jest jedyna rada to milczeć albo niewiem już co. Mój chłopak jest o wszystko zazdrosny o to że za dużo spędzam na necie nawet, o to forum też byłby zazdrosny, kurna
_________________ Albowiem taki jest człowiek, jakie myśli w jego sercu
Zaproszone osoby: 1
Dołączyła: 21 Sie 2007 Posty: 552
Wysłany: 2007-09-08, 20:04
ja jestem smutna jak kloce sie ze znajomymi i przyjaciolka zawsze dochodzimy do porozumienia ale niekiedy mowimy za wiele slow...przykrych slow...a potem sie zaluje...
_________________ Jaki cel ma życie kiedy sensu brak...?
Niech płynie krew w żyłach Twych, rozcieńczona nadzieją przyszłych dni...
Oczy zalane łzami ukazują, jak ludzie się traktują...
Ja również jestem smutna gdy zrobiłam coś z czego nie jestem do końca zadowolona... lub jak się z kimś pokłócę z rodziną lub przyjaciółką Czasem ludzie na wzajem potrafią sprawić sobie przykrość... można się przeprosić, ale czasem gdzieś w sercu zostaje jakaś ranka trzeba sobie radzić
_________________ "Szukam abstrakcyjnych sposobów na wyrażenie rzeczywistości, abstrakcyjnych form, które oświecą moją własną tajemnicę" Eric Cantona
Dołączyła: 31 Lip 2007 Posty: 320 Skąd: Planet of Boredom
Wysłany: 2007-09-15, 22:22
Polecający: Google =D
Smucę się na przykład w tej chwili. Siedzę w domu a jest sobota. Nie mam z kim wyjść na głupi spacer. Wszyscy mnie olewają, bo jestem skończoną idiotką...
Ogólnie tą mam lekką depresję, ale to też nikogo nie obchodzi...
Oby wszyscy na tym forum mieli jak najmniej zmartwień i smutków. Tego wszystkim życzę
_________________ .:: In three words I can sum up everything I've learned about life: it goes on ::.
hmm... kiedy jestem smutna, to łzy chcą mi się cisnąć do oczów... ale ja na to nie pzowalam i smutek przemienia się w złość ale jest tu pytanie " z jakiego powodu się smucicie?? "
no a więc... jeśli miałabym wypisywać kiedy się smucę, to bym napisała tak:
z braku samotności,
z kłótni mojej z chłopakiem, itp. acha i tak przy okazji
Giwera pisała, że jest smutna dlatego, że widzi starsze kobiety, biedne, które sprzedawają różne rzeczy... Ja bym nie nazwała tego smutkiem, ale wzruszeniem uważam że te słowo lepiej pasuje
_________________ "Gdybym miał napisać książkę
o moralności, miałaby sto stron,
a dziewięćdziesiąt dziewięć z nich
byłoby pustych.
Na ostatniej napisałbym:
Znam tylko jeden obowiązek - kochać"
Staram się nie smucić, ale jak już owy stan mnie dopada, to duszę to w sobie i udaję, że wszystko jest ok, wychodzę z założenia, ze nie powinnam obarczać moimi problemami innych, sama za to chętnie pomagam i wspieram jezeli ktos ma problemy. Także główki do góry, jutro też jest dzień
_________________ tak w zyciu bywa, że raz pęka serce, raz prezerwatywa
Ja jestem smutna właściwie od momentu wejscia do wyjscia z domu...
A jakie uczucia mna targają jak jest naprawde źle? Najczesciej wkurzenie, poczucie totalnego niezrozumienia i niesprawiedliwości...no i oczywiście rozczarowanie.
_________________ coco jumbo i do przodu-to moje hasło!dobre, nie??
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum