Wysłany: 2007-11-29, 14:05 czy pamiętamy o naszym serduchu?
Wiem wiem, takie czasy, ze wszyscy bez przerwy mamy mnoooooooostwo na glowie ale czy choc jedna osoba z Was mysli czasem o swoim serduszku? Wiem ze jestesmy mlodzi i takie gderanie o sercu brzmi.. nie wiem.. jak jakies kaznodziejstwo ale zdajecie sobie sprawę że poważne choroby serca mogą się zaczynać u nas już teraz?
Wiecie, że coraz więcej młodych ludzi cierpi na nadciśnienie tętnicze? Ma za zbyt wysoki poziom cholesterolu? Nadwagę? Powiedzcie mi szczerze czy myslicie czasem o Waszym zdrowku? Uprawiacie sport? Chciałabym poznać Wasze opinie na ten temat!
Dołączył: 24 Paź 2006 Posty: 936 Skąd: inąd się znamy...
Wysłany: 2007-11-30, 13:10
Polecający: myszka mi poleci(a)ła...
Ulenia napisał/a:
zdajecie sobie sprawę że poważne choroby serca mogą się zaczynać u nas już teraz?
Oczywiście. W ogóle różne choroby mogą się rozwijać niezauważonymi przez "młodość".
Ulenia napisał/a:
Wiecie, że coraz więcej młodych ludzi cierpi na nadciśnienie tętnicze? Ma za zbyt wysoki poziom cholesterolu? Nadwagę?
Wiem(y).
Ulenia napisał/a:
czy myslicie czasem o Waszym zdrowku?
Co dzień.
Niedużym nakładem starań można każdego dnia dbać o zdrowie; odpowiednie odżywianie, aktywność fizyczna (od nawet lekkiej porannej rozgrzewki poczynając), nieprzemęczanie się, etc. Oczywiście nie raz obowiązki nie sprzyjają zdrowemu trybowi życia, ale myślę, że choć kilkanaście(/dziesiąt) minut dziennie warto poświęcić na dbanie o siebie.
Ulenia napisał/a:
Uprawiacie sport?
Prawie regularnie
_________________ "Mądry nie jest ten, który martwi się z powodu niedostatku, lecz ten, który cieszy się z tego co ma."
Lubię internet, bo w internecie nikt nie wie, że jestem psem
Per aspera ad astra...
...wszędzie można dojść na piechotę
bardzo wiele chorob moze i zaczyna sie juz teraz. zwlaszcza w dzisiejszych czasach kiedy mlodzi ludzie, jak sama slusznie zauwazylas, praktycznie nie mysla o swoim zdrowiu, wydaje im sie ze sa za mlodzi na powazniejsze choroby. a to jest naprawde realne zagrozenie, nie tylko choroby serca ale masa innych. nie mowie ze ja codziennie przed zjedzeniem czegokolwiek zastanawiam sie jak to na mnie wplynie, w zadnym wypadku. zdecydowanie za czesto jem np frytki itp. wiec odpowiedz- wiem(y) P: P
co do myslenia o zdrowiu - no jasne ze mysle, moze nie codziennie ale mysle
sport uprawiam w miare mozliwosci, kiedy tylko mam okazje to gram w pilke nozna
_________________ Imagine there's no heaven
iIs easy if you try
No hell bellow us
Above us only sky
fajnie czytać takie rzeczy dzięki
ja też w miarę możliwości staram się jak najlepiej o siebie dbać na uniwerek jezdze autobusem nie spod domu tylko z dalszego przystanku, czasem, jak czas mi na to pozwala idę na piechotę (chociaż w tym przypadku nie wiem czy to do końca takie zdrowe jak większość trasy prowadzi wzdłuż bardzo ruchliwej ulicy gdzie często jest aż szaro od spalin )
staram się też jeść owoce zamiast słodyczy
najgorsze moim zdaniem jest to że wiele osób wogóle nie zdaje sobie sprawy z tego, że te słodycze i coca-cola tak szkodzą..
Mam znajomą która twierdzi że jest tak chuda że może sobie pozwolić na to żeby codziennie jeść 5 batonów i pić litr coli.. ale nadwaga nie musi być jedynym skutkiem ich jedzenia.. a cholesterol?
Miss, dlaczego nie możesz?
A wiecie.. czytalam na jednej stronie internetowej ze wystarczy pol godziny marszu dziennie żeby utrzymac minimalna kondycje hehe jak nie mam kiedy cwiczyc to pocieszam się faktem, ze mniej wiecej tyle poswiecam na bieganie z domu na przystanek i z przystanku na uniwerek codziennie hehehhe
nie wierz, we wszystko co jest napisane w internecie
co do tematu : zasadniczo mam inne problemy niż pamiętanie o serduchu/płucach/śledzionie itd. chociaż staram się wybierać ogólnie zdrowe pożywienie i nie jeść w fast-foodach, ale to bardziej ze względów smakowych
_________________ "Ja kudłaty durnowaty reperuję stare graty!!"
Piszczałka
problemy ze ścięgnem achillesa, które ciągną się już 4 lata nie chciałabym go nagle zerwać tylko dlatego, żeby sobie pobiegać... wybrałam mniejsze zło.
_________________ "wierzę w Ciebie boś Ty wierna, wszechmocna i miłosierna xD" .....
Biedulka.. Ale niestety sama cos o tym wiem bo pare dobrych lat temu zalatwilam sobie lewa stope Co prawda do tej pory nie mogę wykonywac forsownych cwiczen z jej udzialem, ale przeciez jest mnostwo sportów w których az tak bardzo się nog nie obciaza
bro napisał/a:
nie wierz, we wszystko co jest napisane w internecie
A tam mysle ze stronce promowanej przez instytut kardiologii mogę zaufac
Ale niestety sama cos o tym wiem bo pare dobrych lat temu zalatwilam sobie lewa stope
też lewa stopa?? nie wiem jak Ty, ale ja tam mam (tzn. na achillesie) siniak i zanik mięśnia po blokadach... zaje***cie po prostu. ale żyję i chodzę.
Ulenia napisał/a:
przeciez jest mnostwo sportów w których az tak bardzo się nog nie obciaza
tylko wiesz, ja ich raczej nie lubię. zawsze wolałam biegi i aerobik; kiedys sobie zaplanowałam, że skończę 18 i bd ćwiczyk kickboxing (a co!! ) szkoda, że z tych planów nic nie wyszło...
przyznam szczerze, że już jakiś czas temu zauważyłam, że moja kondycja zaczyna siadać; że brak sportu naprawdę zaczyna się odbijać na moim zdrowiu. co jakiś czas próbuję robić coś w tym kierunku, zabrać się za jakiś sport na poważnie, ale potem zawsze ląduję z płaczem u ortopedy. więc nie wiem, czy w moim przypadku warto przywiązywać tak dużą wagę do sportu
_________________ "wierzę w Ciebie boś Ty wierna, wszechmocna i miłosierna xD" .....
wiadomo, sciegno achillesowe to gorszy problem niż moje srodstopie w sumie to nikt do konca nie wie co tam się stalo, zadawniona kontuzja która wyszla na jaw dopiero jak zaczelam mocniej forsowac noge przez jakis czas nie moglam chodzic normalnie, rodzice mnie wozili na roznego rodzaju zabiegi i te rzeczy skonczylo się na blokadzie, ale idiota (przepraszam, ale inaczej nie mogę mowic o tym lekarzu od siedmiu bolesci) wbil mi zastrzyk w sciegno i teraz od 4 czy 5 lat nie ruszam wogole duzym palcem u nogi
no nic.. da się z tym zyc jakos, już mi to nie przeszkadza ale wieksze obciazenie, np. skakanie przez dluzej nie wchodzi w gre dlatego jak chodze na aerobik to wybieram tylko te cwiczenia które mi odpowiadaja hehhe ma to swoje plusy na pilatesie z kolei nie ma takiego skakania wiec już calkiem luzik jest polecam! Może i Ty ze swoim achillesem bys się w tym odnalazla
Wysłany: 2007-12-12, 16:51
Polecający: samo się trafiło
Cóż, nie dbam o swoje serce. Palę paierochy, dużo czasu spedzam za kierownicą. Pije coca colę i nietylko. Staram się 2 razy w tygodniu ruszyc swoje lekkie dupsko. Na szczęście ciśnienie mam zbyt niskie i podnosi sie tylko, jak się wkurzę. Generalnie jestem zdrowa....no...może kręgosłup...czuję, że go mam.
Zaproszone osoby: 1
Dołączyła: 21 Sie 2007 Posty: 552
Wysłany: 2007-12-12, 22:07
ja nie pale, nie pije, cwicze, mozna powiedziec ze nawet niezle sie odzywiam tylko nasladowac raczej nie robie tego z mysla o sercu a o dobrym samopoczuciu niedawno mialam badania serca i wszystko jest idealnie no coz cisnienie w normie, zadko sie denerwuje
_________________ Jaki cel ma życie kiedy sensu brak...?
Niech płynie krew w żyłach Twych, rozcieńczona nadzieją przyszłych dni...
Oczy zalane łzami ukazują, jak ludzie się traktują...
Ja przypominam sobie o swoim sercu tylko wtedy, gdy zaczyna mnie ono boleć (ostatnio dość często). Zdecydowanie za dużo stresu i nerwów, a ja strasznie nerwowa jestem.
_________________ One night and one more time
Thanks for the memories
Even though they weren't so great. ;]
_______
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum