Wysłany: 2008-04-28, 21:52 Wspólny wyjazd na wakacje?
Witam, wspólnie z moją ukochaną zakładamy ten temat żeby poradzić się was na temat tego, jak mamy powiedzieć moim rodzicom, że chcemy wyjechać razem na obóz za granice?
sytuacja jest taka, że rodzice mojej najmilszej wiedzą o tym i się zgadzają, ale nie wiemy jakie podejście zrobić do moich rodziców...:(
oni mają jakieś wyszukane zdanie na takie tematy więc bardzo się boimy..:(
czy wystarczy to, że dostane się do dobrej szkoły i to będzie jakaś nagroda?
czy mam jakoś powiedzieć rodzicom żeby sobie zrobili wakacje beze mnie czyli bez żadnego zaczepu itp?
oni nie są starzy więc chcą się jeszcze bawić...
moja Ukochana chce na spontana zadzwonić do mojej mamy i pogadać z nią o tym.
macie jakieś podzielone opinie na ten temat? wiecie co mamy robić żeby nam się udało i zebysmy przekonali moich rodziców?
Meandyou najpierw zacznijmy od tego ile macie lat...?! Bo jeżeli poniżej 18, to raczej będzie trudno przekonać Twoich rodziców do tego, abyście wyjechali razem na ten obóz..! Jeżeli nawet Twoja Ukochana nie ma 18 lat, to może ma wyrozumiałych rodziców...! Jeżeli dziewczyny rodzice sie zgodzili to Twoi na pewno sie zgodzą! Tylko musisz spokojne do tego wszystkiego podejść, a będzie dobrze.... !
Powiem Ci, że 16 lat to nie za dużo....! Mogą np. obawiać sie tego, że wrócicie i po jakimś czasie okaże sie, że bedziecie mieli maleństwo...! To może być jeden z powodów! Drugi to taki, że będą sie bali aby nikt Was niczym nie poczęstował narkotykami, papierosami itd..!
I najlepiej przyjdź z dziewczyną do rodziców i pogadajcie o tym, że chcecie jechać, że dacie sobie radę i nic Wam sie nie stanie..!
Pamiętaj i jeżeli Cię puszczą to nie zawiedź ich zaufania.., bo odzyskać zaufanie jest bardzo trudno...!!
Odradzałabym mieszanie w to dziewczyny, przynajmniej podczas pierwszej rozmowy. Nie napisałeś co prawda, jaki Twoi rodzice mają do niej stosunek, czy ją akceptują, lubią, jak podchodzą do Waszego związku, ale macie po 16 lat i jesteście razem raptem 7 miesięcy. Nie jesteście narzeczeństwem, ona nie należy do rodziny i rodzice mogą czuć się niekomfortowo podczas tej rozmowy, gdy ona przy niej będzie, zwłaszcza, jeśli będą mieć jakieś obiekcje.
Powinieneś załatwić to sam, bo w końcu to o Ciebie się martwią i Ty jesteś ich dzieckiem, nie ona. Wyjaśnij im spokojnie, że bardzo Ci na tym zależy, przyjmij na siebie jakieś zobowiązania i warunki, jak choćby ta dobra szkoła. W razie wątpliwości rodziców możesz użyć argumentu, że rodzice dziewczyny wyrazili zgodę na Wasze wspólne wakacje i zaproponować, by z nimi porozmawiali - nie z dziewczyną, ale z jej rodzicami.
Nie rozumiem, przeciez równie dobrze chlopak moglby pojechac na oboz , tam poznac jakas dziewczyne i z nia zmajstrowac potomka. Dla chcaego nic trudnego...
Ja bym własnie tak podeszła rodziców,że jedziecie na obóz gdzie bedzie mnóstwo innych ludzi, a nie na wczasy we dwoje.
finanse bedą takie, ze oboje mamy po 50% tego co potrzebne. ale jesli chodzi o finanse to nie będzie problemu.
w sumie argument Keiko bardzo przypadł mi do gustu, bo bądź co bądź to jest prawda.
Moi rodzice ją lubią, uwazają za sympatyczna i odpowiedzialną osobe itp.
jestemy razem 7 miesięcy ale znamy sie dluzej i bylismy przyjaciółmi.
pomimo naszego wieku bo wiem, ze to 16 lat to nie duzo nie zachowujemy sie jak dzieci i nie bawimy sie w "chodzenie" (nie cierpie tego określenia ) jesteśmy odpowiedzialni jak na swój wiek i wiem co może się zdażyc i znamy swoje granice.
jesli chodzi o Jej rodziców to chcą żebysmy pojechali razem bo wtedy moja jedyna wg Jej mamy będzie przy mnie bezpieczna.
Po prostu jak już SIS napisała porozmawiaj ze swoimi rodzicami...! Do wakacji jeszcze trochę czasu, ale lepiej załatwić to teraz i mieć spokojną głowę...
Życzę powodzenia...
Nie rozumiem po co od razu wszystko komplikować - nie zakładaj z góry reakcji swoich rodziców, porozmawiaj z nimi samemu, na spokojnie wyjaśnij, dlaczego chciałbyś pojechać na ten obóz, że jest dla Ciebie ważny, zapewnij o tym, że będziesz 'mądry'. Ewentualnie możesz umówić swoich rodziców z rodzicami dziewczyny - ale to w ostateczności.
_________________ bo w życiu ważne jest poczucie koloru !!
'czy świat się wiele zmieni jeśli z młodych gniewnych wyrosną starzy wpannolekkichobyczajowieni?'
Nie rozumiem po co od razu wszystko komplikować - nie zakładaj z góry reakcji swoich rodziców,
Dokładnie. Ja nie raz już się miło rozczarowałam - spodziewałam się ciężkiej przeprawy z rodzicami, a usłyszałam "masz swój rozum, korzystaj z niego" i dostawałam zgodę. Jeżeli rodzice mają Cię za w miarę odpowiedzialnego i godnego zaufania, to powinni się zgodzić. Zwłaszcza, jeśli chcecie sami to sobie sfinansować. Pomysł z przyjęciem jakiegoś zobowiązania na siebie też jest dobry. A rozmowa Twoich rodziców z jej rodzicami - to ostateczny środek.
_________________ Dum spiro, spero
"Wiec dochodzimy do konkluzji, iz ewenement jest ewidentnym paradoksem konstruktywnej rekapitulacji skolidowanej na adekwatnych arkanach pryncypialnej dystrybucji"
Wysłany: 2008-05-02, 15:09
Polecający: sama je odnalazłam :D
Sol napisał/a:
Colorblind napisał/a:
Nie rozumiem po co od razu wszystko komplikować - nie zakładaj z góry reakcji swoich rodziców,
Dokładnie. Ja nie raz już się miło rozczarowałam - spodziewałam się ciężkiej przeprawy z rodzicami, a usłyszałam "masz swój rozum, korzystaj z niego" i dostawałam zgodę. Jeżeli rodzice mają Cię za w miarę odpowiedzialnego i godnego zaufania, to powinni się zgodzić. Zwłaszcza, jeśli chcecie sami to sobie sfinansować. Pomysł z przyjęciem jakiegoś zobowiązania na siebie też jest dobry. A rozmowa Twoich rodziców z jej rodzicami - to ostateczny środek.
fakt,ale przekonanie rodzicow by pozwolili na wyjazd z dziewczyna za granica w wieku 16 lat, to moze byc ciezka przeprawa.. powodzenia zycze
_________________ "- Boję się.
- To dowód, że kochasz życie."
fakt,ale przekonanie rodzicow by pozwolili na wyjazd z dziewczyna za granica w wieku 16 lat, to moze byc ciezka przeprawa..
Ale rodzice dziewczyny już się zgodzili. Poza tym, nie chcą wyjeżdżać sami, tylko na zorganizowany obóz, z innymi uczestnikami.
_________________ Dum spiro, spero
"Wiec dochodzimy do konkluzji, iz ewenement jest ewidentnym paradoksem konstruktywnej rekapitulacji skolidowanej na adekwatnych arkanach pryncypialnej dystrybucji"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum