Oczywiście przeciw... nie widzę tego... takie dziecko od początku miało by przekichane u swoich rówieśników, w dzisiejszych czasach wśród młodych brak zrozumienia
Oczywiście przeciw... nie widzę tego... takie dziecko od początku miało by przekichane u swoich rówieśników, w dzisiejszych czasach wśród młodych brak zrozumienia
Niepawda. To dorośli wkładają w głowy dzieci uprzedzenia.
Zombwbij napisał/a:
Pomysł z ...?
Statystycznie, w końcu jest więcej rodzin heteroseksualnych, wiec logicznym jest, że i więcej patologii sie zdarza
_________________ Be kind to me, or treat me mean.
I'll make the most of it, I'm an extraordinary machine
Statystycznie, w końcu jest więcej rodzin heteroseksualnych, wiec logicznym jest, że i więcej patologii sie zdarza
Tylko przy zalozeniu ze prawdobodobienstwo wystapienia patalogii w rodzinie homoseksualnej nie jest odpowiednio wieksze niz w rodzinie heteroseksualnej. Takie zalozenie jest bez sensu bo to prawdopodobienstwo jest kluczowe dla rozpatrywania tej sprawy i powinno byc raczej policzone/oszacowane w oparciu o fakty a nie brane z powietrza.
_________________ I nie za szybko tylko powoli
szybko nie wolno bo lapa boli
Nigdzie nie powiedziałam, ze jest większe prawdopodobieństwo. Liczba jest po prostu większa, a to jest spowodowane tylko tym, że heteroseksualnych rodzin jest więcej. Ile azy mam sie jeszcze powtórzyć?
_________________ Be kind to me, or treat me mean.
I'll make the most of it, I'm an extraordinary machine
w końcu jest więcej rodzin heteroseksualnych, wiec logicznym jest, że i więcej patologii sie zdarza
A ja zwrocilem uwage ze wiecej rodzin heteroseksualnych to nie jest wystarczajace aby to bylo logiczne a to czego do tego brakuje nie moze byc zalozone.
Czestosc wystepowania patologii powinna byc policzona a nie brana z powietrza.
_________________ I nie za szybko tylko powoli
szybko nie wolno bo lapa boli
Pozwole sie wypowiedziec na ten temat. Moim zdaniem pary homoseksualne mogly by wychowywac dzieci, poniewaz byli by oni jednak dobrymi rodzicami. lecz w naszym kraju jest malo ludzi tolerancyjnych, poniewaz zyja sterootypami. a dzieci wychowywane przez takie pary mogly by pozniej wyrosnac na ludzi bardziej tolerancyjnych,zrozumialych i rozumialy by bardziej dlaczego i skad sie bierze homoseksualizm. Bo tak naprawde jest to dziedziczne i niezalezne od nich samych.[/b]
Pozwole sie wypowiedziec na ten temat. Moim zdaniem pary homoseksualne mogly by wychowywac dzieci, poniewaz byli by oni jednak dobrymi rodzicami. lecz w naszym kraju jest malo ludzi tolerancyjnych, poniewaz zyja sterootypami. a dzieci wychowywane przez takie pary mogly by pozniej wyrosnac na ludzi bardziej tolerancyjnych,zrozumialych i rozumialy by bardziej dlaczego i skad sie bierze homoseksualizm. Bo tak naprawde jest to dziedziczne i niezalezne od nich samych.[/b]
Od kogo homoseksualista dziedziczy homoseksualizm ?
homoseksualizm nie jest dziedziczny, chociaż w pewnych rodzinach może wystepować z większą częstotliwością. Największy wpływ na ukształtowanie się orientacji seksualnej u dziecka ma okres życia płodowego- w tym czasie oddziałujące na dziecko hormony matki mają decydujący wpływ. Szczególnie niekorzystne są hormony wytwarzane przez organizm matki w czasie zwiększonego stresu (zwłaszcza na płód męski). Rodzimy się z konkretną orientacją seksualną, nie nabywamy jej w trakcie życia. nie decydujemy czy będziemy homo czy hetero. A do wszystkich zagorzałych przeciwników adopcji dla par homoseksualnych: Prawdą jest, że jedynym problemem byłoby nastawienie naszego społeczeństwa do tej rodziny. Dwie kobiety lub dwóch mężczyzn mogliby/mogłyby stworzyć maluchowi równie ciepły i przyjazny dom jak kobieta z mężczyzną. Nie ma żadnych dowodów na to by dziecko później miało mieć skłonności homoseksualne z tego powodu. Być może kochająca, wykształcona para homoseksualna byłaby nawet lepszymi rodzicami niż wiele par heteroseksualnych.
Krótka piłka - dlaczego traktujesz teorię jako pewnik?
Bo na tym to wszystko polega. Jeśli Twoje przekonania wypływają z tego, ze wierzysz w teorię, która zakłada istnienie Boga, to sam możesz odpowiedzieć na powyższe pytanie.
_________________ Be kind to me, or treat me mean.
I'll make the most of it, I'm an extraordinary machine
Jeśli Twoje przekonania wypływają z tego, ze wierzysz w teorię, która zakłada istnienie Boga, to sam możesz odpowiedzieć na powyższe pytanie.
Nie, moje przekonania dot. homoseksualizmu nie wynikają z jakichś teorii istnienia Boga i w ogóle absurdalne jest raz - porównanie "bożych teorii", dot. czegoś, czego nie można zbadać, a czasem nawet określić, z homo teoriami, które nauka pozwala weryfikować; dwa - głoszenie światu teorii pod hasłem "tak jest" kiedy istnieje wystarczający materiał dowodowy na stwierdzenie, że tak NIE JEST.
Cytat:
O ile nie stanowią żadnego zagrożenia dla osób postronnych bądź sami nie dostrzegają egodystonicznej natury homoseksualności i nie czują się z nią źle - widzisz tu jakieś znamiona patologiczne, pomijając ew. skrajność zachowań seksualnych?
Drobna poprawka; właściwie homoseksualizm nie jest niczym normalnym, a tym bardziej zdrowym; zwłaszcza w kontekście psychicznym, nie tylko dla jednostki ale i dla społeczeństwa.
Drobna poprawka; właściwie homoseksualizm nie jest niczym normalnym, a tym bardziej zdrowym; zwłaszcza w kontekście psychicznym, nie tylko dla jednostki ale i dla społeczeństwa.
Bo?
morfina napisał/a:
- porównanie "bożych teorii", dot. czegoś, czego nie można zbadać, a czasem nawet określić, z homo teoriami, które nauka pozwala weryfikować; dwa - głoszenie światu teorii pod hasłem "tak jest" kiedy istnieje wystarczający materiał dowodowy na stwierdzenie, że tak NIE JEST.
w stopniu teoretycznym obie teorie są weryfikowanym
i tylko teoretycznym, bo jednak nie udało sie wyciągnąć jednoznacznych wniosków ad homoseksualizmu, zdania są nadal podzielone, również wśród twórców materiałó dowodowych
_________________ Be kind to me, or treat me mean.
I'll make the most of it, I'm an extraordinary machine
w stopniu teoretycznym obie teorie są weryfikowanym
weryfikowanym czym?
Cytat:
jednak nie udało sie wyciągnąć jednoznacznych wniosków ad homoseksualizmu
Ależ oczywiście, że się udało. Gdyby nie to, opinia publiczna nie bazowałaby na mylnych założeniach; że homoseksualizm jest normalny, że jest determinowany biologicznie, że homoseksualista nie może się zmienić (w sensie przejść na hetero), że homoseksualizm niczym nie różni się od heteroseksualizmu. Wszystko to jeden wielki stek bzdur.
Cytat:
Bo?
Jakie bo? Tu nie ma o czym gadać. Myślałaś, że homoseksualizm jest normalny? Że ktoś tak się rodzi i zostaje na zawsze? Kto takich głupot Ci naopowiadał?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum