lesbijki robia tak samo tylko ze musza sobie dokupic sprzet co prawda widok lesbijek jest mily dla oka no ale kazdy ma prawo do zycia i wyrazania siebie poprzez swoje popedy seksualne i nie wazne w jaki sposub bo jestesmy WOLNI!!!
Gejom mowie stanowcze nie! Ale jesli chodzi o lesbijki to nie widze w tym nic zlego...
Geje i lesbijki są homoseksualistami. Ja nie widzę w tym żadnej różnicy. A jaką Ty widzisz to nie wiem.
A co do samych homoseksualistów to moim zdaniem mogą sobie robić co chcą. Swoją orientacją nikogo nie krzywdzą. Tylko nie rozumiem po co są te wszystkie parady równości. Po co tak się afiszować z tą swoją orientacją?
jaro21_89 napisał/a:
bro napisał/a:
jaro21_89 napisał/a:
jak sobie wyobraze
znaczy masz coś do gejów, bo sobie coś wyobrażasz?
Uciekaj... Te Twoje denne docinki reprezentuja Ciebie...
A gdzie tu była docinka? To przecież pytanie jest. Nie wykręcaj się od odpowiedzi.
_________________ "Cóż najtrudniejsze z wszystkiego?
A prostym wydaje się zgoła:
Dojrzeć spojrzeniem własnym
To, co się przed nim nie chowa"
Gejom mowie stanowcze nie! Ale jesli chodzi o lesbijki to nie widze w tym nic zlego...
Geje i lesbijki są homoseksualistami. Ja nie widzę w tym żadnej różnicy. A jaką Ty widzisz to nie wiem.
A co do samych homoseksualistów to moim zdaniem mogą sobie robić co chcą. Swoją orientacją nikogo nie krzywdzą. Tylko nie rozumiem po co są te wszystkie parady równości. Po co tak się afiszować z tą swoją orientacją?
jaro21_89 napisał/a:
bro napisał/a:
jaro21_89 napisał/a:
jak sobie wyobraze
znaczy masz coś do gejów, bo sobie coś wyobrażasz?
Uciekaj... Te Twoje denne docinki reprezentuja Ciebie...
A gdzie tu była docinka? To przecież pytanie jest. Nie wykręcaj się od odpowiedzi.
Jesli tak bardzo Ci zalezy.... Nie lubie gejow bo mnie poprostu obrzydzaja... A jesli chodzi o leasbijki to nawet mi sie to podoba i nic do nich nie mam...
A Wy w jakiejs komitywie jestescie....?
Jeśli komuś się "wydaje", że ma skłonności homoseksualne (a takie przypadki ponoć się zdarzają), to tak - można go "wyleczyć" (czyli pomóc odkryć prawdziwą orientację). Jeśli jednak ktoś homoseksualistą jest, to imho nim pozostanie.
W takim razie co jest wyznacznikiem orientacji seksualnej, jeśli subiektywne odczucia danej osoby dla Ciebie nie są wystarczającym argumentem?
_________________ "Ja kudłaty durnowaty reperuję stare graty!!"
Piszczałka
W takim razie co jest wyznacznikiem orientacji seksualnej, jeśli subiektywne odczucia danej osoby dla Ciebie nie są wystarczającym argumentem?
Właśnie subiektywne odczucia. Jeśli po x spotkaniach z psychologiem osoba twierdząca "jestem gejem" dochodzi do wniosku, że to nie jest prawda to przecież też są to subiektywne odczucia, nie? Tak samo jak ktoś uważa się za heteroseksualistę (w końcu to jest norma społeczna), żeni się i płodzi dzieci. Subiektywne odczucia "jestem hetero"? Aż pewnego dnia dociera do niego, że oszukiwał sam siebie, bo tak naprawdę zawsze pchało go w kierunku przedstawicieli tej samej płci. I znowu - subiektywne odczucia.
Chodzi o to, czy odczucia własne związane są z prawdziwymi emocjami i przeżyciami, czy też są efektem tego, co byśmy chcieli uważać za "nasze". Często ludzie obawiają się własnych emocji i dlatego tworzą sobie alternatywne "ja" które odpowiada temu jakimi chcieliby być, ale nie jakimi są.
Zasadniczo jest to temat na dłuższą dyskusję i niekoniecznie w sieci, bo wiele rzeczy ciężko jest tu przekazać.
No to w takim razie kiedy ktoś jest homoseksualistą, a kiedy nie?
A kiedy ktoś jest hetero a kiedy nie? Ja wiem, że interesuję się płcią przeciwną, nie pociągają mnie faceci, jestem heteroseksualny. Ewentualne próby władowania mi do głowy, że jest inaczej, na nic by się nie zdały. Wiem co czuję i nie mam co do tego wątpliwości. Dlaczego mamy zakładać, że z homoseksualistami jest inaczej? Jeśli ktoś jest pewien swojej orientacji i to na tyle, że potrafi się do niej przyznać przed samym sobą (w przypadku homoseksualistów nie musi być to proste), to jakie mamy podstawy by twierdzić, że Ci ludzie się mylą i na siłę ich "prostować"?
Mam wrażenie, że wiele osób chciałoby wrzucić homoseksualistów "do jednego worka". Wydaje im się, trzeba ich leczyć, koniec dyskusji. Dewiacja. Tymczasem nie musi to być wcale takie proste. Niektórzy nie przyznają się przed sobą do własnej odmienności, inni nie przyznają się do niej "na zewnątrz". Inni nie są przekonani, jeszcze inni są biseksualni. Dywagować możemy godzinami, a i tak do jednej odpowiedzi wspólnej dla wszystkich nie dojdziemy. Moim zdaniem o homoseksualiźmie świadczy pełna świadomość człowieka, który uważa się za homoseksualistę. Świadomość tego jaki jest, która płeć go pociąga. Jest to znaczne uproszczenie postrzegania takiej kwestii, a i tak zresztą najlepiej na pytanie odpowiedzieliby sami zainteresowani.
Subiektywne odczucie, już o tym pisałem. Tylko Ty próbowałeś zbić subiektywne odczucie jako wyznacznik tego czy się jest homoseksualistą czy nie jako niewystarczające.
Mikołaj_27 napisał/a:
to jakie mamy podstawy by twierdzić, że Ci ludzie się mylą
No przecież sam napisałeś, że subiektywne odczucie i przyznanie przed samym sobą nie jest wystarczające, bo może się okazać, że po rozmowach z psychologiem jednak stwierdza, że jest to nieprawda.
Przestaję Cię rozumieć.
_________________ "Ja kudłaty durnowaty reperuję stare graty!!"
Piszczałka
dajmy parom nekrofilskim prawo do adpocji i jeszcze zoofilskim tez dzieci
Rozwalają mnie podobne argumenty, za każdym razem, bo wciąż pojawiają się dokładnie takie same. Różnica polega na tym, że nekrofilia i zoofilia to dewiacje, a homoseksualizm nie.
Btw, jak wyobrażasz sobie parę nekrofilską? Bo ja myślę, że jedno z partnerów mogłoby nie wytrzymac próby czasu
to jest wlasnie roznica w postrzeganiu homoseksualizmu. jest on dewiacja wykreowana tylko przez media jako normalna orientacja z inna orientacja niz heteroseksualna uwazam jeszcze aseksualizm i tu sie koncza orientacje
jest on dewiacja wykreowana tylko przez media jako normalna orientacja
Mylisz się. Homoseksualizm występuje w przyrodzie, tak u zwierząt, jak i u ludzi od zawsze i jest uznawany za jedną z orientacji seksualnych przez WHO. A autorytet WHO jak dla mnie, niestety, wygrywa z Twoją opinią ;>
k0573k napisał/a:
uwazam jeszcze aseksualizm i tu sie koncza orientacje
nie rozumiem czemu nie stworzyć jakiejś wyspy, np Australii, dla pedałów i tam ich zamknąć. Wszyscy byliby szczęśliwi, oni mieliby swoją "miłość", a my spokój.
nie rozumiem czemu nie stworzyć jakiejś wyspy, np Australii, dla pedałów i tam ich zamknąć. Wszyscy byliby szczęśliwi, oni mieliby swoją "miłość", a my spokój.
Zapędy godne dowódcy III Rzeszy... Wąsik już zapuszczasz?
nie rozumiem czemu nie stworzyć jakiejś wyspy, np Australii, dla pedałów i tam ich zamknąć. Wszyscy byliby szczęśliwi, oni mieliby swoją "miłość", a my spokój.
A co z lesbijkami? Też osobna wyspa, czy razem z gejami?
_________________ "Ja kudłaty durnowaty reperuję stare graty!!"
Piszczałka
czemu nie stworzyć jakiejś wyspy, np Australii, dla pedałów i tam ich zamknąć.
Problem polega na tym, że Australia została JUŻ stworzona, istnieje i ma się dobrze
Poza tym - z tego, co mi wiadomo - jest kontynentem zamieszkanym, a nie podejrzewam, by jego mieszkańcy entuzjastycznie przyjęli pomysł masowych przesiedleń ich stamtąd.
_________________ Częściej patrzę się na wschód
Chłopiec z rysunkową teczką
Kęsy zimowego słońca
Chłopiec zjada łyżeczką
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum