no pewnie ze najlipiej i to jak najszybciej. ale ta druga osoba jest zbyt uparta aby choc troche ustapic.
ta osoba jest nauczona ze to wszyscy maja jej ustepowac i zawsze upiera sie az do skutku. kontynuowanie tego konfliktu jest mi naprawde nie na reke, ale czy mam pokazac ze uporem mozna zemna wygrac?
_________________ W świcie pełnym absurdów na próżno doszukiwać się jakiejś logiki
Dołączył: 24 Paź 2006 Posty: 920 Skąd: inąd się znamy...
Wysłany: 2006-12-03, 13:10
Polecający: myszka mi poleci(a)ła...
krzak napisał/a:
kontynuowanie tego konfliktu jest mi naprawde nie na reke
To go przerwij/zakończ z powiedzeniem swojego zdania oraz wyjaśnieniem, że zaprzestajesz kłótni, bo "jest Ci naprawdę nie na rękę".
Nie znam dokładnie Twojej sytuacji, ale taki komentarz powinien pokazać drugiej stronie, że nie wygrała oraz że Ty nie chcesz tego ciągnąć, bo to może skończyć się źle dla obu stron.
Poza tym ciesz się, że Ty tak nie masz
_________________ "Mądry nie jest ten, który martwi się z powodu niedostatku, lecz ten, który cieszy się z tego co ma."
Lubię internet, bo w internecie nikt nie wie, że jestem psem
Per aspera ad astra...
...wszędzie można dojść na piechotę
Dołączył: 24 Paź 2006 Posty: 920 Skąd: inąd się znamy...
Wysłany: 2006-12-05, 17:07
Polecający: myszka mi poleci(a)ła...
Madaline napisał/a:
czasem jestem tak zajebiście uparta, że każdy mi ustąpi
Gorzej, jak trafisz na mnie kiedy mam odmienne zdanie i nie jestem w nastroju do kompromisów
Nie można wmawiać czegoś komuś do skutku. Lepiej sprawę zostawić jako nierozwiązaną do czasu zrozumienia błędu przez odpowiednią stronę.
_________________ "Mądry nie jest ten, który martwi się z powodu niedostatku, lecz ten, który cieszy się z tego co ma."
Lubię internet, bo w internecie nikt nie wie, że jestem psem
Per aspera ad astra...
...wszędzie można dojść na piechotę
Wysłany: 2007-08-02, 17:29
Polecający: Dzięki Google i Mojej Wyobraźni
Pewnie ze jestem uparta ... Zawsze tak mam jak czegos chce to musze to mieć lub dostac ... Nigdy nie ustapie . Najgorzej jest tak dwoch upartych ludzi sie złaczy wtedy jest ciekawie :)
Nigdy nie byłam zbyt uparta, zwykle dochodzę do kompromisów
_________________ "Justice Is Lost
Justice Is Raped
Justice Is Gone
Pulling Your Strings
Justice Is Done
Seeking No Truth
Winning Is All
Find it So Grim
So True
So Real"
Jestem uparta jak dwa osły. Jak sobie ubzduram, że coś dostanę albo osiągnę, to potrafię do tego dążyć po trupach. No i bardzo ciężko przekonać mnie w dyskusji do racji odmiennych niż moje. Aczkolwiek, jeśli ktoś mi dobitnie wykaże, że się mylę, to potrafię przyznać się do błędu. Choć rzadko się to zdarza
Ja niestety jestem bardzo uparta, ale tylko wtedy gdy jestem przkonana że mam rację. Jeśli zrozumiem, że popełniłam błąd, przyznaje się do tego. Oprócz tego mam swoje zasady w życiu, których nie łamie...(no może zdarzały się wyjątki)...
_________________ Potrzeba dwóch lat, aby nauczyć się mówić; pięćdziesięciu, aby nauczyć się milczeć.
ja rowniez jestem uparta i mysle ze to zarowno wada jak i zaleta... bedac upartym zawziecie walczymy by dosjc do celu... nie mam tu na mysli znanego wzytkim powiedzenia "po trupach do celu"... upieranie sie jest nam wszytkim potrzebne, bo przeciez bedac barzo ugodowa osoba, ktora stale przystaje na kompromisy nie osiagniemy tego co jest dla nas wazne .... tak wiec badzmy uparci, lecz nie do granic wytrzymalosc... od czasu do czasu odpuscmy...:):):):
Upór może być cechą pozytywną i negatywną – zależy od jego dawki
Wiadomo, że upór jest potrzebny w realizowaniu swoich celów, marzeń, w rozwijaniu swoich pasji - dążenie do samodoskonalenia, pewna determinacja, upór, nie poddawanie się. W końcu nie powinno się łatwo rezygnować ze swoich planów, tylko uparcie i konsekwentnie dążyć do realizowania ich. Oczywiście, gdy chodzi o bardzo ważne sprawy - jestem uparta, nie poddaję się łatwo, nie rezygnuje pomimo trudności - ale przy tym unikam "drogi po trupach", nie lubię "wyścigu szczurów" - liczy się dla mnie droga, jak się dążyło do celu, a nie tylko samo jego osiągnięcie. Może właśnie dlatego moje cele czasem się ode mnie oddalają? Można to porównać do sportowego zachowania, wiadomo, czasem zdarzają się wpadki. Nie mam skłonności do narzucania innym swojego zdania - a i inni nie zmienią moich poglądów, umiem ich bronić i z nich nie rezygnuje, chyba, że ktoś dobitnie mi wskaże, że się mylę - wtedy umiem przyznać się do błędu, nie jestem nieomylna, mylę się i wcale mi z tego powodu nie jest źle - lubię weryfikować swoje poglądy, każdego dnia mam jakieś nowe doświadczenia, które zmieniają moje podejście do pewnych spraw. Nie lubię jednak, jak ktoś chce mi udowodnić, że czarne to białe, wtedy mogę być wybuchowa, ale po prostu zamiast się użerać z takową osobą, po prostu ją oleję. Jestem uparta jeśli chodzi o sport. Walczę z bólem, kontuzją - wsiadam na rower i pomimo, że mnie boli - ja jadę, pomimo, że powinnam oszczędzać się - może to nie jest za mądre, ale lubię tak.
_________________ 'jesteśmy jak bratki pośród pola chwastów'
'W głowie mi się przepaliły wszystkie bezpieczniki, szlag trafił święty spokój, roztrzaskał lczniki'
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum