...bladze w poszukiwaniu tej definicji. Sama tez nosze w sobie potencjal zla. Moje cialo w dziwny sposob informuje mnie, kiedy juz daje wyraz czemus zlemu. Smieszne(?), ale wtedy odczuwam dreszcze na czaszce. I nie rozumiem co sie temu sumieniu nie spodobalo w mioich myslach, slowach, ze mnie tak pradem pokopalo
Zniechecenie... zawiedzenie swiatem, ludzmi... rozkapryszenie... frustracja... zmeczenie zyciem. Tlumacze mu w gniewie swoje polozenie. Przeciez jeszce nie doszlo do zadnego czynu z mojej strony, to czego ono chce?
Kolejne zamordowane dziecko z rak wlasnego rodzica... Irak wypowiada wojne- slucham wiadomosci. Znowu odczuwam podobny wstrzas. I przeciez to wszystko powstalo z tak pozornie niewinnego zalazka zla. Pielegnowanego gniewem.
Bo kiedy zlo rozrasta sie w czlowieku, ten przechodzi pewne zatracenie. Niezadowolenie staje sie pogarda... nienawiscia. Wiele rzeczy traci swoja wartosc w oczach tego czlowieka. Wydaje mi sie, ze najgrozniejsze jest wlasnie te gubienie wartosci.
Zycie, czlowiek- czy cos takiego moze byc wogole bezcenne? Zrobmy sobie mydlo z ludzi, albo szczotki z wlosow ich martwych glow Jesli cos ma mala, lub podrzedna wartosc to mozna to wyeliminowc, czy odpowiednio wyeksploatowac. Phi, komu tam bedzie szkoda!
Skrajne zlo jest glebokim wypaczeniem...skrzywieniem. Tworzy ono sztuczna, poprzestawiana hierarchie spraw nadrzednycjh i podrzednych. Niszczy pierwszy, swiezy obraz swiata, ktorego czlowiek doswiadcza w dziecinstwei. Deformuje swiatopoglad. Zlo jest postepowe. Intensyfikuje sie w delikwencie, a potem... taktyka wirusowa. Czy zlo ma swoja celowosc, diabelski zamysl? Nie wiem, ciagle bladze w swoich definicjach...
Kazdy z nas posiada w sobie pierwiastek zla i od nas tylko zalezy czy damy mu sie rozwinac. Uwazam ze kazdy z nas w "odpowiednich" warunkach jest w stanie czynic zlo. Jedni z nas sa w stanie nad nim zapanowac inni nie.
Przyczyny zla sa rozne, niektore niewytlumaczalne inne dajace do myslenia. Frustracja, strach, niepohamowane ambicje, chec zemsty, zdrada, nienawisc. Problemy z ktorymi nie dajemu sobie rady, a jestesmy zbyt dumni lub slabi, by poprosic o pomoc.
Chciałbym się dowiedzieć jaka jest według was definicja zła.
1. Czym jest zło?
2. Czy zło ma swoją przyczynę?
3. Jeżeli tak, co jest tą przyczyną?
1- pojęciem wzglednym - zależnym od punktu siedzenia
2- przyczyna- brak
3- j.w.
Dla każdego zło jest pojęciem względnym.
Dla ciebie zabicie własnych dzieci przed popełnieniem samobójstwa bedzie złem - dla matki, która to zrobi , bedzie rozwiazaniem idealnym, będzie uwazała,że nie robi źle, ze to świat jest zły a ona jest dobra, bo w ten sposób "chroni" swoje potomstwo przed tym "z łym" światem.
Patrzyliście na to w ten sposób?
Rzecz jasna- należę do tych patrzących z "kanapy" - to byłoby złe zachowanie.Dla mnie, dla ciebie i 50.000 innych ludzi . Ale są tacy, którzy mysla jak matka z mojego przykładu - siedzą w swoim swiecie-myślą i czują całym sercem,ze zabicie dzieci, tojedyna droga, by ich ochronić.
Takie myslenie jest przykre i smutne - lae to nie znacyz,że go nie ma. Ja tak nie myślę, nie potrafię sie wczuc w tą "matkę" , ale nie udaję,że nie ma takiego punktu widzenia.
Matka ma jednego syna, pokłąda w nim wielkie nadzieje i on wstępuje do zakonu - ona jest załamana, moze na serduszku zapadła, bo cały jej świat runął. Gdzie jest zło?
Czy zły jest syn , dlatego,że doprowadził matkę np. do zawału, bo zrujnowała jej marzenia,bo jedynym co trzymało ją przy zyciu były marzenia o wnuku?
Czy jednak jest dobry, bo oddał swoje zycie słuzbie koscioła?
Zło jest pojeciem względnym.Samo jako-takie nie istnieje.
_________________ W TYM PRZEBRANIU IDIOTY JESTEś NIE DO ROZPOZNANIA
Matka ma jednego syna, pokłąda w nim wielkie nadzieje i on wstępuje do zakonu - ona jest załamana, moze na serduszku zapadła, bo cały jej świat runął. Gdzie jest zło?
Czy zły jest syn , dlatego,że doprowadził matkę np. do zawału, bo zrujnowała jej marzenia,bo jedynym co trzymało ją przy zyciu były marzenia o wnuku?
Czy jednak jest dobry, bo oddał swoje zycie słuzbie koscioła?
Ciut jednostronne spojrzenie . Czy syn nie ma prawa wybrać w życiu własnej drogi? Czy matka, jeśli naprawdę go kocha, nie powinna jego decyzji zaakceptować, nawet jeśli rozmija się z jej pragnieniami? Czy to, że syn ma żyć z poczuciem winy z tego powodu, że realizuje swoje marzenia nie jest przypadkiem... złe?
Cytat:
Dla ciebie zabicie własnych dzieci przed popełnieniem samobójstwa bedzie złem - dla matki, która to zrobi , bedzie rozwiazaniem idealnym, będzie uwazała,że nie robi źle, ze to świat jest zły a ona jest dobra, bo w ten sposób "chroni" swoje potomstwo przed tym "z łym" światem.
Coś jest cholernie nie tak, gdy matka morduje dzieci dla ich dobra. I nawet wiem co - nieodwracalna decyzja podjęta w oparciu o światopogląd jednej kobiety, odgórnie przyjęte założenie, że ONA WIE NAJLEPIEJ.
Pewnie, robiąc to, co robi ma dobre intencje. Ale, jak to napisał ktoś mądry, na całym świecie nie ma człowieka, który chciałby źle, a każdy skurwiel ma więcej pomysłów na uszczęśliwienie świata niż sam waży.
Przyczyną zła jest moim zdaniem pewna specyficzna mieszanka egoizmu i altruizmu: chęć uszczęśliwiania ludzi dookoła na naszych własnych warunkach, nieprzyjmowanie do wiadomości tego, że inni też mają prawo do decydowania o swoim losie i niekoniecznie NASZA droga musi być tą najlepszą.
I zgadzam się, zło jako takie nie istnieje. Podobnie zresztą jak dobro. Nie można go zważyć, dotknąć, zmierzyć, nie można zbadać jego składu chemicznego. Ale jeśli swoim postępowaniem krzywdzę drugą osobę, fizycznie lub psychicznie, to czego jeszcze potrzebuję, żeby wiedzieć, że postępuję źle? Znaku na niebie?
Zło wynika najczęściej z głupoty ludzkiej i tępoty umysłu. Np. gdy komuś udowodni się że nie ma racji może cie nawet z tego powodu pobić a najczęściej wyzwać, i to jest np. przyczynkiem zła. Inne przykłady są podobne. Ale zło rodzi się również z zazdrości, to też pasuje do tępoty umysłu, bo co kogoś obchodzą nasze powodzenia. Tacy ludzie zdają sobie sprawę, że według siebie są gorsi i chwytają się różnych złych sztuczek by twoje powodzenie zamienić na niepowodzenie, tylko dlatego że oni nie są zdolni do osiągania takich powodzeń jak ty. Fałsz jednak jest rodzajem zła wynikłym, z rozsądku i chęci dążenia do celu za wszelką cenę, najczęściej wyraża się w umiejętnym kłamaniu, i graniu swojej dokładnie obranej roli. Te dwie rzeczy, połączone prowadzą najczęściej do osiągnięcia celu, a ludzie którzy zostali wykorzystani są nizadowoleni. Ale osoba osiągnęła swój cel i tamci nic już jej nie mogą zrobić.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum