Miałam kiedyś ten problem z kolczykiem w uchu w chrząstce. Tylko mi strasznie ropiało, jak wyciągnełam kolczyka to już nie potrafiłam włożyć. Do tego byłam niedoinformowana i dałam przekłuć sobie chrząstkę pistoletem!
Dlatego teraz to miejsce mam zarośnięte. Bez kolczyka, żeby nie było.
_________________ to co widzisz w lustrze to nie jest odbicie
to tylko maniera, to nie jest życie
w naszych źrenicach jest za mało boga
a droga jest prosta, czy jest kręta droga
Dołączyła: 13 Lis 2005 Posty: 1992 Skąd: z nienacka
Wysłany: 2006-08-13, 00:38
Polecający: baba jaga ;P
Wlasnie wiele osob daje sobie przekloc chrzastke pistoletem czy kolczykiem, jak najlepszy i najprostrzy sposob to zwykla igla i okragly kolczyk no i oczywiscie spirytus salicylowy ;P
Dołączyła: 27 Sie 2005 Posty: 280 Skąd: zza zakrętu ;]
Wysłany: 2006-08-13, 09:38
Orange napisał/a:
Miałam kiedyś ten problem z kolczykiem w uchu w chrząstce. Tylko mi strasznie ropiało, jak wyciągnełam kolczyka to już nie potrafiłam włożyć. Do tego byłam niedoinformowana i dałam przekłuć sobie chrząstkę pistoletem!
Dlatego teraz to miejsce mam zarośnięte. Bez kolczyka, żeby nie było.
Ja tez mam w chrzastce pistoletem i okej. A o czyms nie wiem? Powinnam sie czegos bac? Wezcie mnie doinformujcie plis.
Co do glownego problemu tego topica, to pewnie uczy Ci juz troche zarosly i dlatego nie mozesz wsadzic. Moze probowac sama przebic te zarosniete miejsca kolczykiem, przy asyscie spirytusu i/lub lodu, a mozesz pojsc do kosmetyczki i powiedziec, co sie dzieje.
_________________ (\__/)
(O.o )
(> < ) This is Bunny. Copy Bunny into your signature to help him on his way to world domination!!!
Ja tez mam w chrzastce pistoletem i okej. A o czyms nie wiem? Powinnam sie czegos bac? Wezcie mnie doinformujcie plis.
Nie jest to zbyt dobre, bo pistolet Ci dosłownie 'wyrywa' kawałek chrząstki.
_________________ to co widzisz w lustrze to nie jest odbicie
to tylko maniera, to nie jest życie
w naszych źrenicach jest za mało boga
a droga jest prosta, czy jest kręta droga
Dołączyła: 13 Lis 2005 Posty: 1992 Skąd: z nienacka
Wysłany: 2006-08-13, 11:57
Polecający: baba jaga ;P
Orange napisał/a:
Nie jest to zbyt dobre, bo pistolet Ci dosłownie 'wyrywa' kawałek chrząstki.
ale igla robi to samo ;> w ogole przebijanie czego kolwiek polega na wyrywaniu kawalka tkanki czy co tam ;> ale pistolet robi to agresywniej przez co bardziej bolesnie. Nie wiem dokladnie na czym to polega ale wiele moich znajomych przebijalo sobie platki uszu wlasnie pistoletem i ponad polowa z nich pozniej miala jakies zakazenia O o dlatego ja wole igle ^^ mam pewnosc ze sterylne i w ogole ;P
a do tematu to juz wszystko zostalo powiedziane wiec moze zalozyc nowy? ;>
zgadzom sie z Kurczokiem najlepsza igla latwo idzie ... moje wszytskie dziurki w uszach ropieja niestety ... bo zech przekuwala kolczykami upilowanymi bez zadnej dezynfekcji i tera mie bola ... do kosmetyczki moim zdaniem sie gnac nie oplaca ...
Hm... ja się zastanawiam nad zrobienie kolczyka, w chrząstce właśnie, albo tak po prostu niżej, koło już istniejącej dziurki...
W wardze nie boli prawie w ogóle...
_________________ A za zakrętem czekał... Kret!
+___+
Dobry Kret nie jest zły
No... khem... nie robiłam, ale moja przyjaciółka zrobiła
Ma plastikowe zakończenie, więc nic tego kolczyka nie czuje. Nic nie boli, kompletnie, musiała tylko płukać przez jakieś dwa tygodnie solą fizjologiczną i potem do skrócenia... No i jak ściągnęła go bo jej kazali to po godzinnie zarosło... ale ma kolczyk, więc będzie taniej
_________________ A za zakrętem czekał... Kret!
+___+
Dobry Kret nie jest zły
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum