Bardzo chciałabym mieć kręcone włosy.
Próbowałam papilotów - nie wychodzą iż mam za gęste i za krótkie włosy.
Lokówka jest za bardzo czasochłonna, żeby jej codziennie używać.
Nie wiem co mam zrobić...
Trwała odpada bo sie nie opłaca. Zresztą mam dopiero 13 lat.
Wie ktoś może jak pocieniować samemu włosy.?
Podobno niektórym osobom po cieniowaniu zaczynają się kręcić.
Ehh.....
Dołączyła: 16 Lip 2007 Posty: 447 Skąd: mam wiedzieć
Wysłany: 2007-07-24, 19:24
Nie wiem gdzie to usłyszałaś że po cieniowaniu się kręcą włosy?
NIE! Jeśli masz proste włosy
TAK! Jeśli są kręcone- ale to oczywiste.
Włosy kręcone i falowane mają to do siebie ze cieniowanie nadaje lekkość lokom które są w górnej partii głowy . Zresztą cieniowanie właśnie ma to do siebie że włosy staja się lżejsze i podatne na układanie.Nawet te proste.
A jeśli masz proste ale łatwo się układają to może wgniataj w nie piankę do włosów.
A czemu trwała się nie opłaca?
A może styling?
To coś jak trwała tylko że bez użycia chemii ?
Jeśli lokówka pochłania ci czas to może zasypiaj z wałkami na głowie.
_________________ gdy w sercu nosisz złość
zanim wyjdziesz stąd zraniony
zostaw wojnę bo,
bo dokończyć ją możemy kiedy wrócisz tu,
tylko wróć
No tak, nie każdy ma to szczęście, mieć kręcone włosy.
A może zaczną Ci się z czasem kręcić? Ja jak byłam młosza, to miałam włosy proste jak .. druty (:hyhy:), a teraz mam kręcone, że hoho Poczekaj trochę, a jak nie zaczną się kręcić - zrobisz sobie trwałą. A lokówkę odradzam - zniszczy Ci włosy.
Niektórym osobom po cieniowaniu zaczynają się obrzydliwie wykręcać, a nie kręcić.. Zakładaj papiloty, a jak się nie da czekaj aż trochę odrosną i wtedy.
Wysłany: 2007-07-25, 08:20
Polecający: Dzięki Google i Mojej Wyobraźni
Wiesz co .... ja mam takie włosy ze albo musze je prostowac ( od tego mam zniszczone ) albo musze je na pianke brac I robie to w ten sposob ze najpierw myje włoski , pozniej biore pianke ktora nadaje objetosci włosom a nastepnie wgniatam ta pianke w włosy i robie tak zeby był falowane pozniej je susze i jeszcze raz biore pianke ale juz mniej i sa pozniej okej Sa pokrecone i ladnie to wyglada
Ja mam swoje krecone wlosy i odkrylam to dopiero w tamtym roku na wakacje!!!! Każda moja kumpela sie nimi zachwyca!!! Wiesz co mozesz jeszcze zrobic, zapuść włosy i po umyciu nie rozczesuj ich, ja tak zrobilam i wtedy właśnie odkrylam, ze mam kręcone.. !!! Może i u Ciebie tak bedzie?! W kazdym bądź razie spróbuj!!!! Ale u mnie jest też taka sprawa, ze moj tata ma kręcone włosy i to mozliwe, ze mam po Nim!!! Jak spróbujesz napisz co i jak z tymi Twoimi włoskami...??? Pozdro
ja już swoje loki nie rozczesywałam przez trzy miesiące jakoś mi grzebień nie potrzebny, po umyciu włosów stosuje odżywkę do kręconych włosów i tyle, nie mam żadnych kołtunów albo poplątanych włosów. Natomiast po użyciu grzebienia mam szopę na głowie , dlatego się go wystrzegam
_________________ "Dobrze jest, psiakrew, a kto powie, że nie, to go w mordę!"
'A w kominie szurum burum, a na polu wiatr do wtóru, a na chmurze bal do rana, a pogoda rozśpiewana.Zielono mi i spokojnie, zielono mi' wszystko gra
Wysłany: 2007-08-01, 17:19
Polecający: Dzięki Google i Mojej Wyobraźni
Hmmmm ja nigdy nie mialam problemow takich jak np. kołtuny czy cos w tym stuly ... Ja z natury mam puszyste włosy ktore sie pusza po kazdym umyciu głowy .. wiec traktuje je pianka i je ugniatam i tak zostawiam zeby wyschły .
Podobno niektórym osobom po cieniowaniu zaczynają się kręcić.
- bzdura, po cieniowaniu nie zaczną Ci się włosy kręcić - musisz znaleźć inny sposób - ewentualnie wybierz się do fryzjerki, ona Ci poradzi, co będzie najlepszym rozwiązaniem dla Ciebie. Może zdecydujesz się na headline?
goga napisał/a:
może zasypiaj z wałkami na głowie
moja znajoma tak próbowała, bo tygodniu zdecydowała się na trwałą, nie mogła po prostu patrzeć na wałki
SweetHeart napisał/a:
kołtuny czy cos w tym stuly ...
na szczęście, ja także nie miałam nigdy z tym problemu, jak dobrze
SweetHeart napisał/a:
wiec traktuje je pianka i je ugniatam i tak zostawiam zeby wyschły
a ja jak już stosuję piankę to na suche włosy i w suche wgniatam, będę musiała spróbować na mokre tyle, że za pianką nie przepadam aż tak, by używać jej każdego dnia.
_________________ "Dobrze jest, psiakrew, a kto powie, że nie, to go w mordę!"
'A w kominie szurum burum, a na polu wiatr do wtóru, a na chmurze bal do rana, a pogoda rozśpiewana.Zielono mi i spokojnie, zielono mi' wszystko gra
Wysłany: 2007-08-01, 17:44
Polecający: Dzięki Google i Mojej Wyobraźni
Ja nie uzywam kazdego dnia .. ale trzeba teraz wyprobowac Twoj sposob a suche włoski , zaraz śmigam myć głowke i sie okaze jutro rano :) Bo mam juz dosc prostowania włoskow bo sa strasznie zniszczone nawet te smieszne zele do prostowania nic nie daja . Bo jak jest mglisto i wilgotno i to i tak sie same pokreca i wtedy na marne jest prostowanie
Mi jak wlosy wyschna calkowicie, to delikatnie moczę je woda i wcieram brylantyne!! Ona utrwala loki i trzymają sie one nawet 2 dni (wiadomo trzeba co jakis czas znowu naniesc niewielka ilosc brylantyny). Pozdrawiam
Wysłany: 2007-08-04, 11:47
Polecający: Dzięki Google i Mojej Wyobraźni
Mam brylantyne ale po niej mam tluste wlosy .. jakas do dupy ona jest.. Fajnie sie włosy nablyszczaja ale co z tego jak mam po tym wlosy tuste mimo ze po umyciu je wymodelowalam
Ja po brylantynie nigdy nie mam tłustych włosów!!!! SweetHeart moze zależy jakiej używasz, bo są różne!!! Bo są super mocne, mocne itd!!! To tez moze zależeć od tego!!!!!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum