Cześć Wam To ja PuSiA. Napisałam ten temat, bo zawsze chciałam się dowiedzieć, co na temat przyjaźni myślą inni, bo ja sądzę, żę przyjaźń to dar od Boga, który każdy z nas powinien szanować i pielęgnować, bo przyjaźń to jedna z najważniejszych rzeczy na świecie. A Wy co o tym sądzicie??
Stawiam zaraz obok miłości.
Na jednym forum było coś co mi się bardzo spodobało:
Przyjaciel to ktoś taki, przy którym możesz głośno mysleć. I z tym się zgadzam...
Ale w dzisiejszych czasach jak nie ma się przyjaciela od kołyski, to trzeba naprawdę długo szukać....[niestety]
Hej Sylwu$ bardzo mi się podoba Twoja teoria. Ja również stawiam ją zaraz koło miłości. Choć ja jeszcze jej nie doznałam, co nie zbaczy, że nie chciałabym. Na przyjaciela strasznie trudno zdobyć, bo ja już miałam strasznie dużo tzw. przyjaciół. Jednak każdy mnie zowodził, a każdy zawód był coraz boleśniejszy. Choć mam 13 lat, to czuję jakbym bardzo rozumiała. Ale dośćużalania się nad sobą. Mam nadzieję, że w końcu kogoś takiego poznam. Już ide spać więc do zobaczenia lub napisania.
ja mam 3 bardzo bliskie mi przyjaciółki , jedna zanam cale zycie i zawsze moge na niej polegac, 2 pozostale sa "nowsze" heheh ale tak samo swietne; nie moge napisac ze nigdy sie na nich nie zawiodlam, bo jak kazdy "zzwiazek" 2 i kilku osob tak i te mialy swoje zloty i upadki, ciesze sie ze doswiadczylam czegos tak pieknego jak przyjazn
ja mam 3 bardzo bliskie mi przyjaciółki , jedna zanam cale zycie i zawsze moge na niej polegac, 2 pozostale sa "nowsze" heheh ale tak samo swietne; nie moge napisac ze nigdy sie na nich nie zawiodlam, bo jak kazdy "zzwiazek" 2 i kilku osob tak i te mialy swoje zloty i upadki, ciesze sie ze doswiadczylam czegos tak pieknego jak przyjazn
ja uwazam ze przyjaciela powinno sie miec jednego a nie kilku.
Ja też uważam, że przyjaciela powinno się mieć tylko jednego. Znam dziewczynę, która przyjaźni się z dwoma innymi. Może myślicie, że to, że jedna z przyjaciółek iuewszka zdala od pozostałych, to w tym przypadku się mylicie. Ta moja kumpela w ciągu tego roku szkolnego była przez nie tyle razy zraniona...Nie rozumię jak to jest możliwe, że ona jeszcze się z nimi przyjaźni. Tłumacze jej, że w końcu ja naprawde zranią, ale ona jest poprostu tak w nie zapatrzona jakby od nich zależało jej całe późniejsze życie. Na szczęście idziemy razem do szkoły.
Dołączyła: 19 Lip 2006 Posty: 201 Skąd: zza drzewa
Wysłany: 2006-08-06, 13:36
Polecający: google
znowu zaczynacie nadużywać tego wyrazu .... przyjaciela? jednego? większej głupoty nie słyszałam... ja żeby zdobyć się na określenie kogoś przyjacielem muszę go naprawdę poznać i dopiero po kilku latach wypróbowanej znajomości jestem w stanie tak o tym kimś powiedzieć... mam dwie przyjaciółki i nie widze żadnego problemu
_________________ Futuristic Caramel Cow
All animals are equal but some animals are more equal then others.
Jak to bywa w "dużej przyajźni", czy tzw triach bądź kwartecikach, i są podziały, nigdy nie ma tak, że każda każdej wszystko, tylko są "pary" - ale trzeba naprawdę być "kimś" żeby taki "stan przyjaźni" otrzymac na długo. U mnie przetrwało to jakieś 0,5 roku, teraz trio ;-)
Ja właśnie dla tej ojej koleżanki staram się być tym przysłowiowym przyjacielem, ale ona chyba tego nie widzi. Ja jestem przeważnie tylko wtedy gdy ona się pokłuci z tamtymi, albo chce się wygadać. To mi się strasznie nie podoba. Jak byłam na wycieczce klasowej to dziewczynom coś odbiło i poszły do namiotu chłopaków. Ta moja koleżanka ze swoimi przyjaciółkami obiecały sobie, że całą wycieczkę będą razem. Jednak one nie dotrzymały obietnicy. Siedziały tam jakąś godzinę i poprostu się całowały. Tej mojej kumpeli się to nie podobało i zerwała z nimi przyjaźń. W końcupomyślałam, że będzie nareszcie koniec jej cierpień związanych z tymi dziewczynami.jednak tak się nie stało. Jest wg. mnie za bardzo naiwna, i one jej wciskały, że w penym sensie oni je do tego zmusili, choć reszta dziewczyn mówiła, że to one się do chłopaków wpakowały pod śpiwory. Na drugi dzień były znowu w zgodzie. Strasznie mnie to wkurzyło, bo najpierw na nie przyklina i wogóle. A na następny dzień już się z nimi śmieje i wogóle Mam jedynie nadzieję, że w końcu dostrzeże to jakie one są naprawde. Kiedyś byłam na dyskotece, tej mojej kumpeli nie było, ale te dwie inne byly. Jedna powiedziała do mnie, że bez Patrycja( tak ta moja kumpela ma na imię) jest fajniesza zabawa, bo ona nawet nie umie tańczyć, i wstyd nam przynosi i wogóle. Pwiedziałam o tym mojej kumpeli ona się spytała tej dziewczyny, która mi to mówiła a ona powiedziała, że coś sobie chyba wymyśliłam i wogóle. Kumpela miała na mnie focha nie odzywała się do mnie i wogóle. Nawet nie wiecie jaki to był dla mnie szok. Bo w 4 klasie jak z nią byłam to byłyśmi przyjaciółkami ale tylko się kłóciłyśmy więc zostałyśmy tylko kumpelami dobrymi, ale zachowujemy się podobnie jak przyjaciółki. Naprawde byłam poprostu w szoku jak ona zaczela mi wurzucać, że próbuję ja z nimi skłócić. Ale w końcu sobie wszystko wytłumaczyłyśmy i było wporzo. Dobra ale sie rozpisałam. A Wy macie lub mieliście podobne sytuacje??
Ja miałam =/ Ale wszystko się dobrze skończyło;)
Otóż na początku roku zakumplowałyśmy się w cztery. Wszystko było spoko, wypady do kina, na miasto, koncerty, ale około marca/kwietnia jedna z "nas' [naiwna^^] zaczęła kłamać i to dość ostro, a o co poszło? Zakuplowała się bardziej z "inną" [niebędę opisywać dokładnie osób, bo w internecie naprawde muszę wszytsko wyszperać, nieraz mi się do zdarzyło, jedna sprawa zawarzyła prawie na naszym zachowaniu końcoworocznym] dziewczyną z klasy... oczywiście chodziło o chłopaka^^. A ta [ta co zaczeła kłamać] zaczeła potem na mnie klnąć na forum... Więc "arive derchi" xD
A z resztą dalej się trzymamy
Ale w dzisiejszych czasach jak nie ma się przyjaciela od kołyski, to trzeba naprawdę długo szukać....[
dokładnie... mozna sie nie raz przejechac... czasami nawet beczka soli nie wystarcza
"przyjaciel to taki cichy anioł który podnosi nas gdy nasze skrzydła zapomna jak latac "
Osobiscie mówie ze przyjaciel to skarb! Nie gubmy przyjaciół po drodze bo czasto sie tak zdarza ze wydaje nam sie ze znalezlismy nowych przyjaciol starych odrzucajac w kat!!
_________________ I'm strong on the surface... not all the way through...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum