• Szukaj • Użytkownicy • Grupy • Współpraca • Czat • Reklamuj Forum ! • Gry online • Katalog Stron
• Rejestracja • Zaloguj • Album

darmowe blogi


Poprzedni temat :: Następny temat
Autor Wiadomość

     ***beata***  



Dołączyła: 17 Lip 2006
Posty: 25
Skąd: znikąd

Wysłany: 2006-07-17, 22:21   Czym jest samotność???

czy człowiekowi samotnemu jest źle???czy on nie czuje jak inni???
 
 

     lolinka  



Dołączyła: 11 Mar 2006
Posty: 2352
Skąd: Częstochowa

Wysłany: 2006-07-17, 22:39   

no gorszego tematu to byc nie mogło! Jak mi zle , jak samotnie !! tesknieee!!! ;[


nie rozumiem sformuowania ze cżłowiek samotny nie czuje jak inni ? tzn co ? kazdy człowiek czuje czy to samotny czy nie , poprostu jeden to uzewnetrznia inny nie , niektórzy tłumia uczucia w sobie , nie dajac zadnych oznak a inni obsypują wszystkich kwiatami i dobrymi słowkami ...

sa rózne rodzaje samotnosci , nawet osoba otoczona wianuszkiem ludu moze czuc sie samotna , bo oczekuje od tych osob czegos innego niz jej dają , mozna sie czuc samotnym w związku , gdzie partner nie spełnia Twoich oczekiwan , a mozna byc samotnym w sobote wieczorem, czytając ksiązke w ogrodzie z kubkiem herbaty ;]

Ja lubie samotnosc , lubie siedziec sama w domu , lubie sama wędrowac po górach , zwiedzać port nad morzem , chodzić do kina , ale to tylko czasem , gdy mam taki kaprys , poprostu wtedy robie cos tylko i wyłącznie dla własnej przyjemnosc, i taka samotnosc jest wkoprządkui ;] Ale gdy ma sie ukochana osobe to to ,co sie robiło niegdyś samotnie , teraz smakuje lepiej we dwoje ;]

Najgorsze u mnie jest uczucie tęsknoty , wtedy czuje sie tak samotna! jak łupinka orzecha rzucona na fale oceanu! wszystko jest *ujowe , i ta samotnosc jest zła i niedobra i trzeba lac ja po tyłku!
_________________
srak ...
 
 
 

     ***beata***  



Dołączyła: 17 Lip 2006
Posty: 25
Skąd: znikąd

Wysłany: 2006-07-18, 10:13   

Dzięki za te słowa! zastanowię się nad tym i myślę że da mi to dużo do myślenia! Ja w pewnym sensie jestem samotna, ale nie umiem tego napisać jak to czuję...może dla Ciebie jest to normalne, ale ja dziekuję...jestem tu na forum nowa i dopiero się wczuwam...pozdrawiam...;)
 
 

     Martina  



Zaproszone osoby: 11
Dołączyła: 11 Paź 2005
Posty: 1735
Skąd: Poznań
Ostrzeżeń:
 1/3/5

Wysłany: 2006-07-18, 10:17   
   Polecający: epuls.pl


to zależy w sumie, niektórzy lubią być samotni, niektórzy muszą bo nikt ich nie lubi.. a niektórzy muszą i to lubią :P
_________________

are you such a
dreamer to put the world to right?
 
 

     ***beata***  



Dołączyła: 17 Lip 2006
Posty: 25
Skąd: znikąd

Wysłany: 2006-07-18, 10:26   

no właśnie...różnie z tym bywa...ciężko jest takiemu człowiekowi...
 
 

     niema 


Dołączył: 19 Lip 2006
Posty: 4

Wysłany: 2006-07-20, 12:22   

Samotność nie zawsze jest pustką... próżnią, którą nic nie wypełnia. Niektózi ludzie rzeźbieni są przez los i wydarzenia. Ja do nich nie należę. Mój wewnętrzny świat tworzy mnie każdego dnia. Gdybym miała teraz napisać swoją dotychczasową biografię, to byłaby ona zwyczajnie bezbarwna. Ale czy to znaczy, że przez te wszystkie lata nie zachodziły w moim życiu żadne zmiany?
Teraz wakacje spędzam w towarzystwie czterech ścian, które w milczeniu znoszą moją obecność. Każdego dnia powtarzam swoje kroki jak rymowankę... Zdarza się, że sąsiedzi zapytają moją mamę, czy gdzieś nie wyjechałam, bo tak dawno mnie nie widzieli :D Ale czy to znaczy, że ja nie istnieję?
Samotność nie jest siostrą nicości... potrafi być też nauczycielką, która daje poznanie życia i siebie samego. Wydaje mi się, że pozwoliła mi ona zrozumieć jedną rzecz... a chodzi o ludzki sposób walki o byt. Dlaczego tak często poszukujemy własnego istnienia w źrennicach innych osób (?) ...czy nie wystarcza nam indywidualne doświadczenie samego siebie? Ty już jesteś, to czemu ciągle się szukasz? Walczysz o potwierdzenie swojego istnienia w oczach i słowach ludzi, po co? I nie mówie tutaj o tym, żeby nie starać się być dobrym dla innych... ale, że to czasem grupa rozmazuje Twoje prawdziwe "ja".
Moja samotność nie każe mi się odizolowywać od ludzi, lecz przygotowuje mnie do pełniejszego kontaktu z nimi. Potrafię bardziej docenić wartośc rozmowy. Ta samotność niesie w sobie marzenie o przyjaźni. Wgłębia się ona w jej istotę. Czy człowiek samotny czuje inaczej? Może, ale tylko dlatego, że czasami mocniej. Niektóre rzeczy widzi wyraźniej.
Może warto spróbować nawiązać bliższą znajomość z osobą samotną... bo byłabyś Beatko, wtedy dla niej wielkim darem... i jeszcze więcej byś od niej dostała. A jeśli sama czujesz się samotna... to wiedz: nie jesteś sama :D Może dzieki tej samotności dojrzejesz do bardziej wartościwego obcowania z ludźmi.
 
 

     yakuza  



Dołączył: 22 Lip 2006
Posty: 185
Skąd: Z krainy chaosu

Wysłany: 2006-07-26, 10:36   

ja jestem samotny i dobże sie z tym czuie nienażekam nanic i nawet sie oto niemartwie że jestem sam ale może kiedyś to sie zmieni.
_________________
Moje życzenia są piękne jak marzenia,lecz moje marzenia są nie do spełnienia.
___________________________________
 
 
 

     ***beata***  



Dołączyła: 17 Lip 2006
Posty: 25
Skąd: znikąd

Wysłany: 2006-07-26, 11:30   

No widzisz teraz może ci to nie przeszkadza że jesteś sam, ale kiedyś może będziesz odczuwał brak drugiej osoby...moim zdaniem facet ma łatwiej, bo to wszystko od niego zależy...ale nie zawsze tak jest…
_________________
'' Spójrz w górę by odnaleźć miłość a odnajdziesz życie wieczne ''
 
 

     Star  



Dołączyła: 18 Lip 2006
Posty: 213
Skąd: z Hadesu

Wysłany: 2006-07-26, 13:10   

czlowiek poki nie pozna tej swojej 2 polowki to nie bedzie odczuwal samotnosci bo nie bedzie mial za kim tesknic..... ale jezeli juz znajdzie sie w zwiazku to nawet kilka chwil bez tej 2 osoby bedzie udreka ..... niestety przekonalam i przekonuje sie o tym na wlasnym przykladzie :(
_________________
Przed rozmowa ze mną skonsultuj sie z psychiatrą lub weź psychotropy
Saint Seiya System RPG
 
 

     ***beata***  



Dołączyła: 17 Lip 2006
Posty: 25
Skąd: znikąd

Wysłany: 2006-07-26, 16:55   

Ale tą drugą osobą nie musi być partner czy partnerka tylko może być przyjaciółka lub przyjaciel... :)
_________________
'' Spójrz w górę by odnaleźć miłość a odnajdziesz życie wieczne ''
 
 

     daggerfall  


Dołączył: 25 Lip 2006
Posty: 36

Wysłany: 2006-07-26, 17:03   

ja jestem sam... z wyboru :P wychodzę z założenia że dobrze jest być singlem... ale do czasu ;)
 
 

     Orange  



Zaproszone osoby: 1
Dołączyła: 09 Paź 2005
Posty: 1058
Skąd: inna rzeczywistość.

Wysłany: 2006-07-27, 18:37   
   Polecający: Epuls


Wydaje mi się, że każdy w nas po części jest samotny. Chyba niewiele jest osób, które inni rozumieją w 100%. A niezrozumienie przez społeczeństwo to już po części osamotnienie.

Ja też czasem lubie się 'oddalić'. Iść na spacer, posiedzieć w domku. Żeby mieć czas dla siebie. Mam dość staromodne podejście do życia i wiem, że w pewnym sensie odróżnia mnie to od innych, ale wiem też, że oni mnie akceptują [choć i z tym różnie bywa. ;) ].

Dla mnie samotność to chęć pozostania sobą.
_________________
to co widzisz w lustrze to nie jest odbicie
to tylko maniera, to nie jest życie
w naszych źrenicach jest za mało boga
a droga jest prosta, czy jest kręta droga


http://www.orangeblood.digart.pl
 
 
 

     Anton  



Dołączyła: 19 Lip 2006
Posty: 197
Skąd: zza drzewa

Wysłany: 2006-07-27, 19:52   
   Polecający: google


Samotność to coś dzięki czemu mogę tak naprawdę odpocząć, co pozwala mi "naładować baterie"... Nie jestem typem człowieka który szuka nowych znajomości, wystarczy mi garstka przyjaciół (nie lubię tego słowa...tak często się go nadużywa :/ ) wypróbowanych przyjaciół (jestem nieufna)...odpowiada mi życie singla, nie czuję z tego powodu pustki (jaj narazie)... Lubie od czasu do czasu wyjść ze znajomymi ale codzienne kilkugodzinne wypady mnie męczą i mam ochotę się gdzieś zaszyć.

[ Dodano: 2006-07-27, 19:54 ]
Cytat:
Dla mnie samotność to chęć pozostania sobą.

to znaczy że wśród ludzi nie jesteś sobą?
_________________
Futuristic Caramel Cow
All animals are equal but some animals are more equal then others.
 
 

     jusia_like  



Dołączyła: 05 Cze 2006
Posty: 1201
Skąd: z hadesu

Wysłany: 2006-07-27, 21:41   
   Polecający: Google


samotnośc to rzecz względna bo jak jesteś w związku to chcesz byc czasami niezależny ale jak nie masz nikogo to też nieciekawie :/

ja mysle ze człowiek cały czas w jakims sensie jest samotny... ale to zależy od wymiaru tej samotności...
można byc samotnym w tłumie ludzi..
 
 
 

     Orange  



Zaproszone osoby: 1
Dołączyła: 09 Paź 2005
Posty: 1058
Skąd: inna rzeczywistość.

Wysłany: 2006-07-27, 22:10   
   Polecający: Epuls


Anton napisał/a:
to znaczy że wśród ludzi nie jesteś sobą?


jestem. a przynajmniej bardzo mocno staram się być. ale, nie okłamujmy się, przebywanie z innymi ludzmi nas zmienia, i nie mamy na to czasem wpływu.
_________________
to co widzisz w lustrze to nie jest odbicie
to tylko maniera, to nie jest życie
w naszych źrenicach jest za mało boga
a droga jest prosta, czy jest kręta droga


http://www.orangeblood.digart.pl
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



TopLista For - najlepsze fora w sieci - dodaj swoje forum do top listy

Prawdopodobnie najlepsze Forum Dyskusyjne w sieci.
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Pomagamy:
pajacyk

Sitemap:
tematy i użytkownicy


Polecamy: Reklama na forum | Pozycjonowanie | Forum Starcraft 2 | Linki |
linux | astronomia | madryt | Hipermarkety | sofia | Gdańsk | books | 1Kick ReportaĹź ślubny na celulit szkoły tańca serwis komputerowy