Psycho Krusher, w tajemnicy przed wszystkimi, ukrywszy się skrzętnie w domowych pieleszach, uwielbia smarować się mąką i czerwoną szminką, świśniętą po tajniacku z torebki koleżanki z grupy. To pozwala mu choć przez chwilę poczuć się jak Joker, którego w głębi duszy wielbi i podziwia.
sis, kavova królowa, która to potrafi swą kawą doprowadzić pijących jej przysmak, jej dzieło w parę chwil do uniesień, doznań metafizycznych, do przyspieszonego bicia serca w wyniku podekscytowania - podobna starowinka, ale jak na starowinkę nieźle się trzyma, fokuje, a i jest mą sąsiadką z osiedla ;] <3 nocne, babskie rozmowy z nią to czysta przyjemność, czyścioszek, co to szyby tak czyści, że nie widać ich w ogóle, i przez to stanowią zagrożenie dla społeczeństwa, o!
_________________ "Dobrze jest, psiakrew, a kto powie, że nie, to go w mordę!"
'Ooo, jak on mi strasznie pokaże!!! Ooo, jak ja okropnie zobaczę!!!' wszystko gra
Colorblind, piejak, galaretkożerca, zaklinaczka os, ślepcyngier, co to szyb w drzwiach nie widzi i ofiara mych kawowych eksperymentów W błyskawicznym tempie załapuje wszelkie przeskoki myślowe w dialogach, prowadzonych nocną porą i getrom w funkcji męskich piżam mówi stanowcze NIE! I zostawiła u mnie swoje "Smażone zielone pomidory", których nie omieszkam przeczytać, jak tylko wygrzebię się z naukowych świństw ;]
sis, ta, co wstawać nie potrafi, i dręczy tym innych, namawia niewinne dusze do wydawania pieniędzy, zabierając je do przybytku rozpusty!! Piekło, piekło, piekło!
_________________ "Dobrze jest, psiakrew, a kto powie, że nie, to go w mordę!"
'Ooo, jak on mi strasznie pokaże!!! Ooo, jak ja okropnie zobaczę!!!' wszystko gra
Colorblind, piekielna wspólniczka, której pokazałam Kolczykowy Zakątek i Sklepik Miłego Pana. Od tej chwili jej życie nigdy już nie będzie takie samo. Będzie się smażyć wraz ze mną - biedna, spłukana, bez grosza. Ale za to z jakimi kolczykami ;]
sis, kuma ma, która wcoraj po trunek na frasunek poleciała i już nie wróciła, a miały my razem o frasunkach, co to w sercu się kłopocą zapomnieć - ino chciały my tak, a babichna nie wróciła z trunkiem syćko sama wypiła?
_________________ "Dobrze jest, psiakrew, a kto powie, że nie, to go w mordę!"
'Ooo, jak on mi strasznie pokaże!!! Ooo, jak ja okropnie zobaczę!!!' wszystko gra
Colorblind, ignorantka, której się wydaje, że jeśli spotka się z lubym, to będzie jej miło. Słucha techno, nie ma poglądów, w ogóle niczego nie ma. I w dodatku śpi w chustce na głowie, idealnie dobranej do piżamki, aby w razie (tfu, tfu, odpukać) pożaru zwiększyć swoje szanse na wyrwanie przystojnego strażaka. Najlepiej takiego, wyglądającego jak Uruk-haj Albo Arjun.
sis, oficjalna najstarsza starowinka i idealny kliniczny okaz demencji starczej. Zasmarkanej w dodatku. Udaje, że wszystko wie, straszy nowych, chowa zupki chińskie w kredensie i nie chce się podzielić. Naczelna fanklubu Zinty ;]
Sol, też słucha techno, więc co ona tam może wiedzieć. Zwłaszcza, że po tajniacku okrasza te umcyki trashem i poćpuje, kiedy nikt nie widzi, więc jej demencja jest jeszcze bardziej zaawansowana, niż moja własna. Ale ma ładny pulpit, więc najwyraźniej zachowała jakieś tam resztki gustu ;]
sis, padła ofiarą chwilowego (miejmy nadzieje) ataku ślepoty, boi się pewnie poprawki jakiejś i kiepskie samopoczucie rzutuje na prezencje jej ava. Dredziara taka, rozpychacze nosi i puszcza z dymem pół pensji,
_________________ Ja - metr siedemdziesiąt pięć
dziko rosnącego nieba
Jóga, posądza mnie o poprawkę, którą jako żyję się nie zhańbiłam Podpada potężnie, ale ponieważ mam do niej słabość, dam jej szansę na opamiętanie. I ocalenie swych potencjalnych notat, których los wisi aktualnie na włosku ^^'
sis, kolejna, której powinno się zadać pytanie, zasadnicze i jakże ważne pytanie: 'czy ma porównanie' - to jest najważniejsze, nawet nie trzeba dodawać co z czym ma się porównać, co do czego to nie jest istotne, odnalazła dziś poza tym nowego kolegę, kolegę, na którego czekała miesiącami i jest z tego powodu bardzo szczęśliwym człowiekiem, ma pięknego ava, z piękną damą Zintą, chwali się to, że propaguje taki typ urody, choć do tańcującej bolly sis mam sentyment i tęsknię, no i babichna ze straszną demencją starczą, co to nie pamięta, co było dwa miesiące temu, ale można jej to wszystko wybaczyć i nawet to, że smarku, smarku robi w rękaw wszak to sis - nasza sis - mądra, szczupła, piękna, tańcująca z futurystami ;*
_________________ "Dobrze jest, psiakrew, a kto powie, że nie, to go w mordę!"
'Ooo, jak on mi strasznie pokaże!!! Ooo, jak ja okropnie zobaczę!!!' wszystko gra
sis, najwybitniejsza studentka mickiewiczowskiego uniwerku, ciężko pracująca, wspaniale odredzona, genialna w każdym calu - wspaniała żona, matka i kochanka (in spe, oprócz kochanki, rzecz jasna), najinteligentniejsza łosoba pod słońcem, za gorzkiego bloga dostanie niebawem Nobla.
Lubi, gdy robię jej tak: <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3
_________________ Ja - metr siedemdziesiąt pięć
dziko rosnącego nieba
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum