Wysłany: 2007-03-11, 20:47 Poważne podejście do życia.
Czy macie poważne podejście do życia, myślicie o swojej przyszłości itd.? W jakim towarzystwie czujecie się lepiej, luzaków których interesuje tyko zabawa czy właśnie takich ludzi którzy to podejście do życia maja trochę bardziej poważne? Który sposób na życie jest lepszy?
_________________ W świcie pełnym absurdów na próżno doszukiwać się jakiejś logiki
rozpatrywanie sposobu na życie w kategoriach 'lepszy' i 'gorszy'... jest chyba nie trafione... każdy sposób jest dobry, jeżeli sami go wybierzemy... jeżeli to bedzie wybór nasz a nie otoczenia (czy to rodziców, czy rówieśników, czy środowiska, czy kogokolwiek innego)... ja mam raczej poważne podejście do życia pod względem planów na przyszłość... zawsze chciałam iść na prawo... i nadal do tego dążę... ale nie powiem, żebym była jakoś śmiertelnie poważna na codzień... w którym towarzystwie czuję się lepiej 'luzaków' czy ludzi 'poważnych'?... nie wiem... bo nie wydaje mi się żeby luzak i bycie poważnym musiało się wykluczać... bo luzak równie dobrze może być poważny, a człowiek poważny może być luzakiem...
_________________ "Jesteśmy tym, co robimy, jesteśmy naszymi tajemnicami. Ja jestem sumą moich grzechów, tak właśnie! Chcesz poznać mnie, musisz poznać moje grzechy." T.Dekker
O. Myślę o przyszłości. Jednak bardziej gdybam niż planuje. Najlepiej czuje się w towarzystwie ludzi traktujących swoją przyszlość na luzie. Mają swoje aspiracje, ale biorą pod uwagę to, że w życiu uwielbia się komplikować.
Powalam sobie zmieniać plany. Akceptuję zmiane planówch innych.
rozpatrywanie sposobu na życie w kategoriach 'lepszy' i 'gorszy'... jest chyba nie trafione... każdy sposób jest dobry, jeżeli sami go wybierzemy...
ale zanim wybierzemy sposob na zycie mozna byloby ten problem rozwazyc podtrzymuje to pytanie.
naya napisał/a:
bo luzak równie dobrze może być poważny, a człowiek poważny może być luzakiem...
takie sformulowanie jak powazny luzak moze nie brzmi przekonujaca, ale tez o to mi chodzilo ze stwierdzenie powazny czlowiek nie musi oznaczac zaraz gbura czy sztywniaka.
chcialbym aby w tym temacie skupic sie na samym podejscu do zycia. nie przywiazywaniu wagi do problemow czyli takie: "wszysko mi lottoa".
_________________ W świcie pełnym absurdów na próżno doszukiwać się jakiejś logiki
yyy.
Mam poważne podejście do życia. Wiem, że od tego co robię teraz zależy moja przyszłość.
Chciałabym być szczęśliwa. Dlatego robię wszystko by taką być.
Jestem świadoma, że mam jedno życie i nie warto odkładać coś na później.
Dołączył: 20 Sie 2006 Posty: 2196 Skąd: Henstedt-Ulzburg
Wysłany: 2007-03-12, 14:13
Polecający: www.google.com -> Forum ogolnotematyczne
krzak napisał/a:
Czy macie poważne podejście do życia, myślicie o swojej przyszłości itd.?
Chyba nie. Zyje, bo zyje... monotonnym zyciem.
krzak napisał/a:
W jakim towarzystwie czujecie się lepiej, luzaków których interesuje tyko zabawa czy właśnie takich ludzi którzy to podejście do życia maja trochę bardziej poważne?
Zdecydowanie wsrod tych powazniejszych... ale wiadomo, przy przyjaciolach czlowiek zachowuje sie troszke inaczej niz przy... reszcie
krzak napisał/a:
Który sposób na życie jest lepszy?
Ten, przy ktorym przemyslasz troche bardziej swoje decyzje :p stawiam na powazny
Ja przyebywam wsrod ludzi, którzy podchodzą do życia ze sporym dystansem, sama jednak jestem poważna i wszystko analizuje... Ostatnio mam jakieś zmiany i wszystko olewam... tzn żyje chwilą, która jest teraz... Jestem szczęśliwa, a to chyba dobrze
Im bliżej większej zmiany w moim zyciu tym więcej zastanawiam się czego tak naprawdę chce- co nasuwa mi refleksje o przyszłości. Od zawsze zastanawiałam sie nad tym co właściwie z ta moja przyszłością bedzie... Myslę że takie myślenie jest ważne- bo bycie laikiem który żyje z dnia na dzień w pewnym momencie straci grunt pod nogami.
Panuje przekonanie że dopóki się ma tych naście lat to jeszcze za wcześnie na poważne myśli o wszystkim ale to nieprawda. Myślę że im szybciej zacznie sie wybiegac w przyszłość to zdecydowanie z korzyścia dla tego kto myśli
Hym.. cięzko mi powiedzieć teraz o moim otoczeniu bo są to ludzie którzy tez już o tej przyszłości myślą na poważnie. Nie oznacza to że nie są oni luzaccy i nie mają dystansu. Raczej są to odpowiedzialni ludzie którzy wiedzą w którym momencie jest czas na imprezy a kiedy czas siąść przy ksiązkach i pochodzić po uczelniach
Myślę że myślec na powaznie to inaczej po prostu byc odpowiedzialnym.
< HYHy nie wiem czy wszyscy maturzyści tak mają ale zauwazyłam że większość z nich wybiega przyszłością do października najdalej... a potem jak sie uda ;p >
< HYHy nie wiem czy wszyscy maturzyści tak mają ale zauwazyłam że większość z nich wybiega przyszłością do października najdalej... a potem jak sie uda ;p >
dokładnie... byleby szczęśliwie przeżyć maj i czerwiec (ewentualnie początek lipca)... później byleby do października, byleby sie udało, byleby zobaczyć swoje nazwisko na liście przyjętych... bo tak naprawdę od tego czy to nazwisko tam będzie zależy co dalej...
_________________ "Jesteśmy tym, co robimy, jesteśmy naszymi tajemnicami. Ja jestem sumą moich grzechów, tak właśnie! Chcesz poznać mnie, musisz poznać moje grzechy." T.Dekker
dokładnie... byleby szczęśliwie przeżyć maj i czerwiec (ewentualnie początek lipca)... później byleby do października, byleby sie udało, byleby zobaczyć swoje nazwisko na liście przyjętych...
moje zycie trwa właśnie do tego momentu....
nie wiem co bedzie później, jak się zebrac żeby wyjechać i żyć w innym miejscu wogołe
Tak więc mimo że moje plany są ograniczone myślę o zyciu powaznie ;]
Dołączył: 07 Mar 2007 Posty: 66 Skąd: Zielona Góra
Wysłany: 2007-03-16, 17:41
jusia_like napisał/a:
Cytat:
dokładnie... byleby szczęśliwie przeżyć maj i czerwiec (ewentualnie początek lipca)... później byleby do października, byleby sie udało, byleby zobaczyć swoje nazwisko na liście przyjętych...
moje zycie trwa właśnie do tego momentu....
nie wiem co bedzie później, jak się zebrac żeby wyjechać i żyć w innym miejscu wogołe
Tak więc mimo że moje plany są ograniczone myślę o zyciu powaznie ;]
Ludzie przecież zdając maturę (przynajmniej po raz pierwszy) ma się jakieś 20 lat. Jak tu wybiega w przyszłość przecież to najlepsze lata i nie można ich zmarnować. Myśle, że w tym wieku do życia można podchodzić w odpowiedzialny lub nieodpowiedzialny sposób. Jeżeli jednak trochę na tym świecie żyje wie, że planowanie nijak nie ma się do rzeczywistości. Ja tylko zastanawiam się co może mnie spotkać. Mama mówi, że jestem lekko myślny i pewnie ma racje, ale co mi tam! Pokój
Jak tu wybiega w przyszłość przecież to najlepsze lata i nie można ich zmarnować.
wybieganie w przyszłość to nie jest marnowanie ! Marnowanie to jest obudzenie sie pewnego dnia z przysłowiowa ręką w nocniku, bez kasy, bez przyszłości - za to z bogatymi przeżyciami młodości- warto było?
Czy macie poważne podejście do życia, myślicie o swojej przyszłości itd.?
I tak, i nie. Generalnie własnie wszysyko mi lotto, nie snuję planów na przyszłość, nie wiem co będzie po jutrze, ale jesli wiem, że jeśli teraz zrobię coś, co napewno nie będzie bez znaczenia za rok, dwa, pięć lub miesiąc to trzy razy muszę to przemyśleć.
krzak napisał/a:
W jakim towarzystwie czujecie się lepiej, luzaków których interesuje tyko zabawa czy właśnie takich ludzi którzy to podejście do życia maja trochę bardziej poważne?
Lepiej czuję się wśród ludzi poważnych, denerwuje mnie zbyt luzacka młodzież, ale takich "poważnych na full pro" ludzi też staram się unikać. Chyba, że chodzi o interesy - wtedy pełna powaga, nie ma wyjątków.
krzak napisał/a:
Który sposób na życie jest lepszy?
Każdy żyje jak chce, staram się nie oceniać, tymbardziej nie narzucać swojej"drogi".
jusia_like napisał/a:
Marnowanie to jest obudzenie sie pewnego dnia z przysłowiowa ręką w nocniku, bez kasy, bez przyszłości - za to z bogatymi przeżyciami młodości- warto było?
Od tego własnie należałoby zaczynać wszelkie plany. Ocena potencjalnych zysków i strat od zawsze było podstawą. Później nie zawsze jest możliwość "zaczęcia od nowa z bagażem doświadczeń".
_________________ Kim Ty jesteś, że tak Cię nienawidzę?
Wysłany: 2007-03-25, 23:49 Re: Poważne podejście do życia.
krzak napisał/a:
Czy macie poważne podejście do życia, myślicie o swojej przyszłości itd.?
Czy jest poważne to nie wiem. Ale o swojej przyszłości myśle, planuje ją. W końcu chciałabym ją sama ukształotwać. Jednak palny i realizajca ich w moim przypadku, nie zawsze idą w parze
krzak napisał/a:
W jakim towarzystwie czujecie się lepiej, luzaków których interesuje tyko zabawa czy właśnie takich ludzi którzy to podejście do życia maja trochę bardziej poważne? Który sposób na życie jest lepszy?
To zalezy, nie jestem w stanie jednoznacznie określić. Wiadomo, że są sytacje, gdzie się bawimy, ale i takie, gdzie trzeba być poważnym. Tak więc wszystko w umiarze
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum