• Szukaj • Użytkownicy • Grupy • Współpraca • Czat • Reklamuj Forum ! • Gry online • Katalog Stron
• Rejestracja • Zaloguj • Album


Poprzedni temat :: Następny temat
Autor Wiadomość

     barok2710  


Dołączyła: 13 Sie 2007
Posty: 6
Skąd: Szczecin

Wysłany: 2007-08-13, 23:55   

Kazda nowa sytylacja dobra czy tez zla wplywa na nasza przyszlosc bez wzgledu na to ile mamy lat i jakiej rangi wydarzenia bierzemy pod uwage . Jezeli chodzi o mnie to moja przeszlosc daleka przeszlosc czyli wczesne dziecinstwo bardzo zawazylo na kreowaniu sie mojej osobowosci . W pozniejszym czasie byl okres dojrzewania czyli mlodzinczego buntu - w moim przypadku bardzo burzliwy :P w tym wlasnie okresie narobilam troszke glupot ktore do teraz zbiaraja swoje zniwo . Lecz mimo wszystko pomijajac bledy nie udane zwiazki kazda nie przemyslana czynnosc ,zawsze powtarzam ze nie zmienila bym niczego co sie wydarzylo . To co sie stalo uksztaltowalo mnie taka jaka jestem a uwazam sie za wartoscowa osobe . Wiele mnie to nauczylo . Mimo ze moje wspomniania to nie tylko lukrowane pierniczki ale rowniez troski przez ktore kiedys zalewlam sie lzami . Dzisiaj patrzac wstecz z poteznym bagazem doswiadczenia ide przed siebie pelna optymizmu , wiary w to ze sobie poradze .
 
 
 

     intelaga  



Dołączyła: 09 Sie 2007
Posty: 43
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2007-08-14, 08:42   

kenusarf napisał/a:
Na przyszłość radzę otworzyć nieco bardziej umysł przed przystąpieniem do dyskusji.

Ależ ja mam otwarty umysł, tylko twoje ciągłe strofowanie nie nastaraja mnie do ciebie pozytywnie. Ale chyba będę musiała się z tym pogodzić, bo zauważyłam czytając twoje inne wypowiedzi , że niewielu ludzi darzysz choćby minimalną nutą sympatii. W twoich wypowiedziach odbieram tylko ironię, sarkazm, kpinę i poczucie wszechwiedzy...Dlaczego?

[ Dodano: 2007-08-14, 09:46 ]
barok2710 napisał/a:
To co sie stalo uksztaltowalo mnie taka jaka jestem a uwazam sie za wartoscowa osobe . Wiele mnie to nauczylo . Mimo ze moje wspomniania to nie tylko lukrowane pierniczki ale rowniez troski przez ktore kiedys zalewlam sie lzami . Dzisiaj patrzac wstecz z poteznym bagazem doswiadczenia ide przed siebie pelna optymizmu , wiary w to ze sobie poradze .

Właśnie takiej wypowiedzi oczekiwałam. Założyłam ten temat, nie po to, żęby usłyszeć, że każdy kontkt z drugim człowiekiem coś w naszym życiu zmienia. Ciekawa byłam w jaki sposób zmienia? Jedni stają się dobrymi ludźmi z widmem złej przeszłości, a inni odwrotnie. To jest ciekawe. Dlaczego właśnie tak się dzieje?

[ Dodano: 2007-08-14, 09:55 ]
Lonia napisał/a:
Może pomyśl dlaczego pomagasz i czego tak naprawdę chciałabyś w zamian.Bo jeżeli niczego to samo pomaganie przynosiło by radość.

Widzisz, ja naprawdę jestem szczęśliwą osobą. Pytasz dlaczego pomagam? Pomagam, bo wiem, że kiedyś sama potrzebowałam pomocy i jak trudno o nią było. Cieszy mnie uśmiechnięta twarz ludzi, którzy dzięki mnie zjedli kolację, albo opłacili rachunki, albo dostali ciepły koc i gorącą herbatę do łóżka jak byli chorzy. A smutek ogarnia mnie tylko dlatego, że tracę tych ludzi z oczu, a martwię się o nich cały czas. Jak sobie radzą, czy mają co jeść, gdzie spać, czy są szczęśliwi. Nie martwi mnie fakt, że przy każdym sms-ie, nie dziękują za okazane serce, bo nie po to im pomagałam...Taka jestem. Bo przeżyłam to, co przeżyłam...i chciałabym, żeby im było już tylko lepiej...

[ Dodano: 2007-08-14, 10:21 ]
sis napisał/a:
Mam wrażenie, że na takie refleksje jest zdecydowanie za wcześnie, przynajmniej o jakieś 20-30 lat. Ilu "byłych partnerów" czy "nieudanych związków" mogę mieć za sobą w wieku 22 lat?

Świt nad Bugiem napisał/a:
Moje życie jest za krótkie, by stwierdzić większy na nie wpływ innych osób
dove napisał/a:
Zbyt krótko żyję aby mówić o jakimś dużym wpływie innych ludzi na moje życie

Zauważyłam, że większość ludzi właśnie w ten sposób zaczyna swoją wypowiedź. A czy naprawdę tak jest, że 20- parolatkom nie zdarzyło się nic w życiu znaczącego? Nie mówię tu oczywiście, że każdy musiał doznać jakiegoś traumatycznego przeżycia. Ale każdy kiedyś płakał z jakiegoś powodu, coś mu sprawiło radość, coś nie wyszło, a coś mu się w życiu udało. Piszcie o tym. Wszystko tu jest ważne istotne i interesujące. :oczami:
_________________
Złoty widzisz to, co ja? Nie pokonamy tego zła...
 
 
 

     czesiek667  


Dołączył: 12 Sie 2007
Posty: 86
Skąd: Głogoczów

Wysłany: 2007-08-14, 12:45   

przeszłość miałem nie za ciekawą ale uważam ze przeszłość to przeszłość i należy zyc terażniejszością. ZYJCIE CHWILĄ
_________________
WE ARE THE BEST SO FUCK THE REST
 
 
 

     intelaga  



Dołączyła: 09 Sie 2007
Posty: 43
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2007-08-14, 13:14   

Tak też można żyć, tu i teraz, :] nikt tu nie mówi, że nie. Nam tutaj jednak chodzi o coś innego. O lepsze poznanie siebie i motywów własnego działania.
_________________
Złoty widzisz to, co ja? Nie pokonamy tego zła...
 
 
 

     Lonia  



Dołączyła: 29 Lip 2007
Posty: 41
Skąd: Sosnowiec

Wysłany: 2007-08-14, 13:41   
   Polecający: grzegorz


A może nie warto rozliczać przeszłości, może warto ją uzdrowić i żyć teraźniejszością. Rozliczenie już w samym słowie niesie za sobą grzebanie się w przeszłości, co na pewno przyniesie chmury w teraźniejszość.
Prosty sposób: przebaczam sobie i innym wszystko to, co kiedykolwiek było nie tak. Otwieram się na słońce w moim życiu. :)
_________________
Jestem dobra taka jaka jestem
 
 

     intelaga  



Dołączyła: 09 Sie 2007
Posty: 43
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2007-08-14, 13:44   

Ja też staram się nauczyć żyć teraźniejszością. Specjalnie piszę " nauczyć", bo nieraz wydarzenia z przeszłości rujnują cię i musisz się na nowo podnosić, na nowo dochodzić do tego kim jesteś i czego od życia możesz oczekiwać, a co tak naprawdę jesteś w stanie osiągnąć...
_________________
Złoty widzisz to, co ja? Nie pokonamy tego zła...
 
 
 

     panna-nielegalna  



Dołączyła: 07 Sie 2007
Posty: 206

Wysłany: 2007-08-15, 23:29   
   Polecający: dzieki sobie! xD


dlugo by wypisywac :zdziwko: ale sadze ,ze jestem bardziej odpowiedzialna i dojrzalsza po tych wszystkich "krzywych akcjach"
_________________
bez najmniejszych szans w pijackim szale rujnując cały świat... ^^
 
 

     intelaga  



Dołączyła: 09 Sie 2007
Posty: 43
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2007-08-16, 19:03   

To skoro nie chcecie pisać na temat tego jak oceniacie wpływ przeszłości na teraźniejszość, to wnieśmy do dyskusji nowe tchnienie. Podzielmy się może sposobami na radzenie sobie z życiem, wychodzeniem z dołków, sposobami na pokonanie smutków i lęków. Hmm?
_________________
Złoty widzisz to, co ja? Nie pokonamy tego zła...
 
 
 

     Colorblind  



Dołączyła: 20 Cze 2007
Posty: 3223
Skąd: Bimini iiii Finimini

Wysłany: 2007-08-16, 20:20   

intelaga napisał/a:
Co się dzięki minionym wydarzeniom zmieniło w waszym życiu

Uważam tak, że w życiu nie ma zwykłych chwil, zawsze się coś dzieje. To "coś" w większym lub mniejszym stopniu ma wpływ na moje życie, na moje zachowanie, na moje decyzje, na moje uczucia. Pare razy dostałam takiego kopa od ludzi, którym bardzo ufałam, i to miało wielki wpływ na mnie - paradoksalnie dzięki temu dostrzegałam coraz bardziej, jaka chcę być, i jakie wartości wyznawać.
Miałam w życiu pewne traumatyczne wydarzenie, które pozwoliło mi spojrzeć na życie przez inny pryzmat, niż wcześniej patrzyłam - dostrzegłam rzeczy, których nie widziałam - i bardzo się z tego cieszę, że tak się stało. Czasam przegrana to wygrana - brzmi absurdalnie, ale tak często jest. Bardzo ważne jest wyciąganie wniosków.
_________________
"Dobrze jest, psiakrew, a kto powie, że nie, to go w mordę!"

'Ooo, jak on mi strasznie pokaże!!! Ooo, jak ja okropnie zobaczę!!!'
wszystko gra
 
 

     badylek  



Dołączyła: 01 Cze 2007
Posty: 100
Skąd: irlandia

Wysłany: 2007-08-20, 13:47   

jeju jeju tyle o przeszlosci a ja swojej nie pamietam, dziury jakies:)
ale wiecie ja niczego nie zaluje
 
 

     X.  



Dołączyła: 28 Sie 2007
Posty: 84
Skąd: z Kariny Marzeń xD

Wysłany: 2007-09-02, 11:20   

moja przeszłość? będzie to śmiesznie brzmiało- bo mam dopiero 15 lat- ale dużo się działo.
nie pamiętam tak naprawdę, co to jest niedzielny, rodzinny obiad. wychowywało mnie praktycznie rodzeństwo. mama zaczęła pracować jak poszłam do przedszkola. strasznie było mi trudno jak wracałam do domu, a w nim nikogo nie było. w święta albo bez mamy, albo bez taty- praca. szybka lekcja dorastania... wszyscy mi zazdroszczą- mam spokój od 'starych', ale ja z tego powodu, aż tak szczęśliwa nie jestem. co mi to dało? wielki szacunek do rodziny
niedawno straciłam jednego z najlepszych kolegów- zaczadził się. zmieniło to moje podejście do życia- był o niecały rok starszy ode mnie. - zmieniłam się. z pyskatej małolaty na myślącą dziewczynę...
przyjaciele, którzy tak naprawdę nimi nie byli- ogromny ból- jestem nieufna...
mój ideał mężczyzny- okazał się gówniarzem z pieniędzmi, bez mózgu- następny ogromny zawód na ludziach... zbyt wiele osób mnie w krótkim czasie zraniło
mogłabym jeszcze wymienić kilka szczegółów z mojego życia, ale nie widzę aż takiej potrzeby :P
_________________
"Nie ma gorszego zła od pięknych słów, które kłamią."
 
 
 

     Beatrix21  



Dołączyła: 31 Lip 2007
Posty: 320
Skąd: Planet of Boredom

Wysłany: 2007-09-02, 17:37   
   Polecający: Google =D


Wpływ przeszłości na moje życie ?
Hmm to widać na moich rękach :zdegustowany:
_________________
.:: In three words I can sum up everything I've learned about life: it goes on ::.
 
 

     Paulinaaa  



Dołączyła: 03 Sie 2007
Posty: 66

Wysłany: 2007-09-02, 19:20   
   Polecający: Ja =D


hmm...? mam dopiero 16 lat i nie przezylam zbyt wiele, chociaz jakbym mogla cofnac czas to bardzo duzo rzeczy bym zmienila... (nie bede tu wypisywac jakich) buzka:*
_________________
Najpiękniejsze chwile przeżywamy wtedy, kiedy dowiadujemy się, że ktoś nas kocha.:* :P
 
 

     Tynka88 



Dołączył: 20 Sie 2007
Posty: 485

Wysłany: 2007-09-02, 20:39   

ja nic bym nie zmienila... owszem bylo troche bledow, ale gdybym miala je usunac z mojego zycia to na czym mialabym sie uczyc ??
_________________
http://kobietamezczyzna.cba.pl
 
 

     Paulinaaa  



Dołączyła: 03 Sie 2007
Posty: 66

Wysłany: 2007-09-02, 20:55   
   Polecający: Ja =D


tak, to prawda Tynko, ale ja nie mowie tu o wszytkich zlych moich zachowaniach, ale o kilku, ktore dawniej nie daly mi spac, ale teraz juz o tym zapomnialam....
_________________
Najpiękniejsze chwile przeżywamy wtedy, kiedy dowiadujemy się, że ktoś nas kocha.:* :P
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



TopLista For - najlepsze fora w sieci - dodaj swoje forum do top listy

Prawdopodobnie najlepsze Forum Dyskusyjne w sieci.
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Pomagamy:
pajacyk

Sitemap:
tematy i użytkownicy


Polecamy: Reklama na forum | Pozycjonowanie | Linki |
muzyka | Gdynia | pozycjonowanie | astronomia | ww6 | fantastyka | linguistics | konie hotele praga ścianki działowe odchudzanie patio door