Średnio raz w tygodniu śnią mi się jakieś kataklizmy, związane z moimi dreadami. We śnie odpadają, rozplątują się, łamią, urywają, kruszą, zostają na poduszce, znajduję je w jakich dziwnych miejscach zamiast na głowie albo w przypływie szaleństwa je obcinam (lub, jeszcze gorzej: ktoś obcina je przemocą) i potem okazuje się, że wyglądam jak ostatni bałwan z łysymi plackami na łbie. Prawie za każdym razem, gdy się budzę, przez dłuższą chwilę macam się po głowie, czochram i uważnie oglądam poduszkę, żeby sprawdzić, czy aby na pewno wszystko w porządku ^^
Ostatnio natomiast śniłam, że popijam herbatkę z Marlonem Brando, on w wersji jak z "Ojca chrzestnego". Muszę przyznać, że był czarujący i było bardzo miło ;] Nie mam pojęcia, skąd mi się biorą takie głupoty ^^
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum