Wiek ma pewien związek z dojrzałością. Oraz ze stażem związku.
tak. ale wiek nie jest jedynym kryterium tej dojrzałości. nie można powiedzieć, ze jak ktos jest nastolatkiem to z całą pewnością nie jest dojrzały do zaręczyn.
sis napisał/a:
A ile to jest "chwila" w związku?
pojęcie względne z całą pewnością nie jest nią związek 4letni. więc jeśli założycielka tematu zdecyduje się zaręczyn to nie będą ekspresowe zaręczyny.
sis napisał/a:
I kiedy mowa o związku z na tyle długim stażem, by zaręczyny nie były ekspresowe?
no właśnie, kiedy?? skoro 18lat to ZDECYDOWANIE za wcześnie to jaki jest najlepszy wiek?? 25?? 30??
_________________ "wierzę w Ciebie boś Ty wierna, wszechmocna i miłosierna xD" .....
och, nie wiem... może po prostu ma się wystarczającą pewność, że to TA osoba, żeby chcieć się zaręczyć?? może wtedy jest się dojrzałym do tej decyzji, gdy jest się świadomym, że ma ona jakieś konsekwencje?? a moze po prostu wystarczy poczuć się gotowym do małżeństwa?? chyba do tego nie trzeba mieć lat 25?? można się oczywiście pomylić (w każdym wieku), ale tylko ten się nie myli kto nic nie robi. nie rozwodzą się tylko Ci co się wcześnie pobrali.
więc jeszcze raz: skoro 18stka na karku to zdecydowanie za wcześnie (mniemam, że odnosi się to do każdej osoby) to kiedy jest ten odpowiedni moment??
_________________ "wierzę w Ciebie boś Ty wierna, wszechmocna i miłosierna xD" .....
Jak dla mnie, to mogą się zaręczać jeszcze w podstawówce, mając lat dziesięć. To pewnie tak samo dobry moment, jak osiemnastka; wiele osób już wtedy ma stuprocentową pewność, ze Jasiu, Karolek czy inszy Stasiek z ławki obok to ten jeden, jedyny, wymarzony. Tyle, że z zaręczyn dla samych zaręczyn jeszcze nic nie wynika, więc nie widzę w nich większego sensu. Co to za różnica, czy dwoje ludzi funkcjonuje jako związek bez oficjalnych deklaracji czy narzeczeństwo, skoro tak czy owak ślub odkłada na bliżej niesprecyzowaną przyszłość?
Co to za różnica, czy dwoje ludzi funkcjonuje jako związek bez oficjalnych deklaracji czy narzeczeństwo, skoro tak czy owak ślub odkłada na bliżej niesprecyzowaną przyszłość?
ja nie planowalam slubu z kazdym swoim chlopakiem, na tym roznica polega dla mnie.
dla mnie zareczyny sa rownoznaczne ze slubem pod wzgledem emocjonalnym.
co do wieku - nie sadze zeby mial az tak duze znaczenie, dojrzalosc tez nie jest zwiazana z wiekiem az tak bardzo (przynajmniej z tego co udalo mi sie zaobserwowac); staz zwiazku tez nie jest jakims maksymalnie waznym czynnikiem bo znalam malzenstwa po paru miesiacach znajomosci majace sie lepiej niz te w ktorych wielka milosc trwala od podstawowki.
z tego co wiem nie ma zadnego szablonu 'zareczyny - tyle i tyle lat, slub dokladnie tylee a tyle lat pozniej, dzieci bla bla a staz od tylu do tylu', ani zadnego algorytmu. ale z tego co mi sie wydaje, jesli ktos pisze 'czy 18 lat to nie za wczesnie na zareczyny?' i jeszcze zdarza mu sie napomknac cos o zareczynach 'wstepnych'... to nie do konca wie co robi.
_________________ yeah, I do like open windows
!UWAGA ZBIERAM CHĘTNYCH NA PIESZĄ WYPRAWĘ Z DUNIEKRKI DO NANTES WZDŁUŻ WYBRZEŻA, LIPIEC-SIERPIEŃ 2009; KONTAKT: PW, GG!
Co to za różnica, czy dwoje ludzi funkcjonuje jako związek bez oficjalnych deklaracji czy narzeczeństwo, skoro tak czy owak ślub odkłada na bliżej niesprecyzowaną przyszłość?
związek bez deklaracji a narzeczeństwo, gdzie młodzi planują ślub na bliższą lub dalszą przyszłość się róznią. zaręczając się podejmujesz już trochę większe zobowiązanie wobec drugiej osoby niż będą w zwykłym związku.
cotopaxi napisał/a:
dla mnie zareczyny sa rownoznaczne ze slubem pod wzgledem emocjonalnym.
zgadzam się
cotopaxi napisał/a:
ale z tego co mi sie wydaje, jesli ktos pisze 'czy 18 lat to nie za wczesnie na zareczyny?' i jeszcze zdarza mu sie napomknac cos o zareczynach 'wstepnych'... to nie do konca wie co robi.
moim zdaniem nie tylko nie wie co robi.... być może taki ktoś w ogóle nie jest pewien, czy tak powinno być, czy robi dobrze. bo dlaczego dziewczyna pyta się obcych osób, czy zaręczyny w tym i tym wieku to coś normalnego?? dlaczego pyta czy powinna się zaręczyć?? jakby była pewna, że tego chce, to by nie pytała. jeśli ktoś nie jest pewien słusznosci tego kroku to odradzałabym zaręczyny...bo po co??
_________________ "wierzę w Ciebie boś Ty wierna, wszechmocna i miłosierna xD" .....
Nie wiem co to są wstępne zaręczyny, ale wiem że zaręczyny nie powodują żadnych skutków prawnych, ani też do niczego nie zobowiązują. Zawsze można je zerwać bez większych konsekwencji. Nie trza się od razu po zaręczynach żenić, więc nie maja takiego wielkiego znaczenia,ale mimo wszystko proponowałbym trochę zaczekać w waszym przypadku.
_________________ "Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował tego, czego nie zrobiłeś, niż tego, co zrobiłeś. Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj, śnij, odkrywaj."
zadalabym inne pytanie. skoro nie maja znaczenia ani nie zobowiazuja to po co wogole sie zareczac?
przeciez tu nie chodzi wcale o konsekwencje prawne, tylko o deklaracje - kocham cie i chce z toba byc, zalozyc z toba rodzine, zbudowac z toba dom, moze nawet chce sie z toba codziennie klocic ale cie kocham, bez ciebie nie bede szczesliwy, a ty?
taka deklaracja powinna miec emocjonalnie duzo wieksze konsekwencje niz jakies tam konsekwencje prawne slubu.
bywa ze dwoje ludzi bierze slub cywilny wlasnie ze wzgledu na konsekwencje prawne (moze byc wiele powodow, np uzyskanie obywatelstwa w kraju jednego z sie angazujacych). ale ci ludzie nie oswiadczaja sie sobie, slub cywilny (bo o takim mowie ze wzgledu na to co napisal kolega wyzej) to tylko umowa, papier. oswiadczyny to DEKLARACJA MILOSCI I WIERNOSCI. myslalam ze to ma wieksze znaczenie niz jakiestam podzialy majatku, zgody wspolmalzonkow na cokolwiek i wiele inych bzdur...
_________________ yeah, I do like open windows
!UWAGA ZBIERAM CHĘTNYCH NA PIESZĄ WYPRAWĘ Z DUNIEKRKI DO NANTES WZDŁUŻ WYBRZEŻA, LIPIEC-SIERPIEŃ 2009; KONTAKT: PW, GG!
zadalabym inne pytanie. skoro nie maja znaczenia ani nie zobowiazuja to po co wogole sie zareczac?
to też tylko Marcel najpierw pisze, że zaręczyny to w sumie takie nic, bez konsekwencji, bez deklaracji, a potem jakby zmienia front i twierdzi, żeby zaczekać. więc: skoro to takie nic to po co dziewczyna ma czekać?? czy jednak nie jest tak, że zaręczyny mają jakieś znaczenie??
cotopaxi napisał/a:
taka deklaracja powinna miec emocjonalnie duzo wieksze konsekwencje niz jakies tam konsekwencje prawne slubu.
ja sama wychodzę z takiego założenia to nie jest, że człowiek się zaręcza, a potem może sobie od tek odejść jakby nigdy nic. zaręczyny to już jest bardzo poważny krok, nie ważne czy ten ślub jest planowany na "już" czy na "za 5 lat". ja już praktycznie traktuję mojego narzeczonego jakby był już moim mężem
_________________ "wierzę w Ciebie boś Ty wierna, wszechmocna i miłosierna xD" .....
Chyba tego, że się kogoś poślubi i dochowa mu się wierności do tego czasu.
_________________ "Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował tego, czego nie zrobiłeś, niż tego, co zrobiłeś. Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj, śnij, odkrywaj."
Chyba tego, że się kogoś poślubi i dochowa mu się wierności do tego czasu.
do czasu ślubu, a jak już się poślubi partnera to nie trzeba dochowywać wierności?
Poza tym jeśli zaręczyny są deklaracją tejże wierności do czasu ślubu, to chciałabym tylko tak nadmienić, że gdy jest związek, uczucie, to i bez zaręczyn <czy. tej deklaracji> partnerzy chcą być wierni, wiedzą, że wierność to podstawa związku.
_________________ bo w życiu ważne jest poczucie koloru !!
'czy świat się wiele zmieni jeśli z młodych gniewnych wyrosną starzy wpannolekkichobyczajowieni?'
czego deklaracja jest slub.
NIE OPUSZCZE CIE AZ DO SMIERC
tyle, że zaręczyny, ani ślub nie są tego gwarancją.
Nie wiem, czemu, ale niektórzy właśnie potrzebują takowej gwarancji, dowodów, że z kimś będą w postaci jakiś chociażby zaręczyn, ślubu - a jak dla mnie to ani zaręczyny, ani ślub nie są takową gwarancją, bo wszystko zależy od osób, tego co czują do siebie i to uczucie powinno być stawiane na piedestale, a nie jakiś pierścionek, papierek itp. - to są tylko przedmioty, którym nadaje sie jakąś symbolikę - a to, co najważniejsze jest w sercu, a nie jakieś deklaracje w postaci zaręczyn, ślubu. Kochamy się, chcemy być razem pomimo, a nie dlatego, że słuchaj jest taka deklaracja w postaci zaręczyn, teraz wiesz, że Cię nie opuszczę, bo się z Tobą zaręczyłem.
_________________ bo w życiu ważne jest poczucie koloru !!
'czy świat się wiele zmieni jeśli z młodych gniewnych wyrosną starzy wpannolekkichobyczajowieni?'
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum