• Szukaj • Użytkownicy • Grupy • Współpraca • Czat • Reklamuj Forum ! • Gry online • Katalog Stron
• Rejestracja • Zaloguj • Album

darmowe blogi


Poprzedni temat :: Następny temat
Autor Wiadomość

     ***ArChi***  



Zaproszone osoby: 1
Dołączył: 09 Paź 2005
Posty: 1485
Skąd: Będzin

Wysłany: 2006-06-27, 23:07   

i mowi nam co mamy ogldac a sam oglada amerykanskie filmy ktore zna na pamiec :hyhy:

no brazylijskich nie ogladalem i nie zamierzam :)

a Klan do dupy jak te amerykanskie :)

Poszczelona to jest najgorsze ze pozniej zaczynaja nazekac co zle robisz itd :) bleee
_________________
yeeeeee !!! białe majteczki :hyhy:
 
 

     niunia  



Dołączyła: 26 Cze 2006
Posty: 50

Wysłany: 2006-06-28, 20:21   

wydaje mi sie ze naturalna sprawa jest ze z czasem oddalamy sie od rodzicow.zaczynamy wkoncu miec swoje tajemnice o ktorych z rodzicami sie nierozmawia no przynajmniej tak uwaza sie bedc nastoltkiem.z czasem jednak gdy dorastamy zaczyna brakowac nam rodzicow w szczegolnosci ich rad wtedy kiedy niewiemy co robic juz tak zupelnie.naszczescie moi rodzice (i mam nadzieje ze wasi rowniez)mimo licznych problemow jakie sa w stanie doczepic sie do mnie to zawsze sa przymnie kiedy tego potrzebuje.i za to ich bardzo kocham

a jesli chodzi o seriale telewizyjne to szkoda słów. tam niema rzeczywistosci swiat to prawdziwe eldorado.ladne ubrania,suto zastawione stoly, ciagle imprezki i wszyscy sa happy.a z kad na to biora pieniadze wkoncu niepracuja.(no a jesli juz - mam tu na mysli te polskie seriale- to jakos krotko proporcje pracy do czasu wolnego w filmach sa w stosunku do rzeczywistosci sa odwrocone )
 
 

     owad.lezacy  



Zaproszone osoby: 2
Dołączyła: 20 Mar 2006
Posty: 2259
Skąd: Orzesze/Katowice

Wysłany: 2006-07-26, 16:00   
   Polecający: google


niunia napisał/a:
zaczyna brakowac nam rodzicow w szczegolnosci ich rad wtedy kiedy niewiemy co robic juz tak zupelnie.

własnie a czemu zaczyna nam brakowac ich wtedy kiedy mamy problem, wiadomo ze oni nam zawsze pomoga ale ten kontakt powiniem byc nawet wtedy gdy jestesmy szczesliwi
_________________
Play, girl.

biegam w bikini po całym mieście, gdzie jest mój wróg dajcie go nareszcie : > !
miau miau miau !
 
 
 

     _Just!ne_  



Dołączyła: 08 Lip 2006
Posty: 26
Skąd: lubelskie

Wysłany: 2006-07-26, 17:15   
   Polecający: google


U mnie w rodzinie bywa różnie, ale mimo wszystko jednak rodzice starają się rozmawiać z nami, tzn. ze mną i moją siostrą (chodzi mi tutaj o takie życiowe tematy, a nie gadanie o wszystkim i o niczym). Często w takich rozmowach dochodzi do ostrej wymiany zdań, bo ja z moją siostrą mamy trochę inne poglądy na pewne sprawy, ale cóż, takich sytuacji nie da się uniknąć :)

Wiadomo, serial to serial, tam wszystko jest wymyślone. I sytuacje przedstawiane w nich rzadko mają miejsce w naszym życiu, a szkoda. Tam rzeczywiście rodzina ma dla siebie czas, stara się wysłuchać, a co najważniejsze potrafi SZCZERZE porozmawiać. W życiu codziennym nie mamy czasu na dłuższe pogawędki, rodzice ciągle gdzieś dię śpieszą, poracują. Bywało że nie widywałam taty całymi dniami, bo rano (7.00) wychodził do pracy, a wracał kiedy spałam.
Przyznaję, że nie wszytko co pokazują w tych serialach jest mądre (niektóre wręcz ogłupiają), ale akurat pewne zachowania można by było przyjąć do życia codziennego :)
_________________
Taniec jest najwznioślejszą, najbardziej wzruszającą, najpiękniejszą ze wszystkich sztuk, bo nie jest tylko prostą interpretacją czy wyobrażeniem życia; jest samym życiem.

Havelock Ellis
 
 

     yakuza  



Dołączył: 22 Lip 2006
Posty: 185
Skąd: Z krainy chaosu

Wysłany: 2006-07-26, 20:01   

Just!ne no wiesz gdyby seriale były oparte na podstawie prawdziwego życia to by nik tego nieoglondał a co do wziencia niekturych stylów z seriali do życia to ja bym niebrał wogule bo to wszysto jest tak sztucznie udawane. :P
A co śmierć w kręgu rodziny trzeba się przyzwyczajci bo jedni odchodzom a koleini przychodzom w naszym życiu to jest naturalna żecz
_________________
Moje życzenia są piękne jak marzenia,lecz moje marzenia są nie do spełnienia.
___________________________________
 
 
 

     owad.lezacy  



Zaproszone osoby: 2
Dołączyła: 20 Mar 2006
Posty: 2259
Skąd: Orzesze/Katowice

Wysłany: 2006-11-17, 21:45   
   Polecający: google


_Just!ne_ napisał/a:
mimo wszystko jednak rodzice starają się rozmawiać z nami, tzn. ze mną i moją siostrą (chodzi mi tutaj o takie życiowe tematy, a nie gadanie o wszystkim i o niczym). Często w takich rozmowach dochodzi do ostrej wymiany zdań,

wazne jednak ze jest w ogole ta rozmowa i ze potrafisz z nimi rozmawiac :)

yakuza napisał/a:
A co śmierć w kręgu rodziny trzeba się przyzwyczajci bo jedni odchodzom a koleini przychodzom w naszym życiu to jest naturalna żecz

odnosze wrazenie ze przeczytales tylko tytul tematu :luka:

a tak w ogole
Teraz coraz czesciej zauwazam jak inni bluzgaja na swoich rodzicow czy tez rodzine nie przyznaja sie do tego np. ze ich kochaja albo cos czy to wstyd ? a moze szpan ze sa tacy super i inni ? :|
_________________
Play, girl.

biegam w bikini po całym mieście, gdzie jest mój wróg dajcie go nareszcie : > !
miau miau miau !
 
 
 

     anula80  


Dołączyła: 11 Lis 2006
Posty: 24
Skąd: Czeladź

Wysłany: 2006-11-18, 20:05   
   Polecający: dzięki sobie:)


Rozmowy z rodziną nie wynioslam z domu.Dopiero jak wyszlam za mąż nauczylam sie poważnych rozmów na każdy temat,chociaż czasem łapię się na tym,że nie chce mi się rozmawiać i próbuję bagatelizować problemy...niestety...ale pracuję nad tym :)
_________________
Dishman o co chodzi z tymi linkami???
 
 

     Zombwbij  



Dołączył: 24 Paź 2006
Posty: 920
Skąd: inąd się znamy...

Wysłany: 2006-12-06, 21:45   
   Polecający: myszka mi poleci(a)ła...


W mojej rodzinie się nie rozmawia na 'trudne' tematy. Lepiej jest sprawy przeczekać. Jak już coś złego się dzieje, to nikt się nie pyta "co się stało, jak ci mogę pomóc", tylko "co ty wyprawiasz" :/
Całe szczęście mam z kim pogadać poza domem :zdegustowany:
_________________
"Mądry nie jest ten, który martwi się z powodu niedostatku, lecz ten, który cieszy się z tego co ma."

Lubię internet, bo w internecie nikt nie wie, że jestem psem ;)
Per aspera ad astra...
...wszędzie można dojść na piechotę
 
 
 

     lolinka  



Dołączyła: 11 Mar 2006
Posty: 2355
Skąd: Częstochowa
Ostrzeżeń:
 1/3/5

Wysłany: 2006-12-08, 23:05   

Zombwbij napisał/a:
W mojej rodzinie się nie rozmawia na 'trudne' tematy. Lepiej jest sprawy przeczekać. Jak już coś złego się dzieje, to nikt się nie pyta "co się stało, jak ci mogę pomóc", tylko "co ty wyprawiasz" :/
Całe szczęście mam z kim pogadać poza domem


o jaaa ... skąd ja to znam ;] Witaj w klubie. Mnie juz ta sytuacja nie zniechęca do życia jak kiedyś , a wręcz przeciwnie , jakoś pobudza do tego by być otwartą dla innych , niekoniecznie dla rodziny , która nie potrafi wyjasniac problemów a woli je omijać ;] No cóż ... życie ;p
_________________
srak ...

pomóż zwierzakom w Twoim mieście!
 
 
 

     krzak  



Dołączył: 03 Wrz 2006
Posty: 470
Skąd: Dolny Śląsk

Wysłany: 2006-12-09, 09:59   

Zombwbij napisał/a:
Jak już coś złego się dzieje, to nikt się nie pyta "co się stało, jak ci mogę pomóc", tylko "co ty wyprawiasz" :/


to takie dziwne? to normalny cykl wychowawczy ze rodzice od pewnego wieku dziecka przestaja pomagac mu w rozwiazywanu problemow, a zaczynaja wymagac aby same sobie z nimi radzily. to ma nauczyc dzieci samodzielnosci i radzenia sobie w doroslym zyciu.
dziecko w ten sposob odrzucone od rodzicow zaczyna odczuwac wewnetrzna pustke jaka pozostala po rodzicielskiej milosci. probuje ja wypelnic szukajac zrozumienia i milosci wsrod rowiesnikow. szuka swojego partnera zyciowego. i tak bylo, jest, i bedzie (mam nadzieje). wiec jesli rodzice was tak traktuja nie powinniscie miec o to do nich pretensji, tylko byc im za to wdzieczni ze wychowuja was na zaradnych i odpowiedzialnych ludzi.
_________________
W świcie pełnym absurdów na próżno doszukiwać się jakiejś logiki
 
 
 

     Zombwbij  



Dołączył: 24 Paź 2006
Posty: 920
Skąd: inąd się znamy...

Wysłany: 2006-12-09, 10:48   
   Polecający: myszka mi poleci(a)ła...


krzak napisał/a:
rodzice od pewnego wieku dziecka przestaja pomagac
A co jak to było zbyt wcześnie?

krzak napisał/a:
dziecko (...) zaczyna odczuwac wewnetrzna pustke jaka pozostala po rodzicielskiej milosci
Gorzej jak jej nie było... :dobani:
_________________
"Mądry nie jest ten, który martwi się z powodu niedostatku, lecz ten, który cieszy się z tego co ma."

Lubię internet, bo w internecie nikt nie wie, że jestem psem ;)
Per aspera ad astra...
...wszędzie można dojść na piechotę
 
 
 

     lolinka  



Dołączyła: 11 Mar 2006
Posty: 2355
Skąd: Częstochowa
Ostrzeżeń:
 1/3/5

Wysłany: 2006-12-09, 12:06   

krzak napisał/a:
to takie dziwne? to normalny cykl wychowawczy ze rodzice od pewnego wieku dziecka przestaja pomagac mu w rozwiazywanu problemow, a zaczynaja wymagac aby same sobie z nimi radzily. to ma nauczyc dzieci samodzielnosci i radzenia sobie w doroslym zyciu.
dziecko w ten sposob odrzucone od rodzicow zaczyna odczuwac wewnetrzna pustke jaka pozostala po rodzicielskiej milosci. probuje ja wypelnic szukajac zrozumienia i milosci wsrod rowiesnikow. szuka swojego partnera zyciowego. i tak bylo, jest, i bedzie (mam nadzieje). wiec jesli rodzice was tak traktuja nie powinniscie miec o to do nich pretensji, tylko byc im za to wdzieczni ze wychowuja was na zaradnych i odpowiedzialnych ludzi.



ooo nie zgodze sie z tym ze to normalny proces wychowawczy ;] Opróćz karcenia dzieciaka i wmawiania mu jaki to jest debilem ze stłukł szklanke powinno sie znależc tez miejsce na takie cos jak pomoc w rozwiązywaniu problemów , wyrozumiałośc , tolerancja , ciekawośc w poznawaniu swojego dziecka a nie tylko traktowania go jak przykry przypadek. Zgodze sie z tym ze to ma jakis wpływ na wychowanie człowieka , pozytywny ale i negatywny. Ja np wiem po sobie ze nie potrafię teraz okazywac uczuć , bo mnie samej tego nie okazywanoo w dziecinstwie. I nie żale sie tutaj tylko taka była prawda. Teraz mi to rybka bo z wiekiem inaczej na pewne sprawy patrzę , ale pamiętam jak mi było przykro widząc rodziców kolezanek jak interesują sie problemami dzieci , jak kolezanki opowiadają matkom o swoich problemach. U mnie tego nie było bo zamiast pomocy i wsparcia dostawałam ochrzan. NIe jestem za bezstresowym wychowaniem dzieci ale pewne granice i pewne schematy muszą być by dziecko odczuwało rodzicielską miłośc a rodzic nie był obcym człowiekiem. U mnie niestety tak jest , pomimo tego ze ja i moj brat (24l) jestesmy juz samodzielni i w jakiś sposob niezależni to fakt ze nigdy nie mielismy kochającej i wspierającej rodziny chyba troche nas boli , pomimo tego ze teraz umiemy na to spojrzec z innej strony i bardziej racjonalnie to uczucia rodzica do dziecka i odwrotnie pozostaja zawsze niezmienione.

[ Dodano: 2006-12-09, 12:10 ]
jest tak ze rodzice powinni dawac dziecku poczucie , ze zawsze moze do nich przyjsc z problemem. Tymczasem o tym procesie o jakim piszesz dziecko w pewneym momencie sie zamyka i boi sie isc do rodzica gdy ma kłopoty. To nie jest wg mnie dobre , moze i uczy rozwiązywania problemów ale nie zawsze sa to dobre rozwiązania , dlatego dziecko powinno mieć wsparcie w rodzicach.
_________________
srak ...

pomóż zwierzakom w Twoim mieście!
 
 
 

     Zombwbij  



Dołączył: 24 Paź 2006
Posty: 920
Skąd: inąd się znamy...

Wysłany: 2006-12-09, 12:39   
   Polecający: myszka mi poleci(a)ła...


krzak napisał/a:
to normalny cykl wychowawczy ze rodzice od pewnego wieku dziecka przestaja pomagac mu w rozwiazywanu problemow, a zaczynaja wymagac aby same sobie z nimi radzily. to ma nauczyc dzieci samodzielnosci i radzenia sobie w doroslym zyciu.
Nie mam wiele przeciwko takim metodom, ale jestem za tym aby rodzice nie przestawali, tylko stopniowo ograniczali swoją pomoc. To tak jak z nauką pływania; można kogoś oswajać z coraz głębszą wodą aż się nauczy, ale też można rzucić w głębiny. Niektórzy utrzymają się na wodzie, ale niektórzy utoną. :/

lolinka napisał/a:
rodzice powinni dawac dziecku poczucie , ze zawsze moze do nich przyjsc z problemem
Dokładnie tak. Szkoda, że tylko powinni, a nie zawsze tak jest. Brak tego poczucia prowadzi do emocjonalnego oddalania się od rodziny i może doprowadzić do trudności albo niechęci w okazywaniu uczuć (skąd ja to znam... :/ ).
_________________
"Mądry nie jest ten, który martwi się z powodu niedostatku, lecz ten, który cieszy się z tego co ma."

Lubię internet, bo w internecie nikt nie wie, że jestem psem ;)
Per aspera ad astra...
...wszędzie można dojść na piechotę
 
 
 

     krzak  



Dołączył: 03 Wrz 2006
Posty: 470
Skąd: Dolny Śląsk

Wysłany: 2006-12-09, 21:10   

to co napisale zostalo opacznie zrozumiane. chodzilo mi o to ze kazdy powinien umiec sam radzic sobie w zyciu a nie ciagle liczyc na pomoc rodzicow. a niestety nadopiekunczosc rodzicow wcale tego nie ulatwia. rodzice nie moga wiecznie tylko przejmowac sie dzieckim i musza w koncu cos od niego wymagac.
lolinka napisał/a:
Opróćz karcenia dzieciaka i wmawiania mu jaki to jest debilem ze stłukł szklanke

karcenie dziecka to nic zlego ale nazywanie go debilem jest godne pozalowania.
lolinka napisał/a:
powinno sie znależc tez miejsce na takie cos jak pomoc w rozwiązywaniu problemów , wyrozumiałośc , tolerancja , ciekawośc w poznawaniu swojego dziecka a nie tylko traktowania go jak przykry przypadek.

czy ja napisalem cos co temu zaprzecza?
Zombwbij napisał/a:

krzak napisał/a:
dziecko (...) zaczyna odczuwac wewnetrzna pustke jaka pozostala po rodzicielskiej milosci
Gorzej jak jej nie było... :dobani:

jesli jej nie bylo to juz owile gorszy problem.
lolinka napisał/a:
Zgodze sie z tym ze to ma jakis wpływ na wychowanie człowieka , pozytywny ale i negatywny.

wszystko ma swoje plusy i minusy. nie ma idealnych metod wychowawczych. ale tak jak pisale jest to pewien powtarzany schemat.
lolinka napisał/a:
Ja np wiem po sobie ze nie potrafię teraz okazywac uczuć , bo mnie samej tego nie okazywanoo w dziecinstwie. I nie żale sie tutaj tylko taka była prawda.

no i z tym mam tak samo. wiem jak to nieraz przeszkadza w zyciu kiedy swoich uczuc wyrazac nie umimy. napewno nie skarze sie na swoich rodzicow bo w sumie nie sa tacy najgorsi, ale przykladu z nich brac nie bede. ale dlaczego z gory zaszczegasz ze sie nie zalisz? dlaczego zakladasz ze moglo by to byc tak odebrane? i w ogole co jest zlego w wyzalaniu sie jesli ktos ma do tego powody? boisz sie reakci innych?
lolinka napisał/a:
Tymczasem o tym procesie o jakim piszesz dziecko w pewneym momencie sie zamyka i boi sie isc do rodzica gdy ma kłopoty. To nie jest wg mnie dobre , moze i uczy rozwiązywania problemów ale nie zawsze sa to dobre rozwiązania , dlatego dziecko powinno mieć wsparcie w rodzicach.

wlasnie nie to napisalem. tal jak pisze Zombwbij ta wies pomocy dzieciom powinna byc z wiekiem stopniowo obcinana ale nigdy do konca.
_________________
W świcie pełnym absurdów na próżno doszukiwać się jakiejś logiki
 
 
 

     lolinka  



Dołączyła: 11 Mar 2006
Posty: 2355
Skąd: Częstochowa
Ostrzeżeń:
 1/3/5

Wysłany: 2006-12-10, 00:24   

krzak napisał/a:
ale dlaczego z gory zaszczegasz ze sie nie zalisz? dlaczego zakladasz ze moglo by to byc tak odebrane? i w ogole co jest zlego w wyzalaniu sie jesli ktos ma do tego powody? boisz sie reakci innych?


( w sumie sama nie wiem czemu z góry to zaznaczyłam ;p)
nie boje sie reakcji tylko nie mam tego w naturze zeby sie żalić i opowiadac komus o swoich problemach , bo nauczyłam sie rozwiązywac je sama właśnie dzięki obojętności moich rodziców i chyba to wyszło na plus , teraz na to patrząc , ale kiedyś było mi ciężko to pojąć ze rodzice nie maja dla mnie czasu
Ale negatywem jest właśnie to ze nie potrafie okazywac komus uczuć i często to jest uciązliwe i krzywdzące bliską mi osobe. Bo poprostu moj kontakt z rodzicami był taki bezpłciowy , mogłabym to okreslić ze rodzice nie mieli czasu bo byli zajęci pracą. Nie mam im tego za złe , ale pewne rzeczy poprostu pomineli w moim wychowaniu , pewne zbagatelizowali , a to wszytsko pozniej odbijało sie na moim zyciu. Nie pisze tego z żalem do nich , bo to juz wg mnie przeszłość , teraz sama sie musze o siebie troszczyć i uczyć.
_________________
srak ...

pomóż zwierzakom w Twoim mieście!
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



TopLista For - najlepsze fora w sieci - dodaj swoje forum do top listy

Prawdopodobnie najlepsze Forum Dyskusyjne w sieci.
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Pomagamy:
pajacyk

Sitemap:
tematy i użytkownicy


Polecamy: Reklama na forum | Pozycjonowanie | Linki |
dachówka karpiówka | moda na Śląsku | ww6 | izolacja cieplna | Toronto | sport | leasing samochodów | Tapety na Pulpit wzmacniacze gitarowe krank wrzuta śmieszne filmiki info