mam dredy ale chcialabym je rozplątać? na głowie mam je od 2 lat, zaczęłam je rozczesywać ale na głowie zostaje straszne siano:( chciałabym aby moze ktoś mi coś poradził. czy zabierać się za to kiedy są mokre czy stosowac jakieś odżywki ułatwiające rozczesywanie. błagam pomocy
hmmm. nie do konca wiem jak ty chcesz to zrobic. wlosy przeciez sa zniszczone, polamane i po rozczesaniu tak jak mowisz zostaje siano. poza tym to przynajmniej w moim przypadku rozczesanie dreda jest niemozliwe a mam je troche krócej od ciebie. włosy przecież są tak zbite ze doprowadzenie ich do stanu poprzedniego uważam za lekko niemozliwe. nawet jak uda ci sie to zrobic to nie wiem czy bedzisz zadowolona z efektu koncowego.
Zgadzam sie dobrze zrobionych dredow mozna powiedziec ze nieda sie rozczesac. A nawet te gorzej zrobione ale po 2 latach to sie same tak zbija ze no raczej jest to niemozliwe. Pozatym nawet jesli bys probowala i powiedzmy cos by ci sie udawalo to pewnie '1/2' wlosow zostanie ci w rece bo duzo z nich jest po prostu nieprzyczepionych do glowy. Pozatym wlosy były zapewne tapirowane czyli sa poniszczone i raczej ta czesc ktora by sie trzymala by wygladala tak fatalnie ze... no niewiem w sumie jak chcesz by twoja fryzura wygladala Kolejna sprawa ze te wlosy co by zostaly byly by bardzo slabe i kto wie czy duza czesc z tej '1/2' by po jakims czasie nie opuscila twojej glowy.
Ja osobiscie bym poradzil jesli niechcesz tak niemal na 0 sie obcinac to sprobuj zapuszczac wlosy ale ich niedokrecac i tak w miare mozliwosci dbac by sie nieprzyczepialy do dredow. Ale i tak dlugo niepolecam zapuszczac bo wlosy trzymajace dredy troche tez cierpia... Ale chyba najlepsze (dla wlosow) bylby 'jerzyk' kilka milimetrow. Bo wlosy by sie zregenerowaly i byly by znowu silne i ladnie wygladaly.
Jednym słowem siostra, zrobiłaś sobie masakre z włosów. Ja bym ci już radzi zdredować je spowrotem. :lol:
_________________ L is for LOVE, baby
O is for O yes I do
V is for VIRTUE, so I ain't gonna hurt you
E is for EVEN if you want me to
R is for RENDER unto me, baby
M is for that which is MINE
A is for ANY old how, darling
N is for ANY old time
Dołączyła: 27 Sie 2005 Posty: 280 Skąd: zza zakrętu ;]
Wysłany: 2005-09-18, 20:16
To ja bardziej optymistycznie: Jesli juz ich nie chcesz - zetnij. Alr tak, zeby zostalo kilka cm wlosow. otem to naodzywkuj idoprowadz do stanu uzywalnosci , a przeciez wlosy nie reka - odrosna
_________________ (\__/)
(O.o )
(> < ) This is Bunny. Copy Bunny into your signature to help him on his way to world domination!!!
ja też miałam pomysły z rozczesywaniem,ale to nie ma większego sensu.obcięłam się na zapałkę i nie było aż tak żle.włosy szybko rosną,co innego stracić rękę czy nogę...
hmm.. dredów w sumie się nie da rozplątać sa dwa wyjścia.. albo zetniesz się na pare milimetrów, albo poczekasz jakiś czas aby Ci włosy urosły nie zaplatająć od nowa końcówek i pozekasz aż zostanie Ci na głowie więcej niż 3mm włosów.. chodź ten pomysł jest długotrwały i może troszke w efekcie nie ładnie wyglądać.. coz nie wiem jak sobie wyobrazić włosy na pół w dredach
netka_, całkiem fajnie, mamy w szkole laskę, która zapuszczała żeby nie obcinać na krótko i teraz chodzi gładko zaczesana w kucyku a z kucyka wystają dredy, połączenie między dredami i niedokręconymi włosami ma pod gumką i już a niebawem ma zamiar obciąć i będzie miała włosy mniej więcej do połowy szyi
_________________ Jutro, gdy zabraknie poezji,
Jutro dziwne słońce nauki zmrozi krew,
Jutro przestaniemy być piękni,
Jutro! Lecz dzisiaj ostatni chwalmy dzień..
martinka_666 hm.. w sumie ma fajny pomysł, nie martwisz się ze bedziej głupio wygladac ba króciutko obcieta a z rozczesywaniem to kupa roboty i siano na łbie hm.. w sumie najlepszy pomysł;)
zawsze mi chodzil po glowie pomysl zrobienia sobie dreadow, ale jakos mnie powstrzymuje perspektywa tej "zerowki":/
Nie wiem czy dalo by sie zrobic tak z Twoimi "loczkami" :
dready sciac do ramion (nie bylyby wtedy takie ciezkie) i zapuszczac "zwykle" wlosy. Podcinalabys co jakis czas dready, a w okresie przejsciowym wiazala wloski gumka (tak jak ktos juz tutaj poradzil).
_________________ Jutro, gdy zabraknie poezji,
Jutro dziwne słońce nauki zmrozi krew,
Jutro przestaniemy być piękni,
Jutro! Lecz dzisiaj ostatni chwalmy dzień..
Możesz pisać nowe tematy Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum