axss, być może Sowisko nauczyła się słowa 'cyniczny' i powtarza dla utrwalenia
a ja uważam, że jeżeli się czegoś naprawdę mocno żałuje, wie, że zrobiło się źle, to można liczyć na zbawienie.
_________________ to co widzisz w lustrze to nie jest odbicie
to tylko maniera, to nie jest życie
w naszych źrenicach jest za mało boga
a droga jest prosta, czy jest kręta droga
powtórzyłam to słowo dwa razy, bo jedna koleżanka nie pokapowała za pierwszym razem, jak go użyłam
a jeśli chodzi o ludzi chorych na AIDS: mają sporo czasu na to, by żałować tego co zrobili
zresztą pod koniec życia zazwyczaj lądują w szpitalu z najróżniejszymi rakami, zapaleniami płuc, w dodatku są problemy z odwiedzaniem ich, bo każdy nowy zarazek wniesiony do ich sali może być zabójczy - zmierzam do tego, że mają też sporo czasu na przemyślenie całego swojego życia
według doktryny katolickiej każdy może być zbawiony, jedynie samobójcy mają przechlapane (chociaż oni też mają szansę na zbawienie, z tego co wiem od pewnego takiego księdza)
zastanawiam się, skąd się wzięła Wasza niechęć do mnie
powiedzcie słówko, a wyniosę się z tego forum
a jeśli chodzi o ludzi chorych na AIDS: mają sporo czasu na to, by żałować tego co zrobili
czyli uważasz, że jak zostali zarażeni przez użycie w szpitalu powtórnie wykorzystanej strzykawki, to ich wina?
nie myślmy, że ludzie z HIV to tylko homoseksualiści zarażeni przez stosunki...
_________________ to co widzisz w lustrze to nie jest odbicie
to tylko maniera, to nie jest życie
w naszych źrenicach jest za mało boga
a droga jest prosta, czy jest kręta droga
wiem, że nie wszyscy zarażeni są winni
mój ojciec zaraził się HCV w klinice
bardzo źle się stało, na szczęście z HCV można dożyć śmierci ze starości, trzeba po prostu mocno uważać
niektóre dzieci zarażają się HIV przy porodzie albo przy karmieniu
czytaliście "Trainspotting" Irvine Welsh? tam są dwa studia przypadku zakażenia
w sumie nie życzę ani HIV ani HCV nawet najgorszemu bucowi na ziemi
w sumie nie życzę ani HIV ani HCV nawet najgorszemu bucowi na ziemi
no jednak nie jest z tobą tak źle, jak się spodziewałem, po tym "cynicznym" poście bo jakoś wątpiłem w postawę "należy się kobiecie". masz rację. nikomu się nie należy.
_________________ pewnego dnia postanowiłem zmienić swoje życie. przestać pić, rzucić palenie, zacząć chodzić na siłownię i zdrowo się odżywiać.
Ludzie zarażenie HIV To tez narkomani ...Te wszystkie akcje -"Dajemy sobie w żyłe" Poco to komu ?
_________________ Jestem szczęściem, które szuka przyjemności w zadowoleniu drugiej
osoby. Pragnieniem, by dawać, a nie otrzymywać. Szacunkiem dla
uczuć drugiej osoby. Byciem blisko, ale bez chęci zawładnięcia drugą osobą.
Książka o niebo lepsza od filmu, muszę przyznać. Co nie zmienia faktu, że i film jest świetny.
Narkomani są bardzo chorymi ludźmi. Kiedy są na głodzie, odczuwają taki ból, niepokój, głód, że nie patrzą nawet, czy nakłuwają się własną igłą, czy biorą od kogoś. Podobnie jest z erotomanami i nimfomankami. Wiem, że to nie są niewiniątka, ale w sumie jakkolwiek zasługują na srogie potępienie, nawet na całkiem mocnego kopniaka w tyłek i wytarganie za uszy, tak już choroby i śmierci oszczędziłabym im, jakbym mogła
Fikcyjna opowieść, ale opartana faktach. Dla mnie zbyt szybko zmieniła się bohaterka. Może dlatego autor bloga sobie na to pozwolił, bo sam pamiętnik daję taką możliwość. Nie jest konieczne, by studiować całą przemianę, dynamizm postaci, bo przerwa w czasie może być ogromna. Chociaż tu takowej właściwie nie było. Rozumiem, że człowiek może się zmienić diametralnie nawet w jednej sekundzie, ale mnie brakuje palety barw i emocji. A może dobrze się kryła? Chciała się podbudować? Spodobało mi się bardzo i ucieszyłabym się, gdyby umieszczono jeszcze coś między wybuchowym życiem bohaterki a jej zgonem.
_________________ don't cry strange little girl. there's no reason to give your soul to devil. choose life.
Malborski Przegląd Muzyczny
Fajne naprawdę super. Szkoda że to tylko porno literatura a nie prawda, poprosił bym o adres. Wprawdzie bohaterka tego opowiadania i tak by mnie olała, ale turdno jeden zawód w życiu więcej i tak mi nie zaszkodzi.
A porpo porno czy ktoś ma jakieś zdanie na ten temat.
Przeczytałam cały ten wpis. Na początku myślałam , że jakaś głupia nastolatka chce poczuć smak życia. Później jak zaczęła pisać o swoich przeziębieniach to współczułam jej , choć może na to zasłużyła?? Ciężko stwierdzić i jeszcze ten przygniatający koniec: mam AIDS... Ja na jej miejscu strałabym się zmienić to co kiedyś robiła, stać się lepszą, a nie zabić się narkotykami. Nie zrozumiałam dlaczego wolała ze sobą skończyć, zamiast zastanowić się nad zmianą swojego postępowania
_________________ Tylko ryzykując możesz zyskać coś ważnego...
Dołączyła: 17 Maj 2008 Posty: 39 Skąd: Z zaczarowanej.....
Wysłany: 2008-05-20, 19:30
No historia Git ale na pewno ma jakieś przesłanie dla ludzi młodych(ona miała jak zaczęła 19 lat) żeby nie pakowali się w takie sytuacje...może to ich jakoś powstrzyma lub nie......
_________________ Tyle razy płakałam lecz żadna z łez nie nauczyła mnie jak silna być....:(
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum