Wysłany: 2006-09-18, 14:46 wymówka Polecający: Google
Czy jest jakis sposób na delikatne odmówienie komus czegos co ten ktoś proponuje...np. jesli ktos zaprasza Cie do kina i nie chcesz iść i nie znajdziesz jakigokolwiek powodu zeby sie wykrecic a na prawde nie chcesz isc....
czy jest jakas złota metoda na wymówke ??
...tylko sie mi tu nie wymawiac że nie ma....
_________________ I'm strong on the surface... not all the way through...
Zawsze jest wymówka, np.:
-boli mnie brzuch;
-mam okres;
-mam sraczkę;
-mama na mnie czeka;
-mam wizytę u dentysty;
-autobus się spóźnił;
-zawiało drogę i ulgnąłem w śniegu;
-za 5 minut mam seks ze swoją dziewczyną/chłopakiem;
-nie lubię horrorów/komedii, romantycznych, itd;
-nic ciekawrgo nie grają;
-widziałem ten film;
-to głupi film - dlaczego? - bo tak;
-nie chce mi się iść;
-cuchnie Ci z gęby;
-cuchnie Ci z kroka;
-chce mi się spać;
-nie mam ochoty abyś się do mnie dobierał w kinie;
-nie lubię Cię;
-uważam, że jesteś głupi;
_________________ Gość chcesz dowiedzieć się więcej o wilkach? Strona dla miłośników przyrody:
www.wilk.boo.pl
Dołączyła: 11 Mar 2006 Posty: 2281 Skąd: Częstochowa
Wysłany: 2006-09-18, 21:17
heh , mam w tym chyba doświadczenie , poprostu " wiesz , to nie najlepszy pomysł, ale dzieki za zaproszenie , moze kiedyś" Jakos byli tacy kumaci ze zrozumieli , a kto nie zrozumiał to tymbardziej mnie utwierdzał w przekonaniu ze nie warto było do tego kina w ogole sie wybierac ;p
Po prostu powiedz co myslisz to najlepszy sposob by odmowic.
_________________ Panie, chciałabym żebyś zesłał na mnie taki deszcz...taki szalony, wściekły, ogromny deszcz...który zmyłby ze mnie wszystkie wyrzuty sumienia...
Dołączyła: 09 Wrz 2006 Posty: 94 Skąd: z przypadku
Wysłany: 2006-09-22, 20:57
Polecający: dzięki sobie
ja w takich sytuacjach mowie:
- nie chce mi sie
- a co ja tam bede robic
- moja planeta Mars buntuje sie przeciw temu
- muminki mowia mi ze to moze byc katastrofa
i inne kity tego typu zawsze dziala xD
_________________
Wojna moim żywiołem jestem Jeźdźcem Apokalipsy ja rozdaje karty pale i nabijam na pal. Kocham głód krwawego zwycięstwa!.
I ciebie dopadne...
Ja w takich sytuacjach mówię, że już się z kimś umówiłam i nie dam rady iść, bo jak mówię, że mnie głowa boli czy coś to kazą mi wziąć prochy .... Ale ta wymówka w moim przypadku skutkuje
Wysłany: 2006-10-03, 09:43
Polecający: Dzięki sobie :)
Tak zgadzam się z Magdą, ale sam często jestem gdzieś zapraszany przez mojego kolegę Przemka lub innych w klasie np. by po lekcjach pojechać gdzieś, albo żeby pojechać z nim do antykwariatu lub Media Markt i wiem że jeśli powiem że mi się niechce zaraz zacznie się awantura: Daj spokój, tobie się nigdy niechcę nigdzie jeździć, tylko byś w domu siedział, jak ty tak wytrzymujesz to w przypadku Przemka (nerwowa osoba i bardzo spontaniczna) inni często powiedzą tylko Daj spokój i coś tam ewentualnie dorzucą...
Mnie to bardzo denerwuję chociaż często z nim jeżdze, ale to nie pomaga, więc czasem mówię że mam wizytę u dentysty lub musże gdzieś jechać i nie mam czasu, tylko że nigdy to nie jest kłamstwo, korzystam po prostu z tego że takie coś się odbędzie w danym dniu. Jedyne co mogę zmieniać to godziny czyli mówię np. że muszę iść bo mam za 2 godziny już dentystę, tak naprawde jest za 4, ale ja nie lubię przebywać całymi godzinami poza domem, lubię do niego wrócić i po prostu sobie odpocząć.
_________________ GG - 9095191
Tlen - drunk7_13@tlen.pl
E-mail - psb-drunk@tlen.pl
Album: Fundamnetal
Piosenka: ----------
--------------------------------------
Are you gonna go to the Sodom and Gomorrah show?
a jeśli ktoś jest na tyle niedomyślny, by nie pojąć owej wymówki? Czyż nie lepiej po prostu powiedzieć, że nie ma się ochoty na owe spotkanie, że to nie jest najlepszy pomysł? Po co sobie komplikować życie i wymyślać różnorodne coraz to dziwaczniejsze wymówki?
_________________ bo w życiu ważne jest poczucie koloru !!
'W trawie piszczeć, w grzechu pluskać,
Porno-grafić i groch łuskać!
Używajmy póki czas,
Bo za 100 lat nie będzie nas!'
Dołączył: 20 Sie 2006 Posty: 2108 Skąd: Quickborn, Niemcy
Wysłany: 2008-05-01, 20:36
Polecający: www.google.com -> Forum ogolnotematyczne
Colorblind napisał/a:
a jeśli ktoś jest na tyle niedomyślny, by nie pojąć owej wymówki? Czyż nie lepiej po prostu powiedzieć, że nie ma się ochoty na owe spotkanie, że to nie jest najlepszy pomysł? Po co sobie komplikować życie i wymyślać różnorodne coraz to dziwaczniejsze wymówki?
Ostatnio nie stosuje żadnych wymówek. Tylko przy rodzicach, bo oni mi tylko przeszkadzają w życiu
Przyjaciół, dziewczyny, kolegów itp. nie okłamuję. Nienawidzę być okłamywanym, dlatego sam nie kłamię. Wolę, żeby ktoś mi powiedział "Wolałbym tam jechać bez ciebie", niż żeby mnie zignorował w dzień wyjazdu. Szczerość to największe dobro.
_________________ Interrupted conversion
Blinded mind in fear
Borders on borders
Reality fragmented in beliefs
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum