[quote="Zombwbij"]onusia heh:))) napisał/a:
A jaki oni niby mają dowód na to, że mówią prawdę?
Poczytaj to wyżej; pytałaś:
onusia heh:))) napisał/a:
bro napisał/a:
to co dla danego człowieka może być dowodem
co na przykład może być takim dowodem, o którym mówisz?
Mieliby siebie samych okłamywać?
co do tego to przyznałam już wcześniej, że rzeczywiście może to być dla nich taki osobisty dowód, bo wiedzą, co widzieli, ale niekoniecznie musi to być dowód dla innych ludzi.
onusia heh:))) napisał/a:
uważam, że doszukiwanie się dowodów, jeżeli idzie o Wiarę w istnienie Boga, jest bez sensu
Dlaczego?
(pytam, choć słowa:
bro napisał/a:
nie mamy o czym dyskutować
wydają mi się czekającymi na powtórne napisanie...)
Dlaczego? Bo wierzy się w coś nie mają na to dowodów, jak masz dowód to masz pewność czyli wiesz.
onusia heh:))) napisał/a:
człowiek sam owo zło tworzy
Tak? Czy człowiek jest źródłem zła? A czy Bóg jest źródłem dobra? Jeśli tak, to dlaczego ludziki mieliby trafiać do nieba? Po co tam zło?
Ja nie powiedziałam, że człowiek sam w sobie jest zły. Ale kiedy kieruje nim np. zawiść zazdrość czy zachłanność, to niejednokrotnie owo zło tworzy. Niby kto stworzył bobe atomową? Człowiek, a to jest złe. Nawet jeżeli w zamierzeniach jednego człowieka miało służyć czemuś dobremu, to inny wykorzystał to do własnych celów, które wcale nie musiały być dobre. A wojny? Kto niby je stworzył? Ludzie. A czemu Bóg się na to zgadza? bo mamy wolną wolę. Nie każdy człowiek tworzy zło i właśnie ci co nie tworzą to idą do nieba, jeżeli takowe istnieje.
bro napisał/a:
nie mamy o czym dyskutować
wydają mi się czekającymi na powtórne napisanie...)
znowu to samo... istnienie Boga to wiara... a pytanie czy Bóg istenieje? dla człowieka, który nie wierzy jest bez sensu, dla człowieka, który wierzy jest również bez sensu...
co do Jezusa... to owszem żył naprawdę, ale na ziemi żył jako człowiek... syn człowieczy... wg. niewierzących to ludzi nadali mu status Boga... wg wierzących to Bóg zesłał go dla odkupienia grzechów... itp. itd...
wiara... chrzescijanizm... katolicyzm... nie zaprzecza powstania świata na skutek wielkiego wybuchu... ani pochodzenia człowieka od małp...
Ja wierzę, że Bóg istnieje... bo czuję, że odpowiadam swoim życiem i postępowaniem przed kimś jeszcze niż tylko przed samym sobą... i nie chodzi tu a mamę czy tatę...
_________________ "Jesteśmy tym, co robimy, jesteśmy naszymi tajemnicami. Ja jestem sumą moich grzechów, tak właśnie! Chcesz poznać mnie, musisz poznać moje grzechy." T.Dekker
Wiara jest bardzo wazna w życiu kazdego człowieka, na pewno bardzo pomaga. Czytałam ostatnio, że w przeprowadzonych badaniach stwierdzono, że 99% ludzi znajdujacyh się w sytuacji zagrazającej ich życiu zaczęło się modlić, co ciekawe - połowa tych ludzi, to ateisci. Nie wypieram się Boga, ale nie jestem zagozałą katoliczką, wierzę, że cos tam istnieje, coś co jest nade mną, ale na pewno nie wierze w to tak, jak przedstawia to kościół, bądź jakakolwiek inna wiara, czy odłam a nie daj boze sekta. Staram się żyć wg dekalogu i tyle
_________________ tak w zyciu bywa, że raz pęka serce, raz prezerwatywa
To ma świadczyc o tym, że człowiek, który całe życie twierdził i mało tego wierzył w to, że jest ateistą, w chwili kiedy ociera się o śmierć zaczyna prosic boga o pomoc...proste
_________________ tak w zyciu bywa, że raz pęka serce, raz prezerwatywa
Według nauki my pochodzimy od małp, a według religii pierwsi ludzie to Adam i Ewa. Co więc jest prawdą??
[ Dodano: 2007-10-27, 14:26 ]
My nawet sami nie wiemy jak powstaliśmy ...
_________________ "Gdybym miał napisać książkę
o moralności, miałaby sto stron,
a dziewięćdziesiąt dziewięć z nich
byłoby pustych.
Na ostatniej napisałbym:
Znam tylko jeden obowiązek - kochać"
Według nauki my pochodzimy od małp, a według religii pierwsi ludzie to Adam i Ewa. Co więc jest prawdą??
Ee, a mówi Ci coś słowo "parabola"? Jedno nie musi wykluczać drugiego. No chyba, że traktujesz opis stworzenia świata dosłownie.
bro napisał/a:
Danielala napisał/a:
99% ludzi znajdujacyh się w sytuacji zagrazającej ich życiu zaczęło się modlić, co ciekawe - połowa tych ludzi, to ateisci
I to ma świadczyć o czym?
Że czasem sprawdza się pełne uroku powiedzonko "Jak trwoga, to do Boga", o niczym więcej.
Poza tym rada byłabym się dowiedzieć, skąd pochodzą te dane. Kto, gdzie i kiedy przeprowadził te badania?
Pytanie, czy się wierzy w boga czy nie, jest raczej dziwne zadawać na forum internetowym. Pewnego uroczego razu nauczyciel od j.polskiego powiedział nam, byśmy go nie pytali o takie sprawy, bo to tak intymna sprawa jak seks. Na zachodzie też nie wypada zadawać ludziom takich pytań. To sprawa indywidualna. A co do dowodów na nieistnienie boga, to jest ich cała masa. Ale to, czy te dowody są słuszne czy nie jest indywidualną sprawą dla każdego.
_________________ I am on your side, Mr.Gość
"Najlepszym dowodem na istnienie inteligencji pozaziemskiej jest to, że się z nami nie kontaktują".
Albert Einstein
Ostatnio zmieniony przez grg7133 2007-10-27, 20:22, w całości zmieniany 1 raz
czesc wam ja kiedys zastanawialem sie nad Bogiem czy jest czy go nie ma wiele lat nad tym kminilem i nie wierzylem w niego ale do czasu gdy uniknalem smierci i roznych jeszcze pare sytuacji wiem ze to wlasnie jemu zawdzieczam ze zyje i i w sumie me zycie jest szczesliwe pozdrawiam
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum