Wysłany: 2008-05-11, 17:53 źle mi z sobą, nie potrafię zaakceptować siebie
Próbuję zmienić sposób myślenia, nie skupiać się tak na tym, myśleć o rzeczach przyjemnych i miłych ..ale to nie działa. Chodzi o to, że nie lubię siebie, nie akceptuję siebie, nie podobam się sobie..
Mam 18 lat. Jestem 9 mcy z chłopakiem którego bardzo kocham. Ale jest w UK. Widzieliśmy się łącznie 46 dni. Myślę że mój stan jest może związany z tym, że bardzo często jestem smutna, tęsknię.. brakuje mi jego, mimo że wiem że wraca na stałe w lipcu. Taki związek na odległość, z @, smsami, telefonami, gg to nie zastąpi w żaden sposób obecności przecież..
W szkole źle się czuję-w swojej klasie dokładnie. Nie mam z tymi ludźmi za bardzo o czym rozmawiać.. Taka wyobcowana się czuję.. Nie,,nadajemy na tych samych falach''. Mam znajomych ale w szkole spędzam znaczną część dnia:( i to na mnie wpływa kiedy czuję się tam taka samotna..
Czuję się nieatrakcyjna, mało wartościowa.. Jestem bardzo szczupła, nie mogę przytyć, nabrać barddziej kobiecych kształtów, co stanowi dla mnie problem:( (mam 174cm i niecałe 50kg) Mama powtarza że to przez ,,tęsknotę i miłość''. Moja figura i uroda wprawiają mnie też w jakiś..ehh..smutek. Chcę się zmienić.. Czuję się poza tym nudna, nieciekawa..
Chciałabym oczyścić się z tego uczucia beznadziejności, żalu, umieć spojrzeć w lustro.. By akceptować siebie całą..
Friese może to przejściowe?Jestem w Twoim wieku i rok temu czułam się podobnie..Co Ci mogę poradzić..Spróbuj nie rozmyślać tak ciągle o tym związku,a jak będziesz o nim myślała,to w sposób budujący,tzn przyjeżdża już w Lipcu,już w Lipcu się zobaczycie!!
Wiem co to znaczy tęsknić za kimś bardzo,niecały miesiąc temu chłopak wrócił z wojska i wiem jak ciężko było mi.Spróbuj nie myśleć o tym,ze nie ma go w tej chwili,tylko jak super będzie,gdy już wróci!Zaplanuj sobie pierwszy tydzień,gdzie pójdziecie,co zrobicie:)
Następna sprawa to Twój wygląd..Masz sporą niedowagę,ale czasami taką figurę mamy w genach.Jedz dużo,ale jeśli to nie pomaga to trudno,musisz siebie taką zaakceptować.Może pomoże myśl,że nie jedna zabiłaby się za taką figurę-jesteś wysoka i szczupła:)A dobierając odpowiednie ubrania możesz spokojnie zatuszować swoją kościstość,trzeba tylko wiedzieć jak;]Jeśli chodzisz w spodniach to wybieraj spodnie z luźniejszymi nogawkami,nie muszą być obcisłe.Takie szersze zakryją zbytnią chudość.Co do bluzek chyba nie powinnaś nosić bluzek na ramiączka,raczej polecałabym t-shirty.Oprócz wad nasza sylwetka posiada także zalety-podkreśl w sobie to,co masz najpiękniejsze!Nie mów,że nic,każdy ma coś seksy Jeśli są to oczy-kształt-podkreśl kształt,jeśli kolor-podkreśl je cieniami metodą kontrastów,jeśli masz słodkie usta podkreślaj je błyszczykami.Nie może być z Tobą tragicznie,w końcu masz chłopaka,który podejrzewam nie jest ślepy i podobasz mu się!Jeśli nie wiesz co jest w Tobie ładnego spytaj się jego co mu się w Tobie najbardziej podoba i działaj;]
Natomiast jeśli chodzi o klasę to nie wiem co powiedzieć,podałaś zbyt mało szczegółów.Czy czujesz się od tak,może to są Twoje własne widzimisie?Może czujesz się po prostu gorsza i z tego powodu boisz się zagadać,wtrącić do dyskusji?Trzeba w końcu odsunąć kompleksy na bok!Każda z nas ma wady,ale każda ma też zalety i je trzeba 'pokazywać całemu światu',a wady skrywać w miarę możliwości.A dziewczyny pewnie czekają,aż się otworzysz i zaczniesz razem z nimi tworzyć zgraną społeczność klasową.
Czujesz się nudna,mało ciekawa?Może spróbujesz zająć się czymś ciekawym,co podniesie Twoją samoocenę?Zapisz się na hip-hop,albo jazz,zacznij jeździć na koniach,albo przejdź się do domu kultury na zajęcia plastyczne!Ważne jest by rozwijać swoje zainteresowania,a nie siedzieć tylko;]
I pamiętaj,przestań wypatrywać w sobie brzydkie kaczątko,a zacznij dostrzegać łabędzia!!Życzę powodzenia i trzymam kciuki.Jeśli będziesz chciała porozmawiać napisz na pw:)
_________________ człowiekiem jestem i nic co słodkie nie jest mi obce
chodzi mi o to, czy może są jakieś sposoby żeby "przytyć" w miejsach konkretnie kobiecych hmm mysle o tabletkach antykoncepcyjnych (w celu bezpieczenstwa z chlopakiem sam na sam:) ) i .. od nich slyszalam NIEKTORZY tyja? i moze.. + jakis basenik..? w celu rozwiniecia miesni, postawy poprawienia..? jak myslisz?:) to da jakies efekty?
klasa ...
cóż.. nie jestem z tego miasta.. jestem w II liceum i 2 rok mieszkam tutaj.. i.. zle się czuję na imprezach z nimi, więc juz nie chodzę.. mnie nie interesuje życie tylko NA IMPREZACH..a one od poniedzialku potrafia godzinami opowiadac o imprezie na ktorej byly.. od srody jest planowanie gdzie pojda... ehh... maja wiedze ksiazkowa - dobrze sie ucza.. ale to nijak idzie z ..taka zyciowa...
od tabletek antykoncepcyjnych oczywiście można przytyć... ale można, a nie trzeba... jak będzie w twoim przypadku nie wiadomo... jak każde tabletki hormonalne zmieniają nasze ciało... myslę, że najlepszym roziwązaniem byłoby poprostu udanie się do lekarza pierwszego kontaku i powiedzienie mu o problemie... nikt lepiej od lekarza ci nie dorodzi...
_________________ "Strach jest wytworem wyobraźni. To kara, cena jaką płaci się za wyobraźnię." T.Harris
Wysłany: 2008-05-12, 18:47
Polecający: sama je odnalazłam :D
zawsze mozna skorzystac z pomocy psychologa... u mojej znajomej takie problemy doprowadzily do depresji...
zawsze mozesz ze swoimi znajomymi spotkac sie po szkole i w soboty
pozdrawiam, trzymaj się
_________________ "- Boję się.
- To dowód, że kochasz życie."
podejdz do tego z innej strony. to nie ty nie masz z 'nimi' o czym rozmawiac tylko 'one' nie maja o czym rozmawiac z toba. skoro cale ich zycie kreci sie wokol imprez... powiedz sama czy chcialabys byc taka jak one? byc jedna z nich?
co do samoakceptacji - kochasz swojego chlopaka, wiesz ze jest najlepszy i najwspanialszy. czy bylby z toba gdybys nie byla dla niego tym samym? widzi twoje wszystkie wady, a jednak jest z toba dalej, chociaz boglby sobie znalezc kogos innego skoro jest tak daleko. a jednak jest z toba. poczuj sie wazna!
_________________ yeah, I do like open windows
!UWAGA ZBIERAM CHĘTNYCH NA PIESZĄ WYPRAWĘ Z DUNIEKRKI DO NANTES WZDŁUŻ WYBRZEŻA, LIPIEC-SIERPIEŃ 2009; KONTAKT: PW, GG!
Moja figura i uroda wprawiają mnie też w jakiś..ehh..smutek.
Friese , nie ważne jak wyglądasz, ważne jest to, co masz w sercu... Ja , ( chociaż cię nie widziałam ) sądzę, że wcale nie jesteś nieatrakcyjna... Masz przecież chłopaka...Który na pewno cię kocha... I mamę i na pewno inne osoby, a więc masz dla kogo żyć...
Friese napisał/a:
brakuje mi jego, mimo że wiem że wraca na stałe w lipcu.
rozumiem, że tęsknisz za nim, ale ciesz sie że macie chociaż jakiś kontakt między sobą... pomyśl o jego przyjeździe w lipcu przeleci ci jak woda Trzymaj sie dziewczyno, i sie tak nie zalamuj bo bedzie dobrze
_________________ "Jeśli czegoś gorąco pragniesz, to cały wszechświat działa potajemnie aby udało ci się to osiągnąć"
Paulo Coelho
ja dopóki nie znalazłam swojej "drugiej połówki" też byłam smutna i w gruncie rzeczy nieszczęśliwa. zobaczysz, gdy przyjedzie Twój luby wszystko się zmieni, a czekając na niego może umilisz sobie czas próbując "upiększyć" siebie na jego powrót. ćwiczenia, ruch, fryzjer itd. pogoda jest coraz fajniejsza, możesz też zadbać o ładną opaleniznę, a świeże powietrze zawsze dobrze robi i wyzwala w nas endorfiny - hormony szczęścia. masz dopiero (nie zrozum mnie źle) 18 lat, tak więc jak najbardziej możesz nabrać jeszcze kobiecych kształtów i tak też na pewno będzie. głowa do góry! a lipiec zbliża się już wielkimi krokami...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum