Forum Ręceprecz odtybetu

• Szukaj • Użytkownicy • Grupy • Współpraca • Czat • Reklamuj Forum ! • Gry online • Katalog Stron
• Rejestracja • Zaloguj • Album

konkurs

Poprzedni temat :: Następny temat
Autor Wiadomość

     naya  



Dołączyła: 31 Paź 2005
Posty: 681

Wysłany: 2007-01-24, 18:52   

dneeht napisał/a:
Czy zastanawialiscie sie kiedykolwiek co czuja zwierzeta jadace na rzez?
co czują?... pewnie ścisk w przyczepce, w której jadą... nie mają świadomości śmierci dlatego nie czują strachu/lęku/trwogi... nie tęsknią za bliskimi... nie wiem co mogą czuć oprócz bólu fizycznego...
dneeht napisał/a:
Mowi sie o eutanazji, kiedy miliony zwierzat jest torturowanych i bestialsko mordowanych.
jakie porównanie... człowiek=zwierze... nie zgadzam się z tym... nigdy bym tak tego nie przyrównała...
dneeht napisał/a:
Gdzie zwierzat sie nie pyta, czy wyrazaja zgode na tortury...
a nie zastanawiałaś się dlaczego ?... może dlatego, że nie potrafią mówić ani pisać...
dneeht napisał/a:
To jest okropne i ja nie rozumiem jak nasz jakze cywilizowane spoleczenstwo moze sie tego dopuszczac.
może dlatego, że nasze cywilizowane społeczeństwo dostosowuje świat do swoich potrzeb... a mięso zwierzęce jest dla nas pożywne, skóra zwierzęca jest ciepła i naturalna itp.itd. ...
dneeht napisał/a:
ci wyksztalceni naukowcy moga spokojnie zasnac po dniu pelnym tortur i morderstw...
normalnie, kłądą się i zasypiają... oni tego nie traktują jako morderstwo czy tortura, dla nich to są badania...a czy badania są synonimem tortur czy morderstwa?... nie wydaje mi się...
Nori napisał/a:
Hm... czy dobrze pamietam, ze Adam i Ewa byli wegetarianami?

mi się wydaje, że jedli zwierzęta, nie chce mi się teraz szukać w Biblii, ale tak mi się wydaje, że Bóg stworzył zwierzęta nie tylko po to by beztrosko ganiały po łące ale także jako pożywienie dla człowieka... poza tym sam Bóg też chyba nie jest wegetarianem, o czym może świadczyć to że bardziej podobała mu się zwierzęca ofiara Abla niż roślinna Kaina (czy na odwrót, nie pamiętam zawsze mi się ci dwaj mylą, który którego zabił i w ogóle)
dneeht napisał/a:
Cytat:
jak dostaje sie na obiad jakis dobry kotlecik to raczej nie mysli sie z czego zostal zrobiony.

uwazam, ze sie wlasnie powinno pomyslec...
o czy ty myślisz, że kartki papieru po których piszesz są zrobione z drzewa, które trzeba było wyciąć przez co mamy mniej tlenu... tak samo jest ze zwierzętami... ktoś je zabija żebym ja mogła je zjeść... i nie zastanawiam się nad każdym kawałkiem mięska jak wyglądała ta kurka, krówka czy świnka... i nie przeżywam nad każdym kotletem, że to coś biegało beztrosko po łączce a ja to teraz w taki nieludzki sposób spożyję... straszne...
dneeht napisał/a:

gdyby tylko w taki sposob mogli zdobyc mieso, zaloze sie, ze nikt nie pobieglby z widelcem na polowanie
a ja założe się, że wielu z nas wzięłoby broń i poszło w las polować na zwierzynę...
dneeht napisał/a:
nie mysla tak jak my, ale czuja.
a przepraszam skąd to wiesz? bu chyba chodzi ci tu o uczucia wyższego żedu typu miłość czy przyjażń...
dneeht napisał/a:
sa do tego odpowiednio przystosowane (kly, pazury),
człowiek też jest odpowiednio przygotowany, nie ma kłów i pazurów, ale ma mózg, który podpowiada mu jak zdobyć pożywienie bez pomocy kłów i pazurów...


nie należę do osób, które rozczulają się na widok każdego napotkanego kotka czy pieska na ulicy... jem mięso... nie każde bo nie każde mi smakuje... ale pewnie jak pojechałabym do Chin to zjadłabym nawet psa... i nie miałabym z tym większych dylematów moralnych... jeżeli przeszłabym na wegetarianizm to jedynie z powodu chorób jakie może nieść ze sobą mięso zwierzęce (ale większość chorób ginie w odpowiedzniej temperaturze, a surowego mięsa nie jem (no chyab, że przyprawione mielone) więc nie ma strachu), a nie z powodu wpsółczucia dla biednych zabijanych zwierzątek... co do wiwsekcji to jestem za... na czymś żywym trzeba to przetestować... ciekawe jest to, że przeciwnicy badań na zwierzetach są przeciw, krytykują je, ale nie oferują nic w zamian, nie mają innych rozwiązań... co do futr, to osobiście futra bym nie kupiła, ale nie ze względów etycznych, a ze względów estetycznych, futra poprostu mi się nie podobają... a poza tym prawo polskie traktuje zwierzęta jako rzecz... wiara większości polaków (jak przywykło się ją nazywać) a więc Katolicyzm także zwierzątek nie traktuje zbyt wzniośle... wiara pozbawia je duszy, a więc i uczuć prawdziwych tylko dla człowieka...
_________________
"Jesteśmy tym, co robimy, jesteśmy naszymi tajemnicami. Ja jestem sumą moich grzechów, tak właśnie! Chcesz poznać mnie, musisz poznać moje grzechy." T.Dekker
 
 
 

     dneeht  



Dołączyła: 28 Paź 2006
Posty: 89

Wysłany: 2007-01-24, 20:43   

Cytat:
co czują?... pewnie ścisk w przyczepce, w której jadą... nie mają świadomości śmierci dlatego nie czują strachu/lęku/trwogi... nie tęsknią za bliskimi... nie wiem co mogą czuć oprócz bólu fizycznego...

skad wiesz, ze nie czuja strachu i leku? jak i nie tesknia za bliskimi? a co powiesz o zwierzetach domowych, ktore nawiazuja silna wiez z wlascicielem? te, skazane na rzez, bliskich zapewne nie mialy okazji poznac, ale zaloze sie, ze strach i lek jednak czuja. do tego jak powiedzialas bol fizyczny, co i tak samo w sobie jest wystarczajace i moim zdaniem niedopuszczalne. powinny byc przewozone w normalnych warunkach, jesli juz musza byc zabite, to niech to bedzie zrobione humanitarnie, przynajmniej to im sie nalezy.

Cytat:
jakie porównanie... człowiek=zwierze... nie zgadzam się z tym... nigdy bym tak tego nie przyrównała...

to, ze nie potrafia wyrazic swoich mysli w taki sposob jak my, ze nie potrafia mowic po polsku nie oznacza, ze nie mysla w ogole, i ze z tego tylko powodu mozemy traktowac je jak rzecz.

Cytat:
a nie zastanawiałaś się dlaczego ?... może dlatego, że nie potrafią mówić ani pisać...

ale zwierzeta potrafia wyrazic swoje uczucia, jesli nigdy nie doswiadczylas przywiazania ze strony zwierzecia, czy tez milosci innego stworzenia, to bardzo ci wspolczuje. zwierzeta tez potrafia sie przywiazac, potrafia sie troszczyc, pomagac, uczyc jak i wspierac na wzajem.

Cytat:
a czy badania są synonimem tortur czy morderstwa?... nie wydaje mi się...

wlasnie w tym tkwi problem. nie powinny byc, ale ludzie doprowadzili do tego, ze sa.

Cytat:
a przepraszam skąd to wiesz? bu chyba chodzi ci tu o uczucia wyższego żedu typu miłość czy przyjażń...

a przepraszam, skad wiesz, ze nie czuja?
czuja = odczuwaja bol i strach tak samo jak my. kochac tez potrafia, kochaja na swoj sposob, i nie komplikuja tego tak jak ludzie. moga sie przywiazac. slyszalas o czyms takim, jak np. 'pies najlepszym przyjacielem czlowieka'? na milosc zwierzecia trzeba sobie zasluzyc.

Cytat:
człowiek też jest odpowiednio przygotowany, nie ma kłów i pazurów, ale ma mózg, który podpowiada mu jak zdobyć pożywienie bez pomocy kłów i pazurów...

mozg, ktory powinien podpowiadac jak okazywac szacunek innym istotom. widocznie niektorzy nie maja go wystarczajaco dobrze rozwinietego.

Cytat:
ciekawe jest to, że przeciwnicy badań na zwierzetach są przeciw, krytykują je, ale nie oferują nic w zamian, nie mają innych rozwiązań...

nie wypowiadaj sie, jesli nie masz o czyms pojecia.

Cytat:
Na zwierzętach testuje się prawie wszystko: leki, środki chemiczne, kosmetyki... W labolatoriach "naukowych" trwa prawdziwa masakra - zwierzęta rani się okrutnie, zdziera się im skórę do żywego mięsa i wciera się sybstancje toksyczne, wprowadza je do żołądka, do płuc, wstrzykuje do mięśni, żył... Zwierzęta są poddawane działaniom promieniowania i palone żywcem, rozrywane, ogłuszane, uszkadza się ich mózgi, zaszczepia śmiertelne choroby i rakotwórcze guzy - małpom niszczy się mózgi, aby studiować chorobę Parkinsona, stawy i przeguby królików są chemicznie rozpalane, aby zbadać reumatyzm; koty są zarażane wirusami, króliki, psy i owce są niszczone toksynami studiując choroby oddechowe. Wciąż na wielu uczelniach (również polskich!) powtarzane są bezsensowne, pseudonaukowe testy udowodniające po raz setny to co jest już od dawna wiadome i co można zastąpić dokładniejszymi nagraniami video albo programami komputerowymi. Przykładem takiego bezużytecznego okrucieństwa jest choćby ujawniona w polskiej prasie próba wykonania "badania naukowego" dla pracy magisterskiej mającej polegać na zabiciu 14 wilków (!), by zbadać jaką mają florę bakteryjną w przewodzie pokarmowym. Pomijając już fakt, że dla badania można by te zwierzęta jedynie na pewien czas uśpić, zamiast je zabijać, to jaka jest odkrywczość naukowa takiej pracy? A podobnie absurdalnych przykładów jest aż nadto. Co jest jednak szczególnie zatrważające dla samych ludzi użycie zwierząt jako eksperymentalnego modelu człowieka musi dać fałszywe wyniki, ponieważ takie badania mówią nam o zwierzętach, a my potrzebujemy wiedzy o ludziach, podczas gdy poszczególne gatunki różnie reagują na te same substancje i te gatunkowe różnice mogą być przyczyną sprzecznych i mylących rezultatów. Do alternatywnych wobec wiwisekcji środków doświadczalnych nie trzeba obecnie przekonywać, ponieważ do wszystkich poważnych badań wykorzystuje się już wyłącznie testy na komórkach i tkankach ludzkich czy specjalistyczne i bogate w wyborze oprogramowania komputerowe. Alternatywne doświadczenia z doskonałym skutkiem wykorzystuje się już od ponad 20 lat. Metody te okazują się często tańsze, szybsze i bardziej efektywne, jak również chronią życie. Wiwisekcja pozostaje w rozwoju cywilizacyjnym wyłącznie archaicznym balastem prawnym, trudnym do odrzucenia z powodu powiązań gospodarczych wielu wpływowych grup producenckich, jednak nie mającym żadnego związku z nauką czy zdrowym rozsądkiem. Naukowcy, którzy twierdzą inaczej, kryją w ten sposób jedynie swoje interesy finansowe, stanowiska pracy lub własny dorobek naukowy oparty na wątpliwym materiale badawczym.

Cytat:
Contregan - środek uspokajający, zanim został wycofany ze sprzedaży spowodował 100 tys. urodzeń kalekich dzieci i około 10 tys. poronień. Mexaform - środek na przeczyszczenie powodował chorobę SMON - w Japonii 200 tys. ludzi utraciło wzrok i władzę w nogach. Thalidomid - 10 tys. narodzonych dzieci bez rąk i nóg. Z tych samych powodów wycofano ze sprzedaży m.in. Zonax, Flenax, Osmosin, Flosint, Eroldin, Coren - każdy z tych leków spowodował poważne skutki uboczne i wypadki śmiertelne, mimo że przeszedł pomyślnie testy na zwierzętach i został dopuszczony do sprzedaży. Studia nad lekami firmy Pfizer wykazały, że skuteczność testów na zwierzętach równa jest 38%, czyli jest to podobna sytuacja jakby przy "rosyjskiej ruletce" bęben rewolwera był załadowany czterema kulami, a tylko dwie komory były puste. Kto z nas chciałby zagrać? Testy na zwierzętach hamują postęp medycyny, gdy wywołują u zwierząt efekty uboczne, które nie miałyby miejsca u ludzi. Nie wszyscy wiedzą, że powszechnie znana i stosowana aspiryna przez wiele lat nie była dopuszczona do produkcji, ponieważ powodowała uboczne efekty u psów. "Walka o wiwisekcję" nie jest więc walką o rozwój nauki, dobro pacjentów czy konsumentów, a jedynie walką o pieniądze dla siebie, podejmowaną przez zwyrodniałych przedstawicieli konkretnych grup gospodarczych (od pracowni naukowych, przez przedsiębiorstwa transportujące zwierzęta, po gospodarstwa hodowlane). Świadczą o tym nieustanne naciski tych grup m.in. na polski parlament, w celu wycofania z polskiej ustawy o ochronie zwierząt przepisów utrudniających przedmiotowe, czy przemysłowe wręcz traktowanie zwierząt. Oczywistym jest, że za wszystkimi interesami jakichkolwiek grup społecznych mniej lub bardziej jawnie kryją się pieniądze, jednak w wypadku okrucieństwa wobec zwierząt niegodziwość ich pozyskiwania jest porażająca i wiwisekcja wymaga stanowczego społecznego i politycznego potępienia.
 
 
 

     krzak  



Dołączył: 03 Wrz 2006
Posty: 470
Skąd: Dolny Śląsk

Wysłany: 2007-01-24, 21:15   

naya napisał/a:
sam Bóg też chyba nie jest wegetarianem

kurde jakie stwierdzenia,
dneeht napisał/a:
skad wiesz, ze nie czuja strachu i leku?

niewiem czym sie rozni strach od leku ale napewo sam transport i to co potem dzieje sie z nimi w ubojni jest dla nich duzym stresem. tak jak dla czlowieka bylo by oderwanie od swojego dotychczasowego otoczenia.
dneeht napisał/a:
przynajmniej to im sie nalezy
oczywiscie jestem przecwko troktowania zwerzat jak rzeczy. ale z tym szacunkiem do nich tez niema co przesadzac. wszysko powinno miec swoje granice.
_________________
W świcie pełnym absurdów na próżno doszukiwać się jakiejś logiki
Ostatnio zmieniony przez krzak 2007-02-10, 09:52, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 

     dneeht  



Dołączyła: 28 Paź 2006
Posty: 89

Wysłany: 2007-01-24, 21:55   

krzak napisał/a:
oczywiscie jestem przecwko troktowania zwerzat jak rzeczy. ale z tym szacunkiem do nich tez niema co przesadzac. wszysko powinno miec swoje granice.

czy 'humanitarna smierc' to przesada?
 
 
 

     Rynsztok bzu  



Dołączył: 09 Wrz 2006
Posty: 30
Skąd: Sosnowiec

Wysłany: 2007-01-24, 22:50   

naya napisał/a:
co czują?... pewnie ścisk w przyczepce, w której jadą... nie mają świadomości śmierci dlatego nie czują strachu/lęku/trwogi... nie tęsknią za bliskimi... nie wiem co mogą czuć oprócz bólu fizycznego...

Ty czujesz strach tylko wtedy, gdy jesteś świadoma, że spotka Cię śmierć? No cóż, nie wszyscy są tak odporni, istnieje jeszcze coś takiego jak strach przed niewiadomym, który zwierzęta niewątpliwie odczuwają znajdując się w nowej sytuacji, strach ten jest potęgowany, np. złymi warunkami przewozu.

naya napisał/a:
jakie porównanie... człowiek=zwierze... nie zgadzam się z tym... nigdy bym tak tego nie przyrównała...

Chcesz powiedzieć, że nie jesteś zwierzęciem? Jeśli tak, to uświadamiam Cię, jesteś.

naya napisał/a:
nie zastanawiałaś się dlaczego ?... może dlatego, że nie potrafią mówić ani pisać...

Ciekawa wizja. Jak ktoś nie umie mówić ani pisać to można go trochę potorturować, co nam szkodzi.

naya napisał/a:
normalnie, kłądą się i zasypiają... oni tego nie traktują jako morderstwo czy tortura, dla nich to są badania...a czy badania są synonimem tortur czy morderstwa?... nie wydaje mi się...

No jasne, jak można coś legalnie uśmiercić, czy upośledzić w skutek badań, nie nazywajmy tego zabójstwem, w końcu, ta istota się na coś przydała. Dr Mengele byłby dumny.

naya napisał/a:
mi się wydaje, że jedli zwierzęta, nie chce mi się teraz szukać w Biblii, ale tak mi się wydaje, że Bóg stworzył zwierzęta nie tylko po to by beztrosko ganiały po łące ale także jako pożywienie dla człowieka...


Cytat z Księgi Rodzaju: "I rzekł Bóg: Oto wam daję wszelką roślinę przynoszącą ziarno po całej ziemi i wszelkie drzewo, którego owoc ma w sobie nasienie: dla was będą one pokarmem."
Nie ma tam słowa o tym, że zwierzęta również miałyby być pokarmem.

naya napisał/a:
poza tym sam Bóg też chyba nie jest wegetarianem,

Z pewnością chrześcijański Bóg żywi się wszelkim pokarmem, używa sztućców, pije wino, by wreszcie po skończonym posiłku jebnąć solidnego kloca w kiblu.

naya napisał/a:
a ja założe się, że wielu z nas wzięłoby broń i poszło w las polować na zwierzynę...

Ciebie bym widział w roli myśliwej polującej na pawiany. Słyszałem, że półdupki są całkiem smakowite.

naya napisał/a:
a przepraszam skąd to wiesz? bu chyba chodzi ci tu o uczucia wyższego żedu typu miłość czy przyjażń...

Otóż uświadamiam Cię, że przyjaźń i miłość to nie są uczucia obce niektórym zwierzętom(głównie człekokształtnym).

naya napisał/a:
człowiek też jest odpowiednio przygotowany, nie ma kłów

Wyprostuj palec wskazujący, przyłóż go do "jedynki", czyli siekacza, górnego lub dolnego. Następnie odlicz do trzech, przy czym przechodząc do kolejnych cyfr, przesuwaj palcem na powierzchni kolejnego zęba. Tym sposobem dotrzesz do, tzw. "trójki", jest to kieł. Człowiek dorosły ma 4 takie zęby, a przynajmniej mieć powinien.

naya napisał/a:
na czymś żywym trzeba to przetestować...

Może na Tobie :hyhy: ?

dneeht napisał/a:
czy 'humanitarna smierc' to przesada?

No, niektórzy mają z tym problem.
_________________
Znad szarej muszli klozetowej wyjawiła się głowa maskonura. Maskonur, to rodzaj pingwina znanego z przemierzania przestworzy w towarzystwie gołębi.
 
 
 

     krzak  



Dołączył: 03 Wrz 2006
Posty: 470
Skąd: Dolny Śląsk

Wysłany: 2007-01-26, 14:22   

dneeht napisał/a:
czy 'humanitarna smierc' to przesada?

juz pisalem ze usmiercanie zwierzat powinno odbywac sie w jak najbardziej humanitarny sposob. ale przesada jest dla mnie myslenie o lezacym na moim talerzu kotlecie jako o kawalku martwego zwierzaka. bo w tym momencie jest on dla mnie tylko pozywieniem. takie sa prawa natury ze jene organizmy staja sie porzywieniem dla drugich, wiec zjadajac kawelek miesa nie mam zadnego poczucia winy z tym zwiazanego.
_________________
W świcie pełnym absurdów na próżno doszukiwać się jakiejś logiki
 
 
 

     naya  



Dołączyła: 31 Paź 2005
Posty: 681

Wysłany: 2007-01-27, 19:13   

Rynsztok bzu napisał/a:
Ty czujesz strach tylko wtedy, gdy jesteś świadoma, że spotka Cię śmierć?
w suemi tak... strach odczówam wtedy gdy zagrożone jest moje lub kogoś z moich bliskich życie... no bo co... np. nie pójdę na karuzelę bop boję się, że się urwie i zginę... zapinam pasy bo boję się, że przye większym hamowaniu wylecę przez przednie okno i zginę... itp.itd. ...
Rynsztok bzu napisał/a:
Ciekawa wizja. Jak ktoś nie umie mówić ani pisać to można go trochę potorturować, co nam szkodzi.
nie tak od razu, że można, ale ten ktoś nie ma mozliwości wniesienia sprzeciwu...
Rynsztok bzu napisał/a:
Cytat z Księgi Rodzaju: "I rzekł Bóg: Oto wam daję wszelką roślinę przynoszącą ziarno po całej ziemi i wszelkie drzewo, którego owoc ma w sobie nasienie: dla was będą one pokarmem."
Nie ma tam słowa o tym, że zwierzęta również miałyby być pokarmem.
to po co oni zabojali te zwierzatka, jagniatka itp... ja myślałam, że oni je jedli... a oni zabijali by zabić?...
Rynsztok bzu napisał/a:
Ciebie bym widział w roli myśliwej polującej na pawiany.
pawiany sa za bliskimi naszymi przodkami... nie bedę zabijać członków mojego drzewa genaalogicznego...
Rynsztok bzu napisał/a:
Może na Tobie ?
a czemu na mnie... ja jestem za wiwisekcją... testujcie na tych co sa przeciw...
dneeht napisał/a:
czy 'humanitarna smierc' to przesada?
a co rozumiesz przez pojęcie "humanitarna śmierć"
_________________
"Jesteśmy tym, co robimy, jesteśmy naszymi tajemnicami. Ja jestem sumą moich grzechów, tak właśnie! Chcesz poznać mnie, musisz poznać moje grzechy." T.Dekker
 
 
 

     dneeht  



Dołączyła: 28 Paź 2006
Posty: 89

Wysłany: 2007-01-27, 19:20   

naya napisał/a:
a czemu na mnie... ja jestem za wiwisekcją... testujcie na tych co sa przeciw...

testujmy na tych, ktorzy sa za. jestes za, niech testuja na tobie.

naya napisał/a:
a co rozumiesz przez pojęcie "humanitarna śmierć"

byla mowa o przesadzie, a ja wczesniej wspomnialam o humanitarnym przewozie zwierzat, i jesli juz jest to naprawde koniecznie, to o szybkim usmierceniu, takim bez bolu. uwazam, ze nie ma 'humanitarnej smierci', jest smierc, albo smierci nie ma. moze troche zle sie wyrazilam, czy zle to sformulowalam. chodzilo mi o zabicie zwierzecia tak, zeby nie musialo cierpiec i niepotrzebnie sie bac. generalnie zwierzat nie powinno sie zabijac w ogole, i tego za przesade rowniez nie uwazam.
 
 
 

     Rynsztok bzu  



Dołączył: 09 Wrz 2006
Posty: 30
Skąd: Sosnowiec

Wysłany: 2007-01-28, 00:38   

naya napisał/a:
to po co oni zabojali te zwierzatka, jagniatka itp... ja myślałam, że oni je jedli... a oni zabijali by zabić?...

Adam i Ewa zabijali zwierzęta? Gdzie masz w Starym Testamencie o tym wspomniane?

naya napisał/a:
pawiany sa za bliskimi naszymi przodkami... nie bedę zabijać członków mojego drzewa genaalogicznego...

Co tam, boisz się o choroby wsciekłych ludzi:>?

naya napisał/a:
a czemu na mnie... ja jestem za wiwisekcją... testujcie na tych co sa przeciw...

No właśnie, logika nakazywałaby testować na zwolennikach, a nie przeciwnikach:)
_________________
Znad szarej muszli klozetowej wyjawiła się głowa maskonura. Maskonur, to rodzaj pingwina znanego z przemierzania przestworzy w towarzystwie gołębi.
 
 
 

     julka1919  



Dołączyła: 09 Lut 2007
Posty: 1

Wysłany: 2007-02-09, 09:52   

Ja uważam że to potworne i nie humanitarne! Tu nie chodzi może o kawałek kotleta, bo to łańcuch pokarmowy i tak już jest ale tu chodzi o dręczenie zwierząt tak jak jest podane na tym blogu: http://klub-ratownikow-zwierzat.blog.onet.pl/ Zapraszam na blog i zachęcam do działaniaw kierunku ratowania zwierząt (na blogu znajdują się wskazówki jak każdy z nas może pomóc bez ruszania się z domu)
 
 

     vere  


Dołączył: 09 Lut 2007
Posty: 39

Wysłany: 2007-02-09, 16:39   

Hm roztrzasanie czy zwierze ma uczucia czy też ich nie ma jest niepotrzebne.
Człowiek zabija zwierze bo jest od niego mądrzejszy.
Ta przewaga daje mu prawo do tego żeby zwierze ubić i wykorzystać do celów jemu tylko znanych.
Człowiek potrafi hodowac zwierzeta, sztucznie je rozmnarzać więc dlaczego nie miałby czerpać z tego korzyści ?
Śmiać mi się chce gdy wszelkie organizacje zielonych podnosza takie straszne larmo bo w jakiś hodowlach zwierzęta są karmione "nie humanitarnie" co to w ogóle za słowo w odniesieniu do zwierząt ?
Moim zdaniem Ci wszyscy zieloni tak bardzo wrażliwi ludzie powinni się zając ty co dzieje się z ludzmi na świecie a nie ze zwierzetami.
Bo jak gdzieś znajdzie się kilka prosiaków umazanych w łajnie to prasa i właśnie te organiuzacje potrafia tak to rozdmuchać że się parawie żałoba narodowa robi.
A jak w Ruandzie zgineło w ciągu miesiąca kilkaset tysięcy osób to jakoś prawie wszystkich to obeszło.

Podsumowując : To ja człowiek pan i władca zwierzat, potrafię je hodowac, karmię je i rozmnarzam więc mam prawo by bezkranie je zabijać. Mam prawo by testowac na nich broń, leki i wszystko na co przyjedzie mi ochota.
Płacę za to, poświęcam temu czas i mase pracy więc to moja sprawa że będe dziennie mielił 200 krów (nie ważne czy mają uczucia, męża, rodzine i trzech stryjów ale jest głupsza odemnie i dała się złapać) i robił z nich kotlety. Bo te kotlety mi smakują i mam na nie ochotę.

Ps. Nie znaczy to że można zorać planete do gołej, spalonej ziemi.
Wszystko trzeba robić z umiarem.
I smakiem.
_________________
Nie mam probelu z piciem, piję, upijam się, a potem walam pod stołem.

"Spalcie ich wszystkich. Bóg rozpozna swoich"

"Od czego umarł ? Od nadmiaru ołowiu kaliber 7.62 w potylicy."
 
 

     farbenheit  



Dołączyła: 02 Paź 2006
Posty: 319
Skąd: Szczecin

Wysłany: 2007-02-09, 23:18   
   Polecający: Przeznaczenie


krzak napisał/a:
durzym stresem.

vere napisał/a:
Człowiek zabija zwierze bo jest od niego mądrzejszy.

Czy wy wogóle siebie słuchacie??? To tak jagby powidzieć ze holokałst był dla milonów zydów duŻym stresem, a hitlerowcy mordowali bo byli silniejsi.

vere napisał/a:
Człowiek potrafi hodowac zwierzeta, sztucznie je rozmnarzać więc dlaczego nie miałby czerpać z tego korzyści ?


Niech se czertpie kożyści ale niech nie zabija bezsensownie i okrótnie. Skoro człowiek jest mądrzejhszy to powinien, jak PAN BÓG powiedziakl dbać o ziemie. Jeżeli w dalszym ciągu człowik bedzie działał tak jak dziaiałato doprowadzi ze swoim wielkim muzgiem i brakiem pazuroww do zgłady świata.
_________________
Punkiem się nie bywa nim się poprostu jest
 
 

     Kurczol  



Dołączyła: 13 Lis 2005
Posty: 1941
Skąd: z nienacka

Wysłany: 2007-02-09, 23:44   
   Polecający: baba jaga ;P


farbenheit napisał/a:
Niech se czertpie kożyści ale niech nie zabija bezsensownie i okrótnie.


vere napisał/a:
Nie znaczy to że można zorać planete do gołej, spalonej ziemi.
Wszystko trzeba robić z umiarem.
I smakiem.


posty sie czyta od poczatku do konca sloneczko :)
_________________
mryk Michaś mryk ^^
 
 
 

     vere  


Dołączył: 09 Lut 2007
Posty: 39

Wysłany: 2007-02-09, 23:58   

Cytat:
Czy wy wogóle siebie słuchacie??? To tak jagby powidzieć ze holokałst był dla milonów zydów duŻym stresem, a hitlerowcy mordowali bo byli silniejsi.


Wybacz ale uważam że porównywanie masowego gazowania LUDZI i palenia ich zwłok w piecach do hodowania fretek na futro jest z lekka niesmaczne.

Człowiek jest mądrzejszy od zwierzecia, jest bardziej zaawansowany technicznie. Dlatego zabija słabszego od siebie.
Przykro mi że łamię twój sielankowy światopogląd ale tak skonstruowany jest swiat.
Silniejszy pożera słabszego.
_________________
Nie mam probelu z piciem, piję, upijam się, a potem walam pod stołem.

"Spalcie ich wszystkich. Bóg rozpozna swoich"

"Od czego umarł ? Od nadmiaru ołowiu kaliber 7.62 w potylicy."
 
 

     Twardziel  



Dołączył: 09 Lut 2007
Posty: 54

Wysłany: 2007-02-10, 00:35   

Bardzo ciekawy temat. Nikt jednak nie zwrócił uwagi na fakt, że starając się stosować wobec zwierząt podwyższone kryteria humanitaryzmu, zapominamy o tym, że one same zachowują się zupełnie inaczej.

Wielokrotnie byłem światkiem spustoszeń jakie sieją wilki, szczególnie wśród stad owiec. Zabijają dużo więcej sztuk, niż potrzebują - są niezwykle krwiożercze i wyglądają przy tym jakby to była ich zabawa (to ich natura - są drapieżnikami). Wiele zwierząt nie atakuje nas tylko dlatego, że nie mają takiej możliwości, lub zwyczajnie im nie smakujemy. Uważam, że we wszystkim należy zachować umiar. Znęcanie się nad zwierzętami to coś wysoce nagannego, ale przesadne rozwodenie się nad moralnymi aspektami przyrządzania kotleta schabowego to już za daleko posunięta abstrakcja.

Chciałbym aby ktoś ułożył wegetariańską dietę dla żolnierza, organizm którego przez cały dzień poddany jest wysokiemu wysiłkowi fizycznemu. Tylko taką dietę wegetariańską po której nie padłby po pierwszych dziesięciu kilometrach marszobiegu w pełnym oporządzeniu.
_________________
myśl wolno - działaj szybko - a po wszystkim analizuj błędy.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



TopLista For - najlepsze fora w sieci - dodaj swoje forum do top listy

Prawdopodobnie najlepsze Forum Dyskusyjne w sieci.
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Pomagamy:
pajacyk

Sitemap:
tematy i użytkownicy


Polecamy: Reklama na forum | Pozycjonowanie | Linki |
Strony wasze | pokazy mody Katowice | eNWik | Pozycjonowanie | ogrodzenia tarnowskie góry | Portal | formula1 | Ręceprecz odtybetu spodniobuty prezenty statuetki nadruki haccp cegła ręceprecz odtybetu