Witajcie
Jestem nowym wydawcą książek Cizii Zyke w Polsce. W listopadzie ukaże się jego nowa książka "Tuan" a autor przyjedzie na serię spotkań autorskich z fanami. To będzie niezwykła okazja poznać ostatniego takiego awanturnika, podróżnika, pisarza i człowieka, który tak umie cieszyć się życiem.
Już dziś Was zapraszam na razie na jego polską stronę:
http://www.ciziazyke.pl/
a w listopadzie na spotkania z nim
pozdrawiam i dla zachęty wklejam jego niezwykłą biografię
CIZIA ZYKË
Cizia Zykë awanturnik, podróżnik, pisarz, realizator szalonych i ważnych, humanitarnych przedsięwzięć, który w innych czasach zostałby Pizzarrem albo Cortezem.
Cizia to człowiek legenda, żyjący według własnego, nietuzinkowego scenariusza. To nie Bóg ani przeznaczenie kieruje jego losem. On sam wybiera drogę, przygodę, twórczość.
MŁODOŚĆ
Syn francuskiego podróżnika i legionisty albańskiego pochodzenia i Greczynki urodził się w 1949 roku, w Taroudant w Maroku. W 1956 roku kiedy Maroko wywalczyło niepodległość wyjechał z rodziną do Bordeaux.
- Kiedy miałem 14 lat zrozumiałem, że życie jest bardzo krótkie. Wiedziałem, że chcę spróbować wszystkich przyjemności jakie ono niesie i zacząłem ich szukać. Wcześnie zacząłem też odnajdywać różne smaki wolności. Wolności od wszystkiego. Od zakazów, reżimu, rodziców, szkolnego rygoru – wspomina Cizia.
Wyrzucano go ze wszystkich szkół. Dwukrotnie został skazany na pobyt w Fort du Ha, dawnym więzieniu w Bordeaux. Zaciągnął się do Legii Cudzoziemskiej, ale po trzech miesiącach wydalono go z jednostki.
Nie chcąc sprawiać więcej problemów rodzinie, decyduje się opuścić Francję mając 17 lat.
PRZYGODY
Spędza 2,5 roku w Ameryce Południowej. Jest właścicielem nocnego klubu w Buenos Aires. Rzeźbiarzem i dekoratorem wnętrz w Ekwadorze. Archeologiem i przemytnikiem dzieł sztuki prekolumbijskiej w Peru.
- Pieniądze są bezpieczne, w kieszeniach innych ludzi – żartuje wspominając ten czas.
Cizia umie manipulować innymi, ale w Buenos Aires poznaje mistrzów manipulacji. Uczy się od nich, jak sterować ludźmi, żeby osiągnąć to, czego chce. Będzie to częścią jego życie, przez wiele lat, aż do czasu narodzin synów.
Z Ameryki Południowej Cizia rusza w podróż do USA i do Azji. Mieszka w Los Angeles, Japonii, Hong-Kongu, Tajlandii, wciąż poszukując silnych wrażeń..
W 1971 roku przylatuje do Toronto. Gdzie przeżywa krótką, ale intensywną przygodę. Przez osiem miesięcy jest właścicielem nielegalnych kasyn i szefem gangu profesjonalnych oszustów.
- Pobito mnie tam kijami baseballowymi. Cudem przeżyłem, ale jestem wdzięczny moim oprawcom, bo zaszła we mnie zmiana. Podjąłem decyzję – koniec z życiem w wielkich miastach – mówi Cizia.
W 1973 roku Cizia wraca do Europy. W Amsterdamie spotyka Miquela, który ma problemy z hiszpańskim wymiarem sprawiedliwości. Cizia pomaga mu, zabierając go do Północnej Afryki. W ciągu trwającej trzy lata przygody organizuje przemyt zdezelowanych ciężarówek z Europy na ogromną skalę, organizując szalone rajdy przez Saharę i będąc prekursorem rajdów Paryż-Dakar.
Działając wbrew prawu, po skorumpowaniu wielu afrykańskich urzędników, Cizia zostaje aresztowany w 1975 roku, w Bamako. Po wyjściu na wolność, wyrusza do Meksyku. Spędza kilka miesięcy w Amazonii a stamtąd udaje się na Karaiby.
Na Saint Martin prowadzi z sukcesem przedsiębiorstwo handlowe i poznaje Diane. Kiedy Diane zachodzi w ciążę ze względu na rasizm panujący na wyspie, postanawiają wyjechać.
Ukochany syn Cizii, umiera na jego rękach, mając 11 miesięcy.
- Potrzebowałem silnego wyzwania, żeby zapomnieć o tragedii. Dlatego spędziłem trzy lata w dżungli na Kostaryce z poszukiwaczami złota. Przeżyłem tam fantastyczną przygodę, która przyniosła mi sukces literacki – mówi Cizia.
KSIĄŻKI, FILMY I HUMANITARNE PRZEDSIĘWZIĘCIA
- Literatura jest największą i najdłuższą przygodą w moim życiu – mówi dziś Cizia.
„Złoto”, „Sahara” i „Parodia” stały się bestsellerami. Cizia został gwiazdą mediów, ale status gwiazdy szybko go zmęczył. Wyjeżdża do Południowo –Wschodniej Azji. Przeżywa kolejne przygody i pisze.
W 1990 roku, kiedy popada w konflikt z władzami Queensland decyduje się na wyjazd do Albanii – ojczyzny ojca.
- Zostałem tam zaproszony przez albański rząd. To było silne przeżycie – podróż do kraju komunistycznej dyktatury. Wiedziałem, że ten kraj niedługo eksploduje, dlatego nie zatrzymałem się tam na dłużej – wspomina.
Cizia ponownie wyjeżdża do Azji. Mieszka w Wietnamie i Kambodży. Pomaga miejscowej ludności w promowaniu lokalnego rzemiosła i wpółfinansuje humitarne przedsięwzięcia.
W 1993 roku wróca do Albanii.
- Pomagałem w uruchamianiu nowych miejsc pracy, kręciłem tam filmy dokumentalne. Byłem dla władz niewygodny. Dlatego oskarżono mnie o szpiegostwo i osadzono w więzieniu. Groziło mi 25 lat pozbawienia wolności. Więzienie nie było komfortowe, ale to dobre doświadczenie. Planowałem ucieczkę, bo to byłoby ciekawe zakończenie mojej kolejnej książki, ale rząd francuski i agencje prasowe pomogły mi odzyskać wolność – wspomina Cizia.
Po albańskiej przygodzie powstały cztery książki: „Orły” trylogia „Kanun” „W imię ojca” i „Requiem” a także film dokumentalny we współpracy z reżyserem Piro Milkani.
W tym roku, w maju Cizia po raz pierwszy odwiedził Polskę. Przyjechał na zaproszenie reporterki, którą poznał przed laty podczas podróży. Dzięki temu spotkaniu i ich przyjaźni kolejne książki Cizii niebawem ukażą się w Polsce.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum