Witam, niewiem czy taki badz podobny temat zostal juz zalozony jesli tak to rpzeprzaszam (stron jest za duzo aby sprawdzic a ja czasu niemam bo mma talent sie zaraz zaczyna:D). a temat moj jest taki : czy zwiażek bez sexu jest... jakby to powiedziec... realny... z kobiecego punktu widzenia pewnie jak najbardziej ale czy z męskiego? ja mam duzo hormonow w sobie (wiem bo mam duzą ochote bardzo czesto:PP, dlatego jak niedsotaje tego co chce to wlaczam pornusa a dalej to juz wiadomo:PP). jestem z dziewczyną od rok i z tego co widze to ona niema tyle hormonów co ja. ostatnio chyba nawet (mało, jesli nie w ogole niema bo nawet calowac sie z jezyczkiem niechce tylko normalnie czyli małe pocalunki duzo ale malych, podczas gdy ja chcialbym rzadko ale za to duze (czyli z jezyczkiem). ja jej to kilka razy mowilem, ale ona... raz dwa okej, ale potem normalnie juz.... zreszta ona prawie wszystko co mi sie niepodoba to mowi okej po czym miesiac dwa i wraca do normy.... okej kocham ją więc wytrzymuje(akceptuje to po czasie jak widze ze kolejnka rozmowa niema sensu..)z ciagu tego jednego roku mielismy 3 "zblizenia" i zadnego sexu... i z tego co widze to niezanosi sie na sex bo jak dla mnie to mielismy duzo okazji na sex a onaa jakos niewykazywala chęci.... niechce z nią zrywac, bo narazie to tylko rok... chce poczekac jeszcze rok conajmniej, zanim podejme decyzje powazną. sory ze sie troche rozpisalem ale wino se otworzylem przedchwila i mi sie zalaczylo pisanie:)) a wracajac do tematu tooo : ZWIĄZEK BEZ SEXU???
czy zwiażek bez sexu jest... jakby to powiedziec... realny...
Jak najbardziej. Istnieją osoby aseksualne, które nie odczuwają potrzeby uprawiania seksu. W ogóle. Innego rodzaju bliskość fizyczna, np. przytulenie, owszem, sprawia im przyjemność, ale brak seksu jest dla nich czymś absolutnie normalnym.
czy zwiażek bez sexu jest... jakby to powiedziec... realny...
Jak najbardziej. Istnieją osoby aseksualne, które nie odczuwają potrzeby uprawiania seksu. W ogóle. Innego rodzaju bliskość fizyczna, np. przytulenie, owszem, sprawia im przyjemność, ale brak seksu jest dla nich czymś absolutnie normalnym.
czyli moge smialo przypuszczac ze moja dziewczyna jest aseksualna?? i ze ja jestem juz przegrany.....( bo ja jak pisalem mam duzy popęd seksualny) i sex z nią za rok czy dwa nadal niebedzie istnial(bo taką mam nadzieje, że za rok sie odblokuje....)
może po prostu chce poczekać..
może nie uważa że jesteś tym właściwym jeśli takiego szuka
a może nine czuje tej "chemii" dlatego tak "ogranicza" wszystko do minimum..
a związek bez seksu... hmm.. będzie na pewno silniejszy..
kumpla panna dopiero po 5-6 m-cach posżła z nim na całość ale ja uważam że to już jest za długo..
_________________ Łagodnie tak opadam w dół odkrywam niespotkany świat...
'nie chce'
czasowniki z przeczeniem 'nie' piszemy osobno
Doctor napisał/a:
conajmniej
'co najmniej'
Doctor napisał/a:
przedchwila
'przed chwilą'
Doctor napisał/a:
czyli moge smialo przypuszczac ze moja dziewczyna jest aseksualna??
Jak już pisał bro, fakt, że Twoja dziewczyna nie ma ochoty na seks nie przesądza jeszcze, że jest ona aseksualna. Być może ma jakiś problem, coś ją blokuje i np. wizyta u specjalisty jest w jej przypadku wskazana. Rozmawiałeś z nią na ten temat?
Doctor napisał/a:
taką mam nadzieje, że za rok sie odblokuje...
Jeśli ma jakiś problem, to sama z siebie raczej się nie odblokuje. Zwłaszcza jeśli jej chłopak nie wykazuje większego zainteresowania przyczyną jej oziębłości tylko, jak sam pisze:
Doctor napisał/a:
jak niedsotaje tego co chce to wlaczam pornusa a dalej to juz wiadomo:PP
nadzieja@ napisał/a:
myślę ze istnieje związek bez sexu. wtedy wydaje mi sie ze jest to prawdziwa miłość
A z seksem to już miłość nieprawdziwa?
[ Dodano: 2008-11-30, 13:50 ]
Sweetrush napisał/a:
a związek bez seksu... hmm.. będzie na pewno silniejszy..
Jak pooziomka myślę że pogadać by się przydało z dziewczyną. Pisać na forum nie zaszkodzi, moze ktoś pomoze, podprowadzi jakiś pomysł co robić. A dziewczyna jest bardzo młoda? Wtedy by to sporo tłumaczyło.
ZWIĄZEK BEZ SEXU???
Jej widać z tym dobrze, bądź jest z tym jakiś problem. Religia może być powodem. Jeśli tak to pogadać i ślub - po problemie
_________________ Pędzący tłum mija Cię, powietrzem jakbyś był.
Na ulicy setki aut i krzyk.
Siedzisz sam na ławce tej, poezji czytasz tom,
Nie spiesz się w ten słoneczny dzień, Ty wiesz
Albo być, albo mieć
kumpla panna dopiero po 5-6 m-cach posżła z nim na całość ale ja uważam że to już jest za długo..
O.o
a jak ktoś chce do ślubu poczekać?
matko. jakie podejście...
Sweetrush napisał/a:
a związek bez seksu... hmm.. będzie na pewno silniejszy..
dlaczego?
moim zdaniem seks umacnia związek. pierwszy raz spotykam się z opinią, że nie >.<
Doctor, porozmawiaj z nią, dlaczego nie chce się odblokować, a nie tylko, że po prostu potrzebujesz. Może ukrywa coś, może ma, jak już wcześniej wspominano, jakiś wewnętrzny problem, bariere psychiczną?
_________________ Jestem zboczona, a ty mężczyzno, podgatunku, nie wmówisz mi, że to nienormalne.
a może nine czuje tej "chemii" dlatego tak "ogranicza" wszystko do minimum..
hmmm... no niewiem calowac sie chce( z jezyczkiem nie, ale normalnie tak) przytulac i takie tam tez..) ostatnio nawet zdjela spodnie zebym mogl jej posladki dotykac na co jeszcze pol roku temu mi niepozwalała.... trudno jest ją zrozumieć czasami... ale zdanie wszystko do minimum daje mi juz do .. a chemia... chyba istnieje... ostatnio mielismy kryzys ( 2 miesiace moze 3 sie klucilismy bardzo czesto, ale wszystko sobie wytlumaczylismy. Ona powiedizala ze zrobi wszystko zeby nasz zwiazek trwal dalej, ja tez no i jest OK)
karczoch napisał/a:
Doctor, porozmawiaj z nią, dlaczego nie chce się odblokować, a nie tylko, że po prostu potrzebujesz. Może ukrywa coś, może ma, jak już wcześniej wspominano, jakiś wewnętrzny problem, bariere psychiczną?
problem psychiczny..... hmm .... cos tam kiedys gadala na temat swoich piersi ... mowila ze jakby mi opowiedziala to rozpłakała by mi się, dlatego nielubi mi ich pokazywac.... prozilem ją zeby mi powiedziała, ale ona nie. ja nie bede jej naciskał, skoro niechce. Poprostu to zaakceptuje. No ale juz mi pokazuje częsciej, niema tego co na poczatku.
pooziomka napisał/a:
A moze Twoja dziewczyna wyznaje zasade seks po slubie?? nie przyszlo Ci to do glowy?? czemu z nia nie porozmawiales zamiast pisac o tym na forum???
tak rozmawiałem, ona tego nie wyznaje. Pisalem na poczatku ze mielismy 3 zblizenia. czyli 3 razy probowalismy(bo ona jest dziewicą, ale nie wyszło) takze 3 razy sie rozebrała do naga i no... moze nie zrobilismy ale probowalismy. Jak mi pozniej powiedziała niewyszlo nam bo niby sluza była za sucha czy cos tam takiego(nieznam sie do konca:PP) ostatni raz sprobowalismy w lipcu ( pod koniec) nad morzem. potem te 2-3 miesiace klutni to wiadomo, nawet ja niemialem ochoty.) ale wczesniej.... albo teraz.... nic...
zawsze mowi ze jest zmeczona po pracy, albo nic niemowi.... fakt ze pracuje ciezko i jeszcze przy tym musi sie uczyc bo studiuje usprawiedliwia ją duzo, ale nie w 100% bo znam duzo ludzi ktorzy prowadzą taki tryb życia i nie narzekają na brak sexu. Zresztą ja wsumie nie lubie pornownywac siebie do innych, ale co.,.. czemu ja mam cierpiec. przeciez mielismy tyle duzo okazji, a ona niewykazywala chęci... ehh ...
Ostatnio zmieniony przez Doctor 2008-11-30, 16:38, w całości zmieniany 2 razy
bo niby sluza była za sucha czy cos tam takiego(nieznam sie do konca:PP)
No widać że się nie znasz
Czyli że co?
Ona się rozebrała a ty łup na nią gotowy do akcji? Każda śluza byłaby sucha przy czymś takim
Mnie po trzech takich akcjach też by się odechciało, poszłabym do sex shopu kupić sobie wibrator, i sama zadbałabym o to żeby było mokro
_________________ Ludzie dzielą się na dwie grupy : psychicznych i tych jeszcze nie zbadanych.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum