Wysłany: 2008-04-16, 17:55 biżuteria na zębach czyli aparat...czy to moze być sexy?
wczoraj założyli mi aparat na zęby. Pytanie zwłaszcza do chłopaków: czy to was odstręcza? czy to ma dla was znaczenie?
Boję się co powie mój chłopak jak mnie zobaczy. Wie, że mi go założyli, ale jeszcze nie widział. Chciałabym mu się ciągle podobać, ale z takimi zębami?
Hehehe...boje sie tez, ze wpadne w jakąś paranoję. Te wszystkie zabiegi na mnie czekają:
http://instytutblendamed....1,article_id,10
Chyba bede nosić ze sobą cały asortyment do czyszczenia zębów, w razie, gdyby jakaś niemiła niespodzianka została mi między zębami.
No, więc proszę o głos wszystkich z aparatami i opinie tych, którzy na nie patrzą....Tylko szczerze.
nosiłam aparat i powiem ci, że nie jest w cale taki strasszny ;] nie nosiłam szczoteczkowego asortymentu przy sobie, jakoś nie odczywałam potrzeby bo nic mi tam nie zostawało raczej ;]
przyzwyczaisz się szybko, nie przejmuj się
też miałam...
ja miałam wersję plastikowego g.... na podniebieniu z drutem z przodu. taki na kluczyk , na przekręcanie, pod wpływem którego aparat się poszerza. jak zapomnisz i dłużej nie ponosisz to rozpychanie szczęki boli potem jak w trzy diabli.
ja raz przez 2 tygodnie nie nosiłam, potem założyłam na siłę i zemdlałam w kościele z bólu ^^
nosiłam aparat stały jak i ruchomy, miałam taki sam jak Karczoch tyle ze bez zamka ortodontka mi go regulowała
a stały nosilam 2 i pol roku i wrecz przeciwnie wszytskim sie to podobało bo uważali ze to jest urocze jak sie usmiecham : ) niektórzy nawet chcieli zakladac a nie maja zadnej wady zgryzu
po sciagnieciu czulam sie dziwnie ale za to jakie efekty : )
no i tez nie nosilam calego arsenalu szczoreczkowego przy sobie, tyle ze czesciej mylam zeby : )
Nie jestem pewna czy aparat na zębach jest seksowny ale na pewno nie odrzuca. Niektórym osobom wręcz dodaje wdzięku. Warto też zauważyć, że lepszy aparat przez jakiś czas niż krzywe zęby.
Nosiłam aparat ruchomy przez jakieś dwa lata i chociaż strasznie tego nie lubiłam teraz to doceniam.
wszytskim sie to podobało bo uważali ze to jest urocze jak sie usmiecham : )
hi hi u mnie było podobnie
zwłaszcza przy zmienianiu gumek na zamkach: "Jezu, Karczoch, jaki fajny zielony kolor!" xD
jak zdjęłam to mi powiedzieli, że ich Karczoch gdzies się zapodział ale trzeba było się przyzwyczaić do pięknych, prostych, białych Karczochowych zębów
Jak dla mnie aparat nie burzy wrażeń estetycznych.
hihihi, o ile delikwentka się nie uśmiecha?
Można się przyzwyczaić. W ogóle zaczęłam na aparaty zwracać uwagę i faktycznie...jest sporo osób, ktore je noszą. Choć wolałabym mieć zwykły, naturalny uśmiech, a nie taki za drucianymi kratami
Ale skoro zęby moje to anarchiści- trzeba je trochę zresocjalizować i- za druty
Moja siostra nosi aparat ruchomy. Po jakimś czasie idzie się do niego przyzwyczaić, największy problem stanowi zrozumienie tego co mówi, gdy akurat ma go na zębach ;p Ma w zwyczaju mówić dość szybko, a to ekstra-plastikowe podniebienie nie pomaga w wymowie ;]
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum