Forum Ręceprecz odtybetu

• Szukaj • Użytkownicy • Grupy • Współpraca • Czat • Reklamuj Forum ! • Gry online • Katalog Stron
• Rejestracja • Zaloguj • Album

konkurs

Poprzedni temat :: Następny temat
Autor Wiadomość

     Colorblind  



Dołączyła: 20 Cze 2007
Posty: 2678
Skąd: Bimini iiii Finimini

Wysłany: 2008-04-25, 22:36   Manipulacja

Kilka pytań jako wstęp do dyskusji:

Gdzie przebiega ta granica między przekonywaniem kogoś do czegoś, a po prostu manipulowaniem kimś, czy łatwo jest manipulować?

Dokąd można się posunąć <jeśli w ogóle można> w manipulowaniu by osiągnąć jakąś własną przyjemność?

Manipulacja, czyni nas szczęśliwymi, szczęśliwymi gdyż można kierować niczego nieświadomą osobą, wywierać na nią wpływ, a ona wykonuje to, co my chcemy myśląc, że sama dokonała konkretnego wyboru - zgadzacie się z tym, czy też nie?
_________________
'jesteśmy jak bratki pośród pola chwastów'

'Wszystko przebiega zgodnie z moim planem. Jestem bezwzględnie inteligentny!' :luka:

wszystko mnie bolly ;D
Ostatnio zmieniony przez Colorblind 2008-04-25, 22:53, w całości zmieniany 1 raz  
 
 

     Sol  



Zaproszone osoby: 1
Dołączyła: 11 Cze 2007
Posty: 1865

Wysłany: 2008-04-25, 22:45   

Colorblind napisał/a:
Gdzie przebiega ta granica między przekonywaniem kogoś do czegoś, a po prostu manipulowaniem kimś
Kiedy przedstawiasz komuś sytuację obiektywnie próbując mu przedstawić swoje racje - to jest przekonywanie. Gdy uciekasz się do sztuczek i podpierasz się chwytami psychologicznymi, aby nakłonić kogoś do zrobienia czegoś, co przyniesie Ci konkretne korzyści - to manipulacja.

Colorblind napisał/a:
czy łatwo jest manipulować?
Nie. To rodzaj sztuki. Potrzebne jest wyczucie i pewna wiedza.

Colorblind napisał/a:
Dokąd można się posunąć <jeśli w ogóle można> w manipulowaniu by osiągnąć jakąś własną przyjemność?
Samo słowo ma wydźwięk skrajnie pejoratywny. Ja wyznaję zasadę, że lepiej postawić sprawy jasno i próbować przekonać ludzi do siebie grając czysto. Jak się uda - pozostaje dobre wrażenie, jakie się wywarło i kontakt do ewentualnego wykorzystania w przyszłości. Jak się nie uda przekonać, to zawsze można spróbować innej drogi. Natomiast gdy ucieka się do manipulacji i nasza ofiara zorientuje się, czego próbowaliśmy, to pozostawiamy za sobą tylko spalony most.

Colorblind napisał/a:
Manipulacja, czyni nas szczęśliwymi, szczęśliwymi gdyż można kierować niczego nieświadomą osobą, wywierać na nią wpływ, a ona wykonuje to, co my chcemy myśląc, że sama dokonała konkretnego wyboru - zgadzacie się z tym, czy też nie?
Dla mnie to żadne szczęście, żadna radość, żadna satysfakcja. O wiele więcej przyjemności daje mi po prostu przekonanie innych do mojego pomysłu, moich racji. Co mi z takiej marionetki, którą trzeba kierować od początku do końca, by przypadkiem nie popełniła błędu?
_________________
Dum spiro, spero

"I ty za młodu nie dorżnięta
Megiero, co masz taki tupet,
Że szczujesz na mnie swe szczenięta;

Całujcie mnie wszyscy w dupę."
Ostatnio zmieniony przez Sol 2008-04-25, 22:53, w całości zmieniany 1 raz  
 
 

     Colorblind  



Dołączyła: 20 Cze 2007
Posty: 2678
Skąd: Bimini iiii Finimini

Wysłany: 2008-04-25, 22:50   

Sol napisał/a:
Co mi z takiej marionetki, którą trzeba kierować od początku do końca, by przypadkiem nie popełniła błędu?
a co z osobami, które chcą sobie kogoś wychować? Mowa o niektórych kobietach, które to 'wychowują' facetów, by potem łatwiej, przyjemniej z nimi żyć?
_________________
'jesteśmy jak bratki pośród pola chwastów'

'Wszystko przebiega zgodnie z moim planem. Jestem bezwzględnie inteligentny!' :luka:

wszystko mnie bolly ;D
 
 

     Sol  



Zaproszone osoby: 1
Dołączyła: 11 Cze 2007
Posty: 1865

Wysłany: 2008-04-25, 22:55   

Colorblind napisał/a:
Mowa o niektórych kobietach, które to 'wychowują' facetów, by potem łatwiej, przyjemniej z nimi żyć?
Dla mnie to jest błędne podejście. Jeśli już partner ma jakieś wady, z którymi naprawdę ciężko nam żyć, to powinniśmy porozmawiać i powiedzieć co nam leży na wątrobie, a nie traktować dorosłego faceta jak małe dziecko.

(Pomijając już fakt, że z psychologicznego punktu widzenia taka korekta nawyków wyniesionych z domu, nauczonych lata wcześniej jest niemal niemożliwa ^^)
_________________
Dum spiro, spero

"I ty za młodu nie dorżnięta
Megiero, co masz taki tupet,
Że szczujesz na mnie swe szczenięta;

Całujcie mnie wszyscy w dupę."
 
 

     charon  



Dołączył: 25 Sty 2008
Posty: 759

Wysłany: 2008-04-25, 22:57   
   Polecający: Colorblind


Są ludzie, którzy bez tego się nie mogą obejść. Szczególnie ci, których praca polega na wciskaniu ludziom przeróżnych towarów po jak najwyższej cenie.

Colorblind napisał/a:
Manipulacja, czyni nas szczęśliwymi, szczęśliwymi gdyż można kierować niczego nieświadomą osobą, wywierać na nią wpływ, a ona wykonuje to, co my chcemy myśląc, że sama dokonała konkretnego wyboru - zgadzacie się z tym, czy też nie?

Niekoniecznie. Przede wszystkim dlatego, że szczęście nie jest zwykle celem manipulacji. Celem jest uzyskanie jakiejś krótkotrwałej korzyści. Sprzedanie komuś czegoś, wpłynięcie na jego decyzję, by była po naszej myśli. Takie drobnostki mogą uczynić życie łatwiejszym, ale nie będzie się od nich szczęśliwym.

Colorblind napisał/a:
Mowa o niektórych kobietach, które to 'wychowują' facetów, by potem łatwiej, przyjemniej z nimi żyć?

Nie wiem, czy takie kobiety żyją z facetami, z którymi powinny. w końcu jeśli muszą sobie ich wychowywać, czyli zmieniać ich tak, by im pasowali, to oznacza, że ci faceci nie odpowiadają ich oczekiwaniom.
_________________
Strong like the grass
Tall like a tree
Free like the wind
Eternally


last.fm
 
 
 

     Leilah  



Dołączyła: 21 Kwi 2008
Posty: 344

Wysłany: 2008-04-25, 23:02   

Myślę,że manipulacja to straszna "broń".Jeśli ktoś posuwa się do tego stopnia by manipulować kimś i to mu wychodzi to niewątpliwie choćby dopięcie swego może czynić tą osobę szczęśliwą.Nie mówię tu o takich błahych sprawach jak wciśnięcie ogórków konserwowych po "wyjątkowo" niskiej cenie,lub takich koniecznych jak przy rozmowie z wykładowcą;] tylko o rzeczach większych,bezpośrednio mających na celu czyjąś korzyść,czy też czyjąś szkodę.
Co do granicy to myślę jak Sol,przebiega ona między uczciwością i jasnym postawieniem sprawy.
Colorblind napisał/a:
Dokąd można się posunąć <jeśli w ogóle można> w manipulowaniu by osiągnąć jakąś własną przyjemność?

Uważam,że w ogóle nie powinno się posuwać do takich działań,tym bardziej czerpać z nich jakichkolwiek przyjemności.
Colorblind napisał/a:
a co z osobami, które chcą sobie kogoś wychować? Mowa o niektórych kobietach, które to 'wychowują' facetów, by potem łatwiej, przyjemniej z nimi żyć?
.
Myślę,że po części każda z nas próbuje "wychować" sobie faceta,by umieć z nim później wytrzymać do końca życia,by jego niektóre nawyki(które nas doprowadzają do białej gorączki,ale są błahe) stały się mniej widoczne,może rzadsze,ale to nie oznacza jeszcze manipulacji.
Natomiast jeśli chodzi o kobiety,które nie wiążą konkretnych planów dalece przyszłościowych,ale manipulacją wykorzystują mężczyzn do uzyskania jakichś korzyści materialnych..Takie kobietki są ładnie nazwane i chyba nie trzeba dodawać co się o tym myśli.
Manipulacja poważna pod chyba każdym względem jest zła-jeśli cele osoby wykorzystującej ograniczają się do złego.
_________________
człowiekiem jestem i nic co słodkie nie jest mi obce

kochanica Karczocha^^
Ostatnio zmieniony przez Leilah 2008-04-25, 23:16, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
 

     Colorblind  



Dołączyła: 20 Cze 2007
Posty: 2678
Skąd: Bimini iiii Finimini

Wysłany: 2008-04-25, 23:03   

Mam mieszane uczucia jeśli chodzi o manipulację, z jednej strony jest potrzebna w sytuacjach, w których samemu nie można podać rozwiązania jakiegoś problemu, ponieważ nie zostałby przyjęty, chodzi mi tutaj chociażby o załatwienie czegoś z niektórymi wykładowcami, wtedy liczy się właśnie umiejętne pokierowanie rozmową, by to właśnie wykładowca wpadł na pomysł chociażby zwolnienia z egzaminów itp. Z drugiej strony chyba nie chciałabym kimś <partnerem, przyjacielem> manipulować ciągle, myśleć za niego, kazać mu robić bo to by się mijało z celem - bardziej denerwowałoby mnie to, że przebywam z osobą, która nie potrafi wpaść na daną rzecz, tylko we wszystkim trzeba jej dawać pewne drogowskazy - jak dla mnie lepszym wyjściem jest rozmowa, opierniczenie kogoś za to, że czegoś nie zrobił, choć to może nie być miłe dla dwóch stron.
_________________
'jesteśmy jak bratki pośród pola chwastów'

'Wszystko przebiega zgodnie z moim planem. Jestem bezwzględnie inteligentny!' :luka:

wszystko mnie bolly ;D
 
 

     Cameron  


Dołączył: 29 Mar 2008
Posty: 165
Ostrzeżeń:
 5/3/5

Wysłany: 2008-04-25, 23:08   

Colorblind napisał/a:
czy łatwo jest manipulować?

Moim zdaniem jest to bardzo łatwe. Nieraz byłem zaskoczony tym jak ,zupełnie nieświadomie, byłem bliski manipulowania kimś w sposób perfidny. W sposób nieperfidny to manipulują wszyscy, może nie wszyscy świadomie czy może raczej większość nieświadomie, ale jeżeli ktoś nie manipuluje to niczego nie osiągnie.
_________________
Krowa pozostanie krową
 
 

     charon  



Dołączył: 25 Sty 2008
Posty: 759

Wysłany: 2008-04-25, 23:11   
   Polecający: Colorblind


Colorblind napisał/a:
z jednej strony jest potrzebna w sytuacjach, w których samemu nie można podać rozwiązania jakiegoś problemu, ponieważ nie zostałby przyjęty, chodzi mi tutaj chociażby o załatwienie czegoś z niektórymi wykładowcami, wtedy liczy się właśnie umiejętne pokierowanie rozmową, by to właśnie wykładowca wpadł na pomysł chociażby zwolnienia z egzaminów itp.

Nie jest to dobra rzecz, ale czasem niestety potrzeba. Można traktować czasem jako zło konieczne.

Jeżeli jednak nam na kimś zależy, to nie powinno się uciekać do manipulacji. Z prostej przyczyny: uczciwa ona nie jest. Z osobą dla nas ważną trzeba szczerze porozmawiać i starać się przekonać do naszej racji przy pomocy normalnych argumentów. Dać do zrozumienia, że czegoś potrzebujemy.
Może tak czasem trudniej, ale za to nie ma się potem wyrzutów sumienia. No i nie grozi to utratą zaufania ze strony bliskiej osoby.
_________________
Strong like the grass
Tall like a tree
Free like the wind
Eternally


last.fm
 
 
 

     Sol  



Zaproszone osoby: 1
Dołączyła: 11 Cze 2007
Posty: 1865

Wysłany: 2008-04-25, 23:13   

Colorblind napisał/a:
Mam mieszane uczucia jeśli chodzi o manipulację, z jednej strony jest potrzebna w sytuacjach, w których samemu nie można podać rozwiązania jakiegoś problemu, ponieważ nie zostałby przyjęty, chodzi mi tutaj chociażby o załatwienie czegoś z niektórymi wykładowcami, wtedy liczy się właśnie umiejętne pokierowanie rozmową, by to właśnie wykładowca wpadł na pomysł chociażby zwolnienia z egzaminów itp.
To się nazywa dyplomacja ;P faktycznie, w takich sytuacjach posuwamy się do manipulacji, tylko przywykliśmy to ładniej nazywać. Niemniej, życie byłoby prostsze, gdyby takie sztuczki nie były potrzebne.
_________________
Dum spiro, spero

"I ty za młodu nie dorżnięta
Megiero, co masz taki tupet,
Że szczujesz na mnie swe szczenięta;

Całujcie mnie wszyscy w dupę."
 
 

     morfina 


Dołączył: 09 Kwi 2008
Posty: 172

Wysłany: 2008-04-25, 23:22   

Cytat:
czy łatwo jest manipulować?
Łatwo i to do tego stopnia, że niektórzy robią to nie wiedząc, że to manipulacją jest.
Cytat:
Dokąd można się posunąć <jeśli w ogóle można> w manipulowaniu by osiągnąć jakąś własną przyjemność?
Może nie przyjemność, a zysk. Zależnie od poczucia moralności. Jakiś czas temu trafiłem na taką książkę pt. "Zakazana retoryka"; do każdej metody manipulacji podana była skala niemoralności; przejrzałem to z kilkoma osobami; pamiętam, że jedna dziewczyna miała zahamowania już przy drobnych manipulacjach, 2 kolejne osoby przyznały się, że w połowie skali dają sobie radę, podczas gdy metod na maxa nie odważyłyby się zastosować. Wniosek jeden - możesz zrobić tyle, na ile pozwala Ci sumienie. Inni preferują skalę zysków i strat - nie ma co się pakować w coś, w co trzeba włożyć więcej wkładu niż wymagają tego zyski.
Cytat:
Manipulacja, czyni nas szczęśliwymi, szczęśliwymi gdyż można kierować niczego nieświadomą osobą, wywierać na nią wpływ, a ona wykonuje to, co my chcemy myśląc, że sama dokonała konkretnego wyboru
Wg mnie to nie sztuka porobić parobka; sztuką jest pobić samego mistrza. Manipulacja to jedno z wielu narzędzi; jeżeli jesteś fanatykiem pastwienia się nad ludźmi - sukcesem będzie doprowadzenie do sytuacji, w której osoba manipulowana jest świadoma swojego stanu, a mimo tego nie może nic zrobić (ot jak na szachownicy słyszysz szach-mat). Szczęście? Nie traktuję tego w takich kategoriach (szczęśliwszy będę, jeżeli coś załatwię bez uciekania się do takich środków <sam chyba nie wierzę w to co napisałem>).
 
 

     Katharsis  



Dołączył: 20 Sie 2006
Posty: 2198
Skąd: Henstedt-Ulzburg

Wysłany: 2008-04-26, 10:07   
   Polecający: www.google.com -> Forum ogolnotematyczne


Nie ma jednoznacznej granicy między manipulacją, a przekonywaniem kogos do swoich argumentów. Manipulacja, to po prostu umiejętnosć przekonywania ludzi.

Sytuacja:
Jestes chłopakiem, masz dziewczynę. Jestes z nią bardzo czuły, bo wiesz, że ona tego potrzebuje. Używasz słodkich słówek itp., których normalnie nie używasz. Robisz to, bo inaczej postępuje się z dziewczyną, a inaczej z kolegami.
Czy to jest manipulacja?

Sytuacja:
Twoja dziewczyna nie należy do najmądrzejszych. Próbujesz ją przekonać do swoich argumentów dobierając bardzo proste słownictwo, zrozumiałe dla każdego.
Czy to jest manipulacja?

Sytuacja:
Chodzisz do podstawówki, zapomniałes zrobić zadania domowego. Idziesz do nauczycielki i okłamujesz ją, mówisz, że zostawiłes zadanie na biurku. Patrzysz w dół, robisz się czerwony, głos Ci drży i masz łzy w oczach; nauczycielka Ci wierzy. Masz przyniesć zadanie na jutro, czyli masz cały dzień na zrobienie go - cel osiągnięty ;)
Czy to jest manipulacja?

Sytuacja:
W realu mówisz niestarannie, na forum bardzo uważasz na literówki, błędy stylistyczne itp. Cel: chcesz, żeby Twoje posty wyglądały "w porządku", chcesz zrobić dobre wrażeniem tym co możesz, stylem (na tresć nie ma się w taki sposób wpływu, wyłącznie na styl. Nie mówię o pisaniu czegos, z czym się nie zgadzamy).
Czy to jest manipulacja?

Sytuacja:
Jestes w szkole. Nauczyciel zadaje klasie pytanie. Ty nie znasz na nie odpowiedzi. Zgłosiłes się na początku lekcji i domyslasz się, że nauczyciel się Ciebie nie spyta. Zgłaszasz się tak jak 3 inne osoby, nauczyciel bierze do odpowiedzi kogos innego.
Czy to jest manipulacja?

Sytuacja:
Udajesz, że się koncentrujesz w szkole, naciągając odpowiednie mięsnie twarzy oraz kierując zwrok w odpowiednim kierunku. Nauczyciel zauważa to, zapamiętuje - masz u niego plusa ;)
Czy to jest manipulacja?


Wszystko poza suchym przedstawieniem argumentów jest manipulacją. IMO manipulacja zaczyna się od bycia miłym podczas rozmowy.

Colorblind napisał/a:
- bardziej denerwowałoby mnie to, że przebywam z osobą, która nie potrafi wpaść na daną rzecz, tylko we wszystkim trzeba jej dawać pewne drogowskazy -

taka osoba to swietny obiekt do ćwiczeń ;)
sztuką jest wprowadzenie takiej osoby na własciwy tor myslenia, tak, żeby sama myslała, że na to wpadła ;p
_________________
krwi, krwi
 
 
 

     charon  



Dołączył: 25 Sty 2008
Posty: 759

Wysłany: 2008-04-26, 10:34   
   Polecający: Colorblind


Nori napisał/a:
Twoja dziewczyna nie należy do najmądrzejszych. Próbujesz ją przekonać do swoich argumentów dobierając bardzo proste słownictwo, zrozumiałe dla każdego.
Czy to jest manipulacja?

Nie. Nie wprowadzasz jej przecież w błąd. To tylko odpowiedni dobór słów i argumentów.
_________________
Strong like the grass
Tall like a tree
Free like the wind
Eternally


last.fm
 
 
 

     Katharsis  



Dołączył: 20 Sie 2006
Posty: 2198
Skąd: Henstedt-Ulzburg

Wysłany: 2008-04-26, 10:45   
   Polecający: www.google.com -> Forum ogolnotematyczne


charon napisał/a:
Nie. Nie wprowadzasz jej przecież w błąd. To tylko odpowiedni dobór słów i argumentów.

Manipulacja nie musi wprowadzać w błąd. Celem manipulacji jest przekonanie kogos do własnych racji. Wybór odpowiedniego słownictwa jak i przekonywujące argumenty są do tego konieczne.
_________________
krwi, krwi
 
 
 

     charon  



Dołączył: 25 Sty 2008
Posty: 759

Wysłany: 2008-04-26, 10:58   
   Polecający: Colorblind


Nori napisał/a:
Celem manipulacji jest przekonanie kogoś do własnych racji.

Nie wiem, czy nie mylisz manipulacji z dyskusją. Zastanów się.
_________________
Strong like the grass
Tall like a tree
Free like the wind
Eternally


last.fm
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



TopLista For - najlepsze fora w sieci - dodaj swoje forum do top listy

Prawdopodobnie najlepsze Forum Dyskusyjne w sieci.
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Pomagamy:
pajacyk

Sitemap:
tematy i użytkownicy


Polecamy: Reklama na forum | Pozycjonowanie | Linki |
program telewizji | Dachówka Celtycka | izolacja pytania | education | Melbourne | W1ki | tennis | biura do wynajęcia Warszawa gotĂłwka konferencje sf albergues prague ręceprecz odtybetu