Wysłany: 2006-10-03, 18:57 rodziny 15-osobowe - utrzymywane z naszych podatków!
Witam
Chciałabym znać wasze zdanie na ten temat :
czy wnerwia was,że wasze podatki idą na utrzymywanie rodzin 16-osobowych, w których rodzice wolą się pierd*** bez zabezpieczenia i opamietania, choć nie są w stanie utrzymywać kolejnych dzieci. Płacimy za to później wszyscy!
kiedyś ktoś powiedział,że jest "przeciw" refundowaniu środków zabezpieczajacych, bo on nie bedzie za cudze przyjemnosci płacił - ale ten ktoś nie wziął pod uwagę, ze w przeciwnym wypadku - czyli jak jest tak jak jest- płaci za te przyjemnosci o wiele wiecej - bo nie za paczkę gumek, tylko na "naście" dzieci pani "malinowskiej" , przez lat np.18 .Więc??
Tez was to wnerwia czy tylko mnie? Czekam na wasze opienie
_________________ W TYM PRZEBRANIU IDIOTY JESTEś NIE DO ROZPOZNANIA
Zaproszone osoby: 1
Dołączył: 04 Sie 2006 Posty: 1173
Wysłany: 2006-10-03, 19:32
Angell napisał/a:
czy wnerwia was,że wasze podatki idą na utrzymywanie rodzin 16-osobowych, w których rodzice wolą się pierd*** bez zabezpieczenia i opamietania, choć nie są w stanie utrzymywać kolejnych dzieci. Płacimy za to później wszyscy!
Nie. A o ile te pieniądze naprawdę idą na te dzieci i zapewnia im się możliwość zdobycia odpowiedniego wykształcenia nawet mi to nie przeszkadza.
Angell napisał/a:
czyli jak jest tak jak jest- płaci za te przyjemnosci o wiele wiecej - bo nie za paczkę gumek, tylko na "naście" dzieci pani "malinowskiej" , przez lat np.18 .
Za to mamy obywateli, którzy będą pracowali na emeryturę tych, którzy dzieci mieć nie będą.
Zgadzam się. Pozostawisz ich bez opieki i bez pomocy i już masz kolejną patologię, zero szans na przyszłość dla tych dzieciaków i tym samym uruchomisz domino, bo każde z nich będzie się pie*****ć tak jak jego rodzice.
Pomożesz im, dasz szansę na studia i problem masz z głowy.
Może i sfera socjalna w tym państwie jest czasami zbyt duża, ale jestem jak najbardziej za przymusowym pomaganiu potrzebującym. Co Ci z Twoje bogactwa skoro będziesz musiała się potykać o bezdomnych?
_________________ Gość chcesz dowiedzieć się więcej o wilkach? Strona dla miłośników przyrody:
www.wilk.boo.pl
Wysłany: 2006-10-03, 20:11
Polecający: Dzięki sobie :)
No cóż..nic dodać nic ująć Pieniądze się marnują tak naprawde na alkochol dla rodziców przeważnie lub na jakieś inne szwindle. Wniosek z tego taki że jak Polak nie ma co robić to robi dzieci, więc możemy zaobserwować pewnie wzrost liczby urodzeń przy coraz większym bezrobociu.
To kolejny mankament polskiego prawa...ja nic nie poradzę, rządu jeszcze wybierać nie moge.
Na pocieszenie dodam że pomyślcie sobi co musi być w takich ponad miliardowych chinach
_________________ GG - 9095191
Tlen - drunk7_13@tlen.pl
E-mail - psb-drunk@tlen.pl
Album: Fundamnetal
Piosenka: ----------
--------------------------------------
Are you gonna go to the Sodom and Gomorrah show?
Dołączyła: 11 Mar 2006 Posty: 2359 Skąd: Częstochowa
Wysłany: 2006-10-03, 20:30
Angell napisał/a:
czy wnerwia was,że wasze podatki idą na utrzymywanie rodzin 16-osobowych, w których rodzice wolą się pierd*** bez zabezpieczenia i opamietania, choć nie są w stanie utrzymywać kolejnych dzieci. Płacimy za to później wszyscy!
ja bym tego nie przekładała na pieniądze i nie rozpatruję tego w ogole wg " moje pieniądze" "wasze pieniądze" ja wamd aje wy mi nic nie dajecie. tak naprawde pieniądze z podatków ida na rózne inne rzeczy jak np utrzymywanie BMW prezesa firmy więc chyba lepiej jak ta rodzina 16 osobowa ma za co przezyć a dzieciaki maja sie za co uczyć. Nie jestem za nadmierną troska o biednych i sztuczną pomoca ale takie stwierdzenie ze to strata kasy i płacimy za to wszyscy jakby te rodziny wielodzietne to był jakis eksperyment naukowy;/ Takie jest życie i ciesz sie ze Ty masz co jeśc , za co sie uczyć i w czym chodzić i nie musisz martwić sie ze nosisz kurtke po starszych siostrach. W ogole nie rozpatruję tego w takich kategoriach ze dzieci to kłopot i są tylko kolejną stratą pieniędzy z podatków. Ileż tego podatku płacisz , Ty masz z czego, oni nie. Im sie przyda bardzo , bardziej niz nam. Czysta pomoc ludziom potrzebującym. Nie widze w tym nic zdrożnego.
A że rodzin wielodzietnych jest duzo a pracy nie ma i nie maja sie za co utrzymać to juz inna sprawa, przykra w tym panstwie. Noa le nie będa miały wykształcenia , to nie bedą miały lepszej pracy, perspektyw, szansy na wyjazd za granice jak inni więc pomagajmy im jak umiemy. Podatki płacić musimy , jeśli ida one na te dzieci to jestem jak najbardziej za.
Nie. A o ile te pieniądze naprawdę idą na te dzieci i zapewnia im się możliwość zdobycia odpowiedniego wykształcenia nawet mi to nie przeszkadza.
Dishman napisał/a:
Zgadzam się. Pozostawisz ich bez opieki i bez pomocy i już masz kolejną patologię
zgadzam sie z tym wszystkim ale jednoczesnie prawinno karac rodzicow ktozy nia zapewniaja opieki swom dzieciom. tylko jaka tu kare zastosowac - moze kastracja.
dr frasunek napisał/a:
Za to mamy obywateli, którzy będą pracowali na emeryturę tych, którzy dzieci mieć nie będą.
znam takie "rodziny". ich rodzice nie nadaja sie do zadnej pracy i zyja tyko z opieki spolecznej. ich logika opiera sie na tym ze im wiecej dzieci tym wiecej dostana. obawiam sie ze ich dzieci beda takie same.
_________________ W świcie pełnym absurdów na próżno doszukiwać się jakiejś logiki
zgadzam sie z tym wszystkim ale jednoczesnie prawinno karac rodzicow ktozy nia zapewniaja opieki swom dzieciom. tylko jaka tu kare zastosowac - moze kastracja.
??
Jak ojciec jest pijakiem i nie troszczy się o dziedzi, to myślisz, że jak go wykastrujesz to zacznie o nie dbać?
_________________ Gość chcesz dowiedzieć się więcej o wilkach? Strona dla miłośników przyrody:
www.wilk.boo.pl
moze akurat taka kara wystraszylyla by niektorych i zaczeli by przejmowac sie swoimi dziecmi.
Szczerze? Wątpię. A taka kara nie daje możliwości poprawy. Bo skoro już go wykastrujesz, to co ma jeszcze do stracenia? Nic. Będzie się mścił na swojej rodzinie.
To nie jest wyjście - wykastrować kogoś, dlatego, że jest złym ojcem.
_________________ Gość chcesz dowiedzieć się więcej o wilkach? Strona dla miłośników przyrody:
www.wilk.boo.pl
widocznie źle sformułowałam pytanie.Nie chodzi mi o brak pomocy - to nie jest wyjście.
Chodzi mi o to, że wielu z tych "rodziców" sie nawet bie stara nic robic :
krzak napisał/a:
nam takie "rodziny". ich rodzice nie nadaja sie do zadnej pracy i zyja tyko z opieki spolecznej. ich logika opiera sie na tym ze im wiecej dzieci tym wiecej dostana. obawiam sie ze ich dzieci beda takie same.
Nie podoba mi się, ze niewinne dzieci cierpią, bo ich starzy nie potrafią sie pohamowac! Są ludzie, których stać na 5 czy 15 dzieci i niech je mają! Ale zwykle są to rodziny, które nie są "wydolne społecznie i rodzicielsko" !!!! W nosie mają to, ze kolejne dziecko będzie chodziło spać głodne i ze jedynym posiłkiem "dziś" była kartoflanka na jednym ziemniaku i 10 litrach wody.
Skazał/a byś swoje dzieci na takie coś? Jak to jest,że są ludzie myślacy i tacy, których ciężko nawet nazwać "głupkami" - bo skazywanie własnych maleństw na takie coś nie jest dla mnie głupotą, tylko formą okrucieństwa- , którzy skazują swoje dzieci na taką beznadzieję, tylko dlatego,że nie maja ochoty się zabezpieczyć... to jest to co mnie wkurza! Że oni sobie z tego nic nie robią - "robią" kolejne cierpiące maluszki - a społeczeństwo za nich musi później mysleć i ich utrzymywać.
Co do moich podatków : na niemyslacych rodziców nie dałabym ani grosza! są w tym kraju osoby bardziej potrzebujące i wolałabym przeznaczyc to dla nich. Uwazam,że każdy powinien miec prawo decydować o swoich podatkach w takim stopniu , w jakim są one przekazywane na cele społeczne. Jeżeli płacę np. 20% podatku - z czego 10% idzie na dożywianie, cele socjalne itp. , to chciałabym decydować na co dokładnie- chętnie na dzieci np. z rakiem (wiele z nich mozna wyleczyć przecież!ta kasa jest marnotrawiona na takich co bimbają zamiast mysleć!) , na dożywianie w stołówkach - ale jak już pisałam w innym poscie : nie dawać kasy rodzicom!bo przepijają!a o dzieci i tak nie dbają!) - itp. kwestie.
moje 10% , twojw, czyjeś = kupa zmarnowanych pieniędzy. Zgadzam sie także , ze nie powinnismy opłacać BMW premiera czy ministrów, bo nie jest im to potrzebne do sprawnego sprawowania władzy.
krzak:
krzak napisał/a:
chodzi mi oto zeby jak najmniej dzieci mysialo zyc w biedzie, a taka kara mogla by wymusic na takich ojcach troche rozwagi.
[ Dodano: 2006-10-04, 23:49 ]
moze akurat taka kara wystraszylyla by niektorych i zaczeli by przejmowac sie swoimi dziecmi.
Śmiem wątpić, ale z jednym się zgadzam wysterylizowany człowiek nie narobi więcej dzieci = wiecej nieszczęścia.
jusia_like napisał/a:
Absolutnie nie mam nic przeciwko. Jesli moglabym takiej rodzinie pomóc płaciłabym nawet 10 razy tyle gdyby mnie było stać.
owszem pomagam - chocby wysyłaniem smsów (choc nie mogę sobie pozwolić na więcej niż karta 25zł raz w miesiącu -a czasem nawet na to) - na dzieciaczki cierpiące w domach dziecka, szpitalach itp. i na to chętnie oddałabym nawet 50% swoich dochodów!
Ale bezmyślnemu "wal***" mówię "NIE".
Uważam,że takie samodecydowanie o podatku jest dobrym rozwiazaniem, bo np. "jusia" dałaby na rodziny wielodzietne, ja na chore dzieci i dożywianie, ktoś inny na domy opieki czy hospicja - każdy ma swojego "faworyta" i nikt nie byłby pewnie pominięty.
lolinka napisał/a:
ciesz sie ze Ty masz co jeśc , za co sie uczyć i w czym chodzić i nie musisz martwić sie ze nosisz kurtke po starszych siostrach.
Nie wiesz tego - jak miałam w tzw. domu wczesniej i jak mam teraz i czy na pewno miałam co jeść.
Gdyby moja stara kochała dzieci i się nimi zajmowała, czasem pomyślała, ze majac dzieci decyduje także o ich losie a nie tylko o swoim tyłku , to pewnie miałabym inne podjeście do wielu spraw.Dochód mbył o 4 zł za duzy na pomoc socjalną = żeby nie było, ze mi zaraz ktoś powie "widzisz, sama korzystałaś".
dr frasunek napisał/a:
saferłel napisał/a:
Wniosek z tego taki że jak Polak nie ma co robić to robi dzieci, więc możemy zaobserwować pewnie wzrost liczby urodzeń przy coraz większym bezrobociu.
Wzrost urodzeń w Polsce? Gdzie? Chyba coś przeoczyłem.
safereł??nie pomyliło ci sie coś? tu się bije na alarm, bo od kilku lat jest przyrost naturalny UJEMNY= więcej zgonów niż urodzeń.
Właśnie wzrostu nie ma, bo ludzie myślący oraz pracujący nie skazują swoich dzieci na takie zycie. I o tym własnie dyskusja : ze Przyrost moze i jest , ale rozpatrując warstwami społecznymi - tylko w rodzinach najbiedniejszych - wpędzajacych się przez kolejne dzieci w jeszcze większą biedę!
O to mi chodzi m/in. że ludzie może by chcieli nawet po te 10 dzieciaczków mieć, ale nie chcą dać im takiego życia, a ci co je robią mają do w du** , bo i tak państwo (czyli my )
da na chleb , wie c czym sie mają martwić.z takim podejsciem juz widziałam w gazecie 19-osobowa rodzinę!
Dishman napisał/a:
Co Ci z Twoje bogactwa skoro będziesz musiała się potykać o bezdomnych?
Dish mój 1% podatku w zeszłym roku wynosił niecałe 3 zł - policz sobie jakaż to jestem wielce bogata - a i tak "potykam" sie o bezdomych.A ze śmietnik mam niemal pod oknem kuchennym, to nie raz głód mi mijał, jak widziałam,że ktoś grzebie w śmietniku, bo nie ma co jeść - a u mnie "aż" 4 kajzerki, 5 plastrów mielonki, 5 plastrów sera i 3 pomidory (na 2 osoby).
Najgorsze jest to,że po ulicy chodzą bezdomni ( śpia koło mojego domu, na ławce... a jest juz zimno ), a domy w okolicy są zamieszkane przez cyganów, skadinąd też przez nas utrzymywanych. Ja chcę pomagać na ile mogę, ale chciałabym mieć wybór - wolę dawać tym bezdomym i niechby oni mieli dach nad głową- a niestety, muszę utrzymywać cyganów, choć obywatele tego kraju błąkają się po ulicach
dr frasunek napisał/a:
Za to mamy obywateli, którzy będą pracowali na emeryturę tych, którzy dzieci mieć nie będą.
99% cyganów mieszkających na pobliskich 7 ulicach nie pracuje = bez komentarza.
_________________ W TYM PRZEBRANIU IDIOTY JESTEś NIE DO ROZPOZNANIA
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum