to problem, że się zaręczyła i myśli o ślubie? fajne macie problemy..
_________________ Jutro, gdy zabraknie poezji,
Jutro dziwne słońce nauki zmrozi krew,
Jutro przestaniemy być piękni,
Jutro! Lecz dzisiaj ostatni chwalmy dzień..
jakby mój obecny narzeczony oświadczył mi się po 3 miesiącach to dostałby kosza. jak już napisałam, napradę nie rozumiem po co niektórzy ludzie tak się spiesza do ślubu. zupełnie niepoważne...
_________________ "wierzę w Ciebie boś Ty wierna, wszechmocna i miłosierna xD" .....
Zakazu nie ma, w końcu żyjemy w wolnym kraju. Ale ile takie narzeczeństwo (czy potem małżenstwo) przetrwa, to zupełnie inna bajka. Po co ten pospiech, goni ich ktoś?
jak uważacie,mozna zaręczyć sie po 3 miesiącach znajomosci?
Ależ oczywiście, że można się zaręczyć po 3 miesiącach znajomości. Moi rodzice są świetnym przykładem. Po 3 miesiącach znajomości mój tata oświadczył się mojej mamie W tym roku mieli 21 rocznicę ślubu
Sol napisał/a:
nażeczeństwo
...narzeczeństwo...
_________________ "Cóż najtrudniejsze z wszystkiego?
A prostym wydaje się zgoła:
Dojrzeć spojrzeniem własnym
To, co się przed nim nie chowa"
można się zaręczyć po 3 miechach ale moim zdaniem w takim krótkim czasie młodzi ludzie się nie poznają (swoich wad) tak szczegółowo jak przy dłuższym chodzeniu, a późnej będąc małżeństwem są kłótnie,żale nie daj Boże przemoc . Po co się śpieszyć, lepiej zrobić coś powoli.Miłość nie ucieknie.
Zbychu tylko pogratulować takiego związku twoich rodziców, respect
_________________ Posłuchaj głosu serca...ono choć małe...prawde zawsze powie
oczywiscie problem jest jeżeli znają sie dopiero od tych 3msc., bo jak już ktos wyżej napisał, dobrze sie nie znają i potem mogą miec spore problemy, ale jeżeli mieli dobry kontakt przed byciem z sobą i już po 3 msc. chca się zaręczać (co nie znaczy, że ślub musi byc od razu, chociaż w tym też nie widzę nic złego;) ) , robia to śwaidomie i są dojrzali, to gratuluję i życze powodzenia:)
_________________ Uśmiechnij się. Jutro możesz nie mieć czasu (;
Zwariowałaś? Co Ty tu za herezje opowiadasz? Tfu, tfu ;p
Sol napisał/a:
Po co ten pospiech, goni ich ktoś?
Dobrze postawione pytanie.
Dzięki pewnemu portalowi, którego nazwy nie wymienię, bo podpadałoby to chyba pod łamanie regulaminu, miałam ostatnio okazję dowiedzieć się, co słychać u moich koleżanek i kolegów z podstawówki i ogólniaka. Z niektórymi z nich nie miałam kontaktu od dobrych paru lat, więc miło było znowu zobaczyć znajome twarze.
Ale przy okazji przeraziłam się. Spora część dziewczyn powychodziła za mąż, pozmieniała nazwiska; całkiem liczna grupa ma już pociechy, niektóre całkiem wyrośnięte. Przez chwilę zastanawiałam się nawet, czy może to ze mną jest coś nie tak, może powinnam się statkować i rozmnażać, zamiast bulwersować, może najwyższy czas?
Po dłuższym namyśle doszłam jednak do wniosku, że jednak absolutnie nie czas. I mimo najszczerszych chęci zrozumieć nie mogę, po kiego grzyba ludziom w wieku lat ledwo dwudziestu, tak spieszno do żeniaczki/zamążpójścia. Potrzeba zabawy w dom? Przecież jeszcze zdążą. Obawa, że partner/partnerka zwieje? Hmm... Może jestem ciut ograniczona, ale nie pojmuję tego.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum