Czasami bardzo ciężko jest się przyznać do błędu i powiedziec to magioczne słowo.
Ja żeby powiedziec ''przepraszam'' musze najpierw ochłonąć po całej sytuacji.
_________________ ''Gdy zapytają mnie, co lubiłam najbardziej,
odpowiem, że Ciebie...''
MA
Ja mam podobnie, ale zazwyczaj jest już za późno i robi się bagienko (czasami przemawia przeze mnie osioł uparty i powolny, a później czuję się jak prosiaczek z Kubusia Puchatka)
_________________ "Płynie czas, płynie czas, jak morza do oceanów do gwiazd'
A ja całkiem inaczej. Zawsze to ja przepraszam milion razy, nawet gdy to nie moja wina. Przepraszanie weszło mi w nawyk . Ale czasem się na siebie o to wkurzam, bo naprawdę przesadzam.
_________________ Masz prawo do dobrej zabawy.
Do najbardziej ciężkostrawnych myśli.
Nawet masz prawo mieć prawo.
Masz prawo płakać.
Masz prawo się wstydzić!
Staram sie nie rzucac slow na wiatr. Potrafie sie przyznac do bledu i powiedziec przepraszam.
Ludzie sa ostatnio przewrazliwieni i przeczuleni. Wszystko jest albo czarne albo biale. Nie potrafią wylapac niuansow, ironii, sarkazmu, nie potrafią śmiać się z siebie i ze swoich wad, brakuje im dystansu do siebie i do swiata zewnetrznego. Z tego tez powodu często mówię przepraszam. Szkoda mi czasu na konflikty - życie jest takie krótkie!
_________________ Wszyscy jesteśmy braćmi... no oprócz pielęniarek, bo one są siostrami : )
Dołączyła: 28 Sie 2007 Posty: 85 Skąd: z Kariny Marzeń xD
Wysłany: 2007-09-01, 14:27
umiem przepraszać, jeżeli wiem, że zawiniłam, ale jeżeli to nie ja zawiniłam- nie przeproszę.
Raz nawet nie odzywałam się do mojej najlepszej koleżanki cały miesiąc, a nie było to łatwe- siedzimy razem w ławce, te same zajęcia, ta sama droga do domu. W końcu przeprosiła. A czy zrozumiała? wątpię...
czasami przepraszam żeby mieć spokój, ale to tylko rodzeństwo i rodziców (w szkole nieraz jestem do tego 'zmuszona').
_________________ "Nie ma gorszego zła od pięknych słów, które kłamią."
a tak na poważnie, to hmm - niespecjalnie jest za co przepraszać. po kłótni z rodzicami też z reguły to ja oczekuję przeprosin za to że wyprowadzają mnie z równowagi, a jeśli już zrobiłam coś za co wypada przeprosić to przepraszam i nie rozwodzę się zbytnio nad tym.
raz jeden przeprosiłam bliską mi osobę listownie (na żywo nie umiałabym tego wszystkiego powiedzieć, więc musiałam się zdecydować na taką formę).
rzadko mam okazje przepraszac, chyba zbyt czesto ucinam dyskusje gdy idzie ona w kierunku klotni, przez co ograniczam potencjalnie brzydkie slowaktorych moglbym sie dopuscic w stosunku do ludzi wokol mnie za to mam szereg wad ktore swiadomie lub nie sprawiaja innym przykrosc i za nie warto przepraszac jesli ktos z tego powodu pozuje sie lepiej.
_________________ Prawda jest to, co we mnie nie zmienne.
jesli chodzi o rodzicow to nigdy nie przepraszam bo wiadomo jak to rodzice zaraz jest normalnie jesli chodzi na o kolegow i znajomych to zawsze przepraszam pierwszy bo chce zazegnac spor bez wzgledu na to kto zaczal i czy jest to powazna sprawa
wieper, troche mnie to zdziwilo .... z tego co piszesz to przed kumplami potrafisz sie popisac i powiedziec to magiczne slowo, nawet gdy nie masz racji, a rodzice co ?? oni sie w ogole nie licza ?? Moze kiedys zrozumiesz ...
wieper, troche mnie to zdziwilo .... z tego co piszesz to przed kumplami potrafisz sie popisac i powiedziec to magiczne slowo, nawet gdy nie masz racji, a rodzice co ?? oni sie wogole nie licza ?? Moze kiedys zrozumiesz ...
tak wiem troszke to dziwne ale poprostu jestem mlody i rodzice zawsze mi wybaczaja wiadomo jak to jest bojestem ich synkiem ;p a z kolegami to juz calkiem inna sprawa poprostu mowie to slowo zeby byo juz ok bo sie nie lubie klucic a rodzicom i bez tego przejdzie przynajmniej u mnie sie to sprawdza
uważam, że nie należy rzucać tego słowa na wiatr... dla mnie ma ono dużą wartość i jeśli mówię przepraszam ( a zdarza mi sie to) to mówię to tylko dlatego, że naprawdę żałuję tego co powiedziałam lub zrobiłam... takie puste słowo "przepraszam", rzucone bez żadnego zastanowienia (dlatego że ktoś nam kazał czy tego wymaga sytuacja)... nie spełnia swojej roli... ponieważ ma ono wyrażać naszą skruchę i chęć zadośćuczynienia..;
przynajmniej takie jest moje zdanie i zamierzam się tego zdania trzymać
_________________ "Szukam abstrakcyjnych sposobów na wyrażenie rzeczywistości, abstrakcyjnych form, które oświecą moją własną tajemnicę" Eric Cantona
ciezko mi przychodzi jesli jestem z kims sciety wtedy bym go jeszcze chetnie oplul
a jak dobry ziomek to spoko moge pierwszy reke wyciagnac po co przyjazn marnowac
_________________ WIDZEW YOU'LL NEVER WALK ALONE
obrany cel narodowe dąrzenia
ziścił się sen tego pokolenia
obrany cel wielka Polska na wieki
pod znakiem Falangi po wolność idziemy
De nołbadis łona bi sambadis<spojrz na siebie Gość>
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum