Nie robię na razie kursu na prawo jazdy, niepotrzebne mi to do szczęścia. Wszędzie można dojść na piechotę, a tam, gdzie nie można kursują pociągi/autobusy/tramwaje etc. ;] poza tym, wychodzę z założenia, że zawsze znajdzie się ktoś na tyle miły i uczynny, by podwieźć bezbronną niewiastę
Mi wystarcza komunikacja miejska, a na większe odległości busy i pociągi. Nie robię i nie zamierzam.
_________________ (...) The tiny strings inside our genome, they own us, they control us, and they torture us. Do not reproduce, do not support them, bring them to an end. Stop the agony of concious life, eradicate life.
ja właśnie robie prawko... pod koniec lipca mam wewnętrzny z jazdy... na zewnętrzny pewnie będę musiała jeszcze z miesiąć do trzech poczekać... ale jakoś się nie stresuję tym, że moge nie zdać... mój sres mi nie pomoże a jedynie może zaszkodzić... wiem z czym mam problem i na to musze zwrócić uwagę... mój największy problem to prędkość.. kiedyś na drodze poza obszarem zabudowanym (gdzie można jechać do 70.) jechałam 100... no to wtedy sam egzaminator powiedział, że mam zwolnić, bo ten za nami taki przerażony jedzie... bo naprawdę ludzie, którzy jeżdżą i widzą ''elkę'' myślą sobie, że jakaś czwaruga co ledwo ruszyć umie jedzie... a to nie musi wcale być tak...
_________________ "Jesteśmy tym, co robimy, jesteśmy naszymi tajemnicami. Ja jestem sumą moich grzechów, tak właśnie! Chcesz poznać mnie, musisz poznać moje grzechy." T.Dekker
My, kobiety z wyższych sfer, jesteśmy stworzone do tego, by nas wozić ;p
i taka jest racja - zawsze tak właśnie podchodziłam ;p zostałam stworzona, by być wożoną, nieważne przez kogo - kierowcę autobusu, osobistego szofera, taksówkarza itp. - ważne, by być wożoną ;D
Poza tym nawet gdybym zapragnęła sama kierować pojazdem to miałabym mały problem, otóż chyba nie dają uprawnień osobom, które nie rozróżniają kierunków i mają bardzo alternatywną orientację w terenie?
_________________ "Dobrze jest, psiakrew, a kto powie, że nie, to go w mordę!"
'Ooo, jak on mi strasznie pokaże!!! Ooo, jak ja okropnie zobaczę!!!' wszystko gra
Nie widzę potrzeby robić prawa jazdy. Samochodu nie planuje kupować, bo mieszkam w mieście i żywię silne przekonanie, że im mniej samochodów w mieście tym lepiej. W ostateczności kupię sobie skuter na który prawo jazdy nie jest potrzebne.
_________________ Unless I'm wrong, which, you know, I'm not...
człowiek honoru napisał/a:
ja nawet jak dobije do 600postów odczekam kolejny miesiąc i dopiero wtedy bede starałs ie o niebieskosc.
otóż chyba nie dają uprawnień osobom, które nie rozróżniają kierunków i mają bardzo alternatywną orientację w terenie?
Z tym może być problem, niestety Ja dodatkowo miałabym problem z usłyszeniem tego, co mówi do mnie instruktor/egzaminator, a to mogłoby okazać się sporym utrudnieniem przy robieniu i zdawaniu prawka. Chyba, że robiłabym je w Anglii, tam samochody dostosowane są do osób, cierpiących na głuchotę prawostronną. Ale do Anglii póki co się nie wybieram. Kupna samochodu też nie planuję i - podobnie jak dj RKNZ - mieszkam w mieście, a poruszanie się samochodem w jego obrębie wydaje mi się wyjątkowo głupie i nieekonomiczne.
Poza tym nawet gdybym zapragnęła sama kierować pojazdem to miałabym mały problem, otóż chyba nie dają uprawnień osobom, które nie rozróżniają kierunków i mają bardzo alternatywną orientację w terenie?
I ja mam niestety z tym problem.Zgubię się nawet w swoim mieście,a nie raz,żeby zgadnąć która to lewa a która prawa muszę chwilę pomyśleć:/
Mimo wszystko prawo jazdy mam zamiar zacząć robić od września.W rodzinie mam samych zawodowych kierowców,sama miałam 'pierwsze' lekcje jeżdżenia,które całkiem nieźle mi poszły,więc mam zamiar spróbować mimo wszystko .
_________________ człowiekiem jestem i nic co słodkie nie jest mi obce
chyba nie dają uprawnień osobom, które nie rozróżniają kierunków i mają bardzo alternatywną orientację w terenie?
jk chyba większość kobiet ja także mam problem z prawo-lewo... ale to trzeba umieć sobie radzić... otóż ja np. pierścionki nosze tylko na prawej ręce (na lewej mnie wkurzają)... więc jak koles mówi do mnie prawo, no to czyli w stronę ręki z pierścionkami... a na pierwszych jazdach to nie raz mi sie oberwało jak on do mnie w lewo a ja w prawo...
sis napisał/a:
mieszkam w mieście, a poruszanie się samochodem w jego obrębie wydaje mi się wyjątkowo głupie i nieekonomiczne.
nieekonomiczne jest juz samo posiadanie samochodu... może i jeżdżenie samochodem po mieście jest głupie, ale za to napewno bardziej komfortowe i mimo wszystko szybsze...
_________________ "Jesteśmy tym, co robimy, jesteśmy naszymi tajemnicami. Ja jestem sumą moich grzechów, tak właśnie! Chcesz poznać mnie, musisz poznać moje grzechy." T.Dekker
no tak... zgadzam się w 100 %... ale chciałabym zauważyć, że środki komunikacji miejskiej także stoją w korkach... autobus w ruchu miejskim jest na takich samych prawach jak każdy samochód osobowy (no jedynie nalezy mu ustąpić w obszarze zabudowanym gdy wyjeżdża z wysepki... należy, ale każdy wie, że wielu tego nie robi)... tramwaje także nie sa wżaden sposób pojazdami uprzywilejowanymi a pierwszeństwo mają tylko wtedy gdy wyjeżdżają ze skrzyżowania (czy to o ruchu okrężnym - ronda czy dróg równorzędnych) w kazdej innej sytuacji jest traktowany jak każdy inny pojazd osobowy (swoją drogą przepisy ruchu drogowego dot. tramwajów są bardzo cieniutkie w naszym kodeksie drogowym)... z tą tylko różnicą, że pojazd osobowy nie zatrzymuje sie na przystankach więc ten czas kiedy tramwaj czy autobus stoi na przystanku, jest przeznaczony na jazdę... poza tym tramwaje działają na prąd, wystarczy mała awaria prądu i tramwaje stoją... wystarczy chociażby mała awaria jednego tramwaju uniemożliwiająca mu dalszą jazdę i wszystkie tramwaje jeżdżące na tej lini/trasie (a linie/trasy tramwajowe się bardzo często łączą), nie przejadą, bo tramwaj nie ma mozliwości ominięcia czy wyprzedzenia innego tramwaju...
sis napisał/a:
Nie mówiąc już o problemach z parkowaniem.
parkowanie w mieście to żeczywiście chyba największy problem...
_________________ "Jesteśmy tym, co robimy, jesteśmy naszymi tajemnicami. Ja jestem sumą moich grzechów, tak właśnie! Chcesz poznać mnie, musisz poznać moje grzechy." T.Dekker
Że tak się wtrącę w mądrą dyskusję, prawka nie mam i na razie mieć nie będę. Nie chce mi sie robić, a samochodu i tak nie mam więc nie ciągnie mnie żeby prawko robić.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum