Moze i nie boimy sie smierci (no przynajmniej ja sie jej nie boje) juz nie raz chcialam sprawdzic jak jest po 2 stronie, ale boje sie tego jak wplyneloby to na ludzi ktorzy mnie znaja i "kochaja"
np moj chlopak juz ma tego dosc =.= nawet jak zazartuje, ze ide sie powiesic =.="
a co do reinkarnacji to ciekawy pomysl..... mozliwe, ze tak jest... ale bardziej wydaje mi sie ze po smierci nie ma nic.... idziemy do piachu albo gdzie tam i jest koniec (jestem raczej ateistka)
_________________
Przed rozmowa ze mną skonsultuj sie z psychiatrą lub weź psychotropy
Saint Seiya System RPG
nie lubie rozkminiac na takie tematy bo sa dolujace. wole myslec o tym co jest tu i teraz. o smierci mysle jedynie przy okazji pogzebow albo jak mnie jakas melancholia dopada
_________________ Im telling ya loosen up my buttons babe
But you keep frontin babe
Say what you gon' do to me
But i see nothin'
Dołączyła: 19 Lip 2006 Posty: 197 Skąd: zza drzewa
Wysłany: 2006-08-03, 20:52
Polecający: google
jestem chrześcijanką nie kryję się tym... wierzę w co wierzę i jakoś nie czuję potrzeby roztrząsania takich problemów... kurczę młoda jestem i myślenie o takich rzeczach wydaje mi się dziwne, umartwainie się nic nie zmieni a tylko mi humor zepsuje więc po co?
_________________ Futuristic Caramel Cow
All animals are equal but some animals are more equal then others.
Ostatnio często zastanawiam się nad śmiercią. Co jest po tej drugiej stronie, jak to się dzieje, że dostaniemy się tam , a nie gdzieś indziej??
Dzieje się tak od 3 lat, kiedy to w tragicznym wypadku samochodowym zginął mój brat cioteczny. Miał 20 lat. Kiedy staje przy jego grobie nasuwa mi się tylko jedno pytanie: Dlaczego on?? Odpowiedzi jak dotąd nie znalazłam.
_________________ Tylko ryzykując możesz zyskać coś ważnego...
Wysłany: 2006-09-06, 15:11
Polecający: www.google.com -> Forum ogolnotematyczne
Smierc to idelna okazja do pokazania swoich umiejetnosci nekromanckich.
_________________ Der Vater hält das Kind jetzt fest / Hat es sehr an sich gepreßt / Bemerkt nicht dessen Atemnot
Doch die Angst kennt kein Erbarmen / So der Vater mit den Armen
Drückt die Seele aus dem Kind / Diese setzt sich auf den Wind und singt...
Ostatnio zmieniony przez Katharsis 2006-09-08, 14:06, w całości zmieniany 1 raz
Z góry przeprasza, jeśli to co napiszę Cię urazi, ale zastanawiam się czy Ty nie masz kompleksu na punkcie chrześcijaństwa... Naprawdę za wiarę nie trzeba przepraszać, a czytając takie zdania mam wrażenie, że odczuwasz taką potrzebę
_________________ "Spadam
pomiędzy zdania
w niedorzeczności
bez wahania"
Ja sie smierci nie boje gdyz wierze, ze zycie to tylko przystanek do czegos lepszego, nie wierze w niebo ani piekle, ale wierze w dusze a z nia cos musi sie dziac po smierci ona napewno nie umiera
_________________ Jestem czlowiekiem prostym, z krwi i kosci, ucielesnieniem swiatla i ciemnosci
Dołączył: 31 Sie 2006 Posty: 95 Skąd: z domu ojca i matki
Wysłany: 2006-09-08, 14:06
trusiak napisał/a:
Anton napisał/a:
jestem chrześcijanką nie kryję się tym...
Z góry przeprasza, jeśli to co napiszę Cię urazi, ale zastanawiam się czy Ty nie masz kompleksu na punkcie chrześcijaństwa... Naprawdę za wiarę nie trzeba przepraszać, a czytając takie zdania mam wrażenie, że odczuwasz taką potrzebę
Ja nie widze tu zadnego przepraszania sie czy kompleksu...
śmierc... trudny temat... wydaje sie sprawiedliwa gdzy człowiek jest juz wiekowy ale i wtedy przynosi bol i cierpienie... temat niewygodny i trudny... ja osobiscie panicznie boje sie smierci... bo jestem na nia za młody... moze z wiekiem ludzie sie z nia godza... niektórzy pewnie tak...
_________________ "Sialalala zrób mi dobrze w rytmie ska"
SKA RULEZ!
a ja ostatnio jechalam z moim mezczyzna na moto w nocy! jechalismy glowna droga i nagle z podporzadkowanej wyjechalo nam auto prosto na nas. W jednej chwili zobaczylam cale moje zycie przed oczami i pomyslalam ze jeszcze nie chce zobaczyc kraweznika z bliska.... na szczescie wychamowalismy o malo co bysmy nie lezeli ale sie udalo... i po tym zdarzeniu stwierdzilam ze nie boje sie smierci, ale nie chce zeby nadeszla za wczesnie... a zycie po smierci wierze.. moj brat zginal jak mial 19 lat i wierze ze on caly czas mnie pilnuje tak jakby czuwal nade mna.....
_________________ kiedy noc odchodzi ... budze sie by z Toba byc.....
ostatnio tak z kumpelami kminiłyśmy czy człowiek po śmierci ma świadomość tego, że nie żyje... wie, że nie żyje, wie, że leży w grobie, chce otworzyć oczy ale nie może... tak sobie myślałyśmy właśnie nad tym... no bo niby są badania zrobione, wiadomo, że mózg nie pracuje... ale może właśnie to ta "nieśmiertelna dusza" jest naszą świadomością po śmierci... w sumie to żadne badania nie dadzą nam pewności bo tego poprostu zbadać się nie da... chyba, że ktoś kto umarł zmartwychwstanie i powie jak to jest...
_________________ "Jesteśmy tym, co robimy, jesteśmy naszymi tajemnicami. Ja jestem sumą moich grzechów, tak właśnie! Chcesz poznać mnie, musisz poznać moje grzechy." T.Dekker
Dołączyła: 09 Wrz 2006 Posty: 94 Skąd: z przypadku
Wysłany: 2006-09-22, 18:29
Polecający: dzięki sobie
Ja się śmierci nie boje mogę bać się bólu. Nie wiem co jest później ale niezbyt mnie to interesuje. Co będzie to będzie nieuniknione wieczności nie mam w portfelu. Uważam że śmierć jest początkiem życia nagroda za te wszytskie trudy, komplikacje itp. Na pogrzebach nie płacze, gdy przemijaja znajmomi. Za dużo osób przy mnie umierało.
Moja najlepsza kiedys przyjaciółka zamordowała się w szkolnej ubikacji. Potem druga przedawkowała leki ale żyje. Teraz moja internetowa psiapsióła zginęła w Londynie.
Mój ukochany wujek za którym płakałam jedynie utopił się 4 miesiące temu.
Moi rodzice nie żyja od bardzo wielu lat. Mieli wypadek samochodowy. A dowiedziałam się o tym że jestem adoptowana przez wujka dopiero dzisiaj.
Śmierć jest dla mnie niczym.
Twierdze że życie jest właśnie po to by mogło grozić śmiercią.
_________________
Wojna moim żywiołem jestem Jeźdźcem Apokalipsy ja rozdaje karty pale i nabijam na pal. Kocham głód krwawego zwycięstwa!.
I ciebie dopadne...
Dołączyła: 09 Wrz 2006 Posty: 94 Skąd: z przypadku
Wysłany: 2006-09-22, 21:53
Polecający: dzięki sobie
u mnie w klatce spreyem cos takiego tez pisze lub "zycie to dozywotnia kara smierci" P
_________________
Wojna moim żywiołem jestem Jeźdźcem Apokalipsy ja rozdaje karty pale i nabijam na pal. Kocham głód krwawego zwycięstwa!.
I ciebie dopadne...
W Nowym Testamencie są fragmenty,które mogą potwierdzać reinkarnację np;I Kor.15.35 Ale powie ktoś:Jak zmartwychwstają umarli?...15.36.Niemądry.To co siejesz,nie ożywa,jeśli nie umrze.
15.32.Jeśli umarli nie zmartwychwstają,jedzmy i pijmy,bo jutro pomrzemy.
Mówi się o zmartwychwstaniu w czasie teraźniejszym,a nie przyszłym.Jest tylko jedna możliwość,zmartwychwstanie duszy do nowego życia, w nowym ciele.A to jest reinkarnacja.Faryzeusze wierzyli w zmartwychwstanie duszy.Pozdrawiam.angelo
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum