Ja też tak sądzę mi też wystarcza garstka przyjaciół…jestem osobą zamknięta w sobie i nie lubię za bardzo nowych znajomości…ale też mi to nie przeszkadza, różnie z tym bywa…mam wspaniałą przyjaciółkę, dużo czasu razem spędzamy, ale czasem lubię na jeden dzień zaszyć się w domu bez otoczenia…:)
_________________ '' Spójrz w górę by odnaleźć miłość a odnajdziesz życie wieczne ''
Dołączyła: 19 Lip 2006 Posty: 197 Skąd: zza drzewa
Wysłany: 2006-07-28, 14:26
Polecający: google
Orange napisał/a:
Anton napisał/a:
to znaczy że wśród ludzi nie jesteś sobą?
jestem. a przynajmniej bardzo mocno staram się być. ale, nie okłamujmy się, przebywanie z innymi ludzmi nas zmienia, i nie mamy na to czasem wpływu.
w sumie jest w tym trochę racji... szczególnie jeśli przebywam w gronie obcych osób, bo znajomi wiedzą jaka jestem, akceptuja to i mogę sobie przy nich pozwolić na wszystko a obcy?- jeśli sobie oleję to co robię (a często tak jest) mówią że jekaś dziwna jestem i patrzą na mnie bokiem
_________________ Futuristic Caramel Cow
All animals are equal but some animals are more equal then others.
wg mnie ważne, żeby nie być hm.. samotnym wśród ludzi. i zeby mieć przyjaciela.. kogoś kto naprawdę będzie przy nas przy tych złych chwilach... a jeśli chodzi o samotność... jako brak chłopaka, to przynajmniej ja nie odczuwam tego za bardzo:/ wolę żyć swoim życiem, z przyjaciółmi, znajomymi ...
nie można sie odgradzać od ludzi słupem Kolczastym i oczekiwac że ktos sie zblizy- czasami trzeba z samotnościa walczyc "na opak" czyli wychodzic do kogos
Będąc samotnym można często być takim jakim się chce. Jeśli jest się w towarzystwie, trzeba się często do niego dostosować, jeśli nie chce się z niego wypaść. Wtedy żyjemy w sprzeczności z samymi sobą. Ale można znaleźć przyjaciół przy których można się otworzyć, takich ludzi jest mało.
_________________ Tak... Szczęście przyjść chciało, lecz mroków się zlękło.
Ktoś chciał mnie ukochać, lecz serce mu pękło,
Gdy poznał, że we mnie skrę roztlić chce próżno...
Zmarł nędzarz, nim ludzie go wsparli jałmużną...
a czy Ty nie byłaśnigdy samotna?? ja byłam i jestem... znaczy nie jestem, bo mam bliskich mi ludzi, ale... oni nie wystarczająi czujęjakbym była...
człowekowi samotnemu jest źle, jest bardzo źle i bardzo sięsmuci. człowiek samotny myśli inaczej, widzi inaczej i czuje naczej. mysli ze bedzie źle, widzi i czuje zło, sądzi że otacza go zło i że nigdy już nie będzie lepiej, chociaż wie, że musi być...
(przynajmniej ja tak mam)
_________________ "...NIEZLICZONA ILOŚĆ NAJJAŚNIEJSZYCH BARW, OGROMNA SIŁA I WSZECHŚWIAT GÓWNO WART..."
Ja jestem raczej smotny. I to mi wogóle nie przeszkadza, nie znaczy to, że jestem nieśmiały czy coś podobnego. To mi nie robi wielkij różnicy czy jestem z kimś czy nie. Myślę, że w odpowiednich okolicznościach postaram się o więcej przyjaciół. Mam ich, takich dalszych ale niewiele, tylko i wyłącznie z mojej winy. Wiem co czynię, i wiem co należy czynić by mieć przyjaciół. Jednak naraźie nie uważam za stosowne zdobywanie dużej liczby przyjaciół, mam ich mało. Myślę, że w przyszłości będę się starał o zdobycie większej ich liczby, teraz mam rozliczne przeszkody w tym względzie nie wynikłe z mojego charakteru tylko obiektywne.
_________________ Tak... Szczęście przyjść chciało, lecz mroków się zlękło.
Ktoś chciał mnie ukochać, lecz serce mu pękło,
Gdy poznał, że we mnie skrę roztlić chce próżno...
Zmarł nędzarz, nim ludzie go wsparli jałmużną...
ja mozna powiedziec jestem samotna chwilowo, jestem smutna bo mojego chlopaka przy mnie nie ma, wyjechał do Anglii do pracy. Chyna jeszcze nigdy nie było mi tak zle jak teraz. Dopiero teraz widze jak bardzo odsunełam sie od innych ludzi, cały mój czas poswieciłam dla niego, a Go teraz nie ma... i musze przyznac ze moj podły nastroj bierze sie z tego ze teraz nie mam sie poprostu do kogo odezwac.
i własnie dlatego czuje sie tak strasznie [/scroll]
Człowiek nie koniecznie musi byc samotny bez swojej drugiej połówki-chociaż to nie jest przyjemne,czekac na kogoś z utęsknieniem.
Jednak możemy być otoczeni przez znajomych czy "przyjaciół" a i tak czujemy się samotni- bo nikt np. nas nie rozumnie.
_________________ Pamiętaj, że minuta gniewu odbiera Ci 60 sekund szczęścia......
dobrze jest pobyć samemu, ale nie do przesady... to prawda że czasem w tłumie ludzi też możemy się czuć samotni bo nie każdy musi nas rozumieć. Jak dla mnie to jest bardzo złe uczucie, nie lubię być sama, wolę mieć kontakt z ludźmi... a może po prostu chcę uciec od siebie
Dołączył: 31 Paź 2006 Posty: 21 Skąd: z Kaniów city
Wysłany: 2006-11-02, 09:57
to kwestia charakteru ja tam wole być sam nienawidze miejsc np. takich jak szkoła pełno ludzi i musisz z nimi siedzieć ja tam wole domowe zacisza sam bez nikogo takie życie dla mnie jest piękne
jesli to pytanie do mnie to : nie, nigdy nie byłam samotna. Byłma jestem i pewnie bedę jeszcze sama ale nie samotna. Samym jest sie z powodu okoliczności a samotnym z wyboru.
samotnosc . kazdy chyba czaem potrzebuje samotnosci . ja oisobisciue potzrbuje wiecej niz wszyscy samotnbosci . to chyba jest jakis przejaw eoizmu i nie wiem jak siemz ztego wyleczyc
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum