Karczoch napisał/a:
Bo tacy ludzie też są wiecznie skazani na innych.
nie zgadzam się do końca. w moim bloku mieszka laska która nie widzi, sama chodzi do sklepu, ubiera się, wpisuje kod do domofonu zeby otwozyc drzwi itp
fakt ze wszystko ma wyuczone, wie ile ma zrobić kroków, gdzie złapać się itp no ale sam fakt ze daje rade
Jaka choroba? Mysle, ze rak, bo jest to choroba, na ktora teraz umiera wiekszosc ludzi. Zdecydowanie mozna ja nazwac choroba XXI w, bo zdominowała wszystkie inne. Objawia sie w roznych odmianach (rak płuc, piersi, watroby etc)
A co do ludzi niewidomych, niesłyszacych itp. to jezeli ciagle zyja w tym samym srodowisku, otoczeniu, wiedza gdzie co jets, jak dojsc do jakiegos tam miejsca to jak najbardziej sobie potrafia z tym wszystkim poradzic i mysle, ze nie zawsze musza byc skazani na pomoc drugiej osoby ;]
_________________ "Raz łapię chwile te słodziutkie, choć krótkie. Innym razem te bezpowrotne i ulotne."
Abstrahując już od faktu, że laska to przedmiot, na którym mogą się wesprzeć ludzie mający problemy z chodzeniem, to nie pisaliśmy o niewidomych. Mowa była o ludziach, którzy są i niewidomi, i głuchoniemi.
Karczoch napisał/a:
Bo tacy ludzie też są wiecznie skazani na innych.
nie zgadzam się do końca. w moim bloku mieszka laska która nie widzi, sama chodzi do sklepu, ubiera się, wpisuje kod do domofonu zeby otwozyc drzwi itp
fakt ze wszystko ma wyuczone, wie ile ma zrobić kroków, gdzie złapać się itp no ale sam fakt ze daje rade
tak? a słyszy może?
bo jeżeli słyszy, to chyba nie bardzo czytać potrafisz...
Cytat:
A co do ludzi niewidomych, niesłyszacych itp. to jezeli ciagle zyja w tym samym srodowisku, otoczeniu, wiedza gdzie co jets, jak dojsc do jakiegos tam miejsca to jak najbardziej sobie potrafia z tym wszystkim poradzic i mysle, ze nie zawsze musza byc skazani na pomoc drugiej osoby ;]
ale oni od urodzenia nic nie widzą nic nie słyszą, pomijając już fakt że można sfiksować jak nie wiesz, co się z tobą dzieje, czujesz jakieś zapachy, ból, który jest nie przyjemny ale nie wiesz, co oznacza... a kto cię nauczy w takiej sytuacji jak np. się z toalety korzysta? albo jak się ubrać, w co? albo jak sobie herbatę zrobić?
ciekawa też jestem co pojmujesz pod "to samo środowisko" - własny pokój, dom, osiedle?
aha, no i z "czym wszystkim" poradzić? z gotowaniem, sprzątaniem, załatwianiem się, myciem, robieniem zakupów?
Karczoch, no tam masz racje ;] jesli chodzi o ludzi, ktorzy nie woidza nie słysza od urodzenia, ja bardziej skupiłam sie na lidziach ktorzy po wypadkach lub po chorobach stracili te zmysły ;] ALe dokłanie, jesli chodzi o tych ktorzy zyja z taka swiadomoscia od urodzenia to jest trudna sparwa, ale sa przypadki, gdzie ludzie dobrze sobie radza ale sa tez takie gdzie kompletnie nie potrafia z tym zyc, niestety
_________________ "Raz łapię chwile te słodziutkie, choć krótkie. Innym razem te bezpowrotne i ulotne."
szczerze mówiąc o takich nie słyszałam... znasz może?
BabciaKartoflan napisał/a:
Karczoch, no tam masz racje ;] jesli chodzi o ludzi, ktorzy nie woidza nie słysza od urodzenia, ja bardziej skupiłam sie na lidziach ktorzy po wypadkach lub po chorobach stracili te zmysły ;]
no właśnie, bo to totalnie dwie różne rzeczy osoba która straciła te zmysły po wypadku jednak wie, co to ból, krzak, jak herbatę się robi i co to jest, co to jest jedzenie i po co się je i takie tam podstawowe rzeczy...
szczerze mówiąc o takich nie słyszałam... znasz może?
osobiscie nie, ale nie raz słyszy sie w Tv o takich ludziach, ktorzy sabie dobrze radza z pomoca innych , alesobie radza. Poza tym moze kiedys słyszłałas o tej fundacji Anny Dymnej ? Przeciez tam sa osoby, ktore straciły te zmysły jeszcze przed narodzeniem ;]
_________________ "Raz łapię chwile te słodziutkie, choć krótkie. Innym razem te bezpowrotne i ulotne."
nigdy sie nad tym nie zastanawiałam, nie wyobrażałam sobie że moge kiedykolwiek być na coś chora, bo jak, dlaczego ? do czasu gdy trafiłam do szpitala, dretwienie palców, podejrzewali, że wyląduję na wózku inwalidzkim, nic o tym nie wiedziałam, dowiedziałam sie dopiero jak wykluczyli tą chorobę u mnie [nie pamietam jak sie nazywa] wtedy po pobycie w szpitalu i usłyszeniu co mi groziło dotarło, że to ja też mogę być chora, i nie ma choroby której bym sie nie bała, paskudztwo.
[ Dodano: 2008-07-19, 13:55 ]
Karczoch napisał/a:
BabciaKartoflan napisał/a:
Karczoch, no tam masz racje ;] jesli chodzi o ludzi, ktorzy nie woidza nie słysza od urodzenia, ja bardziej skupiłam sie na lidziach ktorzy po wypadkach lub po chorobach stracili te zmysły ;]
no właśnie, bo to totalnie dwie różne rzeczy osoba która straciła te zmysły po wypadku jednak wie, co to ból, krzak, jak herbatę się robi i co to jest, co to jest jedzenie i po co się je i takie tam podstawowe rzeczy...
ale to przecież też okropne gdy straci sie te zmysły z powodu jakiegos wypadku, ja np nie wyobrazam sobie ze teraz bym nic nie widziala nie slyszała nie potrafiła mówić, okropność chyba nie byłabym na tyle silna żeby normalnie funkcjonować jak 'kiedyś'
Karczoch napisał/a:
BabciaKartoflan napisał/a:
Karczoch, no tam masz racje ;] jesli chodzi o ludzi, ktorzy nie woidza nie słysza od urodzenia, ja bardziej skupiłam sie na lidziach ktorzy po wypadkach lub po chorobach stracili te zmysły ;]
no właśnie, bo to totalnie dwie różne rzeczy osoba która straciła te zmysły po wypadku jednak wie, co to ból, krzak, jak herbatę się robi i co to jest, co to jest jedzenie i po co się je i takie tam podstawowe rzeczy...
ale to przecież też okropne gdy straci sie te zmysły z powodu jakiegos wypadku, ja np nie wyobrazam sobie ze teraz bym nic nie widziala nie slyszała nie potrafiła mówić, okropność chyba nie byłabym na tyle silna żeby normalnie funkcjonować jak 'kiedyś
ależ oczywiście że tak, tylko dla mnie przynajmniej to sie wydaje byc trochę nieporównywalne z byciem niewidomym i niesłyszącym od urodzenia.
taka osoba musi się czuć jak jakiś obcy w wyimaginowanym świecie... nie umiem sobie tego wyorbazić.
ależ oczywiście że tak, tylko dla mnie przynajmniej to sie wydaje byc trochę nieporównywalne z byciem niewidomym i niesłyszącym od urodzenia.
taka osoba musi się czuć jak jakiś obcy w wyimaginowanym świecie... nie umiem sobie tego wyorbazić.
Niby tak, ale w tej sytuacji masz o tyle "łatwiej" (o ile w ogóle można porywać się na użycie tego słowa), że nie masz porównania. Nie wiesz, co straciłaś, bo nigdy nie posiadałaś tych zmysłów. Osoba pozbawiona ich od urodzenia od początku uczy się poznawać świat w inny sposób i radzić sobie w nim. Ktoś, kto stracił wzrok i słuch pod wpływem jakichś urazów, doświadczywszy już, co znaczy widzieć i słyszeć, nie osiągnie już tak doskonałej biegłości w posługiwaniu się innymi zmysłami. To jak z uczeniem się migowego (albo każdego innego języka) - ktoś, kto uczy się go jako języka dodatkowego, w nieco starszym wieku, nigdy nie będzie migał tak perfekcyjnie, jak dzieci głuchych rodziców, uczone go od urodzenia.
Stojąc przed cokolwiek prawdopodobną szansą na nią, głuchoty też się boję.
_________________ Częściej patrzę się na wschód
Chłopiec z rysunkową teczką
Kęsy zimowego słońca
Chłopiec zjada łyżeczką
Myslę, że najgorszy jest paraliż, brak możliwości chodzenia, ślepota.
Oprócz tego wszelkie deformacje -nie potrafię wymienić nazw tych chorób, ale pewnie widzieliscie ludzi ze strasznymi naroślami na twarzy czy ciele, tak strasznymi, ze dotknięte nimi osoby bardziej przypominają potwory niż ludzi
Karczoch napisał/a:
ależ oczywiście że tak, tylko dla mnie przynajmniej to sie wydaje byc trochę nieporównywalne z byciem niewidomym i niesłyszącym od urodzenia.
taka osoba musi się czuć jak jakiś obcy w wyimaginowanym świecie... nie umiem sobie tego wyorbazić.
A ja myślę, że dużo gorzej ma właśnie człowiek, który widział i stracił wzrok -tak jak napisała sis ktoś kto od urodzenia nie widzi, nie wie co stracił, a osoba, która do tej pory żyła normalnie, aktywnie, udzielała sie towarzysko nagle jest skazana na bycie kaleką i rezygnacje ze wszystkiego.
Podziwiam osoby, które mimo takich sytacji potrafią żyć i odnajdywać radość, ja z pewnoscią bym się zabiła
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum