Forum Ręceprecz odtybetu

• Szukaj • Użytkownicy • Grupy • Współpraca • Czat • Reklamuj Forum ! • Gry online • Katalog Stron
• Rejestracja • Zaloguj • Album

konkurs

Poprzedni temat :: Następny temat
Autor Wiadomość

     Nori  



Dołączył: 20 Sie 2006
Posty: 2126
Skąd: Quickborn, Niemcy

Wysłany: 2008-04-24, 15:10   
   Polecający: www.google.com -> Forum ogolnotematyczne


http://photofun.od.ua/img/tagline_ru_wait.gif
_________________
Interrupted conversion
Blinded mind in fear
Borders on borders
Reality fragmented in beliefs

http://www.lastfm.pl/user/Infocalypse/
 
 
 

     kochanamoniczka  



Dołączyła: 23 Paź 2007
Posty: 305
Skąd: śląsk

Wysłany: 2008-04-27, 17:16   

Część Szesnasta - Follow The White Rabbit -Uwagaaaaa!!!!
Ryk Tygryska poderwał na nogi Prosiaczka, który podskoczył z ławeczki (cała ekipa siedziała właśnie przed domem Królika i sączyła "Kozackoje Igristoje", nowy przebój w melinie BabaJagi) i upuścił na ziemię plastikowy kubek. "Kozackoje" było wytworem specjalistów zza wschodniej granicy i miało kopa podobnego do markowych siarkofrutów z Płońska. Gustowne plastikowe kubeczki to był aktualny wymysł Królika, który stwierdził, że "troszku kultury mieć, TereFere, trza". No więc cała ekipa postanowiła dać Królikowi trochę radości ("Niech ma coś od życia", jak stwierdził Puchatek) i postanowiła przez tydzień używać tych idiotycznych kubeczków. Prosiaczek popatrzył do góry i ze zmartwieniem pokiwał głową.
- Nie, no panowie trzeba coś z tym palantem zrobić. W końcu złamie sobie kark, czy TereFere wie co.
Tygrysek siedział na gałęzi pięć metrów nad nimi i z poważną miną wpatrywał się w dal.
- A co z nim? - wyburczał Kłapouchy, który był wkurwiony na cały świat z powodu tego idiotycznego pomysłu z kubeczkami.
- Co ma być? Wybrał się kutas do kina...
- No, rozumiesz Kłapouchy. Zechciało się debilowi rozerwać kulturalnie, jakby wywalenie jabola z kolegami mu nie wystarczało - Puchatek odłożył na moment kubek i wtrącił się do rozmowy - No więc, TereFere, rozumiesz, polazł sobie chujek do kina i nawet nic nam nie powiedział.
- Po wała miał nam mówić?! - wydarł się Królik, u którego ostatnia porcja "Igristoje" wywołała nagły przypływ animuszu - I tak byśmy nie poszli! Od kiedy Prosiak zarzygał dwa rzędy, bo nie zdążył do klopa, nie wpuszczają nas do żadnego kina.
- Jakie, nie zdążył? Jakie, TereFere, nie zdążył? Nawet nie próbowałem zdążyć - oburzył się Prosiaczek.
- Siarap! - wrzasnął Puchatek - No więc, Kłapouchy, rozumiesz. Polazł ten cymbał do kina, ale wcześniej zapodał sobie dwa siarkofruty, zeżarł porcję kwachu i spalił skręta... No i go, TereFere, w kinie pojebało. Film wlazł mu do życia.
- Co... - zaczął Kłapouchy.
- "Matrix" - ze smutkiem stwierdził Puchatek - Ten kretyn twierdzi, że jest gdzieś indziej i uczy się latać.
- Uwagaaaaa!!! - ponownie ryknął Tygrysek. Nagle gwałtownie ruszył z miejsca, skoczył do góry, zamachał rękoma i efektownie zjebał się pod nogi Puchatka.
- Sam widzisz - Puchatek trącił nogą ledwo przytomnego Tygryska - Totalny pojeb.
- Pierdolę, idę się odlać - oświadczył Królik i powlókł się za róg domku.
Tygrysek powoli podnosił się z ziemi.
- O w mordę. TereFere, jakie to było realistyczne - wystękał i rozejrzał się po wszystkich -
Jesteście ślepi, nie umiecie się wyzwolić. A tylko szerokie otwarcie na nowy światopogląd może...
- Nie, to już jest nie dobrze - stwierdził Kłapouchy - Jest gorzej niż źle.
- Te, Tygrysek - uśmiechnął się szelmowsko Prosiaczek - Gdzie komóra? Tygrysek z przerażeniem zaczął przetrząsać kieszenie.
- Ja pierdolę - wysapał z przerażeniem - Zgubiłem, nie mam łączności z Morfeuszem. To już koniec...
Gwałtownie poderwał się z ziemi i popędził w stronę lasu.
- No, a ty go jeszcze podkurwiaj - wycedził Puchatek - Poleciał kutas do lasu i TereFere wie co mu do łba strzeli. A jak wlizie na wyższe drzewo? Nie będzie czego ze łba zbierać...
- Co z tą komórą? - zagadnął Królik, który właśnie wrócił z krzaków.
- Wczoraj przyjebał jakiemuś palantowi w dresie - uśmiechnął się Prosiaczek - Zabrał mu komórę, bo stwierdził, że musi połączyć się z jakimś Morfinistą, czy TereFere wie czym.
- Idziemy - zawyrokował Puchatek i poderwał się z ławki - Jak znajdziemy tego debila, to w łeb, wiążemy i na trzy dni do piwniczki. I tylko chleb i wóda.
- Chyba woda? - zdziwił się Prosiaczek.
- Mózg ci odjebało? Trzy dni bez alkoholu? Mamy go wyleczyć, a nie wykończyć -
Puchatek z politowaniem pokręcił głową.
Szli leśną ścieżką, gdy nagle Puchatek przystanął i skinął głową w stronę pobliskich krzaków, z których wystawała noga w czteropasiastym dresie.
- Czek it - polecił Puchatek.
Kłapouchy ostrożnie zajrzał między krzaki. Po chwili odwrócił się do kumpli i wzruszył ramionami.
- No to znalazł komórę... Ciekawe gdzie teraz poleciał?
- A co z tym tutaj? - zainteresował się Królik.
- TereFere z tym tutaj. Szukamy Tygryska, a nie oglądamy pobitych palantów. Idziemy -
Kłapouchy ruszył do przodu.
- Czekaj, gdzie go, TereFere, chcesz znaleźć? W pizdu drzew i krzaków. Zesramy się, a go nie znajdziemy - zmartwił się Prosiaczek.
- No to co robimy? - warknął Kłapouchy.
- Bierzemy tego fiuta do chaty. Może coś z niego wyciągniemy.
- Pojebało cię?! Chcesz takie gówno do domu znosić? Sami znajdziemy Tygrycha!
- TereFere, Kłapouchy, myśl trochę! Tak będzie szybciej - Prosiaczek podrapał się w głowę - Może palant coś słyszał, wiesz, że Tygrysek próbuje teraz wszystkich uświadamiać. Może coś mu nagadał?
- Co mógł, do kurwy nędzy nagadać! - Kłapouchy aż posiniał z nerwów - Przecież
Tygrys pierdoli od rzeczy, sam widziałeś...
- Ale coś mógł usłyszeć! - wydarł się Prosiak.
- Chuja mógł! - darł się Kłapouchy - Nie będziemy taskać jakiegoś kutafona przez las!
- Zabieramy!!! - wrzeszczał Prosiaczek.
Wtem rozległ się wystrzał. Prosiaczek i Kłapouchy gwałtownie ucichli i wyciągnęli spod kurtek giwery.
- No to, TereFere, po problemie - rzeczowo stwierdził Królik.
Z krzaków gdzie leżał obecnie już denat wyszedł Puchatek. Zabezpieczył shotguna i schował pod płaszcz.
- Puchatek... - wyszeptał Prosiaczek - Odpierdoliło ci? Mało mamy problemu z Tygrysem?
- Yyyy - zaczął niepewnie Puchatek - Wypadek, chciałem go postraszyć, żeby powiedział gdzie polazł Tygrysek i wypaliło...
- TereFere! - wrzasnął Królik - Jakie wypaliło? Po TereFere żeś wyciągał giwerę? Ten palant i tak by o wszystkim powiedział.
- No, tak - Puchatek zawstydzony grzebał nogą w piachu - Ale na jednym filmie widziałem... Prosiaczek aż usiadł z wrażenia.
- Ja pierdolę - wysapał - Ty też? Co jest, w dupę jeża? Jakaś epidemia? Masz dziedziczny syf zamiast mózgu? Jaki film? Co ty pierdolisz? Rozejrzyj się dookoła! Puchatek tępo popatrzył po drzewach.
- No i? - zapytał niepewnie.
- Co, "no i"?! - ryknął Prosiaczek. - Żadne "no i"! Widzisz gdzieś napis
"HOLLYWOOD"? Takie zajebiście duże, białe literki?!
- Yyyy... Nie - stwierdził niepewnie Puchatek po chwili zastanowienia.
- No bo o to chodzi, ty durna pało, że nie jesteśmy w jebanym Hollywood! To nie jest, TereFere, film! Jasne?!
- No... - wymamrotał Puchatek.
- No i dobra, koniec pierdolenia - włączył się do dyskusji Królik i ruszył dalej ścieżką -
Idziemy szukać Tygryska.
- No, idziemy - kiwnął głową Kłapouchy - Tropem białego króliczka...
- Jakiś taki sraczkowaty, a nie biały - roześmiał się Puchatek.
- Kłapouchy, morda w kubeł - Królik obejrzał się przez ramię i groźnie spojrzał na Kłapouchego.
Przez długą chwilę szli w milczeniu. Wtem rozległ się znajomy ryk.
- Ratunku!!! - darł się z pobliskiego zagajnika Tygrysek - Agenci mnie dopadli! Chcą mnie wykasować.
Nasza gromada pędem ruszyła w stronę zagajnika.
- A niech mu tylko nic nie będzie - wydyszał w pędzie Puchatek - Przypierdolę mu tak, że mu prążki ryja dupą wyjdą...
Po chwili wpadli na małą polanę. Tygrysek stał przywiązany do jednego z drzew i z przerażeniem rozglądał się dookoła.
- Cały? - zapytał Prosiaczek - Te, TereFere, Neo. Nic ci nie jest?
- Jakie: "nic"? - spytał Puchatek - Ma najebane we łbie jak sto sześćdziesiąt. To ma być: "nic"?
Tygrysek z przerażeniem wpatrywał się w grupę przyjaciół.
- Oni tu są... - wyjęczał - Cali w czerni, szukają mnie, wiedzą, że jestem wybrany.
- Nie: "wybrany", a pojebany. To subtelna różnica - Puchatek pokręcił głową i zaczął odwiązywać Tygryska - Jednak masz talent. Ja sam bym się tak za cholerę nie przywiązał...
Nagle Puchatek znieruchomiał.
- Panowie... - wymruczał nie ruszając się z miejsca - Coś tu, TereFere, nie gra. Tygrys ma dwie lewe ręce i każdy to wie. W kółko strzela orły na ulicy, bo nie może sobie zawiązać sznurowadeł. A teraz stoi związany jak nie przymierzając "szynka babuni". Sam tego nie zrobił. No faken łej...
- Oszkurwpier... - zabełkotał Tygrysek - Za późno... Już po nas. Namierzyli nas i odcięli nas od centrali...
- A ten znowu - pokręcił głową Królik - Weź go który pierdolnij, może się zamknie... Idę lać. Po tym syfie, co go ostatnio pijemy szczam jak pies.
Królik odwrócił się i...
- Jebany świat - wyszeptał - Chłopaki, coś, TereFere, nie gra. Wszyscy obrócili się w stronę z której parę minut wcześniej przyszli.
- To oni! - zawył z przerażeniem Tygrysek - Spierdalać! Nikt jeszcze nie przeżył spotkania z agentami.
Między drzewami stało trzech typków w czarnych garniturach i okularach przeciwsłonecznych. Pierwszy z nich wyciągnął z kieszeni telefon, wybrał numer i zaczął cicho rozmawiać. Nasi przyjaciele ze zdziwieniem spojrzeli po sobie.
- Koniec, nie mieszam więcej wińska z wódą - wystękał Kłapouchy - Widzę potem jakichś śmiesznych ludzików biegających po lesie.
- Też widzę - odparł wolno Puchatek - A ja od trzech dni jadę tylko na "Igristoje". Oni są live, i to bardziej niż CNN.
- Uciekajmy! - skowyczał Tygrysek - Znajdziemy inne wyjście z matrycy!
Puchatek gwałtownie pociągnął kolbą shotguna po łbie Tygryska. Tygrysek wywinął podwójnego aksla i glebnął na trawkę. Wszyscy przyjaciele spojrzeli ze zdziwieniem na Puchatka.
- Poważna sprawa - Puchatek skinął głową w stronę trzech gości w garniturach - Lepiej będzie dla Tygrysa jak na jakiś czas faktycznie odpocznie w matrixie. Jeszcze coś by mu do łba strzeliło, wiecie jaki z niego nerwowy rocznik...
- Patrzcie go, w mordę - uśmiechnął się krzywo Prosiaczek - Znalazła się "siła spokoju".
A kto gościowi zmienił rysy twarzy przy pomocy pocisku dum-dum?
Brygada zaczęła podchodzić kolesi.
- Panowie, oni nas ciągłe, TereFere, ignorują - Królik wyglądał na poirytowanego - Strzelamy czy pytamy?
- Spoko, Królik - Kłapouchy wysunął się do przodu - Kulturka musi być. Ja to załatwię.
Podszedł jeszcze kilka kroków do gości w czerni.
- TereFere, w chuja tniecie, czy co? - zaczął zgodnie z protokołem dyplomatycznym
Kłapouchy - Co wam odjebało, żeby wiązać Tygryska do drzewa? Brykał by sobie spokojnie po lasku, walnął jakąś flachę, może by gdzieś wyrwał jakąś niezłą dupę... A wy co? Do drzewa i spokój, tak?
- Cicho, mały - gość z komórą w ręce spojrzał groźnie na Kłapouchego - Już kończę...
- W mordę, TereFere, jaja sobie robicie?! - wydarł się Kłapouchy - Wypierdalać z lasu jak grzecznie proszą, bo jak nie to przestanę być uprzejmy!
Gość schował telefon do kieszeni, przeszedł koło Kłapouchego i stanął przed Puchatkiem.
- Pan Puchatek?
- Nie, TereFere, Królik - wysapał Puchatek. - Co, nie widać?
- Panowie - facet w czerni poprawił okulary na nosie - Spokojnie. Znacie już pana Kudłatego, prawda.
Puchatek podrapał się w łepek.
- Coś było... No jasne. Ten w dupę dęty meksykaniec z walizką. Ale wszystko oddaliśmy.
- No właśnie o to chodzi, że nie oddaliście. Jesteście winni panu Kudłatemu zawartość walizki plus odsetki. Tysiąc dolarów za każdy dzień zwłoki.
Królik parsknął śmiechem.
- Nie, no TereFere gość ma talent. Człowieku idź do szkoły aktorskiej. Tam szukają takich komików... Przecież wasz kurier zabrał całą przesyłkę. Idźcie do domu, co będziecie tak...
Facet gwałtownie uderzył Królika pięścią w tchawicę. Królik charcząc wylądował na kolanach.
- TereFere, przeginacie - warknął Kłapouchy i sięgnął za pazuchę. W tym momencie poczuł przy głowie dwie lufy. Dwaj pozostali goście, którzy stali koło niego trzymali w łapach po gnacie i wtykali mu je do uszu.
- No i jak, Panie Puchatek - gość, z którym rozmawiali ściągnął okulary - Oddajecie?
- TereFere, kretynie, wszystko oddaliśmy - wystękał Puchatek.
- Jak chcesz - facet wzruszył ramionami. W momencie gdy naciskał spust Puchatek zniknął jakby zapadł się pod ziemię.
- Co jest... - wystękał szef grupy. - Co to ma być?
- Szefie - odezwał się jeden z pozostałych - Coś tu nie gra. Zawsze zostawał trup, a dzisiaj...
- Ja was ocalę! - Tygrysek, który właśnie się ocknął zaczął biec przez polanę chcąc rzucić się na napastników.
- Długi, Wąski. Skasujcie tego błazna. Dwaj faceci jednocześnie podnieśli pistolety i wystrzelili.
- TereFere, to po nim - jęknął Kłapouchy - Szkoda Tygryska, fajny był z niego herbatnik. Co on, do ciężkiego chuja, robi?
- Zaczyna wierzyć - poważnie wyszeptał Prosiaczek. W tej chwili Tygrysek raptownie zatrzymał się w pędzie i opadł ślizgiem na ziemię mijając przelatujące pociski. Wykorzystując konsternację przeciwnika Kłapouchy, Prosiaczek i Królik rzucili się na kolesi w garniturkach, którzy w starciu jeden na jeden byli bez szans.
Po chwili leżeli podziurawieni jak sito.
- Skurwysyny - wycharczał Królik - Żyj i pozwól umrzeć...
- No i co robimy? - Prosiaczek niezdecydowany patrzył na Kłapouchego.
- Jak to co? Bierz Tygryska, ja biorę Puchatka i znikamy. Hołm, słit hołm, jak to się mówi. Obalimy flachę, a Tygrysa damy do komórki. Tak jak było ustalone. Odechce mu się odstawiać takie popierdolone sztuczki.
- A ciała?
- A co ja, TereFere, Zakład Oczyszczania Lasu? TereFere im w dupę, jak napisał jakiś poeta...
Towarzystwo wolno powlekło się w stronę chatki.
Następny słoneczny lipcowy poranek rozpoczął się od wycia Tygryska.
- Wyyyyyyypuście mnie stąd! Przecież sami widzieliście! Ja wyminąłem lecące kule, a
Puchatek raptem zniknął! My naprawdę jesteśmy w matrycy!
- Stul japę pojebie - rozległ się głos Kłapouchego - po prostu jak biegłeś wyjebałeś się o korzeń a potem pojechałeś na lisim gównie, tylko dlatego jeszcze żyjesz.
- Właśnie, a ja wpadłem do jednej z dziur, które zostały w lesie po tym zafajdanym
Goferze - dodał Puchatek - oprzytomnij wreszcie!
- Jak mawia agentka Scully, każde zjawisko można naukowo wyjaśnić - dorzucił swoje
Królik i pociągnął łyk "Kozackoje Igristoje" z plastikowego kubeczka.
Tygrysek nie dał się jednak do końca przekonać...
_________________
http://www.fotolog.com/kochanaemomonia
 
 
 

     Nori  



Dołączył: 20 Sie 2006
Posty: 2126
Skąd: Quickborn, Niemcy

Wysłany: 2008-04-30, 19:03   
   Polecający: www.google.com -> Forum ogolnotematyczne


http://mail.google.com/ma...tbrowsercheck=1
_________________
Interrupted conversion
Blinded mind in fear
Borders on borders
Reality fragmented in beliefs

http://www.lastfm.pl/user/Infocalypse/
 
 
 

     Jóga  



Dołączyła: 27 Maj 2007
Posty: 453
Skąd: zza 7 gór, 9 rzek

Wysłany: 2008-04-30, 19:25   

34. Kate Bush - Wuthering Heights
_________________
Be kind to me, or treat me mean.
I'll make the most of it, I'm an extraordinary machine :luka:

 
 
 

     Psycho Krusher  



Dołączył: 09 Wrz 2006
Posty: 1427
Skąd: Hueco Mundo

Wysłany: 2008-05-17, 13:10   

1. Wymień planety wewnętrzne i zewnętrzne
2. Opisz reakcje zachodzące w słońcu
3. Ewolucja gwiazdy (supergwiazda)
4. Rodzaje galaktyk (przykłady)
5. Rysunek budowy: litosfery, skorupy oceanicznej, skorupy kontynentalnej
6. Wulkanizm – wszystko
7. Typy eksplozji wulkanów
8. Jak powstaje magma? Skąd pochodzi?
9. Narysować kar
10. Plamy gorąca – gdzie występują na świecie i co to jest
11. Wydmy – barchany (narysować), paraboliczne i reszta
12. Procesy: redukcja, hydratacja, rozpuszczanie, karbonatyzacja i utlenianie, dehydratacja, hydroliza ( co to jest i przykłady reakcji)
13. Wzór i rysunek osuwiska
14. Kohezja
15. Riplemarki – co to jest
16. Przełomy rzeczne – opisz krótko
17. Rodzaje transportu: (suspensje, itp.)
18. Terasy: podział i powstawanie
19. Kaptaż
20. Klif + rysunek + co to jest + z czego się składa
21. Pływy: jakie są i jak słońce jest ustawione
22. Osady głębokomorskie
23. Sabkha: co to jest i gdzie występuje
24. Geneza lodu
25. Kształty fałdów
26. Uskoki przesuwcze i zrzutowe
27. Wody juwenilne


Jeżeli coś jeszcze dostanę to wstawie na forum…
Miłego opracowywania….

Offline
Raportuj | Cytuj
#198 01-05-2008 11:52:32
Monika
student

Zarejestrowany: 12-01-2008
Posty: 8
E-mail PW Re: Geologia Fiz.To jest część pytań z egzaminu, które sobie przypomnieli ludzie z drugiego roku, bo wtedy tak naprawde nikt ich nie spisywał:


1. Wymień planety wewnętrzne i zewnętrzne
2. Opisz reakcje zachodzące w słońcu
3. Ewolucja gwiazdy (supergwiazda)
4. Rodzaje galaktyk (przykłady)
5. Rysunek budowy: litosfery, skorupy oceanicznej, skorupy kontynentalnej
6. Wulkanizm – wszystko
7. Typy eksplozji wulkanów
8. Jak powstaje magma? Skąd pochodzi?
9. Narysować kar
10. Plamy gorąca – gdzie występują na świecie i co to jest
11. Wydmy – barchany (narysować), paraboliczne i reszta
12. Procesy: redukcja, hydratacja, rozpuszczanie, karbonatyzacja i utlenianie, dehydratacja, hydroliza ( co to jest i przykłady reakcji)
13. Wzór i rysunek osuwiska
14. Kohezja
15. Riplemarki – co to jest
16. Przełomy rzeczne – opisz krótko
17. Rodzaje transportu: (suspensje, itp.)
18. Terasy: podział i powstawanie
19. Kaptaż
20. Klif + rysunek + co to jest + z czego się składa
21. Pływy: jakie są i jak słońce jest ustawione
22. Osady głębokomorskie
23. Sabkha: co to jest i gdzie występuje
24. Geneza lodu
25. Kształty fałdów
26. Uskoki przesuwcze i zrzutowe
27. Wody juwenilne
_________________
Shikata ga nai hito desu ne...


I'm not human I'm a miracle. And even my shadow worships me.
 
 
 

     Jóga  



Dołączyła: 27 Maj 2007
Posty: 453
Skąd: zza 7 gór, 9 rzek

Wysłany: 2008-05-17, 13:27   

_________________
Be kind to me, or treat me mean.
I'll make the most of it, I'm an extraordinary machine :luka:

 
 
 

     Susa  



Dołączyła: 13 Maj 2008
Posty: 29

Wysłany: 2008-05-17, 14:27   

... Bo w oczach tkwi siła duszy.
_________________
"Jeśli czegoś gorąco pragniesz, to cały wszechświat działa potajemnie aby udało ci się to osiągnąć"
Paulo Coelho
 
 

     Jóga  



Dołączyła: 27 Maj 2007
Posty: 453
Skąd: zza 7 gór, 9 rzek

Wysłany: 2008-05-17, 15:31   

08. Anja Garbarek - [Briefly Shaking] The Last Trick
_________________
Be kind to me, or treat me mean.
I'll make the most of it, I'm an extraordinary machine :luka:

 
 
 

     ai500 


Dołączył: 20 Maj 2008
Posty: 8

Wysłany: 2008-05-20, 16:09   

FF8000
_________________
>> NIE KLIKAJ! <<
 
 

     Hellblade  



Dołączył: 05 Maj 2008
Posty: 110
Skąd: z Suwałk

Wysłany: 2008-05-22, 21:32   

key_blind_ufc199
key_blind_ufc200
key_sample1
script_war_1
wtf_screen2
var factive_color = '#F9F9F0';
var faonmouse_color = '#DCDCDC';
var faonmouse2_color = '#E8E8E8';
var l_empty_message = 'Musisz wpisać wiadomość przed wysłaniem';
var no_text_selected = 'Zaznacz najpierw tekst';
var cname = 'bb66b5193f14021';
var cpath = '/';
var cdomain = 'www';
var csecure = '0';
if ( 0 )

(naprawdę nie wiem co to jest :wstyd: )
 
 

     Psycho Krusher  



Dołączył: 09 Wrz 2006
Posty: 1427
Skąd: Hueco Mundo

Wysłany: 2008-05-22, 21:54   

Size: 4075520 bytes
Header found at: 660 bytes
Length: 291 seconds
MPEG-1 layer 3
112kbit, approx. 11164 frames
44100Hz Joint Stereo
CRCs: No, Copyrighted: Yes
Original: Yes, Emphasis: None
_________________
Shikata ga nai hito desu ne...


I'm not human I'm a miracle. And even my shadow worships me.
 
 
 

     Sol  



Zaproszone osoby: 1
Dołączyła: 11 Cze 2007
Posty: 1523

Wysłany: 2008-05-22, 21:56   

REM
_________________
Dum spiro, spero

"Wiec dochodzimy do konkluzji, iz ewenement jest ewidentnym paradoksem konstruktywnej rekapitulacji skolidowanej na adekwatnych arkanach pryncypialnej dystrybucji" :luka:
 
 

     Not4You  



Dołączył: 17 Paź 2007
Posty: 108
Skąd: się bierze piwo?

Wysłany: 2008-05-26, 20:38   
   Polecający: wujek Google


tra, czyli pr
_________________
"Nie ma znaczenia ile masz pieniędzy, ani ile rzeczy, możesz być biedakiem, ale mając psa jesteś bogaty" - Louis Sabin

***
To ja poproszę Denaturat™! Albo jakieś inne wino.
 
 
 

     Alucard  



Dołączył: 06 Maj 2006
Posty: 125
Skąd: Sosnowiec

Wysłany: 2008-05-26, 20:40   
   Polecający: Fantasmagoria


eni
_________________
When it's time to party, We will PARTY HARD!
 
 
 

     Not4You  



Dołączył: 17 Paź 2007
Posty: 108
Skąd: się bierze piwo?

Wysłany: 2008-05-26, 20:42   
   Polecający: wujek Google


Witaj w świecie gier w GG

Graj ze Mną na GG:777 lub ze znajomymi. Więcej na http://gadufun.pl

Jak grać:
* Jeśli szukasz pomocy dla konkretnej gry wpisz: pomoc nazwa_gry (np. pomoc statki)
* Aby zagrać ze Mną, wpisz: nazwa_gry start ( np. sudoku start - dla rozpoczęcia gry w Sudoku)
* Aby zagrać ze znajomym, wpisz: nazwa_gry start numer_gg_znajomego
( np. chin start 463677 - jeśli chcesz zagrać w Chińczyka z numerem GG 463677)

Gry w przeglądarce WWW, w które możesz grać również w telefonie, to:

Kółko i Krzyżyk (kik), Statki (st), Chinczyk (chin), Sudoku (su), Warcaby (wa)

Jeśli chcesz grać w telefonie komórkowym, musisz posiadać najnowszą wersję Mobilnego Gadu-Gadu, www.mobilnegadu.pl

Gry tekstowe dostępne w Gadu-Gadu:

Blackjack (bj), Fifteen (ft), Tetris (te), Poker (po), Speedway, Kości (ko), backgammon (bg)

* W nawiasach podane są skróty nazw poleceń.
_________________
"Nie ma znaczenia ile masz pieniędzy, ani ile rzeczy, możesz być biedakiem, ale mając psa jesteś bogaty" - Louis Sabin

***
To ja poproszę Denaturat™! Albo jakieś inne wino.
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



TopLista For - najlepsze fora w sieci - dodaj swoje forum do top listy

Prawdopodobnie najlepsze Forum Dyskusyjne w sieci.
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Pomagamy:
pajacyk

Sitemap:
tematy i użytkownicy


Polecamy: Reklama na forum | Pozycjonowanie | Linki |
Strony wasze | islam | Magazynowanie | Katowice | astronomia | Pozycjonowanie Stron | Cesky1 | szukaj w musowo stojaki reklamowe single pozycjonowanie strony hotels nĂźrnberg ręceprecz odtybetu