Ciekawa jestem co waszym zdaniem jest juz inwigilacja, a co nia nie jest. Wiadomo, ze jesli jest sie z druga osoba (od niedawna) i nie zna sie jej jeszcze na tyle ile by sie chcialo to chce sie ja poznac.. (wiem ze to brzmi bardzo banalnie, ale nie wiem jak sie zabrac do tego tematu). Podam konkretny przyklad, ktory akurat zainspirowal mnie do tego tematu. Czy jest to inwigilacja, jesli partner czyta Twoje posty na forach??? Spotkalam sie z opinia, ze jesli laska/chlopak szuka na necie postow swojego partnera, to jest to nie fair i jest to juz cos nie tak. Ale moim zdaniem taka opinia jest bezpodstawna, bo w koncu teksty ktore piszemy na forach sa ogolnie dostepnymi informacjami i moze je czytac kazdy kto tylko ma na to ochote. Co innego grzebanie w prywatnych rzeczach, listach, smsach, poczcie itp itd, ale moim zdaniem czytanie postow to nic zlego. Moim skromnym zdaniem wrecz pomaga poznac osobe, gdyz jesli czyta sie posty osoby sprzed okresu poznania lub na forum nieznanym, to mozna poznac jej opinie i zachowania niezalezne od naszej osoby. Tzn. mozna poznac osobe taka jaka jest naprawde, a nie kogos kto pisze to co Ty chcesz przeczytac. Ja uwazam, ze lepiej byc soba i pokazywac swoje prawdziwe ja niz prowadzic podwojne, potrojne, albo nie wiem jeszcze jakie zycie, i mowic to, albo tamto w zaleznosci od tego z kim sie rozmawia. Dajcie znac jakie jest wasze zdanie.
Pozdro
Moim skromnym zdaniem wrecz pomaga poznac osobe, gdyz jesli czyta sie posty osoby sprzed okresu poznania
Nie do końca. Np. trzy lata temu inaczej patrzyłam na 100 różnych spraw, dziś moje posty z tamtego okresu nijak miałyby się do prawdy. Nie jest to inwigilacja, ale kiepski sposób na prawdziwe poznanie osoby. Są setki ludzi, którzy właśnie na forach, w necie, budują sobie sztuczny wizerunek.
Czy jest to inwigilacja, jesli partner czyta Twoje posty na forach???
fora są dostępne dla każdego, więc w ogóle nie wiem, czemu podciągać pod to inwigilację.
olpa napisał/a:
Spotkalam sie z opinia, ze jesli laska/chlopak szuka na necie postow swojego partnera, to jest to nie fair i jest to juz cos nie tak.
ktoś bardzo przewrażliwiony musiał stworzyć taką opinię ;]
olpa napisał/a:
Moim skromnym zdaniem wrecz pomaga poznac osobe, gdyz jesli czyta sie posty osoby sprzed okresu poznania lub na forum nieznanym, to mozna poznac jej opinie i zachowania niezalezne od naszej osoby.
zależy, wszak najlepiej się kogoś poznaje w realnych sytuacjach, nie przeczę posty mogą dać pewien obraz pod warunkiem, że osoba pisząca owe posty jest szczera, i gdy weźmiemy pod uwagę okoliczności i czas powstawania postów - wszak nic nie stoi w miejscu, coś się zmienić może.
_________________ 'jesteśmy jak bratki pośród pola chwastów'
'Jeśli masz do siebie zaufanie i wierzysz w swe marzenia i podążasz za swoją gwiazdą...
...to i tak pobiją Cię ludzie, którzy ciężko pracują, uczą się i nie leniuchują. Do widzenia.'
Moim zdaniem opinia wydana na wyrost.Nie widzę w tym nic złego,choć nie akceptuję już chęci zaglądania mojego partnera do mojej poczty w telefonie,czy komputerze.Jeśli partner czyjś czyta posty na forum,w którym druga osoba udziela się aktualnie to owszem jest to dobry sposób na poznanie poglądów(jeśli pisane są szczerze,a nie w celu kreowania sztucznej osobowości).Natomiast jeśli posty pochodzą sprzed paru lat,to wątpie by był to skuteczny sposób poznania,gdyż opinie z biegiem lat ulegają małej lub całkowitej nieraz zmianie.
Odpowiadając na pytanie-nie,czytanie postów na forum nie uważam za przejaw inwigilacji.
_________________ człowiekiem jestem i nic co słodkie nie jest mi obce
Dzieki za odpowiedzi. Chcialam dodac, ze zgadzam sie z wami i rozumiem, ze czytanie czyichs postow sprzed lat nie jest najlepszym sposobem do poznania kogos - jasna sprawa, ale napewno w jakis sposob dopelnia obrazu. Wiadomo, ze najlepszy sposob poznania kogos to w zyciu codziennym i w roznych sytuacjach, ale przekonalam sie juz, ze warto wiedziec jaknajwiecej gdyz czasem mozna sie wiele dowiedziec, a sa takie rzeczy ktore mowia o osobia konkretne istotne rzeczy, ktore maja znaczenie w dalszym zyciu.. Kiedys nie zabardzo potrafilam polaczyc historyjki przeczytane w gazetach i uslyszane w wiadomosciach z realnym zyciem. Tzn myslalam "mnie to po prostu nie moze spotkac", ale lepiej wiedziec ile sie da, przynajmniej na poczatku, bo nigdy nie wiadomo na kogo sie trafi. A jezeli ktos tak reaguje jezeli chce sie - przykladowo - poczytac jego stare posty, to ja tego niespecjalnie czaje. A jeszcze nazywac to inwigilacja???
Pozdrawiam i zycze milego dzionka
Czy jest to inwigilacja, jesli partner czyta Twoje posty na forach??? Spotkalam sie z opinia, ze jesli laska/chlopak szuka na necie postow swojego partnera, to jest to nie fair i jest to juz cos nie tak. Ale moim zdaniem taka opinia jest bezpodstawna, bo w koncu teksty ktore piszemy na forach sa ogolnie dostepnymi informacjami i moze je czytac kazdy kto tylko ma na to ochote.
Oczywiście, że może przeczytać to każdy, ale co innego jest trafić na jakieś forum przypadkiem i przeczytać posty swojego znajomego, a co innego spędzać godziny przed komputerem szukając informacji na temat kogoś z kim się umawia na randki. Uważam, że jest to niezdrowa, przesadna ciekawość. Kiedyś spotykałam się z chłopakiem, który w przypływie szczerości powiedział mi, że wpisał kiedyś w google mój nick oraz imię i nazwisko i przeglądał strony, które mu wyskoczyły. Poczułam się dziwnie, nieprzyjemnie. Po kilku miesiącach okazało się, że nie jest on zbyt stabilny emocjonalnie. Od tego czasu, na wszelki wypadek zmieniam co jakiś czas nick.
Kiedyś spotykałam się z chłopakiem, który w przypływie szczerości powiedział mi, że wpisał kiedyś w google mój nick oraz imię i nazwisko i przeglądał strony, które mu wyskoczyły.
Zwykła zabawa. Mi tez zdarzało się wpisywać nazwiska znajomych w Google i co, od razu jestem szpiegiem, tajnym agentem? Kiedyś taka zabawa pomogła mi się dokopać do dawno zapomnianej stronki mojej klasy. Nie ma co pewnych faktów demonizować, zwłaszcza, że facet sam się przyznał.
Umieszczając jakiekolwiek informacje o sobie w internecie należy się liczyć z tym, że ktoś to przeczyta. Robi się to na własną odpowiedzialność i nie ma się co rzucać, gdy ktoś chce to potem poczytać.
Kiedyś spotykałam się z chłopakiem, który w przypływie szczerości powiedział mi, że wpisał kiedyś w google mój nick oraz imię i nazwisko i przeglądał strony, które mu wyskoczyły.
Kiedyś spotykałam się z chłopakiem, który w przypływie szczerości powiedział mi, że wpisał kiedyś w google mój nick oraz imię i nazwisko i przeglądał strony, które mu wyskoczyły.
Zwykła zabawa. Mi tez zdarzało się wpisywać nazwiska znajomych w Google i co, od razu jestem szpiegiem, tajnym agentem? Kiedyś taka zabawa pomogła mi się dokopać do dawno zapomnianej stronki mojej klasy. Nie ma co pewnych faktów demonizować, zwłaszcza, że facet sam się przyznał.
Misia, może Ty się tak bawisz, ale nie wszyscy. Za dużo spędzasz czasu przed monitorem, lepiej porozmawiać z ludźmi, zamiast szukać o nich informacji w necie. Naprawdę. Polecam prawdziwe życie.
Nie demonizować? Nie znasz kolesia, więc daruj sobie takie płytkie komentarze, bo nie znasz dokładnie sytuacji, człowieka i nie masz pojęcia o czym piszesz. Co innego zabawa, a co innego sprawdzanie KAŻDEJ strony z 500 wyników, które wyświetliło google - tak bawił się mój Ex. Nie demonizować Of course
wiem, że nie do mnie te słowa, ale skąd masz takie dane?
Misotisa napisał/a:
lepiej porozmawiać z ludźmi, zamiast szukać o nich informacji w necie.
a czy ktokolwiek napisał, że najlepiej poznawać ludzi szukając o nich informacji w necie? Czyżby nadinterpretacja?
Misotisa napisał/a:
Polecam prawdziwe życie.
a jakie jest nieprawdziwe? Więc gdy jestem na forum to znaczy, że nie żyję, że to nie jest me prawdziwe życie, bo czytam posty, które ludzie dobrowolnie tu zostawiają i w ten sposób dowiaduję się o nich pewnych rzeczy? To smutne.
_________________ 'jesteśmy jak bratki pośród pola chwastów'
'Jeśli masz do siebie zaufanie i wierzysz w swe marzenia i podążasz za swoją gwiazdą...
...to i tak pobiją Cię ludzie, którzy ciężko pracują, uczą się i nie leniuchują. Do widzenia.'
To może skorzystaj z własnej rady, a nie będziesz tu na forum przypominać, że nie mamy prawdziwego życia. To nie jest ani miłe, ani grzeczne. Idź, wracaj do prawdziwego życia.
Aż tak dobrze mnie znasz? Dziękuję więc za wnikliwą analizę.
Misotisa napisał/a:
lepiej porozmawiać z ludźmi, zamiast szukać o nich informacji w necie. Naprawdę. Polecam prawdziwe życie.
No co Ty nie powiesz? Dobrze, że mnie uswiadomiłaś. Jestem Ci taka wdzięczna. Kupię Ci białego kotka za to. Chcesz? Bedziesz miała trochę prawdziwego życia pod ręką.
Misotisa napisał/a:
Nie znasz kolesia, więc daruj sobie takie płytkie komentarze, bo nie znasz dokładnie sytuacji, człowieka i nie masz pojęcia o czym piszesz.
Po pierwsze primo: nigdzie nie stwierdziłam, że go znam. Po drugie: oceniłam sytuację, którą opisałaś. Po trzecie: nie masz się co rzucać, to forum dyskusyjne. Mogę skomentować każdy z Twoich wpisów, a Ty nic na to nie poradzisz. Ale heca, nie?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum