Tyle, że nie mówimy o zapłodnieniu tylko utracie dziewictwa.
Owszem, mówimy o zapłodnieniu
AnitaLaura napisał/a:
Czy możliwe jest to, żeby dziewica była w ciąży??
Do ciąży niezbędne jest zapłodnienie.
morfina napisał/a:
Wedle Twojego toku myślenia, w którym zajście w ciążę (...) jest wyznacznikiem utraty dziewictwa
W którym miejscu napisałam, że zajście w ciążę jest dla mnie wyznacznikiem utraty dziewictwa?
morfina napisał/a:
dlatego, że zaszła w ciążę nie odbywając stosunku płciowego
Co odnotowuje Pismo, a w treści w nim zawarte nie wszyscy muszą wierzyć. Być może i nie odbyła, być może i nie utraciła dziewictwa pomimo porodu, ale przykład moim zdaniem nadal jest nieadekwatny, bo odnosi się do jednego z dogmatów religijnych. Wolałabym przykład jakiejś innej "zawsze dziewicy", tym razem potwierdzony naukowo, a nie tylko odwołujący się do takich czy innych wierzeń.
_________________ Częściej patrzę się na wschód
Chłopiec z rysunkową teczką
Kęsy zimowego słońca
Chłopiec zjada łyżeczką
Wybacz, ale pieszczenie na golasa nie jest dla mnie czymś zwykłym ;p To wszystko zależy czego się dopuszczasz, ot kwestia szufladki. Teoretycznie gdyby rozważać stosunek waginalny jako jedyny wytracający dziewictwo, analny nie powinien być niczym ujmującym. A jednak. Definicje definicjami, a mentalność mentalnością. Przypomniał mi się jeden post z pewnego forum młodzieżowego, gdzie nastolatka narzekała na swojego faceta, a właściwie na to, że nie chciała jeszcze z nim dziewictwa stracić. Tyle że 1. już mu obciągnęła mówiąc dosadnie 2. przetrwała stosunek analny; i tu pytanie ode mnie - czy w takich okolicznościach nadal może uważać się za dziewicę? ;]
Cytat:
Wiele różnych głosów jest na ten temat, tak jak dla niektórych stosunkiem jest penetracja, a dla innych petting.
Dla niektórych stosunkiem jest penetracja, pomijając duży skrót myślowy, czy znasz takich, dla których klasyczny stosunek dopochwowy nie jest stosunkiem? Tak z ciekawości pytam, bo jeszcze z takim czymś się nie spotkałem -.-' A petting fakt faktem jest przypadkiem wyjątkowym...
Cytat:
Do ciąży niezbędne jest zapłodnienie.
Ale zapłodniona kobieta już dziewicą nie jest.
Cytat:
W którym miejscu napisałam, że zajście w ciążę jest dla mnie wyznacznikiem utraty dziewictwa?
W którym miejscu napisałem, że napisałaś, iż zajście w ciążę jest wyznacznikiem utraty dziewictwa? Co do toku myślenia - a co według Ciebie dzieli okres po defloracji i przed porodem? Bo imo, pomijając rozwój zarodka, w którym to okresie zwykle stosunków się nie odbywa, pozostaje tylko doprowadzenie do tego stanu tj. zajście w ciążę. Może nie doceniasz mocy wyznaczanych przez siebie granic, a może ja stosuję jakąś nieludzką logikę...
Moim zdaniem pieszczenie na golasa nie można jeszcze klasyfikować do utraty dziewictwa.Kwestia indywidualna kiedy przestajemy czuć,że mamy to już za sobą.Dla jednych jest to pieszczenie na golasa,dla innych wsadzenie penisa w pochwę.
_________________ człowiekiem jestem i nic co słodkie nie jest mi obce
Co odnotowuje Pismo, a w treści w nim zawarte nie wszyscy muszą wierzyć. Być może i nie odbyła, być może i nie utraciła dziewictwa pomimo porodu, ale przykład moim zdaniem nadal jest nieadekwatny, bo odnosi się do jednego z dogmatów religijnych. Wolałabym przykład jakiejś innej "zawsze dziewicy", tym razem potwierdzony naukowo, a nie tylko odwołujący się do takich czy innych wierzeń.
Wiara nie ma nic tu do rzeczy, a tym bardziej dogmatyka. Chodzi mi tylko o postrzeganie dziewictwa przez pryzmat tego przykładu, niezależnie od tego, czy jest prawdziwy, czy nie, pewna konotacja dziewictwa została utarta, a ten przykład tylko w odpowiedni sposób go obrazuje. Czy to takie trudne do zrozumienia?
Cytat:
Dla jednych jest to pieszczenie na golasa,dla innych wsadzenie penisa w pochwę.
A i owszem, jednak nie popadajmy od skrajności w skrajność. Trzymajmy się chociaż uzusu językowego.
Skąd sperma na jej wargach?Wiele powodów dla których mogła się tam znaleźć,np facet masturbuje się i spuszcza właśnie tam.To chyba nie zalicza się do stosunku,chyba,że się mylę.
zapewniam Cie że się mylisz. Mówiąc o stosunku nie można mówić tylko o samej penetracji.
Mówiąc o stosunku nie można mówić tylko o samej penetracji
a ja nie powiedziałam,że tylko penetracja zalicza się do stosunku.to,czy samo spuszczenie zaliczysz do stosunku czy nie to Twoja sprawa,tak jak moja,że to nie zaliczę.Kwestia poglądu
_________________ człowiekiem jestem i nic co słodkie nie jest mi obce
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum