Wysłany: 2006-12-09, 22:46 Święta i sylwester Polecający: Google
jak przeżywacie te święta i co jest w tych chwilach dla Was najbardziej ważne?
czy cenicie bliskość rodziny i w końcu czy uważacie że w dzisiejszym świecie świeta to jedna wielka komercja
ja osobiście lubie ŚWięta bo maja coś wyjątkowego i w sumie zawsze to jakis okres spokoju
Mam taki sygnał od lat że za początek świąt odbieram moment pojawienia sie w tv reklamy Coca-Coli i mikołaja i jadących cięzarówek śpiewających "holliday is coming...." to tak od dzieciństwa mi sie w pamięć wryło i jest to najjaskrawszy znak że święta juz ida
jak przeżywacie te święta i co jest w tych chwilach dla Was najbardziej ważne?
w ogole nie cuzje swiat juz od kilki ladnych lat, nie lubie swiat i calej tej bieganiny
Cytat:
czy cenicie bliskość rodziny
tak cenie bliskosc rodziny tylko u mnie jej nie odczuwam zawsze chcialam prawdziwe swieta w wielkim gronie a to ze spedzam je tylko z rodzicami bratem i babcia to ekhe jest to takie sztuczne i nie lubie tego kiedys bylo inaczej teraz rodizna jest sklucona (i tak ja mala mam xD) to spedzamy swieta raz tu raz du bezsens
Zaproszone osoby: 1
Dołączył: 04 Sie 2006 Posty: 1153
Wysłany: 2006-12-09, 22:56
jusia_like napisał/a:
i w końcu czy uważacie że w dzisiejszym świecie świeta to jedna wielka komercja
Święta Bożego Narodzenia to jedna wielka komercja, dodajmy do tego, że dość często wtedy pada śnieg i mamy zupełną porażkę.
I jeszcze się ode mnie oczekuje, że okaże radość z powodu otrzymania prezentu.
Dobrze, że spędzam je w gronie najbliższej rodziny i są mi oszczędzone jakieś wielkie zjazdy.
czy uważacie że w dzisiejszym świecie świeta to jedna wielka komercja
dr frasunek napisał/a:
Święta Bożego Narodzenia to jedna wielka komercja, dodajmy do tego, że dość często wtedy pada śnieg i mamy zupełną porażkę.
I jeszcze się ode mnie oczekuje, że okaże radość z powodu otrzymania prezentu.
a no komercha to jest ;/ kazdy niby sie raduje o jak to fajnie ... spiewa kolendy ... a tak naprawde mysli co by sie juz te swietaskonczyly i na koniec oddycha z ulga xD przynajmniej u mnie tak zawsze jest ... wsiweta tak naprawde tylko sie zre xD
Niecierpie gdy przyjedzie do mnie rodzina 15 osob w 2 pokojach szlag mozna dostac jeszcze k**wa ojciec z matka co chwile a co ty taki obrazony chodzisz niemasz powodu i mnie chca lać zaraz i wyzywać omg....
Jeszcze kretyn wuj przyjedzie zacznie mi krytykowac mojego kompa jakiego mam slabego ( sam ma niewiele lepszy ale kupic 512ram i mysli ze jest boss ) i że ta opera taka gówniana jeszcze banda dzieciarow ruszajca moje rzeczy
Niemoge sie doczekac az wszyscy pojada pieprzne się na łozko i będe lezal taaaak 3h spokoju !!!!
jak przeżywacie te święta i co jest w tych chwilach dla Was najbardziej ważne?
sa to swieta Bozego narodzenia, wiec chyba to jest najwazniejsze ze obchodziny wlasnie rocznice tych wydazen - narodzin Chrystusa. wile osob zapomina ze wlasnie to swietyjemy. i te swieta sa dla mnie wazne tylko z pobudek religijnych.
jusia_like napisał/a:
czy cenicie bliskość rodziny
identycznie jak Poszczelona
Poszczelona napisał/a:
kiedys bylo inaczej
jusia_like napisał/a:
w sumie zawsze to jakis okres spokoju
a dla mnie to okres niepokoju
jusia_like napisał/a:
czy uważacie że w dzisiejszym świecie świeta to jedna wielka komercja
jezeli chodzi o plaszczyzne nie religijna to tak. dobija mnie to co dzieje sie w slepach i na ulicach. ten wszechobecny swiateczy wystroj i kolendy ktore slychac praktecznie wszedzie, popwoduje ze swieta nudza mi sie juz przed swietami.
dr frasunek napisał/a:
I jeszcze się ode mnie oczekuje, że okaże radość z powodu otrzymania prezentu.
no i cala ta zadyma z prezetami. nienawidze tego. po co w ogole takie obdarowywanie sie nipotrzebnymi drobiazgami. nie ma z tego zadnych kozysci oprocz napedzania koniunktury.
Poszczelona napisał/a:
nie lubie swiat i calej tej bieganiny
czyzbys obawiala sie tego jak inni zareaguja na twoje zdanie?
jedyna rzecza ktora wywoluje u mnie jeszcze pozytywne odczucia jest pasterka. to ze tylu ludzi czuje potrzebe o polnocy przyjsc do kosciola. wtedy odczuwam takie poczucie jednosci ze wszyskimi ludzmi.
_________________ W świcie pełnym absurdów na próżno doszukiwać się jakiejś logiki
Ostatnio zmieniony przez krzak 2006-12-10, 08:53, w całości zmieniany 1 raz
i mie dokladnie jak tobie jeszcze ktos tu napsial reklama coca-coli tez mnie dobija odkad pamietam zawsze to jest
krzak napisał/a:
czyzbys obawiala sie tego jak inni zareaguja na twoje zdanie?
nie
krzak napisał/a:
jedyna rzecza ktora wywoluje u mnie jeszcze pozytywne odczucia jest pasterka. to ze tylu ludzi czuje potrzebe o polnocy przyjsc do kosciola. wtedy odczuwam takie poczucie jednosci ze wszyskimi ludzmi.
o u mnie tez na pasterke od zawsze chodze nawet jako maly brzdac zawsze chcialam isc to chyba jedyny moment w ktorym czuje swieta, i ta kolenda "bog sie rodzi" na poczatku wywoluje we mnie taka jakas radosc czuje wtedy takie dziwne cos ...
Zaproszone osoby: 1
Dołączył: 04 Sie 2006 Posty: 1153
Wysłany: 2006-12-10, 09:36
krzak napisał/a:
no i cala ta zadyma z prezetami. nienawidze tego. po co w ogole takie obdarowywanie sie nipotrzebnymi drobiazgami
Normalnym ludziom sprawia to radość, więc jakiś sens to ma.
Gorzej z takimi nienormalnymi jak ja, że nawet jak bym niespodzianie laptopa to pewnie bym powiedział "o fajny, dziękuje" i odłożył gdzieś na bok, żeby go odpalić po świętach. Krępująca sytuacja dla osoby dającej prezent.
Nie to co ta pani z reklamy, która rzuca się na szyję swojemu mężczyźnie bo jej pod choinkę dał depilator.
Nie lubie tych wielkich pseudo porządków przed świętami. Jeden wielki zamęt. W dodatku teraz mam remont w całej chacie i naprawde nie wiem, jak my zdążymy z tym wszystkim.
Potem jest wigilia. Ileś tam potraw, cisza, w tym roku będzie także zapewne płacz babki że to pierwsze nasze świeta bez dziadka. Prezenty. Żeby w mój gust trafić, oj to zdarza się tylko nielicznym osobom. Ale mimo wszytsko cieszę się, bo wiem, że rodzice się starali.
Na pasterkę z czystej formalności.
W pierwsze albo drugie święto w mojej rodzinie organizuje się własnie taki wielki zjazd, którego nie znoszę. Moja druga babka ma zwyczaj wtedy przekrzykiwać wszystkich zwracając się do mnie "Monika, ale przytyłaś. Znowu.". Zazwyczaj podczas tego zjazdu najwięcej rozmawiam z kuzynką, która dostarcza mi rad kosmetycznych.
Wciskanie mi na siłę jedzenia, zaproszenia do rodziny do Niemiec itp... i koniec wielkiego zjazdu.
A po świętach przyjedzie do mnie moja przyjaciółka. I będzie super żałuję tylko, że jeszcze nie będe miała przy sobie w te dni mojego przyjaciela.
_________________ One night and one more time
Thanks for the memories
Even though they weren't so great. ;]
_______
Dołączył: 24 Paź 2006 Posty: 935 Skąd: inąd się znamy...
Wysłany: 2006-12-10, 11:17
Polecający: myszka mi poleci(a)ła...
No nie, znowu święta. Mają swoje zalety, ale za nimi nie przepadam; latanie, zamieszanie, wielkie 'przygotowania' (w tym sprzątanie ) - pic na wodę...
I tak większość rodziny i znajomych czeka na szybkie zakończenie tego "rytuału". Łącznie ze mną
krzak napisał/a:
jedyna rzecza ktora wywoluje u mnie jeszcze pozytywne odczucia jest pasterka
U mnie to świadomość, że całe te święta się skończą.
_________________ "Mądry nie jest ten, który martwi się z powodu niedostatku, lecz ten, który cieszy się z tego co ma."
Lubię internet, bo w internecie nikt nie wie, że jestem psem
Per aspera ad astra...
...wszędzie można dojść na piechotę
Wysłany: 2006-12-10, 11:18
Polecający: www.google.com -> Forum ogolnotematyczne
pochodze z ateistycznej rodziny, mimo to obchodzimy swieta... dla mnie znacza one jednak co inne niz dla rodzicow
Jezeli wszyscy swietuja, to czemu my nie? ;D W koncu raz na rok mozna sobie pozwoli na jakies dobre zarcie, porzadne prezenty... i tylko to cenie w swietach: jedzenie & presents. Szczere ;d
W tym roku jedziemy do Polski... Nie ciesze sie z tego, ze jade do rodziny, ale z tego, ze jade do Polski, do mojego kraju, do kraju, gdzie jestem rozumiany i rozumiem wszystko, blabla ;d
Szlachcianka napisał/a:
Nie lubie tych wielkich pseudo porządków przed świętami. Jeden wielki zamęt.
To nie sprzataj, ucz sie od Rzeznina
jusia_like napisał/a:
czy cenicie bliskość rodziny i w końcu czy uważacie że w dzisiejszym świecie świeta to jedna wielka komercja
swieta to komercja, skoro juz nawet ateisci je swietuja, to ocs jest nie tak ;D
Dołączyła: 11 Mar 2006 Posty: 2383 Skąd: Częstochowa
Wysłany: 2006-12-10, 11:43
Polecający: bierdonka
Ja lubie świeta , pomimo tego ze po tej całej kolacji , gdzie wszyscy łamiąc sie opłatkiem beda mi zyczyć zdanej matury i dostania sie na studia , w milczeniu siedze przed kompem albo oglądam Kevina Samego W Domu , ale i tak jest fajnie ;p
Zawsze sie wtedy zastanawiam jaki był ten rok , który sie w te świeta prawie konczy ( bo w sylwka nie bedzie czasu na przemyślenia ;p) Ten rok był wyjątkowo udany , pomimo wielu łez i tak sie ciesze ze dane mi było go przezyć. Mam nadzieje ze kolejny bedzie jeszcze lepszy.
Prezenty rzadko dostaje , i dobrze bo mam je gdzieś ;] Bo i tak nigdy nikt nie wie co mnie ineteresuje i o czym marze.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum