Moje życie nie było usłane rozami,dzieki mojemu facetowi,jestem ciekawa co wy jesteście wstanie wybaczyc swojej ukochanej osobie,bo mnie spotkało wszystko co najgorsze!!...jestem z nim do tej pory,chyba wybaczyłam bo go bardzo kocham
ja moze podam przyklad:
bylem z dziewczyna 3 lata, pod koniec dowiedzialem sie ze ona mnie przez 2 miesiace oklamywala i spotykala sie z innym i potrafila rozmawiac ze mna przez telefon bedac u niego i siedzac z nim przed telewizorem,na dodatek wszystkiego dowiedzialem sie od niego. fajnie nie? wybaczylem jej po 3 dniach , glupi bylem...
_________________ Imagine there's no heaven
iIs easy if you try
No hell bellow us
Above us only sky
Wysłany: 2007-10-29, 00:23 Re: wybaczyc czy nie!!!!
agnes31 napisał/a:
Moje życie nie było usłane rozami,dzieki mojemu facetowi,jestem ciekawa co wy jesteście wstanie wybaczyc swojej ukochanej osobie,bo mnie spotkało wszystko co najgorsze!!...jestem z nim do tej pory,chyba wybaczyłam bo go bardzo kocham
Zastanow sie czy on cie kocha???????? zal mi takich ludzi jk ty ze wybaczaja zdrade
Poradzcie mi...
Jestem z dziewczyna od 4 miesiecy kocham ja i bardzo mi na niej zalezy tylko ona jest strasznie trudna... widzimy sie tylko w weekedny bo dzieli nas 50 km... on ma wieczne humorki i nie jest wylewna w swoich uczucia np. jak przyjade do niej to jedego dnia potrafi sie do mnie kleic caly dzien widac po niej ze jej zalezy ze tesknila a nastepnego dnia jest strsznie obojetna nawet sie nie przywita ze mna jak przyjde a jak jej sie spytam dlaczego taka jest to zaraz naskakuje na mnie ze co ja od niej wymagam ze ciagle cos od niej chce ze ciagle sie pytam dlaczego a do tego jeste jej byly ciagel pisze smsy dzwoni chce sie spotak zapewnia mnie ze nic nie zrobi ze nie odbiera ale ja przeczytalem jej meila ktorego wyslala do kolezanki bylo tam napsiane ze te nasze problemy ostanio sa spowodowane tym ze jej byly sie pojawil tym swoim pisaniem smswo dzownieniem przypomina jej sie on mysli o nim chodzi jej po glowie w tym meilu zapoweniala koleznake ze nie wrocie do niego ze chce byc ze mna ale ja nie wiem co mam robic....... pomozcie
hmm pytanie, ktore postawilas Agnieszko jest strasznie trudne poki co nie potrafie na nie odpowiedziec z racji braku doswiadczenia w owej kwestii a gdybanie nie ma wiekszego sensu dla mnie
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum