skromność nie szczerość. ale poważnie tak bym radziła zrobić, choć jeśli autorka tematu już zaczęła bawić się w rozplątywanie to czarno to widzę..
_________________ Jutro, gdy zabraknie poezji,
Jutro dziwne słońce nauki zmrozi krew,
Jutro przestaniemy być piękni,
Jutro! Lecz dzisiaj ostatni chwalmy dzień..
noo według mnie jak już ktos się decyduje na dredy to powinien mieć ta swiadomośc że rozczesywanie tego będzie cholernie trudne a skutki tego nie będą raczej pozytywne...;/
No zgadzam się z przedmówczynią A u mnie to było tak że prawie nic kompletnie nie wiedziałem o dredach.Ale sobie zrobiłem.No i nie żałuje tej decyzji.Mam dredy 3 tygodnie i jeszcze nigdy nie przeszło mi przez myśl ściecie ich
Mam dredy 3 tygodnie i jeszcze nigdy nie przeszło mi przez myśl ściecie ich
a autorka postu ma 2 lata, pogadamy za półtora roku czy więcej, czy ci nie przejdzie przez myśl ściąć..
_________________ Jutro, gdy zabraknie poezji,
Jutro dziwne słońce nauki zmrozi krew,
Jutro przestaniemy być piękni,
Jutro! Lecz dzisiaj ostatni chwalmy dzień..
RaDD napisał/a:
Mam dredy 3 tygodnie i jeszcze nigdy nie przeszło mi przez myśl ściecie ich
a autorka postu ma 2 lata, pogadamy za półtora roku czy więcej, czy ci nie przejdzie przez myśl ściąć..
No wiem wiem.Wszystko może się zdarzyc nagle moge zmienić swoje upodobanie do dreadów.I bede chciał je ściąć.Ale narazie mam nadzieje że nigdy nie przyjdzie mi na myśl ścięcie dreadów.Co prawda mam takie plany ale to w dalekiej przyszłości.Mam zamiar ściąć dready zapuścić znów włosy.Zrobic znów dready i doczpeić sobie moje stare Także z powodu przestania podobania mi się dreadów raczej nie mam zamiaru ich ściać.
mi sięnie podobają megadługie dredy, więc z tym pomysłem ścięcia, zapuszczenia i dopięcia to mi się wogóle nie podoba.
_________________ Jutro, gdy zabraknie poezji,
Jutro dziwne słońce nauki zmrozi krew,
Jutro przestaniemy być piękni,
Jutro! Lecz dzisiaj ostatni chwalmy dzień..
tak może nie na temat, ale kiedys prosiłam o radę w sprawie rozplątywania dredów:) temat jest na forum zamknięty a chce się pochwalić, że miesiąc temu w końcu przeszłam tę katorgę, pomógł mi fryzjer i rozplątałam dredy:) było CIĘŻKO A WŁOSY WYGLĄDAŁY OKROPNIE, minął miesiąc i jest znaczna poprawa dzięki odżywkom za które zapłaciłam majatek:] więc teraz już wiem że nie ma rzeczy niemożliwych:) pozdrawiam wszystkich
Możesz pisać nowe tematy Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum