a wyobraźcie sobie, że ja ostatnio nauczyłam się jeść pizzę używając widelca i noża.
i jeszcze tak publicznie to ogłaszasz? Toż to wstyd i hańba. Jak można doprowadzić do takiej profanacji pizzy? Straszne ^^
Można uważać mnie za niekulturalną, ale ... jedzenie najlepiej smakuje, gdy nie tpwarzyszą mu żadne zbędneceregiele, gdy nie skupia się na pewnych konwenansach związanych z tym, że kroić trzeba nożem, że wypadałoby jeść tak i tak - straszne ;p jak jeść pizze to tylko rękoma. Posiłki mają sprawiać pewną przyjemność, są czymś niewymuszonym, wygodnym, gdybym miała się skupić na używaniu noża, za którym totalnie nie przepadam, ale skupiać swą energię życiową na zjedzeniu pizzy nożem i widelcem to chyba bym zwariowała ;p
_________________ 'jesteśmy jak bratki pośród pola chwastów'
'Wszystko przebiega zgodnie z moim planem. Jestem bezwzględnie inteligentny!'
szczerze mówiąc przy stole staram się zachowywac kulturalnie i raczej mi to wychodzi, ale kiedy jestem sama w domu to mam ochotę jeść wszystko rękami, jak dzikus ale często staram się opanowac tą żądzę
a wyobraźcie sobie, że ja ostatnio nauczyłam się jeść pizzę używając widelca i noża.
Jak tak można? Toż to zbrodnia! xD
Jedzenie nożem i widelcem czasem jest po prostu wygodne. Jak mam się męczyć pół godziny z przekrojeniem kotleta widelcem, to ja podziękuję ;p chociaż pizza obowiązkowo jedzona jest łapami. Generalnie, tak jak napisała Colorblind, jedzenie ma być przyjemnością, może jedną z niewielu na jakie można sobie codziennie pozwolić - więc po co sobie ją utrudniać? ^^
_________________ Dum spiro, spero
"I ty za młodu nie dorżnięta
Megiero, co masz taki tupet,
Że szczujesz na mnie swe szczenięta;
Całujcie mnie wszyscy w dupę."
Na co dzień jem jak mi wygodniej. Podobnie jak Sol używam noża wtedy, gdy jest potrzebny i gdy łatwiej jest jeść z jego pomocą. Jeśli bez problemów się kroi widelcem, to wolę kroić widelcem, bo tak jest mi wygodniej, a nie zamierzam psuć sobie przyjemności z jedzenia.
Pizzę jem oczywiście rękami, ale noża czasem trzeba użyć, jeśli nie pokrojona dokładnie.
_________________ Strong like the grass
Tall like a tree
Free like the wind
Eternally
Sztućce przy jedzeniu pizzy mają zastosowanie li tylko do nakładania ketchupu! Rzekłam ;]
Owszem. No chyba, że pizza jest wyższa niż szersza, bo tyle na niej składników i posiada dość nietypowy, trudny do zjedzenia rękami wsad (niektórzy mieli okazję sprawdzić, co oznacza "dość nietypowy wsad" ;]), wtedy jedzenie sztućcami jest po prostu wygodniejsze.
Sztućce przy jedzeniu pizzy mają zastosowanie li tylko do nakładania ketchupu! Rzekłam ;]
do rozprowadzania się znaczy, tak? Nie wiem, jak Ty, ale ja ketchup leje z opakowania xD
Jeśli chodzi o nóż, to jeszcze nie miałam takiej potrawy na talerzu, która potrzebowałaby tego diabelskiego w użyciu narzędzia, po prostu nóż mnie stresuje, denerwuje, zamiast o smaku, zapachu jedzenia, ja się koncentruje na tym, jak tu zjeść szybko, by już odłożyć noża i nie mieć z nim dłużej do czynienia.
sis napisał/a:
wtedy jedzenie sztućcami jest po prostu wygodniejsze.
ale to i tak jest profanacja pizzy ;]
_________________ 'jesteśmy jak bratki pośród pola chwastów'
'Wszystko przebiega zgodnie z moim planem. Jestem bezwzględnie inteligentny!'
do rozprowadzania się znaczy, tak? Nie wiem, jak Ty, ale ja ketchup leje z opakowania xD
W niektóych pizzeriach dają keczup w takim dziwnym naczynku, z którego się nalewa. Trochę trudno wtedy panować nad tym, by nie przesadzić i nóż przydaje się do rozprowadzania. Niektóre opakowania także bywają złośliwe.
Raz spróbowałem jeść pizzę nożem i widelcem i poczułem się wtedy bardzo dziwnie, jakbym zachowywał się jak kosmita.
_________________ Strong like the grass
Tall like a tree
Free like the wind
Eternally
Wysłany: 2008-05-21, 21:00
Polecający: Znalazłem w wyszukiwarce
Ja sie staram zachowywac kulturalnie, np. jak mi sie zbiera na bekanie to sie jakos powstrzymuje ale najgorsze moje wspomnienie to wtedy, jak napilem sie napoju i sie zaksztusilem niestety zachlapalem polowe stolu kazdemu sie chyba moze zdarzyc... a i jeszcze jedno ja jakos jadam pizze sztućcami i nie widze w tym nic dziwnego po prostu nie lubie sie brudzic przy jedzeniu
_________________ "Talent polega na połączeniu siły twórczej ze zdolnością wykonawczą."
"Parkour, Présente la discipline et ses mouvements principaux."
Raz spróbowałem jeść pizzę nożem i widelcem i poczułem się wtedy bardzo dziwnie, jakbym zachowywał się jak kosmita.
haha jedzenie pizzy nożem i widelcem jest takie.. no... no nienaturalne, no i już ;] chyba, ze tak jak bodajże sis wspomniała, na pizzy znajduje się taka góra pyszności, że nijak się nie da w łapska wziąć
ten temat mnie rozśmieszył w obecnej chwili, bo siedze sobie rozleniwiona przed kompem, prawą ręką obsługując klawiaturę/myszke a lewą zajadając obiad... ziemniaki, kurczaka, warzywka z wody - wszystko palcami xD tak smakuje najlepiej, bez porównania ;]
ten temat mnie rozśmieszył w obecnej chwili, bo siedze sobie rozleniwiona przed kompem, prawą ręką obsługując klawiaturę/myszke a lewą zajadając obiad... ziemniaki, kurczaka, warzywka z wody - wszystko palcami xD tak smakuje najlepiej, bez porównania ;]
Nawyk jednoczesnego jedzenia i męczenia komputera też mam, ale nie jem nigdy ziemniaków palcami, bo by mi się w klawiaturze znalazły, a ta nie zwykła być głodna. Klawiatury nie lubią, jak je dokarmiać. Mogą się nawet zbuntować i odmówić posłuszeństwa wtedy. Okruchy z chleba jej zdecydowanie wystarczą.
_________________ Strong like the grass
Tall like a tree
Free like the wind
Eternally
Ja też czasem dokarmiam klawiaturę. Nawet dość często ;p Ale co ja poradzę, że dla mnie najwygodniejszym stołem do jedzenia jest biurko, na którym akurat stoi komputer? ;] Ale szczytem wszystkiego było, jak pewien mój Rozmówca z gygy zaczął mnie ochrzaniać za dbanie o pełen żołądek mojej klawiaturki^^
_________________ Dum spiro, spero
"I ty za młodu nie dorżnięta
Megiero, co masz taki tupet,
Że szczujesz na mnie swe szczenięta;
Całujcie mnie wszyscy w dupę."
Dołączył: 10 Paź 2007 Posty: 24 Skąd: Jelenia Góra
Wysłany: 2008-05-22, 22:59
Sol napisał/a:
Ja też czasem dokarmiam klawiaturę. Nawet dość często ;p Ale co ja poradzę, że dla mnie najwygodniejszym stołem do jedzenia jest biurko, na którym akurat stoi komputer? ;] Ale szczytem wszystkiego było, jak pewien mój Rozmówca z gygy zaczął mnie ochrzaniać za dbanie o pełen żołądek mojej klawiaturki^^
Hehehe, a gdzie te obiadki we dwrokach szlacheckich co to Adaś opisywał i jemu podobni? Obiadek, deser, brydżyk i luzio.
A dzisiaj wrzody żoładka i nawet obiad przed kompem.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum