Wysłany: 2007-01-09, 20:39 Dobieranie ideologii Polecający: Google
Czy macie cos takiego ze czasami odczytujecie czyjeś słowa zbyt dosłownie?Nadinterpretujecie? Doszukujecie się w nich ukrytego sensu i jakiejś bliżej nieokreślonej furtki....
JA twierdze że to bardzo szkodzi bo z czasem można odejść daleko od rzeczywistości....
Czy macie cos takiego ze czasami odczytujecie czyjeś słowa zbyt dosłownie?Nadinterpretujecie? Doszukujecie się w nich ukrytego sensu i jakiejś bliżej nieokreślonej furtki....
tak bardzo czesto, gdy ktos cos do mnie mowi zawsze probuje sobie pomyslec jeszcze nad tym co tak naprawde chcial mi tym powiedziec ... zawsze szukam tego ukrytego sensu i czasem niezbyt dobzre na tym wychodze bo odbieram to czasem nie tak jak mialo byc
jesli to oto chodzi to kompleytnie nie mam z tym problemow. moi znajomi chyba dobrze wiedza ze moga mi powiedzie co mysla bezposrednio, prosto z mostu i bez owijania w bawelne. dlatego ja nie musze doszukiwac sie w tym jakis ukrytych podtekstow. i wydaje mi sie ze taki uklad jest najlepszy.
_________________ W świcie pełnym absurdów na próżno doszukiwać się jakiejś logiki
Dołączył: 24 Paź 2006 Posty: 935 Skąd: inąd się znamy...
Wysłany: 2007-01-10, 01:03
Polecający: myszka mi poleci(a)ła...
jusia_like napisał/a:
Czy macie cos takiego ze czasami odczytujecie czyjeś słowa zbyt dosłownie?
Nie bardzo wiem co rozumiesz przez "zbyt dosłownie"; jak mi ktoś coś mówi, to przyjmuję do wiadomości, że tak jest (wziąwszy uprzednio poprawki na skłonność ludzi do nieścisłości/przekręcania oraz na na próbę wprowadzenia mnie w błąd (kwestionuję chyba wszystko)).
jusia_like napisał/a:
Nadinterpretujecie?
Raczej niedointerpretuję; patrz wyżej - poprawki.
jusia_like napisał/a:
Doszukujecie się w nich [słowach] ukrytego sensu i jakiejś bliżej nieokreślonej furtki....
Raczej nie... zastanawiam się tylko, co chcesz tym tematem osiągnąć albo nam przekazać. Jest zbyt "prosty"... Na pewno Ci o coś głębszego chodzi i próbujesz nas podchwycić...
_________________ "Mądry nie jest ten, który martwi się z powodu niedostatku, lecz ten, który cieszy się z tego co ma."
Lubię internet, bo w internecie nikt nie wie, że jestem psem
Per aspera ad astra...
...wszędzie można dojść na piechotę
Nie bardzo wiem co rozumiesz przez "zbyt dosłownie"
jajx masz przykład: kolezanka Ci mówi : ' Zle masz dziś fajną fryzurę , wogołe ostatnio zmieniasz się na lepsze".. a ty to nad interpretujesz i odbierasz zbyt dosłownie- na chciała byc grzeczna a Ty to zrozumiałes bardzo dosłownie i wziąłeś to do serca... np.
dr frasunek napisał/a:
A czym jest rzeczywistość i czemu umieszczasz ją w tym co inny mają nam do zakomunikowania?
sa zwroty grzecznościowe, które czasami przenosimy poza to co jest w rzeczywistości..' co słychać -ok" "ale zarąbisty krawat"<choć w realu jest obciachowy> to przykład. Rzeczywistość jest inna niż słowa tej osoby.
Mi chodzi czy wyciągacie jakiś pseudo-ukryty sens z wypowiedzi osób ktorym sie podobacie albo które wam sie podobają?
Dołączył: 24 Paź 2006 Posty: 935 Skąd: inąd się znamy...
Wysłany: 2007-01-10, 13:21
Polecający: myszka mi poleci(a)ła...
jusia_like napisał/a:
kolezanka Ci mówi : ' Zle masz dziś fajną fryzurę , wogołe ostatnio zmieniasz się na lepsze"
Nic tylko się cieszyć ...chyba.
Jak mi ktoś mówi, że mam fajną fryzurę (już do tego przywykłem ), to odbieram to jako wyraz zachwytu nad ułożeniem włosów. Co do zmian na lepsze, to chyba lepiej usłyszeć to, niż "na gorsze".
Nie wiem co tu brać do serca...
_________________ "Mądry nie jest ten, który martwi się z powodu niedostatku, lecz ten, który cieszy się z tego co ma."
Lubię internet, bo w internecie nikt nie wie, że jestem psem
Per aspera ad astra...
...wszędzie można dojść na piechotę
Wysłany: 2007-01-10, 14:27
Polecający: www.google.com -> Forum ogolnotematyczne
jusia_like napisał/a:
Czy macie cos takiego ze czasami odczytujecie czyjeś słowa zbyt dosłownie?
Wiadomo, kazdemu zdarzaja sie tego typu wpadki, ale przewaznie biore doslownie wypowiedzi innych i komentuje je jakos humorystycznie... a tak ogolnie, to zwracam uwage jak ktos buduje zdanie, jakich konstrukcji zdaniowych uzywa itp., zeby lepiej poznac charakter danej osoby, przystosowac sie do niej, ew. doszukac sie potem klamstwa/odczytac jej uczucia NLP pomaga
jusia_like napisał/a:
Nadinterpretujecie?
co prosze? :p
jusia_like napisał/a:
Doszukujecie się w nich ukrytego sensu i jakiejś bliżej nieokreślonej furtki....
Moje mysli: o czym Ty piszesz, co to ma wspolnego z tym powyzszym.. wiara?
-- nie?
No, moze zastanawiam sie troche zbyt dokladnie nad tekstami moich ulubionych grup :p
krzak napisał/a:
jesli to oto chodzi to kompleytnie nie mam z tym problemow. moi znajomi chyba dobrze wiedza ze moga mi powiedzie co mysla bezposrednio, prosto z mostu i bez owijania w bawelne.
Nie wiem jak Wy, ale jak dla mnie, to calkiem naturalne... oczekuje od przyjaciol szczerosci, chociazby gorzkiej...
Dołączyła: 11 Mar 2006 Posty: 2383 Skąd: Częstochowa
Wysłany: 2007-01-14, 14:47
Polecający: bierdonka
tez nie rozumiem nazwy tematu ;]
a jak juz o nadinterpretacjach to nie mam czegoś takiego , raczej jestem prostym człowiekiem i nie mam czasu na odnajdywanie ukrytych znaczeń ;p
Raczej wyczuwam ironie , znam sie na żartach i chyba potrafię wyczuć intencje drugiej osoby. Jesli wiem ze nie ma takiego powodu to po co sobie zapychac łeb jakimiś pierdołami ;]
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum