czy ktoś z was boryka się z tym samym problemem co ja?
jak, u licha, przytyć?
jeżeli znacie jakiś sprawdzony, zdrowy sposób, to czekam na wszelakie propozycje.
PS. jem całkiem sporo, niestety "chudość" mam najprawdopodobniej genetyczną. Na ostatnich badaniach krwi powiedziano mi, że nie dość że nie mam anemii to jeszcze mogłabym zostac dawcą.
czyli choroba raczej odpada.
niektóre osoby, jak słusznie zauważyłaś, mają chudość w genach, i bez względu na ilość kalorii jakie dostarczają wciąż są chude / szczupłe. mam parę dobrych znajomych z tym problemem, i pomimo wieku już zbliżającego się do 30-tki nadal nie mogą ze swą przeszkadzającą im chudością sobie poradzić. obawiam się więc, że prawdopodobnie i Ty również jesteś na nią skazana.
_________________ egzystuję więc myślę.
niestety to drugie nie wszystkim jest dane.
Zgadzam się całkowicie z przedmówcą...wcinanie kilogramami słodyczy itp. nic nie da, moja kumpela ma podobny problem i to jej nic nie daje...musisz się już z tym pogodzić
Wysłany: 2008-03-10, 19:35
Polecający: dzięki ciekawości
no to ja mam to samo co Ty jem jem jem i nic chuda....i badania takie same...wszystyko w normie...nic nie dam rady zrobić chyba ze tabletki anty. by coś pomogły podobno po nich sie tyje...
chyba ze tabletki anty. by coś pomogły podobno po nich sie tyje...
Zależy, jak są dobrane - jeśli dobrze, to się nie tyje ;]
Poza tym tylko pozazdrościć - Karczoch, kobito, jeśli z Twoim zdrowiem wszystko w porządku, to ciesz się, żeś chuda i nie narzekaj ;] Wiesz, ile kobiet chciałoby się z Tobą zamienić?
Dołączyła: 11 Mar 2006 Posty: 2455 Skąd: Częstochowa
Wysłany: 2008-03-11, 12:15
Polecający: religia tv
sis napisał/a:
mała gosia napisał/a:
chyba ze tabletki anty. by coś pomogły podobno po nich sie tyje...
Zależy, jak są dobrane - jeśli dobrze, to się nie tyje ;]
sranie w banie , nie tyje sie po tabletkach bo one nie mają kalorii, tyje sie od żarcia, wtedy ma sie czasem napady głodu. Moga zatrzymywac wodę ale nie aż tak zeby to było 10 kg. Każda sobie tak tłumaczy , jak przytyje to mówi ze tabletki bierze i wielkie mi usprawiedliwienie ;pp
No a co do samego tematu - jedz kalorycznie, duzo białka , tłuszczów , jedz regularnie ( ok 5 posiłków dziennie) . Mój chłopak próbował takich diet, tyle ze on trenował i jemu potrzebna była masa energii , która potem spalał więc to sie przekładało raczej na formowanie mieśni niż samo "tycie". Ale jeżeli Ty nie trenujesz nic zajadle to po prostu czeste jedzenie i kaloryczne powinno pomóc.
Zresztą dziwny problem bo większośc kobiet cieszy sie z tego ze sa szczupłe i marza o płaskim brzuchu a Ty pewnie go masz i narzekasz ;p
marza o płaskim brzuchu a Ty pewnie go masz i narzekasz ;p
nie narzekam na mój płaski brzuch (który, zaiste, jest przeseksownie płaski xD aczkolwiek chciałabym mieć mały bandzioch ) ino na kościste ramiona i chudaśne nóżki
ale staram się stosować dietę 3500 kalorii, jem zdrowo, ograniczam słodycze, ale zajadam suszone owocki... chyba coś przybieram na wadze. zobaczymy za miesiąc ^^
_________________ Jestem zboczona, a ty mężczyzno, podgatunku, nie wmówisz mi, że to nienormalne.
Powiem Ci że mam podobny problem . Również chciałabym trochę przytyć.ale moim zdanie to wszystko zależy od przemiany materii nad którą nie mamy wpływu.
najlepiej gdybyś się wybrała do jakiegoś trenera, do siłowni, do klubu, w którym jest prowadzony aerobik, siłownia i wtedy razem z dietetykiem poleciliby Ci coś - są takowe konsultacje, więc najlepiej z takowych skorzystać. Wszak są nawet diety na przyrost masy mięśniowej.
_________________ "Dobrze jest, psiakrew, a kto powie, że nie, to go w mordę!"
'A w kominie szurum burum, a na polu wiatr do wtóru, a na chmurze bal do rana, a pogoda rozśpiewana.Zielono mi i spokojnie, zielono mi' wszystko gra
mam kolezanke z takim problemem, objada sie paczkami i innymi slodyczami i ostatnio pochwalila sie ze troche przytyla;) troche zazdroszcze takim osobom, bo ja musze sobie odmawiac... ale z drugiej strony przesada w zadna strone z waga nie jest dobra
"najlepiej gdybyś się wybrała do jakiegoś trenera, do siłowni, do klubu, w którym jest prowadzony aerobik, siłownia i wtedy razem z dietetykiem poleciliby Ci coś - są takowe konsultacje, więc najlepiej z takowych skorzystać. Wszak są nawet diety na przyrost masy mięśniowej."
to jest dobry pomysl, procz diety tez sprobuj
_________________ "Baczność! Do góry ręce. Pan bierze udział w tej piosence!"
tyle, to ja zjadam w tydzień... i niech mi ktoś powie, że życie jest sprawiedliwe ;p
Z tego, co kojarzę z jakichś innych tematów, to jesteś jeszcze w szkole i w trakcie okresu dojrzewania. Jest więc wielce prawdopodobne, że w ciągu paru lat jeszcze przytyjesz, chociażby dlatego, że gospodarka hormonalna jeszcze Ci się nie ustabilizowała. Więc ciesz się póki możesz, wiele bab dałoby się pokroić, żeby mieć taki problem ;]
Jeśli natomiast bardzo Ci Twoja waga przeszkadza, to zgadzam się z Color - skonsultuj się z dietetykiem, on powinien pomóc Ci dobrać dietę właściwą dla Twoich potrzeb.
a przed wybraniem się na konsultacje z dietetykiem, już powinnaś jeść jak najwięcej węglowodanów, białka, tłuszczów - one najszybciej zamieniają się w tkankę tłuszczową
_________________ "Dobrze jest, psiakrew, a kto powie, że nie, to go w mordę!"
'A w kominie szurum burum, a na polu wiatr do wtóru, a na chmurze bal do rana, a pogoda rozśpiewana.Zielono mi i spokojnie, zielono mi' wszystko gra
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum