Mnie podoba sie w facetach to jak mają włosy na żel, ładnie od Nich pachnie i ogólnie jak są zadbani, a nie jakies brudasy....! Mnie osobiście podniecają 3 rzeczy u faceta...., co to juz tajemnica heh ! Ale mężczyzna musi mieć to cos, bo inaczej nici z czego kolwiek....!
Dołączył: 24 Paź 2006 Posty: 925 Skąd: inąd się znamy...
Wysłany: 2007-08-09, 20:33
Polecający: myszka mi poleci(a)ła...
Zupełnie nic mnie w facetach nie podnieca.
Podoba mi się kiedy się z szacunkiem odnoszą do kobiet.
Odrzuca brak szacunku wobec kobiet i upojenie alkoholowe (oraz wszelkimi środkami ograniczającymi samokontrolę). To tak z grubsza ;]
_________________ "Mądry nie jest ten, który martwi się z powodu niedostatku, lecz ten, który cieszy się z tego co ma."
Lubię internet, bo w internecie nikt nie wie, że jestem psem
Per aspera ad astra...
...wszędzie można dojść na piechotę
Wysłany: 2007-08-10, 08:38
Polecający: Dzięki Google i Mojej Wyobraźni
Mi sie podoba w facetach a w szczegolnosci w jednym miedzy innymi : oczka ( bardzo śliczne ) , Usta ( mięciutkie ) ,plecy i barki ( o tak - rzecz jasna nie owłosione ) , brzuszek ( nie za duzy nie za mały , nie koniecznie umiesniony ) i ramiona wraz z dłońmi
A jesli chodzi o włosy na zel , nie wszystkim pasują , mi nie przeszkadzaja jak je ktos ma .
A nie podoba mi sie u niektorych facetow : smród , tluste włosy , brudne paznokcie , noszenie przez dwa tyg. tego samego , zapach petów , krzywe zęby ( wiem ze to nie jego wina , koles moze byc sliczny jak nie wiem co , ale jak ma brzydkie zeby to sorry )
Dołączyła: 16 Lip 2007 Posty: 424 Skąd: mam wiedzieć
Wysłany: 2007-08-10, 10:00
Lubię patrzeć jak facet pracuje , znaczy się majsterkuje , coś tam naprawia... lubie wtedy patrzeć na jego kark i przedramiona uuufff.....
_________________ nie będę się użalać
nie będę skarżyć się
nie jestem beksa lala
a skoro jeszcze
to mnie nie powala
to nie jest tak źle
co nie zabija wzmacnia
wzmocni i mnie
ooo z gogą sie zgodzę...
kocham jak ładnie pachną i są mięciutcy (tylko się do takich przytulać ;P)
lubię też porządną klatę (ale bez przesady )
czasem lubię jak mi dokuczają (wiem że to dziwne) - byle nie ordynarnie
no i...
jeśli z nim jestem a mnie olewa to jest KONIEC kompletny
+ nienawidze jak śmierdzą alkocholem
I takie małe zboczenie z mojej strony - lubię jak facet ma długie palce xD
Zapomniałabym o tym że szalenie mnie podnieca jak facet całuje w szyje ;P
_________________ [obecnie nie mam dobrych pomysłow]
„Pożałował wtedy Wiekuisty, że stworzył człowieka na ziemi i ubolewał w sercu Swoim." (I Moj:VI,6)
Lubie jak facet:
-ladnie pachnie
- jest zadbany
-caluje w uszy- tak czule i delikatnie
-mowi do mnie czule slowka:)
Nienawidze gdy facet:
- ma brud za paznokciami
-zwraca sie bez szacunku do kobiet
-nieladnie "pachnie"
-ma tluste wlosy
-ciagle mowi o swoich zainteresowaniach nie patrzac na to, czy ktos chce tego sluchac!
_________________ Tylko ryzykując możesz zyskać coś ważnego...
lubię jak facet ładnie pachnie ehh aż kolana miękną
przede wszystkim oczy,ramiona,włoski zadbane nie tłuste!! tyłeczek a i zapomniałabym o pleckach,jak umie się zachować przy kobiecie i jest rozsądny
a co mi się nie podoba?
jak nie umie się zachować przy kobiecie (wygłupy,dokuczanie itp.)
jak brzydko pachnie
_________________ Posłuchaj głosu serca...ono choć małe...prawde zawsze powie
Faceci to świetnie skonstruowane istoty zresztą tak samo jak kobiety.
Co lubie w facetach ??
stanowczość
zanikającą juz chęć walki o swoja wybrankę
czułość
gdy jest dobrze zbudowany ( nie mam na mysli kupy miesni tylko postawe)
gdy daje mi swiadomosc bezpieczenstwa
zazdrosc o swoja partnerke, lecz z umiarem panowie
gdy dba o swoja kobiete
czego nie lubie ??
mamisynkow
niezdecydowanych
niedojrzalych
takich, ktorzy przesadnie dbaja o swoj wyglad
zbyt zaborczych
narazie to tyle
Nie znoszę jak od faceta wali alkoholem lub papierosami. Nie lubię też jak faceci są strasznie upierdliwi i nie umieją się zachować przy kobietach. No i mają straasznie zaniedbane dłonie...
A podnieca mnie mój Nori całym sobą
Giwera napisał/a:
szalenie mnie podnieca jak facet całuje w szyje ;P
Tak tak ^^
SweetHeart napisał/a:
krzywe zęby ( wiem ze to nie jego wina ,
Bo to w sumie wina rodziców, którzy nie zabdają o to aby syn miał piękne zęby.
_________________ One night and one more time
Thanks for the memories
Even though they weren't so great. ;]
_______
Najbardziej zwracam uwagę w Facecie na to, co sobą reprezentuje, na jego poczucie humoru (najfajniej jakby miał takie spaczone jak ja ) no i na jego inteligencję, żeby było można z nim sensownie, ciekawie porozmawiać. Lubię w facetach taką czułość, szczerość. Jeśli chodzi o wygląd to zwracam uwagę na dłonie, kark (lubię męskie karki ;P i tak opuszkami palców dotykać karku ), barki, plecy, oczy, usta. Miło też, gdy facet ma trochę ciałka, a nie tylko same kości Tak naprawdę to mi się wszystko podoba, tworzy się taki cudny całokształt - bo tak się rusza, tak patrzy i tak się zachowuje... no i tak ma być
No a odstraszają mnie całkowicie faceci z pasemkami, zbytnio wulgarni, albo totalnie niedojrzali, chwalący się ile to oni dziewczyn mieli i na ilu imprezach byli i ile wypili - bo to takie w ich mniemaniu męskie.
goga napisał/a:
lubie wtedy patrzeć na jego kark i przedramiona uuufff.....
o tak...
_________________ bo w życiu ważne jest poczucie koloru !!
'W trawie piszczeć, w grzechu pluskać,
Porno-grafić i groch łuskać!
Używajmy póki czas,
Bo za 100 lat nie będzie nas!'
Inteligencja, konkret, zjadliwe poczucie humoru, stanowczość, zdecydowanie. Facet powinien być facetem (łohoho, ależ to odkrywcze^^), a nie kapciem, który ma większe problemy z podejmowaniem decyzji niż - za przeproszeniem - baba.
Umiejętność przegadania mnie. Im większe wyzwanie intelektualne stanowi dla mnie rozmowa z nim, tym lepiej.
Niekonwencjonalność, pomysłowość wszelaka, także w okazywaniu uczuć. Żadne kwiatki, czekoladki i tym podobne pierdoły. Cukrowo-słodko-marcepanowo-karmelowe czułości i te wszystkie koszmarne "żabki", "misie" i "kotki" też może sobie podarować; dziękuję, nie słodzę. Wolę, żeby zabrał mnie na dobry koncert, zamiast wpatrywał się romantyczno-rozmaślonym wzrokiem w zieleń mych ócz, a w myślach meblował dla nas domek z ogródkiem, zapełniając go gromadką dzieci. Bleh.
Tyle.
a nie kapciem, który ma większe problemy z podejmowaniem decyzji niż - za przeproszeniem - baba.
o tak, jak mogłam o tym zapomnieć, żadnego plastusia, ciapcia i w ogóle.
sis napisał/a:
Żadne kwiatki, czekoladki i tym podobne pierdoły. Cukrowo-słodko-marcepanowo-karmelowe czułości i te wszystkie koszmarne "żabki", "misie" i "kotki" też może sobie podarować; dziękuję, nie słodzę
mam podobnie, stanowcze "nie" dla mdlącej miłości przesłodzonego syndromu bluszczu, zagłaskania na śmierć. Poza tym to samo tyczy się różnorakich prezentów - najważniejszy jest wspólny spędzony czas, a nie to, że mi misia różowego kupił. Mam znajomych, którzy tworzą taką parę - żadnych emocji, żadnego urozmaicenia, to nie dla mnie i tacy przesłodzeni - nie dla mnie taki poziom cukru... I nawet żadnych róż! Obejdzie się
_________________ bo w życiu ważne jest poczucie koloru !!
'W trawie piszczeć, w grzechu pluskać,
Porno-grafić i groch łuskać!
Używajmy póki czas,
Bo za 100 lat nie będzie nas!'
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum