Kocham pewnego chłopaka z którym byłam kiedyś i rozstaliśmy się na jakiś czas. Teraz chcemy być znowu razem.Moja rodzina nigdy go nie lubiła.Ja na dodatek mam pokój z siostrą.Jak mamy się spotykać gdy nie mam własnego pokoju a moja siostra nienawidzi mojego chłopaka.Jak mamy się spotykać gdy moja rodzina jest przeciwko temu związkowi?Czy jest sens walczyć i w jaki sposób?
Proszę pomóżcie!!
nie musicie sie spotykac w domu, a jesli naprawde go kochasz to pewnie ze jest sens , ale z jakiego powodu Twoje rodzina go nie lubi?? nalezy sie nad tym tez zastanowic
_________________ "Baczność! Do góry ręce. Pan bierze udział w tej piosence!"
nie walczyć tylko robić swoje co, musisz kogoś pytać o zdanie?? to Twój związek.
megika, co co Twojej matki to chyba powinnaś zacząć odcinać pępowinę zamiast narzekać że mama Ci zabrania, nawet gdy jesteś w pewnym stopniu niepełnosprawna (na ile niepełnosprawna?? na tyle by nie móc wychodzić??). jeśli jesteś wystarczająco dorosła to nie musisz się wiecznie nadopiekuńczą matką przejmować.
to czy będziesz chciała ciągnąć ten związek pomimo trudności czy rozłożysz ręce i stwierdzisz, że jest za ciężko "bo coś tam", będzie świadczyło na ile tak naprawdę zależy ci na tym chłopaku.
_________________ "wierzę w Ciebie boś Ty wierna, wszechmocna i miłosierna xD" .....
Wysłany: 2008-03-08, 19:56
Polecający: www.google.com -> Forum ogolnotematyczne
Nie dawaj sie rodzinie. Milosc do partnera jest najwazniejsza jest Wam ciezko, ale czy nie jest warto meczyc sie z rodzina, az bedzie mozna stac sie samodzielnym, w koncu sie wyprowadzic? Nie poddawaj sie.
Prawda! Bardzo mądra wypowiedź! Ja też mam pokój z siostrą i co z tego! Niech rodzina myśli o im co chce! WAŻNE, ŻE GO KOCHASZ!!!
_________________ Pieprz mnie bo ja tego chcę! Twój kutas mnie podnieca a twe piersi rządają mojego języka! Cipcię mam mokruką i nabijam się na ogórka! Kocham seks!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Jestem niepełnosprawna ruchowo (sama nie chodzę) a mój chłopak jest niskiego wzrostu.Jak więc mamy się spotykać.Mój facet mieszka daleko ode mnie i nie możemy się spotkaać na godzinkę.Jak przyjeżdża do mnie to na cały dzień a pozatym musi gdzieś spać.Gdybym była sprawniejsza mało obchodziłoby mnie co myśli moja rodzina a tak jestem od nich zależna (niestety).
Moja mama chce rządzić a mój facet się jej nie daje, mojej siostrze nie podoba się jego charakter poza tym obydwie powtarzają że oboje jesteśmy niepełnosprawni a on ze względu na swój niski wzrost (on ma 145 cm ja 160 cm) nie będzie w stanie mi pomóc.
Dla mnie wzrost nie gra roli a moja rodzina jak widać ocenia po tym ludzi bo przecież "co powoiedzą ludzie" dla nich kur.. jest to ważniejsze niż moje szczęście i moje uczucia.
To może jeszcze raz porozmawiaj z Mamą o tym ?
Przecież ona chce dobrze, a więc wytłumacz jej, że chciałabyś być szczęśliwa bez względu na to co mówi Babcia Jadzia, sąsiadka Zosia czy chrzestny siostry ...
A co takiego on zrobił jeszcze niewłaściwego według siostry i Mamy ?
to jest twoje szczescie i musisz o nie walczyc, nie powinnas rezygnowac z milosci tylko dlatego ze twoja rodzina wstydzi sie waszego zwiazku przed sasiadami... jeszcze takie male pytanko ile ty i twoj chlopak macie lat? pozdrawiam
_________________ Nic na ziemi nie dzieje się bez przyczyny...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum