Wysłany: 2007-09-12, 21:10 dopadają Was takie chwile?
Mam wspaniałą rodzinkę kochającego chłopaka przyjaciół. Ale mimo to czasami czuje się bardzo samotna. Mam wrażenie że nie ma nikogo na tym świecie kto by do końca mnie zrozumiał. Jest mi wtedy smutno. Czuję pewien niedosyt że nie jest inaczej. Jestem szczęśliwa czy nie?
taka natura Polaków dasz palec chce cała rękę... niestety nalezymy do pesymistów nie martw sie ja tez miewam takie humory, ale nie przejmuje sie nimi zbytnio, bo nie ma glebszego sensu
masz wszystko i w twojej naturze lezy to by doceniac owe wartosci
My mamy Ci na to pytanie odpowiedzieć?
Sama zastanów się nad tym, czy jesteś szczęśliwa. Ogólnie jest to pojęcie względne, także tylko i wyłącznie od naszego systemu wartości, ideałów, potrzeb jest zależne, jak owo szczęście postrzegamy, rozumiemy.
Być może najzwyczajniej w świecie nie doceniasz tego co masz. Albo oszukujesz się, że to masz, a czasem nadchodzą chwile zadumy i uświadamiasz sobie, że nie jest tak idealnie.
_________________ to co widzisz w lustrze to nie jest odbicie
to tylko maniera, to nie jest życie
w naszych źrenicach jest za mało boga
a droga jest prosta, czy jest kręta droga
Dołączyła: 16 Lip 2007 Posty: 447 Skąd: mam wiedzieć
Wysłany: 2007-09-13, 06:38
ktosia napisał/a:
Jestem szczęśliwa czy nie?
No Ktosia proszę Cię , to Ty powinnaś znac odpowiedź na to pytanie.
Naucz się cieszyć przede wszystkim z tego co masz a nie smucić się z powodu niedosytu- to wtedy Twoje nastawienie sie zmieni:)
Pozdrawiam
_________________ gdy w sercu nosisz złość
zanim wyjdziesz stąd zraniony
zostaw wojnę bo,
bo dokończyć ją możemy kiedy wrócisz tu,
tylko wróć
Dołączyła: 31 Lip 2007 Posty: 320 Skąd: Planet of Boredom
Wysłany: 2007-09-13, 08:52
Polecający: Google =D
Zawsze jest tak że jak już mamy wszystko chcemy więcej i więcej.
Ktosia też czuję się czasem jakby nikt mnie nie rozumiał. No cóż ja jestem pesymistką i zawsze wszystko widzę w czarnych barwach. Napiszę możę niezbyt orginalnie: trzeba cieszyć się tym co się ma. Niektórzy mają jeszcze gorzej od Ciebie (bez urazy oczywiście ). Musisz znaleźć to szczęście w rzeczach, które niegdyś Ci je dawały. Głowa do góry
Pozdrawiam
_________________ .:: In three words I can sum up everything I've learned about life: it goes on ::.
czasem ludzie patrza sie na nas, jakbysmy byli niewidzialni i to sprawia ze czujemy sie samotni. Te chwile smutku poteguja jedynie pragnienie radosci, wiec nie sa takie zle jesli nie trwaja dlugo
_________________ Prawda jest to, co we mnie nie zmienne.
Dam Ci chrześcijańską poradę, więc jeżeli już Cię to odpycha to nawet tego nie czytaj (dotyczy to też reszty czytających), bo nie chce mi się z nikim polemizować. Zaczynam!
Wierzę, że rodzina, przyjaciele i chłopak to nie wszytko, bo nikt z nich nie zna Cię do końca i przez to też nie rozumie...
Jest jednak ktoś, kto zna Cię doskonale... Spróbuj więc się bardziej zbliżyć do Boga poprzez m. in. czytanie Pisma Świętego a przede wszytkim - życia Chrystusa i staraj się żyć jak On nas uczy - Jezus zapewnia nas bowiem, że szczęśliwy to ten który spełnia wolę Ojca - tak więc i Jego.
Możesz oczywiście też poczytać w Biblii o Jezusie z czystej ciekawości - jak też to ja uczyniłem. Jego słowa dały mi wiele do myślenia - może i Tobie dadzą...
Jeśli Cię nie zadowalają moje słowa to po prostu zignoruj ten post.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum