Forum Ręceprecz odtybetu

• Szukaj • Użytkownicy • Grupy • Współpraca • Czat • Reklamuj Forum ! • Gry online • Katalog Stron
• Rejestracja • Zaloguj • Album

konkurs

Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: Colorblind
2008-07-02, 20:52
Autor Wiadomość

     agnes31 



Dołączył: 04 Paź 2007
Posty: 60

Wysłany: 2007-10-17, 15:37   

Czesto zdarza mi sie ze sie smuce,nawet nie ma konkretnego powodu mam takiego doła ze zycie wydaje mi sie bez sensu,chyba juz nie potrafie sie cieszyc zyciem!
 
 

     ForceRecon  



Dołączyła: 04 Wrz 2006
Posty: 26
Skąd: Gliwice

Wysłany: 2007-10-17, 20:35   

Rzadko się smucę, to nie moja natura. Czasami jest mi źle, ponieważ mój mężczyzna jest daleko ode mnie i widujemy się tylko w weekendy - cholernie tęsknię. Ale wtedy zajmuje się czymś co zajmuje mi myśli a najczęściej wychodzę do ludzi.
Innych powodów do smutku nie mam
_________________
http://forcerecon.fotolog.pl/
 
 
 

     onusia heh:))) 


Dołączył: 14 Paź 2007
Posty: 79

Wysłany: 2007-10-22, 21:18   

Ja też łapię dołki najczęściej, kiedy wspominam. Bo wtedy pojawia się swoisty rodzaj tęsknoty za tym, co było i już nie wróci. A czasem miałabym ochotę się przenieść do czasów, kiedy byłam dzieciakiem albo do okresu liceum...
I czasem kiedy tęsknię, to też się smucę.
 
 

     MATTAT 


Dołączył: 22 Paź 2007
Posty: 7

Wysłany: 2007-10-22, 21:54   

Ja nigdy się nie smucę .Trzymam sie jednego "ten się śmieje co się śmieje i śmieje i śmieje"
:] :hurra:


ot. Mam nadzieje że tym kogoś podtrzymam, i odpędzę smutek. :padam:
 
 

     s2nto  



Dołączył: 11 Sie 2006
Posty: 48

Wysłany: 2007-10-23, 02:39   
   Polecający: www.pajacyk.pl


Wiecie, doświadczenie życiowe nauczyło mnie, że na smuty, depreche i innego tego typu schorzenia jest kontakt z innym człowiekiem. :) Gdy ja czuje melancholie w swoim duchu wychodzę z domu i dbam o to by się spotkać ze znajomymi, a jeśli to nie wychodzi to zawsze są ludzie w okół nas. Wprawdzie nieznani, ale cóż stoi na przeszkodzie by zawrzeć nowe znajomości? Dzięki takim właśnie znajomością nabieram dech w pierś.

Co nie znaczy, że nie mam chwil trudnych są i powiem wam szczerze człowiek mający w sobie pełno żalu i refleksji na swój temat i innych jest wstanie wyciągnąć z siebie najlepsze co potrafi. Ja to przelewam na papier, a wy próbowaliście robić to co lubicie(?)...
_________________
Veni, Vidi, Vici
 
 
 

     afrodyta887  


Dołączyła: 25 Gru 2007
Posty: 26
Skąd: z brzuszka mamy:)UK

Wysłany: 2008-01-13, 21:49   
   Polecający: Dzieki wlasnemu wyszperaniu;)


Smuce sie kiedy kilka razy z rzedu dopada mnie ten sam problem,wtedy czuje ze cos nademna,,wisi''.Smuca mnie ludzie inteligentni inaczej-mowie o Anglikach.Smuci mnie najbardziej fakt ze rodzice sie starzeja,teraz moze juz tak nie ale mialam pewien zdolowany moment kiedy bardzo mnie to dobijalo.Malo ich widze,szkoda mi zycia by widziec ich przez caly rok ok 5 tyg w roku zliczajac w kupe wszystkie wakacje jakie jestem w Polsce,dlatego tez wracam.Smutno mi tez bedzie jak wyjade,Mimo wszystko pozostawie tu jakas swoja czesc wkladu energi,czasu.Smuce sie faktem terroryzmu na swiecie,doprowadza mnie to do strachu.Smuce sie jak mam problemy z narzeczonym.Na szczescie chwilowe.A najbardziej smuci mnie fakt ze ludzie umieraja I kazdy z nas musi sie na to cale zycie przygotowywac.Problemem zasmucajacym mnie jest fakt ze jest tyle porzuconych zwierzat na ulicy.Czasami zasmucona chodze caly dzien gdy przysni mi sie cos nie milego.Ogolnie tyle!Duzo tego co nie?ale to nie znaczy ze jestem jakas pesymistka,ogolnie smieje sie na co dzien I staram sie o smutku rozmawiac z kims kiedy przyjdzie.Nie smuccie sie najdrozsi!;
_________________
,,Kochac innych znaczy kochac siebie''
-Moje wlasne
 
 

     sysunia  


Dołączyła: 14 Sty 2008
Posty: 16

Wysłany: 2008-01-15, 15:18   

co mnie smuci???niepowodzenia w szkole....i to że moi rodzice nie bardzo akceptują mojego chłopaka....ciągle słyszę on jest nie dla ciebie....jest za stary ma już swoją przeszłość jaką on może zapewnić ci przyszłość dziewczyno zastanów się zanim zrobisz coś głupiego....smuto mi gdy to słyszę bo moim zdaniem z Pawłem krzywda mnie nie spotka wręcz przeciwnie.....a po za tym nie rozumiem czemu wypowiadają się w ten sposób na jego temat skoro nawet nie poznali go dobrze....fakt straciłam ostatnimi czasy kilku starych dobrych znajomych ale nie przez niego tak po prostu wyszło i tyle!!!!!
_________________
Sysunia
 
 
 

     Kurczol  



Dołączyła: 13 Lis 2005
Posty: 1951
Skąd: z nienacka

Wysłany: 2008-01-15, 17:18   
   Polecający: baba jaga ;P


a ja nie rozumiem sensu istnienia tego tematu i to mnie smuci :niepewny:
_________________
mryk Michaś mryk ^^
 
 
 

     sis  



Zaproszone osoby: 1
Dołączyła: 06 Maj 2007
Posty: 2341
Skąd: Poznań

Wysłany: 2008-01-16, 11:50   

Kurczol napisał/a:
a ja nie rozumiem sensu istnienia tego tematu i to mnie smuci
Nie smuć się, to naprawdę wesoły temat. Serio:
Cytat:
co sprawia, że się smucisz, jakie uczucia Tobą wtedy kierują?
A jakie uczucia mogą kierować kimś, kto się smuci? Radość? Euforia? Wewnętrzne zadowolenie? Spokój i harmonia??

Od dłuższego czasu miałam potrzebę, by to napisać, bo sposób w jaki sformułowany jest ten temat i cały jego sens (a raczej brak takowego^^) mnie rozbraja :]

No. Odegnałam smutek, jaki mnie na ogół ogarnia na myśl o braku pokoju na świecie, inflacji, niskim PKB, żelatynie, której producenci galaretek nie chcą zastępować pektyną, fakcie, że Yeti musi być bardzo samotny, bo tak niewiele osób go widziało, o wszystkich podartych skarpetkach, które nie były grzeczne, więc nie pójdą do skarpetkowego nieba i o tym, "że nie umiem na skrzypcach grać, i że wszyscy umrzemy, wszyscy" (kieruje mną oczywiście uczucie smutku). Od razu mi lepiej ;]
_________________
kavova królova

"czasem mam ochotę ich wszystkich obrzygać"

grlało, matulu
 
 
 

     aguela 


Dołączył: 17 Sty 2008
Posty: 36

Wysłany: 2008-01-17, 10:57   

ja sie smuce jak ktos mnie zasmuci, cos powie nie prawdziwego na moj temat, i choc sie staram i jestem dla wszystkich mila to i tak dostaje za topo dupie... czesto placze, moze ja mam depresje i nie jestem dowartosciowana. mysle ze jestem beznadziejna itp itd.... smutna, zamknieta w sobie , zestresowana.....
 
 

     Kapucynka  



Dołączyła: 18 Sty 2008
Posty: 18

Wysłany: 2008-01-18, 20:28   

Co nas zasmuca? ludzie, różne sytuacje, które miały miejsce.. A czasem smucimy się nie potrafiąc wytłumaczyć przyczyny...
_________________
I dream of place where I could stay...
 
 

     aguela 


Dołączył: 17 Sty 2008
Posty: 36

Wysłany: 2008-01-25, 13:51   

ja sie smuce jak mnie ktos wkurw... w pracy, dzis byla taka sytuacja i mi potwornie smutno teraz............ :(
 
 

     lilusiaaa  



Dołączyła: 01 Lut 2008
Posty: 176
Skąd: Damasławek

Wysłany: 2008-02-08, 13:05   

Ja się smucę, gdy się z kimś pokłócę, gdy mi coś nie wychodzi za każdym razem...
Nie raz jak się smuce to potrafię być tak nie miła i wogoóle, trzaskać drzwiami:/ rzucać jakimiś przedmiotami :P choć to może dziecinne ;/:P ale taka jestem ;>
W sumie to rzadko się smucę, a jeśli już się smucę to napisalam wyżej co robie;P
_________________
When I need You, I just close my eyes and I'm with You...
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



TopLista For - najlepsze fora w sieci - dodaj swoje forum do top listy

Prawdopodobnie najlepsze Forum Dyskusyjne w sieci.
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Pomagamy:
pajacyk

Sitemap:
tematy i użytkownicy


Polecamy: Reklama na forum | Pozycjonowanie | Linki |
trains | law | it | culture | Wilno | dachówka betonowa | law | limousine prices in philadelphia Oświadczyny poety - Jasieński Bruno Marmur i Róşa - Lechoń Jan Hotel Jastarnia hafciarki ręceprecz odtybetu