Dołączył: 24 Paź 2006 Posty: 920 Skąd: inąd się znamy...
Wysłany: 2006-12-03, 14:36 Pamięć Polecający: myszka mi poleci(a)ła...
Przeczytałem w temacie o początku i końcu życia o przeszczepach narządów i "podwójnej tożsamości".
Czytałem też (poza forum) o ludziach, którzy otrzymali jakieś narządy i później przypominali sobie wydarzenia z życia dawcy mimo tego, że ich wcale nie znali. Zaczynali też lubić jeść/ robić rzeczy, na które nigdy wcześniej nie mieli ochoty, a które bardzo lubili dawcy.
Jak myślicie;
Czy nasza pamięć/tożsamość jest zapisana w naszej głowie, czy może gdzie indziej?
Czy przyjęcie przeszczepu może wpłynąć na zmianę naszego JA?
_________________ "Mądry nie jest ten, który martwi się z powodu niedostatku, lecz ten, który cieszy się z tego co ma."
Lubię internet, bo w internecie nikt nie wie, że jestem psem
Per aspera ad astra...
...wszędzie można dojść na piechotę
dla mnie to wszystko smieszne bzdury. tylko komurki mozgu sa tak zbudowane aby nasza swiadomosc mogly przechowywac. w zadne inne tego typu rewelacje nie wierze.
_________________ W świcie pełnym absurdów na próżno doszukiwać się jakiejś logiki
Ostatnio zmieniony przez krzak 2006-12-08, 20:13, w całości zmieniany 1 raz
Ja mysle ze wspomnienia zapisane sa w całym ciele a nie tylko w mózgu- mózg jest baza danych ale na pewno nie jest organem który jako jedyny zawiera pamięć. Przeciez jak ktos kogoś dotyka to ten ktoś rozpoznaje ten dotyk przez skóre, rozpoznaje wspomnienie zapachu itp. itd.
Nasz tożsamość zapisana jest w nas całych a nie tylko w jakimś jednym schowku.
Co do organodawstwa też mam zamiar po smierci oddac organy ale poza sercem bo wierze ze w sercu zbyt duzo jest zapisane... <choc to tylko organ z biologicznego punktu widzenia... >
Mysle ze przekazuja np. nerki tez dajemy komus jakieś dane- choc rzadko trafiają one do świadomosci osoby z nia zyjacej. Ale istnieja według mnie takie przypadki.
W naturze wszystko jest mozliwe
Co do organodawstwa też mam zamiar po smierci oddac organy ale poza sercem bo wierze ze w sercu zbyt duzo jest zapisane...
piszesz jak gdybys miala zamiar szybko umrzec. a przeciez dawcami sa glownie ofiary wypadkow drogowych.
mi tam nie zalezy na tym co bedzie sie dzialo z moimi organami po snierci mi juz nie beda wtedy potrzebne.
ja dalej uwazam ze komurki nerwowe w calym organizmie sa tylko do odbierania informacji a magazynowane moga byc one tylko w mozgu. a z tym sercem to jakies stare zabobony.
_________________ W świcie pełnym absurdów na próżno doszukiwać się jakiejś logiki
Dołączył: 24 Paź 2006 Posty: 920 Skąd: inąd się znamy...
Wysłany: 2006-12-03, 23:27
Polecający: myszka mi poleci(a)ła...
jusia_like napisał/a:
Mysle ze przekazuja np. nerki tez dajemy komus jakieś dane
taki trochę inny przykład; czy wiecie jak 'uczą się' ameby?
Otóż gdy jedna ameba zjada inną, to 'przejmuje' jej wiedzę.
Dlaczego nie miałoby tak być u wyżej rozwiniętych organizmów?
Jak wyjaśnić przypadki kiedy biorca przeszczepu pamięta to, co przeżył dawca (jakieśtam fragmenty)?
I jeszcze jedno; jak myślicie, czy hipotetyczny przeszczep mózgu pozwoliłby na przeniesienie osobowości do innego ciała?
_________________ "Mądry nie jest ten, który martwi się z powodu niedostatku, lecz ten, który cieszy się z tego co ma."
Lubię internet, bo w internecie nikt nie wie, że jestem psem
Per aspera ad astra...
...wszędzie można dojść na piechotę
Nie mam zamiaru szybko umierać ale tak jak napisałes dawcami są ofiary wypadków więc potencjalnie -każdy i każda...
Nie sądze żeby kanibalizm był przejawem organodawstwa
Przeciez jak ktos kogoś dotyka to ten ktoś rozpoznaje ten dotyk przez skóre, rozpoznaje wspomnienie zapachu itp. itd.
to mozg odpowiada za te doznania a nie sama ręka czy noga ;] Moim zdaniem to istna bzdura ;] Nam sie tylko tak wydaje , ale to mozg odpowiada za wszystko co robimy , czujemy , wąchamy czy widzimy. Zauważcie ze osoba w śpiączce nie odczuwa naszego dotyku , jej ręka nie reaguje na to ze ja dotykamy , bo mozg nie odbiera żadnych bodzców. Tak samo gdy ja spie nie zaczynam klaskac w nocy bo moj mozg też spi. Więc mozg jest głownym narządem człowieka i to jest podstawa biologii szkoły podstawowej ;p Tutaj wszystko sie skupia , nawet seks , gdyby nie nasz mozg nie dawałby tyle przyjemności ;p Co za tym idzie pozostałe organy to tylko marionetki sterowane przez "wielkiego brata" ;p Wiec w ciele innego człowieka sa juz sterowane przez jego mozg i odbierają bodzce innego układu. Wiec nie moga miec cech poprzedniego właściciela.
Dołączył: 24 Paź 2006 Posty: 920 Skąd: inąd się znamy...
Wysłany: 2006-12-08, 21:35
Polecający: myszka mi poleci(a)ła...
lolinka napisał/a:
[organy] nie moga miec cech poprzedniego właściciela
[ Dodano: 2006-12-08, 21:47 ]
upsss, mały bład się wkradł...
lolinka napisał/a:
mozg jest głownym narządem człowieka
Dla mnie mózg jest tylko (i aż) koordynatorem wszystkich funkcji organizmu. I dociero na dłuższą metę jest koniecny do ich utrzymania. Przecież nawet po odcięciu głowy ciało jeszcze jakiś czas 'żyje'. Np. serce ma własny układ rozruchowy, który działa nawet bez kontaktu z mózgiem.
lolinka napisał/a:
[organy] nie moga miec cech poprzedniego właściciela
Dlaczego? Przecież to u pierwszego właściciela powstają i rosną. Wydaje mi się, że z tej racji noszą ślady bytności w jego ciele.
Jak mogłabyś wyjaśnić przypadki osób po przeszczepach, które rozpoznają znanych dawcy ludzi, mimo że widzą ich pierwszy raz?
_________________ "Mądry nie jest ten, który martwi się z powodu niedostatku, lecz ten, który cieszy się z tego co ma."
Lubię internet, bo w internecie nikt nie wie, że jestem psem
Per aspera ad astra...
...wszędzie można dojść na piechotę
Dołączył: 24 Paź 2006 Posty: 920 Skąd: inąd się znamy...
Wysłany: 2006-12-09, 11:03
Polecający: myszka mi poleci(a)ła...
lolinka napisał/a:
nie wierzę w takie rzeczy
Też podchodzę do nich sceptycznie, ale wydaje mi się to i ciekawe i możliwe (na podstawie różnych przypadków).
Oczywiście każdy ma swoje zdanie; dziękuję za okazanie Twojego.
_________________ "Mądry nie jest ten, który martwi się z powodu niedostatku, lecz ten, który cieszy się z tego co ma."
Lubię internet, bo w internecie nikt nie wie, że jestem psem
Per aspera ad astra...
...wszędzie można dojść na piechotę
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum