rozmowa, muzyka, sen, galaretki, żelowe węże, spacer, zakupy - i to w takiej kolejności, no ewentualnie galaretki na drugim miejscu mogą się znaleźć ;p
_________________ bo w życiu ważne jest poczucie koloru !!
'czy świat się wiele zmieni jeśli z młodych gniewnych wyrosną starzy wpannolekkichobyczajowieni?'
Kiedyś wybierałam dłuuugi, samotny spacer w Moje Miejsce. Jako że teraz z racji studiów tej możliwości jestem najczęściej pozbawiona, pozostają mi długie, długie rozmowy telefoniczne z kimś wyjątkowo mi Bliskim (mua! Słońce moje:) ) albo zwyczajny SMS z kimś Bliskim mi nie mniej:)
_________________ Dum spiro, spero
"Wiec dochodzimy do konkluzji, iz ewenement jest ewidentnym paradoksem konstruktywnej rekapitulacji skolidowanej na adekwatnych arkanach pryncypialnej dystrybucji"
Dobre sposoby to relaksująca kąpiel z jakimś miłym dodatkiem-truskawkowym płynem do kąpieli,lub czymś podobnym.
Dobrze też jest zająć się czymś co zawsze nam sprawia przyjemność,np taniec,śpiew,jogging,JEDZENIE
Albo spanie.Ja,kiedy jestem zła/smutna kładę się spać,dół przesypiam,a kiedy wstaje wszystko wydaje mi się mniej straszne..
Dobrze jest też posłuchać jakiejś relaksującej muzyki,bądź tak jak Sol wspomniała-porozmawiać z kimś bliskim,ukochanym
_________________ człowiekiem jestem i nic co słodkie nie jest mi obce
ostatnio uczę się ale niezawodnymi i uniwersalnymi sposobami są słuchanie muzyki (oczywiście nie żadnych balladek bo to tylko pogarsza sprawę) i czekolada czasami też mi pomaga spotkanie z przyjaciółmi albo pisanie
_________________ If you see me getting mighty, if you see me getting high-knock me down, I'm not bigger than life...
Ja robię to samo, zwłaszcza, że na ogół jestem marudna i grymaśna właśnie wtedy, gdy mam potężny niedobór snu, jak przedszkolak. Doły mają to do siebie, że po przespaniu 14 godzin wydają się zdecydowanie mniej straszne.
Dobrym sposobem na poprawę nastroju jest też w moim przypadku kupno nowej pary kolczyków ;] Pod warunkiem, że nastrój nie jest niebywale podły - wtedy wszelkie szwendania się po sklepach irytują mnie jeszcze bardziej i powodują efekt odwrotny od zamierzonego.
Kawa i muzyka są dobre na wszystko, więc i na doła są jak znalazł ;]
Odpoczynek, muzyka, a czasem się przespać.
Staram się wtedy odciąć od innych, nie rozmawiam z ludźmi. Jestem wtedy często niezbyt miły, a w dodatku nie lubię się wyżalać nikomu z byle powodu.
_________________ Strong like the grass
Tall like a tree
Free like the wind
Eternally
Ja to na początku zawsze się wypłaczę, a pozniej zwierzam sie komus... Potem staram sie o tym nie myslec , albo tez staram sie zapobiec temu...czyli podsumujac, na poczatku strasznie to przezywam, ale pozniej jest juz lepiej
_________________ "Jeśli czegoś gorąco pragniesz, to cały wszechświat działa potajemnie aby udało ci się to osiągnąć"
Paulo Coelho
Dobrze też jest zająć się czymś co zawsze nam sprawia przyjemność,np
W moim przypadku jest to deska, a na uszach słuchawki z tzw. " mocnym kopem ".
Wtedy ta dołująca energia jakby się ze mnie ulatnia, można powiedzieć też, że się wyżywam, kierując tą energię w wysiłek fizyczny. W moim przypadku pomaga, polecam spróbować czegoś takiego . Oczywiście nie każdy jeździ na desce, ale jakaś inna forma rozrywki, czy wysiłku fizycznego będzie miała ten sam efekt.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum