Witam!
Czasami zdarza mi się ból w klatce piersiowej koło serca. Wiele razy jak byłam młodsza też mnie to spotykało ale zwykle trwało to z 3 min i przestawało. Ostatnio kiedy kładłam się spać złapał mnie znowu ten ból całkiem niespodziewanie i trwał jakieś 20min. Bolało mnie tak, że nie mogłam przewrócić się na bok, w ogóle ruszyć tułowiem. Kidy już się uspokoiło jak wzięłam głęboki oddech to czułam, że jeszcze nie wszystko jest ok i gdy się ruszę ból znowu nasili się. Chce zaznaczyć, że nie mam ostatnio żadnych sytuacji stresujących i kompletnie nie mam pojęcia z czego to wynika. Nie palę i mam dopiero 19 lat.
Proszę poradźcie mi bo nie wiem czy to coś poważnego?
Czasami zdarza mi się ból w klatce piersiowej koło serca.
Są to zapewne skurcze mięśni okołosercowych i okołopłucnych. Objawy, które podajesz wyglądają na nerwobóle. Nie pojawiają się w sytuacjach stresowych, ale zazwyczaj właśnie jakiś czas po nich. Dotyczą też ogólnego napięcia, z którego czasem możemy nie zdawać sobie sprawy. Mimo, że niektórych spraw i wydarzeń z naszego życia nie bierzemy do siebie, to ich echo w jakiś tam sposób odbija się na naszym organizmie właśnie w postaci nerwobólów.
Jeżeli będą się one nasilały, radziłabym wybrać się do lekarza.
Póki co - więcej wypoczynku i zdrowsze odżywianie.
_________________ – Nie uznajesz żadnych wartości, całe twoje życie to nihilizm, cynizm, sarkazm i orgazm.
– We Francji mógłbyś zrobić z tego hasło wyborcze i wygrać.
Zaproszone osoby: 3
Dołączył: 19 Wrz 2006 Posty: 311 Skąd: ty to wiesz?
Wysłany: 2008-11-22, 14:27
Polecający: Leopold Butters Stotch
Tysia89, nie traktuj tych wypowiedzi, jakby były pisane przez lekarzy. Przyczyny mogą być o wiele poważniejsze, niż się może powierzchownie wydawać. Na twoim miejscu jak najszybciej skontaktowałbym się z lekarzem. Mam znajomego, który przeżył zawał serca i nawet o tym nie wiedział, dopiero po jakimś czasie był u lekarza i spędził kilka dobrych dni w szpitalu. Objawy u ciebie się nasilają więc nie ma sensu ich ignorować, tylko wio do specjalisty.
Skąd wiesz jakie mamy wykształcenie i kim jesteśmy? :)
Zresztą, zauważ, że Twoja rada praktycznie się nie różni od mojej. Przy nasilonych objawach - do lekarza.
_________________ – Nie uznajesz żadnych wartości, całe twoje życie to nihilizm, cynizm, sarkazm i orgazm.
– We Francji mógłbyś zrobić z tego hasło wyborcze i wygrać.
Zaproszone osoby: 3
Dołączył: 19 Wrz 2006 Posty: 311 Skąd: ty to wiesz?
Wysłany: 2008-11-22, 14:41
Polecający: Leopold Butters Stotch
ciastkozdziurką napisał/a:
Skąd wiesz jakie mamy wykształcenie i kim jesteśmy?
Skąd ja mam wiedziec? I właśnie dlatego napisałem, by tego jako porad lekarzy nie traktowac, tylko wara do specjalisty, najlepiej zaufanego i mającego dobrą opinie u pacjentów.
Dołączyła: 11 Mar 2006 Posty: 2455 Skąd: Częstochowa
Wysłany: 2008-11-23, 11:56
Polecający: religia tv
Ja bym sie skłaniała do opinii ciastkozdziurką, poniewaz miałam te same sytuacje co Ty, udałam sie do lekarza neurologa , miałam robione setki badan i wkoncu okazało sie ze przyczyną jest stres i to sa własnie nerwobóle. Oczywiscie dostałam leki , uspokajające, rozluźniające, ziołowe preparaty i po jakims czasie wszystko sie unormowało. Ale czasem to nawraca ale juz wtedy jestem spokojna i wiem co to jest i umiem sie sama uspokoic bez pomocy leków. Podobną sytuacje miałam kiedys odnośnie bolów głowy, które pojawiały sie praktycznie bez przyczyny i trwały kilka dni , wstawałam rano z łozka i głowa mi pekala.;]
Nie ma co panikowac bo tylko pogarszasz sobie swój stan psychiczny. Nie raz mózg odbiera wiele sygnałow stresowych o których nie masz pojecia i odczuwamy je jako bóle fizyczne i to często jest mylące, bo wydaje nam sie ze mamy setki chorób ;]
Ale wizyta u lekarza na pewno rozwieje Twoje watpliwosci i uspokoi, więc warto sie wybrac.
Ja też miałam podobne dolegliwości, okazało się, że to zapalenie nerwu międzyżebrowego, czyli neuralgia. Przyczyny-stres, stres, stres. Polecam magnez-duuuużo magnezu.No i pozytywne nastawienie,choć nie jest to łatwe.Pozdrawiam!!
Ja miewam często to samo. Rodzice twierdzą, że coś tam nie nadąża rosnąć. Nie powiem, że nie żyję w stresie, bo obrałam sobie nową drogę życiową. Natomiast kiedy jestem rozluźniona, ni stąd, ni z owąd męczy mnie czkawka. To śmieszne, bo przez nią prawie miałam unieważniony egzamin. Dla innych jest to powód do śmiechu - mnie to już dawno znudziło... Lekarze rozkładają ręce. Czy ja jestem dziwna?
_________________ "Pragnienie bycia kimś innym to marnowanie osoby, którą się jest"
bardzo często mam takie objawy plus do tego czasem duszność.Denerwuję się przy tym i boję sama nie wiem czego,lekarze nic nie znalezli.Moze to i nerwy,lekarka zaproponowała Walidol do ssania i powiem,że spokojnie po nim się czuję ale po pewnym czasie dolegliwosci powracają moze to i sters,może pogoda a może lekarze samo nie wiedzą i na erwice zwalają nie wiem,przetrzymuje to spokojnie i potem już jest dobrze.
moze to i sters,może pogoda a może lekarze samo nie wiedzą i na erwice zwalają nie wiem,przetrzymuje to spokojnie i potem już jest dobrze.
no to wygląda na nerwicę
_________________ – Nie uznajesz żadnych wartości, całe twoje życie to nihilizm, cynizm, sarkazm i orgazm.
– We Francji mógłbyś zrobić z tego hasło wyborcze i wygrać.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum